Wcześniej Argentyna gościła królewską klasę w latach 1953-1998. Ostatnie Grand Prix wygrał Michael Schumacher. Wyścig jednak został usunięty z powodów finansowych oraz braku modernizacji toru w Buenos Aires.
Po dwóch dekadach, nowy Minister Sportu i Turystyki w Argentynie, Matias Lammens, ponownie chce ściągnąć Formułę 1 do swojego kraju. – Chcemy, aby F1 ponownie u nas zagościła w ciągu kilku następnych lat. Dla Argentyny byłoby to bardzo interesujące ze sportowego oraz turystycznego punktu widzenia – powiedział dla InsideRacing.
Podle tamního ministra sportu by Argentina chtěla návrat GP F1. pic.twitter.com/cze6mgkj1j
— GPF1 (@GPF1cz) January 24, 2020
Obecnie południowoamerykańskie państwo szuka prywatnych inwestorów, którzy pomogliby w realizacji tych planów. – Jest to znacząca i droga inwestycja. Jednak uważam, że możemy ją zrealizować z pomocą prywatnych sponsorów – powiedział Lammens. Obecnie o wejście do kalendarza Formuły 1 stara się również między innymi Arabia Saudyjska. Trwają prace budowlane nad nowym obiektem w Qiddiyach.
Saudi Arabia’s future F1 plans continue to unfold, with a dedicated circuit designed by former driver Alex Wurz to be built at Qiddiya, just outside Riyadh. #f1i #newsroom https://t.co/fLARTAW39R pic.twitter.com/ATYJFqvek5
— F1 and Coffee🏎🎤🇺🇸 (@F1Coffee) 18 stycznia 2020
Inne wielkie projekty
Oprócz tego, do kalendarza w najbliższym sezonie dołączy między innymi pierwsze w historii GP Wietnamu. Niedawno na oficjalnym profilu Formuły 1 na Instagramie pojawiły się zdjęcia z bieżących prac w Hanoi. Kompleks już robi dobre wrażenie, o czym wspominaliśmy nie tak dawno. Ponadto trwają również intensywne zmiany w projekcie toru w Miami. Obecnie projektanci i organizatorzy – we współpracy z mieszkańcami – starają się wypracować kompromis, który będzie zadowalał obie strony.
Na ten moment nie pojawiła się żadna data. Zatem najprawdopodobniej temat planu powrotu GP Argentyny do kalendarza będzie jeszcze wracał.