Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

McLaren MP4-X: Jak przed laty powstał futurystyczny koncept F1?

Minęło już ponad sześć lat od powstania futurystycznego projektu stajni z Woking. W 2015 roku McLaren mimo nie najlepszych wyników osiąganych na torach F1 podzielił się z fanami ciekawym konceptem mającym przewidzieć, jak będzie wyglądała przyszłość ścigania na najwyższym poziomie. W związku z nadchodzącą, jedną z największych w historii zmianą w regulacjach, chcemy przypomnieć jeden z najciekawszych „concept carów” w historii królowej sportów motorowych. McLarena MP4-X porównamy też z bolidami, które goszczą już w garażach zespołów w 2022 roku.

Fot. McLaren / McLaren MP4-X Koncept

McLaren MP4-X. Jak w Woking narodził się koncept?

McLaren od zawsze, czy to w budowie aut drogowych czy w motorsporcie, kojarzył się z innowacjami i najnowszymi technologiami. Tak było również i tym razem gdy w grudniu 2015 roku projektanci z Woking postanowili spojrzeć w przyszłość z zamierzeniem stworzenia projektu mającego obrazować potencjalny wygląd bolidów za kilka lub kilkanaście lat. Głównym założeniem dla, którego powstał koncept McLaren MP4-X było wykorzystanie technologii, która w tamtym czasie była już dostępna, jednak jej stopień rozwoju był jeszcze zbyt wczesny. Miał to być pokaz możliwości techniki i inżynierii.

Tym sposobem po kilku latach od zaprojektowania futurystycznego bolidu stajemy przed opcją porównania ówczesnej fantazji projektantów z samochodami, które wyjadą na tor po zmianie regulacji. Wydawałoby się, że to w końcu tylko kilka lat, ale musimy sobie uświadomić, ile się od tamtego czasu wydarzyło. Zmiana właściciela serii F1, liczne zmiany regulaminu technicznego, rosnący nacisk na ekologię, zmiany w trendach motoryzacyjnych, ogromny przyrost liczby fanów i wiele innych czynników, których zwyczajnie nie dało się przewidzieć. Czas upłynął nieubłaganie szybko. Odpowiedzmy sobie więc na pytanie: czy, albo raczej w jakich aspektach McLaren przewidział przyszłość?

Jakie elementy dzisiejszej F1 udało się przewidzieć tworząc koncept McLaren MP4-X?

Wbrew pozorom projektanci lub raczej w przypadku tego projektu – wizjonerzy zaimplementowali w tym koncepcie wiele powszechnych dzisiaj rozwiązań. Poniżej przyjrzymy się poszczególnym z nich.

Ochrona głowy kierowcy

Rozwiązanie z McLarena MP4-X, mimo że jest podobne bardziej do „aeroscreenu” znanego z IndyCar niż do systemu Halo, wprowadzonego w sezonie 2018 obrazuje nam jedną zasadniczą kwestię: dodatkowa ochrona głowy musi być taka lub inna. O tym, że sam kask to za mało przekonało się już wielu kierowców w historii Formuły 1. Często niestety z tym najgorszym, tragicznym skutkiem. Okres, w którym pokazano model MP4-X pokrył się z czasem, kiedy dosyć mocno rozwijano i dyskutowano nad rozwiązaniami mającymi podnieść bezpieczeństwo kierowcy. Już kilka miesięcy później Ferrari przetestowało pierwszy prototyp systemu Halo w samochodzie Kimiego Raikkonena. Red Bull także przeprowadził eksperyment z własnym „aeroscreenem”. 

Projektanci z Woking nie dość, że postawili na bezpieczeństwo, dodatkowo zamknęli kokpit. Warto też wspomnieć, że takie rozwiązanie uzupełnia też aerodynamikę bolidu dając lepszy przepływ powietrza dookoła niego. Mimo zmienionej formy systemu, musimy przyznać pierwszy punkt McLarenowi. Obecny system już niejednokrotnie udowodnił, że świetnie spełnia swoją funkcję, a Brytyjczycy dodali do bolidu osłonę głowy kierowcy już w 2015 r. 

