Przyszłość Genesisa maluje się w ciekawych barwach
X Speedium Coupe to w zasadzie ewolucja zeszłorocznego konceptu Genesis X, który również reprezentował wizję dużego elektrycznego coupe. Nowość zawiera jednak kilka bardzo istotnych zmian.
Najważniejsza jest zdecydowanie inna konstrukcja przodu. Samochód stracił klasycznie wyglądającą osłonę chłodnicy z grillem, w miejsce której pojawiło się naprawdę ciekawe rozwiązanie. To dwa paski LED ciągnące się przez całą szerokość marki. Uwagę zwraca też długa maska i niska sylwetka, a linia dachu ma dwa wybrzuszenia.

Fot. Genesis
Można też zauważyć nowe koła, zza których wystają hamulce z wentylowanymi tarczami i żółto-zielonymi zaciskami. Zmiany nastąpiły także z tyłu – dach jest teraz „gładszy” aż do tylnego spojlera w kształcie kaczego ogona. Spojler jest także jednym ze świateł hamowania. Rzecz jasna wszystko ma podkreślić sportową sylwetkę samochodu, która nawiązuje do nadwozia typu fastback.
Tak wyglądający samochód (raczej) nie trafi do produkcji
Całość uzupełnia bardziej agresywnie ukształtowany tylny zderzak z dyfuzorem, także z minimalistycznymi światłami. Producent milczy natomiast na temat technologii czy wymiarów. Nie bez powodu.

Fot. Genesis
Te grafiki komputerowe pełnią stosunkowo ważną rolę, ale nie taką, o której można pomyśleć w pierwszej chwili. Nie jest to samochód pokazowy ani prototyp, a czyste studium projektowe, które pokazuje, w jakim kierunku ma zamiar iść Genesis w najbliższej przyszłości. Pewne rozwiązania pojawią się po prostu w nadchodzących samochodach elektrycznych marki.
Ten projekt ma po prostu na celu zwrócenie uwagi na markę, dlatego jest tak bardzo futurystyczny i nietypowy. Sami projektanci marki używają zwrotów, iż „ten samochód otwiera drzwi do zupełnie nowej ery dla naszej marki” oraz „to nie koncept, a sposób na wyrażenie naszych myśli i wizji na erę elektromobilności”.
Koreański producent premium planuje do 2030 roku sprzedawać wyłącznie samochody elektryczne i mieć sześć linii modelowych. W tej chwili nie jest tak naprawdę jasne, czy wśród nich pojawi się luksusowy GT z jedną parą drzwi.