Nowa kategoria hipersamochodów nie wymaga silnika hybrydowego – mogą w niej brać udział samochody bazujące na mocy silnika z jakiegokolwiek źródła ona pochodzi, z systemami odzyskiwania energii albo bez. Wszystko to w celu zapewnienia jak największej konkurencyjności.
Dodatkowo samochody mogą być oparte na drogowych pojazdach albo prototypach – pod warunkiem, że producent wyprodukował co najmniej 20 egzemplarzy. To otwiera furtkę dla najbardziej ekskluzywnych hipersamochodów albo specjalnych, limitowanych serii.
W informacji prasowej Astona Martina możemy przeczytać, że w wyścigach wezmą udział dwa modele Valkyrie pracujące na 6-litrowych, wolnossących silnikach V12. Mają być one opracowane wspólnie z ich partnerem z Formuły 1, Red Bull Racing, a za projekt odpowiadać ma sam Adrian Newey.
– Zawsze mówiliśmy, że pewnego dnia wprowadzimy Astona Martina z powrotem do 24h Le Mans, oczywiście z zamiarem wygranej. Teraz nadszedł ten czas – powiedział prezes Astona Martina, Andy Palmer. – David Brown przyjechał w 1959 do Le Mans z samochodem i zespołem kierowców zdolnych do wygranej [i wygrał wtedy, a jednym z kierowców był sam Carroll Shelby – przyp. red.]. Zamierzamy zrobić to samo w 2021 roku – dodał.
– Aston Martin Valkyrie jest przygotowany na takie wyzwanie i doskonale wpisuje się w nowe przepisy dotyczące supersamochodów. Czy może być coś przyjemniejszego niż zawodzenie Astona Martina V12 jadącego w nocy na prostej Mulsanne? – stwierdził podekscytowany Palmer.