Najlepszy kierowca: Andrea Kimi Antonelli
Włoch jest w gazie, co po raz kolejny udowodnił ten wyścig. Podopieczny Mercedesa po starcie podobnie jak w sobotę stracił swoją pozycję na rzecz Rafaela Camary. Jednak to Antonelli po raz kolejny lepiej zadbał o opony w drugiej fazie wyścigu i dzięki temu minął Brazylijczyka. Dla zawodnika Premy to 4. wygrana w tym sezonie, która przybliżyła go i to znacząco, aby po weekendzie w Belgii zostać liderem mistrzostw.
Dunne i Bedrin uzupełnili podium
Po wczorajszych problemach, Alex Dunne wrócił do ścisłej czołówki. Irlandczyk, po pełnym walki wyścigu, ostatecznie wpadł na metę jako 2. Kolega z zespołu Kacpra Sztuki, przed finalną neutralizacją dysponował tempem nawet na wygraną, lecz Andrea Kimi Antonelli skutecznie blokował jego zapędy.
Na wyróżnienie zasługuje także Nikita Bedrin. Kierowca rosyjsko-włoskiego pochodzenia, po raz pierwszy od inauguracji sezonu stanął na podium. Bedrin do momentu wyjazdu poza tor liczył się w walce o zwycięstwo, lecz przez wjazd w żwir stracił kilka miejsc i ostatecznie kierowca ekipy PHM Racing, musi zadowolić się najniższym stopniem podium.
Największe rozczarowanie: Rafael Camara
Brazylijczyk to z pewnością wielki talent. Jednak co z tego, skoro zawodnik Premy po raz kolejny nie umie obchodzić się z oponami? Camara najpierw dał się ograć Antonellemu, a potem Bedrinowi i Dunne. Mało tego, kierowca z Kraju Kawy omal nie wyeliminował samego siebie z wyścigu, po tym jak na moment wyleciał w powietrze w szykanie po prostej Kemmel. 4. miejsce sprawiło, iż bohater akapitu musi mieć się na baczności w klasyfikacji generalnej, gdyż aktualnie depta mu po piętach.
Problemy Kacpra Sztuki
Polski kierowca do drugiej rywalizacji w Belgii przystępował z siódmego rzędu. Niestety kierowca z Cieszyna nie popisał się genialnym startem i w efekcie spadł na 17. miejsce. Podopieczny US Racing, co prawda rzucił się w pogoń, lecz nie był w stanie wbić się do punktowanej 10. Sztuka zakończył bowiem zmagania na 12. pozycji, która nie zadowala go. Przypomnijmy, iż 16-latek kilka tygodni temu podczas wyścigu ADAC F4, stanął tu na podium, minimalnie przegrywając z Camarą.
Klasyfikacje po 2. wyścigu Włoskiej F4 w Spa
Rafael Camara wciąż pozostaje liderem mistrzostw z dorobkiem 132 punktów. Brazylijczyk musi jednak uważać, gdyż Andrea Kimi Antonelli traci do niego 119 „oczek”. Czołową trójkę na ten moment uzupełnia Alex Dunne (101). Kacper Sztuka po kolejnym niepowodzeniu spadł na 7. miejsce w tabeli. Pełne zestawienie znajdziecie w poniższym artykule.
To jeszcze nie koniec emocji w Spa. Jeszcze dziś o godzinie 17:25, odbędzie się ostatni wyścig tego weekendu. Z pole position ruszy Rafael Camara, który ma co nieco do udowodnienia. Czy Brazylijczyk odkupi swoje dotychczasowe winy? Czas pokaże.
Wyniki 2. wyścigu w Spa