Koncept McLaren MP4-X

Fot. McLaren / McLaren MP4-X

Efekt przypowierzchniowy – wielki powrót do F1

Projektując swój koncept McLaren zwrócił także uwagę na istotny aspekt techniczny. Koncept MP4-X ma korzysta bowiem z niespotykanej w tamtych czasach podłogi w, której zastosowano efekt przypowierzchniowy. Jest to zjawisko polegające na przyssaniu się powierzchni do podłoża w momencie w, którym znajduje się ona bardzo blisko ziemi. Wszystko wskutek odpowiedniego opanowania powietrza i obniżenia ciśnienia pod podłogą.

Regulamin techniczny z 2022 r. nie jest jednak pierwszym przypadkiem zastosowania go w Formule 1. Inżynierowie wpadli na wykorzystanie efektu przypowierzchniowego już pod koniec lat 70. Użycie tego zjawiska nie poszło jednak w dobrą stronę. Stosowanie go zostało zakazane ze względu na bezpieczeństwo kierowców.

Często jego wykorzystanie było naginane do granic możliwości, dawało to duże prędkości w zakrętach ale było niezwykle niebezpieczne po utraceniu kontroli nad pojazdem, którego w takiej sytuacji praktycznie nie udało się uratować. Jednakże przy obecnych standardach bezpieczeństwa oraz odpowiednim dostosowaniu regulacji powrócono do tego rozwiązania. Sezon 2022 oznaczać będzie wielki powrót efektu przypowierzchniowego. Oznacza to również kolejny aspekt w, którym projektanci z Woking nie mylili się, co do przyszłości ścigania na najwyższym poziomie.

Osłona kół i felg

McLaren postanowił również osłonić koła nadkolami oraz kołpakami. Pierwsze z nich kompletnie niszczą odwieczną ideę konstrukcyjną Formuły 1. Królowa motorsportu od zawsze była kategorią open-wheel i taka zmiana zapewne nie miałaby zbyt wielu zwolenników. Zakrycie felg ma być jednak elementem wcześniej wspomnianej regulacyjnej zmiany.

Na sezon 2022 jest to obowiązkowe rozwiązanie, które zespoły mają zastosować zarówno w przednich jak i tylnych kołach. Jak już zauważyliśmy podczas prezentacji zespołów, poza funkcją aerodynamiczną kołpaki staną się również częścią malowania. Niezbyt estetyczne, czarne talerze ozdobili chociażby Mercedes i McLaren. Części te kryją w sobie także potencjał reklamowy, wspomnimy o tym poniżej. 

Cyfrowo wyświetlane reklamy

Jednym z rozwiązań niemających zbytniego wpływu na same osiągi McLarena MP4-X jest nietypowe podejście do reklam pojawiających się na samochodzie. Zwykłe, nakładane wraz z malowaniem logotypy i napisy mają zostać zastąpione przez cyfrowe tablice będące w stanie wyświetlać różne treści sponsorów na nadwoziu bolidu. Tym sposobem jesteśmy w stanie wyświetlić odpowiednie reklamy np. w zależności od toru na, którym się obecnie znajdujemy. 

Tak jak do tego konkretnego rozwiązania jest nam dosyć daleko tak sam pomysł z reklamami zmienianymi elektronicznie jest nam bliższy niż się wydaje. Już podczas testów nowych opon to właśnie McLaren zaimplementował w swoim samochodzie kołpaki różniące się od innych swoim wyglądem. Części te były wyposażone w diody LED. Fani i eksperci od razu dopatrzyli się w tej konstrukcji potencjału na wyświetlanie różnych danych. Niestety krąży także wiele opinii jakoby na kołpakach nie miały się wcale pojawić informacje dotyczące pozycji na torze lub zużycia opon. Nie da się przecież ukryć, że tak jak wcześniej wspomnieliśmy w tych elementach kryje się potencjał reklamowy. Skoro pojawiła się dodatkowa przestrzeń reklamowa to dlaczego jej nie wykorzystać?

