Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Azerbejdżanu: Valtteri Bottas z PP, Ferrari nadal bez sposobu na Mercedesa [Podsumowanie]

Valtteri Bottas z Mercedesa nieoczekiwanie został zdobywcą pole position w Azerbejdżanie. Fin pokonał swojego zespołowego partnera, Lewisa Hamiltona, o zaledwie 0,059 s. Ponownie oczekiwaniom nie sprostała Scuderia Ferrari, Sebastian Vettel był dopiero trzeci a Charles Leclerc rozbił swój bolid w trakcie Q2. W kwalifikacjach działo się bardzo wiele i dlatego tym razem postaramy się Wam przybliżyć każdy segment.

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport / 2019 był zdecydowanie najlepszym rokiem Valtteriego

Weekend w Baku bardzo źle rozpoczął dla Williamsa. Po uszkodzeniu bolidu Russella w 1. treningu w wyniku „spotkania” ze studzienką, tym razem Robert Kubica rozbił swój samochód w pierwszym segmencie czasówki. Niespodziewanie Pierre Gasly z Red Bulla okazał się najszybszy w Q1, choć jego czas i tak nic nie zmienia. O karze dla Francuza pisaliśmy tutaj.

Niestety podobny los do polskiego kierowcy spotkał Charlesa Leclerka z Ferrari. Monakijczyk rozbił swój samochód w tym samym miejscu toru w środkowej fazie Q2. Był to olbrzymi cios, ponieważ jak się okazało jego rezultat na pośredniej mieszance zagwarantował mu awans do Q3 i najprawdopodobniej gdyby nie błąd, to miałby ogromną szanse pokonać Mercedesy w kwalifikacjach. Najprawdopodobniej Leclerc ruszy do wyścigu z 9. pola (ze względu na karę Antonio Giovinazziego), jednak stnaie się tak pod warunkiem jeśli nie zajdzie konieczność wymiany np. skrzyni biegów lub innych podzespołów, co naruszyłoby też przepisy parku zamkniętego i zmusiło go np. do startu z pit-lane.

Valtteri Bottas nie imponował szybkością na początku weekendu wyścigowego w Baku, ale w kluczowym momencie zdołał wszystkich zaskoczyć. Nikt nie spodziewał się, że Fin będzie w kwalifikacjach przed Lewisem Hamiltonem i to zaledwie 0,059 sekundy. Sebastian Vettel z Ferrari bronił honoru swojej ekipy i próbował nawiązać walkę z kierowcami Mercedesa, ale ostatecznie stracił 0,3 s. Niemiec już w Q2 skarżył się na problemy z oponami, których nie był w stanie odpowiednio dogrzać. Bardzo dziwne, ponieważ jeszcze w 3. treningu przed kwalifikacjami wszystko było w porządku i zapowiadało się na bezpieczną przewagę Scuderii nad resztą stawki.

Z dobrej strony pokazał się Max Verstappen z Red Bulla, który był najszybszy w Q2. Najprawdopodobniej gdyby nie wezwanie na ważenie w samej końcówce Q3, to udałoby mu się wykonać jeszcze jedno szybkie okrążenie. Na pewno tempo stajni z Milton Keynes oraz osiągi silnika Hondy napawają optymizmem i tym samym zwiastują dobry wyścig. Kto wie? W Baku może zdarzyć się absolutnie wszystko. Jednak pierw szczegółowo opowiemy Wam o przebiegu kwalifikacji w kraju Azerów.

Q1

Pod koniec Q1 Kubica w najciaśniejszej szykanie po podbiciu samochodu na tarce ostatecznie skończył całym przodem w bandzie. Całe szczęście, że Polakowi nic się nie stało, lecz jego start w niedzielnym wyścigu stoi pod znakiem zapytania. Jeśli uszkodzenia są rozległe to zespół nawet, gdyby miał części to nie wyrobić się ze wszystkim. Jeśli im się uda, to najprawdopodobniej kierowca Williamsa rozpocznie wyścig z alei serwisowej.

Pozostałe zespoły ukończyły kwalifikacje bez większych problemów, jedynie Lance Stroll z Racing Point miał mały kontakt ze ścianą, lecz nie doszło do poważnych uszkodzeń. Pierre Gasly choć wystartuje z pit-lane to uzyskał najlepszy czas Q1 i był o 0.091 sekundy szybszy od Charlesa Leclerka. Kierowca Red Bulla może jutro zapewnić nam widowisko. Daniel Ricciardo z Renault rzutem na taśmę ukończył kwalifikacje na 15. miejscu, wykręcając swój najlepszy czas na ostatnim okrążeniu. Lewis Hamilton i Nico Hulkenberg przestrzelili zakręt nr 8 (przy ślepej uliczce), dlatego dwukrotnie byli „winowajcami” pojawienia się żółtej flagi.

