Connect with us

Czego szukasz?

MotoGP

Alex Rins: Marc Marquez uważa mnie za swojego rywala

Alex Rins jest zdania, że Grand Prix Czech rozegrane w poprzednim sezonie było przełomowe w jego relacjach z Markiem Marquezem. Według Hiszpana, to właśnie wtedy zawodnik Repsol Hondy zaczął traktować go jak rywala.

Alex Rins: Marc Marquez uważa mnie za swojego rywala | Grand Prix Wielkiej Brytanii i Australii MotoGP odwołane
Alex Rins: Marc Marquez uważa mnie za swojego rywala | Grand Prix Wielkiej Brytanii i Australii MotoGP odwołane

Rywalizacja na linii Alex Rins-Marc Marquez nasiliła się dwa tygodnie po zeszłorocznej czeskiej rundzie. To właśnie wtedy jeździec Suzuki Ecstar pokonał w ostatnim zakręcie obrońcę tytułu mistrzowskiego na brytyjskim Silverstone.

– Marc jest dla mnie osobą, którą można pokonać. Rywalizacja jest na wysokim poziomie. W 2019 roku dzieliłem z nim sporo chwil na torze. Kiedy on wygrywał albo kończył przede mną, byłem zły. Chciałem go pokonać, ale to działało w drugą stronę. Pamiętam, że gdy pokonałem go na Silverstone, Marc był bardzo zły – przyznał Alex Rins podczas pierwszego odcinka serii MotoGP Live: A Sit Down With.

Marc ma przewagę w kwestii mentalnej, on bawi się z innymi zawodnikami. Przykładem jest Brno z zeszłego roku. Byłem na swoim szybkim okrążeniu, gdy on spojrzał za siebie, zobaczył mnie i lekko się odsunął. Dotknąłem go. Kontynuowałem rywalizację. W końcu, na ostatniej szykanie, nim skręcił w lewo, wyprzedził mnie tak blisko, że byliśmy o krok od wypadku. W tym momencie zrozumiałem, że Marc uważa mnie za swojego rywala – dodał.

Hiszpański jeździec przyznał jednak, że taka sytuacja jest dla niego bardzo satysfakcjonująca. – Podoba mi się to, ponieważ oznacza, że wykonuję swoją pracę dobrze. Marc jest niesamowitym zawodnikiem, wygrywa wiele wyścigów, wiele mistrzostw, więc jeśli uważa mnie za rywala, to jestem dość konkurencyjny.

Zeszły sezon Alex Rins zakończył na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej. Hiszpan łącznie zdobył 205 punktów. Wyżej byli tylko Maverick Vinales, Andrea Dovizioso, a także wspomniany Marc Marquez.

Oceń nasz artykuł!
\
Reklama