McLaren MP4-X: Inne ciekawe rozwiązania

Naturalnie w tym koncepcie są także elementy na, które będziemy musieli jeszcze poczekać. Nie jest wykluczone, że niektórych z nich w F1 wcale się nie doczekamy. Przyjrzymy się jednak i nim gdyż nie wiemy co może przynieść przyszłość. Już teraz poddajmy analizie inne ciekawe rozwiązania z tego bolidu.

Koncept McLaren MP4-X

Fot. McLaren / McLaren MP4-X

Zagadnienia aerodynamiczne

Efekt przypowierzchniowy, osłonięte koła oraz zamknięty kokpit to nie jedyne miejsca w których osiągnięto pozytywny wpływ na aerodynamikę pojazdu. Na początek warto spojrzeć na aktywną aerodynamikę. Obecnie w Formule 1 mamy do czynienia jedynie z systemem DRS, ale możliwości inżynierów nie kończą się na spoilerze. Rozwiązanie z konceptu McLarena jest o tyle ciekawe, że za aktywne poruszanie się elementów nie odpowiada hydraulika, a prąd elektryczny. Projektanci doszli do wniosku jakoby możliwe było zastosowanie nowatorskich materiałów odkształcających się pod jego działaniem. Takie elementy miałyby później same powracać do swojego pierwotnego kształtu.

Jednostka napędowa

McLaren przewidział dalszy rozwój silników hybrydowych, nie ma w tym nic zaskakującego. Obecne jednostki w F1 to najwydajniejsze silniki świata, rozwijane latami cuda spalinowo-elektrycznej inżynierii. Jest jednak detal, który w kwestii motoru, napędzającego koncept MP4-X przykuwa szczególną uwagę. Projektanci zakładają, że poza zaawansowanymi systemami odzyskiwania energii bolid miałby czerpać ją z toru. Jak? Jest to rozwiązanie polegające na pociągnięciu tzw. pętli indukcyjnej pod powierzchnią asfaltu. Energia w tym koncepcie jest magazynowana nawet nie przez określone przyrządy, a przez cały bolid. Wszystko poprzez zastosowanie nowych materiałów zdolnych do absorbowania i przechowywania jej.

Kwestie bezpieczeństwa

Podniesienie poziomu bezpieczeństwa kierowcy jest zawsze dobrym pomysłem, szczególnie w tak innowacyjny sposób jak wymyślił to McLaren tworząc koncept MP4-X. Niektóre elementy podwozia miałyby być bowiem wykonane z materiałów absorbujących energię z uderzenia. To jednak nie wszystko. Te same komponenty nie miałyby ulegać stałej deformacji, a odzyskiwać swoją dawną formę. Oznaczałoby to kompletną rewolucję w budowie bolidów i podejściu do kwestii zderzeń w motorsporcie. 

Poza samymi elementami samochodu w Woking przyjrzano się też ubiorowi kierowcy. Kombinezony także miałyby zostać ulepszone technologicznie. Przede wszystkim ciekawe jest tutaj użycie czujników monitorujących parametry życiowe kierowcy. Tętno (pomysł już dzisiaj szeroko omawiany), zmęczenie mięśni, koncentracja – to wszystko dane, które mają być zbierane przy użyciu tego rozwiązania.

Pod kątem bezpieczeństwa najciekawszy jest jednak pomysł na zbieranie informacji np. podczas wypadków na torze. McLaren podał, że kombinezon mógłby przekazywać lekarzom dane na temat tego w którym miejscu na kierowcę działały największe przeciążenia i gdzie odniósł obrażenia. Dałoby to opcję stawiania niezwykle ważnych priorytetów podczas przeprowadzania ewentualnej akcji ratunkowej. 

