Connect with us

Czego szukasz?

Off-road

Wstęp do świata off-roadu

Off-road – sport motorowy polegający na jeżdżeniu specjalnie przygotowanym samochodem po nieutwardzonych drogach.” Pozwolicie jednak, że ja wyjaśnię wam czym jest off-road bardziej ze strony praktycznej.

Nie zalecam rozpoczynać swojej przygody z bezdrożami czytając poradnik zacytowany wyżej, gdyż może skończyć się to katastrofą! Więc, tak jak jest napisane: off-road to rodzaj sportu, faktycznie porusza się po nieutwardzonych drogach w skrócie – poza asfaltem, jeździ się specjalnym autem czyli – terenówką lub zmotą. Niby wychodzi na to samo, ale to nie koniec. Zacznijmy po kolei.

Pora na przygodę

Znacie Rally Dakar? Rajd samochodowy oczywiście! A do czego można to zaliczyć? Rzecz jasna do  off-roadu. Nawet nie zauważyliśmy, jak bardzo stał się popularny ten sport na przestrzeni lat. W Polsce w każdym województwie można znaleźć takie zawody o zróżnicowanym poziomie trudności oraz różne ich rodzaje np. H6, tradycyjne rajdy pieczątkowe itp. Niby zwykła zabawa terenówką w błocie, nic trudnego, każdy potrafi, a jak przyjdzie co do czego to trzeba dzwonić po szwagra, bo auto wklejone na amen.

Dlatego dla takich fanatyków bez doświadczenia organizowane są szkolenia, można też takie auto wynająć np. na prezent urodzinowy. Zazwyczaj skutkiem tego jest zarażenie się miłością do off-roadu i tu się dopiero zaczyna prawdziwa przygoda . Pojawia się też najważniejsze pytanie: Jakie auto kupić, a może od razu szaleć i „skręcić coś” samemu?

Ponieważ jeździ się „poza drogą” po bagnach, torfach, jeziorkach i innych dla osobówki nieprzyjemnych terenach, byle czym jeździć się nie da. I choćby człowiek na głowie stawał, bo np. żona za kolejne auto w garażu do domu nie wpuści, nie da się i koniec. Do dzisiejszych terenówek zalicza się, jak ja to mówię, rodzinne SUV-y.

W rzeczywistości, jeśli chcemy kupić sobie auto w teren, powinniśmy się rozglądać za 10 letnimi (i starszymi) autami typu: Nissan Patrol, Jeep Wrangler, Jeep Cherokee, Suzuki Vitara itp. Bo to w terenie pojedzie! A nie Hyundai Tucson, przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale taka prawda. Są to już auta stanowczo zbyt delikatne na off-road, ale żeby ktoś nie pomyślał, że kupi Patrola i sprawa załatwiona. O nie. Lepsze od Ciebie będą auta pomotane (przeszły modyfikację) i zmoty.

Liczy się kreatywność

Czyli? Fabryczna terenówka przejdzie sporo, ale jak wstawisz większe koła, wyciągarkę, podniesiesz auto, zrobisz ramoklatkę, czasami nawet wymienisz reduktor, mosty i chłodnicę, to wtedy mało co Cię zatrzyma. Tak pomotane auto będzie dzielnie walczyć w terenie, ale terenówkę po tak drastycznych modyfikacjach ktoś może nazywać zmotą.

A co to ta zmota? Budował ktoś kiedyś auto z klocków lego? To dokładnie to samo, tylko w „realu”. Kiedy nie podoba Ci się żadne auto albo chcesz być najlepszy, możesz skusić się na budowę własnego auta od zera. Totalny misz masz! Mosty od Patrola, silnik od BMW, koła 37 cali, wszystko, czego dusza zapragnie. Totalne szaleństwo, ale jak nie ma ograniczeń to czemu nie? I to jest duża zaleta off-roadu – kreatywność. Ja np. w naszym Patrolu mam na suficie właz jak w czołgu, a w Jimnym wyciągarkę mechaniczną napędzaną silnikiem, w co nikt nie wierzył.

Fot. Piotr Wódczak

To jak już mamy chęci, doświadczenie, auto, pora wybrać się na rajd. A tu się zaczyna selekcja. Nie ma tak, że fabryczna Vitara konkuruje ze zmotą. Na każdym rajdzie jest podział na klasy. Zazwyczaj jest to: turystyk, wyczyn, adventure i extreme. Ze względu na to, że każdy organizator sam wybiera klasy oraz ustala ich wymagania, jest to dość zróżnicowane. Jednak najpopularniejsze są wyżej wymienione. Najprostszy jest turystyk. Tu współzawodniczą auta fabryczne, które nie zostały poddane zbyt wielu modyfikacjom np. zderzaki, halogeny, opony z agresywniejszym bieżnikiem. Obowiązuje zakaz używania wyciągarki, jedynie ręcznej (tirfor).

Fot. Karol Korniat

Rajd rajdowi nierówny

W wyczynie mogą startować już zmoty, ale mają zakaz używania wyciągarki, jedynie tirfora. Zazwyczaj jest tu też ograniczenie rozmiaru kół do max 37 cali.

Fot. Piotr Wódczak

Takie samo ograniczenie możemy spotkać w adventure. Tutaj jednak zmota lub terenówka może posiadać 1 wyciągarkę elektryczną.

Fot. Piotr Wódczak

Jedyną klasą bez ograniczeń jest extreme. Tu dozwolona jest nawet wyciągarka mechaniczna! Jeżeli spotkamy się z jakimiś ograniczeniami, to jedynie dotyczą one wagi auta.

Fot. Rafał Wasak

Bardzo często w rajdach startują też quady, UTV (mix quada i samochodu), itp. Dla nich też jest osobna klasa: Quad.

Fot. Piotr Wódczak

Nie zawsze musi być ekstremalnie

Ale co, jeśli ktoś nie lubi adrenaliny albo nie chce katować swojego auta? Dla pasjonatów spokojniejszej wersji off-roadu też coś się znajdzie. Możemy wtedy przystosować swoją terenówkę do wyprawy np. zamontować namiot na bagażniku dachowym, itp. Tak przygotowane auto możemy nazwać „wyprawówką” czyli naszym pojazdem przystosowanym  zarówno do trudnego terenu, jak i bardzo dalekiej podróży. Off-road wyprawowy polega na podróżowaniu np. do Albanii swoją terenówką, w której mieszkasz i masz przy sobie najpotrzebniejsze rzeczy. Nie ogranicza Cię wtedy nic. Gdzie sobie zamarzysz tam przejedziesz. Nie musisz ograniczać się tylko do ulicy.

Off-road jest bardzo rozwiniętym zjawiskiem. Od każdemu znanego Rally Dakar po codzienne taplanie się w błocie po nieutwardzonej drodze. Z każdym rokiem staje się coraz popularniejszy i obszerniejszy. Wiele osób zgodzi się ze mną, że jest to naprawdę wspaniała pasja, a inni, że to po prostu wywalanie pieniędzy w błoto. Wiadomo, wszędzie znajdą się zwolennicy oraz przeciwnicy. Ja mam nadzieję, że tym krótkim artykułem zaszczepiłam w przynajmniej niektórych z Was zalążek pasji do off-roadu.

Oceń nasz artykuł!
\
Reklama