Aleix Espargaro, zawodnik zespołu Aprilia, jeszcze do niedawna krytycznie oceniał brak rozwoju w teamie. W ostatnim czasie jednak pochwalił zespół. Przyznał, że ulepszona maszyna RS-GP może być rewolucyjną. W podobnym tonie wypowiedział się też Andrea Iannone, który był obecny na prezentacji ekipy, jednak prawdopodobnie nie wystartuje w GP Kataru. Pewne słowa jednak nie spodobały się Espargaro.
– Ten motocykl jest naprawdę piękny, podjęliśmy ważne kroki w trakcie przerwy – mówił Iannone w rozmowie z MotoGP.com. – Mam nadzieję, że wkrótce wrócę na tor. To, co się wydarzyło w ubiegłym roku, mocno nas dotknęło. Przez cały rok mieliśmy problemy, ale pozytywnie patrzymy na nadchodzący sezon. Czuję się ważną częścią tego zespołu. Ta maszyna została zbudowana na podstawie moich instrukcji i porad.
To właśnie ostatnie słowa Włocha nie spodobały się Aleixowi Espargaro. Hiszpan uznał je za lekceważące inżynierów i zawodnika testowego, Bradleya Smitha. – To wyraz braku szacunku do zespołu. W przeszłości pracowałem z wieloma osobami w Aprilii, nigdy nie miałem z nikim żadnych problemów. Zawsze relacje z moimi kolegami z drużyny układały się pomyślnie, również z Andreą, jednak to, co powiedział wczoraj, uznaję za koniec pozytywnych kontaktów między nami. Jego wypowiedź to brak szacunku dla inżynierów, Bradley’a i dla mnie.
– Doskonale wie, że to nieprawda. Jestem w tym teamie od czterech lat i zmusiłem inżynierów, by dokonali zmian. Jego słowa to kłamstwo. To, co powiedział, jest niesprawiedliwe w stosunku do mnie i Aprilii – zakończył Aleix Espargaro.
Zespół Aprilia zaprezentował motocykl
Kilka dni temu, przed drugą turą przedsezonowych testów, zespół zaprezentował nowy model motocykla RS-GP. Samo malowanie maszyny niewiele zmieniło się w stosunku do poprzedniego roku. Team pokłada jednak nadzieję, że nadchodzący sezon będzie zdecydowanie lepszy od minionego.