Inne systemy

Na monitorowaniu kierowcy możliwości się nie kończą. Jedno z rozwiązań, które już dziś gości w F1 podczas treningów to kamery dające nam możliwość obserwowania toru oczami kierowcy. Poza tym modyfikacji uległyby też wizjery kasków. Jest to pomysł rodem z Iron Mana gdyż na tym elemencie miałyby zostać wyświetlone informacje dotyczące np. niebezpiecznych sytuacji na torze. McLaren zakłada nawet, że dzięki temu systemowi kierowca jest w stanie ”widzieć przez ściany”. Wizjer pokazałby mu np. bolid stojący za ślepym zakrętem, dobrze wiemy jak niebezpieczna jest to sytuacja, szczególnie na torach ulicznych. 

Najgłośniejszym i chyba najbardziej kontrowersyjnym pomysłem jest sterowanie niektórymi, drugorzędnymi funkcjami bolidu. Projektanci stwierdzili, że kierowca miałby to robić… własnymi myślami za pomocą impulsów w jego mózgu. Pozwala to oczyścić kierownicę z pokręteł i przycisków. Do tego w kokpicie znajduje się także wyświetlacz typu head-up, dzięki temu podczas jazdy nie trzeba odrywać wzroku od toru. Jest to jednak rozwiązanie dobrze znane nam z dzisiejszych samochodów i nie robi na nas takiego wrażenia jak kiedyś. 

Czy konceptem MP4-X McLaren przewidział przyszłość?

Niewątpliwie doszliśmy do momentu dającego nam przynajmniej częściową odpowiedź na to pytanie i jest ona twierdząca. Niektóre z przewidywań zawartych w projekcie są już przecież na porządku dziennym, inne będą już w sezonie 2022. Być może wielu z nich się nigdy nie doczekamy, może nadejdą szybciej niż nam się dziś wydaje. Dojść można jednak do jednego wniosku.  Wychodzi na to, że takie koncepty są naprawdę potrzebne. Przecież o niektórych z tych rzeczy nie myśleliśmy sześć lat temu, nie w kontekście zastosowania ich w F1. To było tylko sześć lat i widzimy te zmiany na własne oczy. Dziś jest tylko kilka aspektów, które zostały przewidziane ale niedługo może być ich coraz więcej.

Skoro projektantom już w 2015 roku udało się wysunąć takie wnioski możemy się tylko zastanawiać co dzisiaj wymyśliliby inżynierowie. Te koncepty są trochę jak kapsuła czasu. Po latach można do nich wrócić i przyjrzeć się ówczesnym fantazjom projektowym. Będąc bogatszym o nową wiedzę i widząc w jakim kierunku zmierza motorsport porównać przewidywania z rzeczywistością. Przypominamy, że to było tylko sześć lat!

Dlatego mamy nadzieję, że w przyszłości wrócimy i do tego artykułu. Może będzie to po tym rewolucyjnym sezonie 2022, może przy kolejnych dużych zmianach w 2026 r. albo może nawet za kolejne sześć lat. Może odświeżymy temat i porównamy te czynniki raz jeszcze. Wszyscy albo będziemy pod wrażeniem jak trafnie przyszłość przewidzieli projektanci albo może co najwyżej ich wyśmiejemy, gdyż rzeczywistość zweryfikuje śmiałe, koncepcyjne rozwiązania. Niezależnie od tych emocji, które będą nam w tym czasie towarzyszyć, bogatsi o nowe doświadczenia i wiedzę zrobimy to jeszcze raz. Myślami powrócimy do przeszłości i zdamy sobie sprawę jak nie tylko motorsport, ale i cały świat mogą się w tak krótkim czasie zmienić. 

4.6/5 (liczba głosów: 5)
\
Reklama