Valtteri Bottas o pomocy psychologa: Nie sądzę, żeby to zadziałało na mnie - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

Valtteri Bottas o pomocy psychologa: Nie sądzę, żeby to zadziałało na mnie

Valtteri Bottas uważa, że musi być sobą jeśli chce walczyć o mistrzowski tytuł. Fin przyznał, że nie będzie potrzebował pomocy psychologa sportowego, tak jak Nico Rosberg w 2016 roku.

Opublikowano

w dniu

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Jak do tej pory kierowca Mercedesa prezentował całkiem niezłe osiągi w sezonie 2019, ale nie zawsze udało mu się dopiąć swego. Bottas wygrał dwa wyścigi (w Australii i Azerbejdżanie), podczas gdy jego zespołowy partner zwyciężał aż siedem razy. Różnica między nimi wynosi już 39 punktów. Jednak wielu widzi jeszcze szansę Fina na pokonanie Lewisa Hamiltona, jeśli tylko uda mu się zamieniać pole position w zwycięstwa. Niestety w Chinach, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii nie udało się tego zrobić, nie pomogły też pech w Monako i słaby występ w Kanadzie.

Nico Rosberg pozostaje jedynym kierowcą, któremu w ostatnich latach udało się pokonać Lewisa Hamiltona w walce o mistrzostwo świata. Niemiec bardzo kibicuje Valtteriemu Bottasowi, aby i jemu się udało, dlatego często od 2017 r. zabiera głos i radzi. Ostatnio doradzi Finowi skorzystanie z usług psychologa sportowego, ponieważ swego czasu pomogło mu to w osiągnięciu szczytowej formy w sezonie 2016. Jednak sam zainteresowany w tym momencie nie myśli o takim rozwiązaniu ze względu na swój indywidualny charakter.

Nie sądzę, żeby to zadziałało na mnie. Każdy sportowiec i każda osoba jest indywidualna. Niektórzy potrzebują wsparcia zewnętrznego, lecz ja mam wokół siebie mnóstwo dobrych ludzi, z którymi mogę porozmawiać. Dla mnie to człowiek w lustrze daje odpowiedzi, jeśli miałem trudne czasy, wątpliwości i tak dalej. Zazwyczaj rozwiązuję to sam ze sobą. W tej chwili nie widzę w tym [w korzystaniu z usług psychologa – przyp. red.] większego zysku – powiedział Valtteri Bottas.

Nie jestem Nico, ty wiesz, że jestem Valtteri. Sam wiem, co jest dla mnie najlepsze – dodał 29-latek. Słowa Fina od razu przypominają kibicom o słynnej pomyłce jego inżyniera wyścigowego  po kwalifikacjach do GP Bahrajnu w 2017 roku. Wówczas Bottas zdobył swoje pierwsze PP, a podczas gratulacji przez radio padło imię “Nico”.

Jeśli Valtteri zdołałby poprawić swoją skuteczność, to ma jeszcze szansę na nawiązanie walki ze swoim utytułowanym kolegą z zespołu. Wielu kibiców chciałoby obejrzeć walkę aż do finałowego wyścigu sezonu. Obecnie mało prawdopodobne wydaje się, aby do batalii włączyli się kierowcy Red Bulla i Ferrari, ponieważ dysproporcje między samochodami są zbyt duże, aby liczyć na coś więcej niż pojedyncze triumfy.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama