Wyścig, choć zapowiadał się na emocjonujący, okazał się dość monotonny, bez zmiany losów rywalizacji na tym wymagającym obiekcie przez samochód bezpieczeństwa, mimo jego obecności. Australijczyk z McLarena wykorzystał swoją szansę, wyprzedzając rywali dzięki precyzyjnej jeździe i korzystając z kary nałożonej na Maxa Verstappena. Verstappen, mimo świetnego startu, otrzymał pięciosekundową karę za ominięcie szykany na pierwszym okrążeniu, co zmusiło go do zmiany strategii i ostatecznie pozbawiło szans na zwycięstwo.
Piastri, utrzymując stałe tempo, wyszedł z pit-stopu przed Holendrem, kontrolując wyścig aż do mety. Charles Leclerc z Ferrari zajął trzecie miejsce, prezentując stabilne tempo, ale nie był w stanie zagrozić dwóm liderom, co podkreśliło różnice w osiągach bolidów na tym etapie sezonu. Rywalizacja w czołówce nie dostarczyła widzom wielu emocji, a kluczowe były decyzje strategiczne i zarządzanie oponami. Piastri, jadąc bezbłędnie, utrzymywał Verstappena w odległości około pięciu sekund. Jego zwycięstwo w Dżuddzie nie tylko zapewniło mu cenne punkty, ale także ugruntowało jego pozycję jako jednego z faworytów do tytułu w sezonie 2025.
Incydenty na starcie i strategiczne decyzje
Wyścig rozpoczął się od dynamicznej walki, która szybko przerodziła się w chaos na pierwszych okrążeniach. Max Verstappen dobrze ruszył, ale Oscar Piastri zaatakował po wewnętrznej w pierwszym zakręcie, zmuszając Holendra do wyjazdu poza tor, co ostatecznie spowodowało 5-sekundową karę dla Holendra, która miała kolosalne znaczenie dla losów wyścigu.
W tle doszło do kolizji między Pierre’em Gaslym a Yukim Tsunodą w czwartym zakręcie, gdy Francuz próbował wyprzedzić po zewnętrznej, co zakończyło się wycofaniem obu kierowców i wyjazdem samochodu bezpieczeństwa. Neutralizacja pozwoliła kilku kierowcom, takim jak Jack Doohan, Esteban Ocon czy Gabriel Bortoleto, na szybką zmianę opon, co miało wpływ na ich późniejsze strategie.
Verstappen, mimo prowadzenia, musiał uwzględnić karę w swoim pit-stopie, co dało Piastriemu szansę na przejęcie inicjatywy. Lando Norris, startujący na twardszych oponach, próbował odrabiać straty, ale jego manewry, zwłaszcza w walce z Lewisem Hamiltonem, pokazały momentami brak doświadczenia, choć ostatecznie przebił się przed Brytyjczyka i Andreę Kimiego Antonelliego.
Walka w środku stawki i kluczowe pit-stopy
Okno pit-stopów rozpoczęło się od zjazdu Olivera Bearmana na 19. okrążeniu, a zaraz po nim na zmianę opon zdecydowali się Piastri, George Russell i Antonelli. Australijczyk idealnie wyczuł moment, wychodząc z alei serwisowej przed bolidami Williamsa i notując szybkie okrążenia, które pozwoliły mu utrzymać przewagę nad Verstappenem, który zjechał na 22. okrążeniu. Charles Leclerc, najdłużej zwlekający z pit-stopem, pojawił się w boksach na 30. okrążeniu, wracając na tor z lepszym tempem niż Russell, co pozwoliło mu wyprzedzić Mercedesa.
\W środku stawki Williamsy prowadziły swoją procesję, z Carlosem Sainzem i Alexem Albonem przebijającymi się przez wolniejszych rywali, takich jak Lance Stroll czy Nico Hülkenberg, których opony traciły przyczepność. Zespół zastosował taktykę zespołową, prosząc Sainza o spowolnienie, by Albon mógł skorzystać z DRS-u i obronić się przed Isackiem Hadjarem na świeższych oponach, co zapewniło Williamsowi cenne punkty i awans na piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów.
Niektóre strategie okazały się jednak chybione. Jack Doohan i Gabriel Bortoleto, którzy postawili na wczesne pit-stopy, znaleźli się na końcu stawki, a Australijczyk musiał zaliczyć dodatkowy zjazd. Liam Lawson, mimo dobrego tempa, otrzymał po wyścigu karę za ominięcie pierwszego zakrętu w walce z Doohanem, co zmusiło go do desperackiej obrony przed Fernando Alonso i bolidami Haasa, podkreślając, jak kosztowne mogą być błędy w Formule 1.
Lando Norris gonił podium, ale bez sukcesu
Lando Norris, który najdłużej jechał na twardszych oponach, zjechał na pit-stop na 35. okrążeniu, po czym rozpoczął serię szybkich okrążeń, próbując zdobyć miejsce na podium. Brytyjczyk szybko dogonił George’a Russella, wyprzedzając go na 38. okrążeniu, a trzy okrążenia później znalazł się tuż za Charlesem Leclerkiem, jednak zabrakło mu czasu, by zagrozić kierowcy Ferrari. Ostatecznie Norris ukończył wyścig na czwartym miejscu, co było solidnym wynikiem, ale nie spełniło jego ambicji.
W końcówce pojawiły się drobne kontrowersje, gdy Norris został zbadany przez sędziów za przekroczenie białej linii przy wyjeździe z alei serwisowej, ale incydent nie przyniósł konsekwencji. Za jego plecami Russell, Antonelli i Hamilton zajęli miejsca od piątego do siódmego, każdy w pewnym sensie odizolowany od reszty stawki, co pokazało, jak trudne jest przebijanie się przez stawkę na torze w Dżuddzie.
Wyścig zakończył się bez większych zmian w klasyfikacji, z Piastrim pewnie zmierzającym po zwycięstwo, a Verstappenem i Leclerkiem na podium. Williams dzięki punktom Sainza i Albona umocnił się w klasyfikacji konstruktorów, podczas gdy Hadjar, Lawson, Bearman, Ocon, Hülkenberg, Stroll, Doohan i Bortoleto zamknęli stawkę. Grand Prix Arabii Saudyjskiej 2025 nie przejdzie do historii jako emocjonujące widowisko, ale dla Piastriego było kluczowym krokiem w walce o mistrzostwo Formuły 1.
The top 🔟 is in!
Here are your points scorers from the Saudi Arabian Grand Prix 👇#F1 #SaudiArabianGP pic.twitter.com/07tBkbZg3f
— Formula 1 (@F1) April 20, 2025