Czego szukasz?

F1 Boost GP Wielkiej Brytanii 2022

Formuła E

„Marzenie się spełniło” – Max Günther zwycięzcą ePrix Santiago | Analiza

Już rok temu Max Günther miał wielką szansę na historyczny wynik, ale wówczas awaria zniszczyła jego plany. Wrócił silniejszy i stał się najmłodszym zwycięzcą wyścigu FE w stawce – wygrał ePrix Santiago. Po zmaganiach nie ukrywał, iż się spełniło jedno z jego marzeń. Podium uzupełnili Antonio Felix da Costa i Mitch Evans.

Max Günther BMW i Andretti Motorsport Formula E Santiago 2020
Fot. ABB Formula E / Max Günther

Krótko o czasówce

Kwalifikacje przebiegały w upale. Ma Qing Hua (NIO) i Oliver Rowland (Nissan e.DAMS) mieli małe przygody w czasie sesji. Były kierowca testowy HRT i Caterhama rozbił swój bolid zanim zdążył przejechać okrążenie pomiarowe. Jak to zwykle bywa w Formule E, tak i tym razem czasy były bardzo zbliżone, bo aż 16 kierowców zmieściło się w sekundzie. Sporym zaskoczeniem był awans do Super Pole Olivera Turveya (NIO). Szczęście nie odpuściło Mitcha Evansa (Panasonic Jaguar Racing), który „wylądował” na szczycie tabeli w czasówce.

Rywalizacja do samego końca…

Wracając do wyścigu to Max Günther został szybko wyprzedzony przez swojego rodaka, Pascala Wehrleina (Mahindra), i tym samym był narażony na ryzyko utraty pozycji na podium, gdyż rywale naciskali i im nie ma co się dziwić. Pech dopadł Alexa Simsa (BMW i Andretti), lider klasyfikacji generalnej mistrzostw musiał wycofać się z wyścigu. W tym samym czasie Sam Bird (Virgin) obrócił się i spadł pod koniec stawki. Czekało go przebijanie się z 19. miejsca w górę.

25 minut przed końcem wyścigu Max Günther wyprzedził Evansa, jednak za ich plecami sporo się działo. Pascal Wehrlein został wyprzedzony przez obu kierowców mistrzowskiego teamu DS Techeetah i zarówno Vergne jak i da Costa zbliżali się do prowadzącej dwójki. 3 minuty przed końcem wyścigu Portugalczyk naciskał na kierowcę BMW i Andretti co przyniosło zmianę lidera w zakręcie nr 10.

Nie ma co się łudzić, że rywalizacja tak już się zakończyła. Kiedy wszyscy już czekali na ostatnie zakręty to czarno-złoty bolid został w tyle za młodym Niemcem. Popłaca jak widać walczyć do końca. Mając dwa zakręty do linii mety Antonio da Costa mógł niewiele zrobić, finiszował za Güntherem, a przed Evansem startującym z pole position.

Dziś moje marzenie się spełniło. Nie miałem zbyt dobrego startu, startowałem z „brudnej” strony toru co kosztowało mnie pozycję. Mądrze używaliśmy Attack Mode. To pomogło wrócić do czołówki. W takich temperaturach ważne jest kontrolowanie temperatury baterii, ale zrobiliśmy to bardzo dobrze. Na ostatnim okrążeniu Antonio zostawił trochę miejsca i pomyślałem 'teraz albo nigdy’ i zacząłem wyprzedzać. Na szczęście się udało – powiedział po wyścigu najmłodszy (22-letni) kierowca w stawce. zdobycie 25 punktów wyraźnie pozwoliło na uplasowanie się w czołówce klasyfikacji generalnej.

Wyniki wyścigu

Klasyfikacje generalne

W klasyfikacji generalnej kierowców zaszły zmiany. Na pozycję lidera awansował Stoffel Vandoorne z Mercedes-Benz EQ, dzięki szóstej lokacie i pechowi Alexa Simsa z BMW i Andretti Motorsport. Belg ma nad wspomnianym rywalem przewagę zaledwie 3 „oczek”. Zwycięzca ePrix Santiago dzięki triumfowi awansował na 4. lokatę i ma w dorobku 25 pkt.  Zmiany zaszły także w tabeli producentów, ponieważ BMW przeskoczyło Mercedesa i ma nad nimi przewagę 4 punktów.

Czy Max Günther również zdobędzie tytuł mistrza serii? Czas pokaże. Na następne zmagania nie będziemy musieli już aż tyle czekać. 15 lutego na torze w Meksyku wrócimy do rywalizacji. Czy młody Niemiec, Sam Bird, Alex Sims lub dadzą radę zdobyć dla siebie drugie zwycięstwo w sezonie? A może czas na kogoś innego?

Skrót wyścigu o ePrix Santiago

https://www.youtube.com/watch?v=XjFLEMCr4ak

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama