GP Węgier przy pustych trybunach Hungaroringu
Gyulay Zsolt, szef toru Hungaroring, niedawno przekonywał, że jest w stałym kontakcie z władzami Formuły 1 i plany zorganizowania rywalizacji pod Budapesztem z kibicami na trybunach idą po myśli organizatorów. Jednak po tym, jak węgierski rząd wydał rozporządzenie zakazujące organizowania wydarzeń z udziałem ponad 500 osób do przynajmniej 15 sierpnia, musiał zrezygnować ze swoich pierwotnych założeń. Poinformował więc, że jeśli tegoroczny wyścig na Węgrzech dojdzie do skutku, to trybuny toru pozostaną puste.
– Zdrowie i dobre samopoczucie wszystkich wspaniałych kibiców, personelu oraz uczestników mistrzostw było i nadal pozostaje nasza główną troską. Dlatego nie pozostało nam nic innego, niż zorganizowanie wyścigu bez udziału publiczności. Nieustannie podkreślamy naszą gotowość do wypracowania bezpiecznego rozwiązania, które pozwoliłoby nam powitać całą rodzinę Formuły 1 w sierpniu tego roku. Teraz jednak oczywiste jest, iż wyścig na Węgrzech może odbyć się tylko za zamkniętymi drzwiami – brzmi część oświadczenia władz Hungaroringu.
Decyzja o rozegraniu ewentualnych zawodów przy pustych trybunach jest fatalną informacją dla wszystkich kibiców. Rok w rok tor Hungaroring jest tłumnie zapełniany przez fanów z polskimi flagami. Kibice otrzymali dwie opcje – ich wejściówki mogą pozostać ważne na przyszły sezon albo mogą oddać bilety i otrzymać zwrot pieniędzy.
Rywalizacja o GP Węgier zostanie przesunięta w czasie?
Rozporządzenie wydane przez węgierski rząd sprawiło, że rozegranie wyścigu w planowanym terminie stoi pod znakiem zapytania. Rywalizacja na Hungaroringu ma odbyć się na przełomie lipca i sierpnia. W obliczu ogłoszonych obostrzeń bardziej prawdopodobna wydaje się jednak być zmiana terminu imprezy.
W kuluarach mówi się, że runda na Węgrzech może zostać rozegrana 23 sierpnia. Zakaz wprowadzony przez węgierski rząd jest podobny do rozporządzeń wydanych w Belgii i Niemczech, więc runda na torze Spa-Francorchamps także stoi pod znakiem zapytania.
Powrót GP Niemiec opcją dla F1
Alternatywą dla władz sportu może być przywrócenie do tegorocznego kalendarza rundy w Niemczech. Tor Hockenheimring gościł wyścigi w dwóch poprzednich latach, gwarantując wspaniałe i pełne emocji widowiska. Wypadł jednak z harmonogramu po przegraniu walki o miejsce w kalendarzu z GP Hiszpanii.
Jorn Teske, główny dyrektor obiektu w Badenii-Wirtembergii, w rozmowie z Auto Bildem przyznał, że jest w stałym kontakcie z władzami Formuły 1. Te zwróciły się do niego z opcją zorganizowania wyścigu w tym roku.
– Ten temat [zorganizowanie wyścigu w Hockenheim – przyp. red.] rzeczywiście był poruszony. Okoliczności przeszkodziły kalendarzowi F1. Jeśli będą zainteresowani rundą latem, chętnie porozmawiamy. Warunkiem jest jednak zapewnienie bezpieczeństwa i finansowej możliwości organizacji – powiedział.
Jeśli Liberty Media zwróciło się do władz Hockenheimringu, oznacza to, że rzeczywiście coś jest na rzeczy. Zdaje się, iż władze F1 na poważnie biorą pod uwagę możliwość rozegrania rundy w Niemczech.
Kiedy ruszy sezon F1?
Chase Carey, dyrektor generalny i prezes Formuły 1, ogłosił niedawno plan, który zakłada rozpoczęcie ścigania na początku lipca w Austrii. W malowniczej Styrii i na torze Silverstone, który ma gościć drugą rundę tegorocznych mistrzostw świata, mają odbyć się po dwa wyścigi. Rywalizacja w Europie ma mieć miejsce się w lipcu, sierpniu i wrześniu.
W kolejnych miesiącach Formuła 1 ma przenieść się do Eurazji, Azji i obu Ameryk. Sezon ma dobiec końca w grudniu na Bliskim Wschodzie – wyścigami w Bahrajnie i Abu Zabi. Mistrzostwa mają liczyć od piętnastu do osiemnastu wyścigów. Pierwsze Grand Prix mają odbyć się bez udziału publiczności. Władze F1 liczą jednak na to, że z biegiem czasu uda się zorganizować wyścigi z kibicami.