Q2

Po kilkunastu minutach opóźnienia ze względu na prace porządkowe po wypadku Kubicy rozpoczęto drugą część kwalifikacji. Przebiegała bez żadnych problemów aż do wypadku Charlesa Leclreka, który w tym samym miejscu co Kubica rozbił swój bolid. Być może w przypadku Ferrari powodem były niedogrzane pośrednie opony, gdyż wcześniej Vettel miał już poślizg w tym samym zakręcie i dosłownie na centymetry przeszedł obok ściany.

Q2 przedłużyło nam się o ponad 20 minut i zaraz po wznowieniu widzieliśmy, że kierowcy mają problem z temperaturą opon i zacienionymi miejscami toru. Daniil Kvyat z Toro Rosso zaliczył kontakt ze ścianą na 3. zakręcie, lecz wyszedł z tego szczęśliwie bez większych strat. Zakręt nr 8 również sprawił kierowcom wiele problemów i tak na przykład Magnussen z Haasa musiał opuścić tor i zrobić mały piruet, aby powrócić do walki.

Renault pożegnało się z kwalifikacjami, gdyż Ricciardo nie zdołał pokonać dobrego kółka i stracił do Antonio Giovinazziego z Alfy Romeo dokładnie 0.094 sekundy. Najpewniej pojechał Max Verstappen i nie czuł się zagrożony po wznowieniu sesji. Leclerc mimo, że rozbił bolid to czas, który uzyskał zagwarantował mu awans do czołowej dziesiątki, lecz nie wiadomo czy nie będzie startował z alei serwisowej.

Q3

Najlepszy czas ustanowił finalnie Valtteri Bottas z Mercedesa, tym samym ustanowił też nowy rekord toru. „Latający Fin” był zaledwie o 0.059 sekundy był szybszy od Lewis Hamiltona. Na ostatnim okrążeniu zapowiadało się, że Sebastian Vettel ustanowi najlepszy czas i zgarnie pierwsze PP w sezonie, lecz ostatecznie brakło 0,3 sekundy.

Zaskoczeniem może być tak dobre tempo Maxa Verstappena, który ostatecznie skończył na P4 – strata nieco ponad 0.2 sekundy do Vettela wygląda imponująco. Być może gdyby nie wezwanie do ważenia bolidu, to udałoby się awansować o jedno „oczko”. Również pozytywnie zaskoczył Daniil Kvyat z Toro Rosso. Rosjanin ustanowił niezły czas, wskakując na P6 po zaledwie jednym okrążeniu pomiarowym. Na pewno to dobry wynik dla Hondy, ponieważ dowodzi, że ich druga specyfikacja silnika jest ogromnym krokiem milowym. Sergio Perez z Racing Point osiągając 5. lokatę udowodnił, że świetnie czuje się w Baku. Lando Norris z McLarena ponownie okazał się lepszy od Carlosa Sainza.

W walce o pole position brakowało Charlesa Leclerka, który po treningach wykazywał znacznie lepsze czasy od Vettela i gdyby nie błąd z Q2 to byłby głównym faworytem. Monakijczyk żałował swojego błędu i zapewne jutro zrobi wszystko, aby powetować sobie niepowodzenie. Duży wpływ na wyniki miało opóźnianie sesji, gdyż o tej porze tor był znacznie chłodniejszy i w niektórych miejscach był nieprzewidywalny. Być może taka sytuacja bardziej odpowiadała Mercedesowi, który zazwyczaj woli jak temperatura jest niska. Ferrari wręcz preferuje upały!

Rywalizacja pomiędzy samochodami Mercedesa może być ciekawa w niedzielę, bo na plecach będą mieć Sebastiana Vettela i Maxa Verstappena. Charles Leclerc może dostarczyć dobrej walki, startując z niższej pozycji i próbując jak najszybciej dotrzeć do czołówki.

Jutro wyścig rozpocznie się o godz. 14:10 czasu polskiego. Będziecie oglądać? Czy Mercedes przełoży swój 60. pierwszy rząd w historii na czwarty dublet z rzędu? Kto może im przeszkodzić? Dajcie znać w komentarzach na naszym Facebooku!

Okrążenie Valtteriego Bottasa

Wyniki kwalifikacji

Oceń nasz artykuł!
\
Reklama