Po odejściu z brytyjskiej stajni Rosjanin zaliczył testy DTM z Audi w Jerez, a także testy Formuły E z Mahindrą w Marakeszu, jednak nie doszło do podpisania kontraktu z żadnym z tych zespołów.
SMP Racing, które zarządza i finansuje karierę Sirotkina znalazło mu miejsce we własnym zespole w WEC. 23-letni kierowca podpisał kontakt na resztę supersezonu 2018-2019. Oznacza to trzy ostatnie rundy mistrzostw, a więc wyścig 1000 Miles of Sebring w marcu, 6-godzinny wyścig na Spa-Francorchamps w maju oraz legendarny 24-godzinny wyścig w Le Mans w czerwcu.
Zgodnie z listą zgłoszeń do wyścigu na Florydzie, Sirotkin poprowadzi jeden z samochodów LMP1 SMP obok Stephane’a Sarrazina i Egora Orudzewa. Były kierowca Williamsa zastąpił w tym składzie Matewa Isaakiana.
– Bardzo się cieszę, że mam zaszczyt bronić barw rosyjskiej flagi w rosyjskim prototypie w ramach rosyjskiej drużyny SMP Racing w World Endurance Championship – powiedział Sirotkin. – Mamy wybitne składy i doskonałe samochody [SMP wystawia dwa samochody – w drugim startuje m.in. Witalij Pietrow, były kolega Roberta Kubicy z czasów Renault w F1 – przyp. red.], dzięki którym jestem pewien, że będziemy mogli walczyć o zwycięstwa, także w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans – dodał.
Sirotkin wyraził także chęć powrotu do F1, mówiąc, że nakreślił to sobie jako „średnioterminowy” cel.
Рад объявить, что в этом году я буду выступать за команду @SMP_Racing в @FIAWEC! До встречи в Себринге!
/
I am glad to announce that this year I will be racing for @SMP_Racing in the @FIAWEC! See you in Sebring!#SMPRacing #WEC #1000MSebring #6HSpa #24hLeMans pic.twitter.com/sI3nxUwkqz— Sirotkin Sergey (@sirotkin_sergey) 29 stycznia 2019