Nad polskim samochodem elektrycznym od wielu lat pracuje spółka AMZ Kutno. W 2014 roku w Kutnie powstała nawet firma FSO Syrena S.A., która miałaby się zająć opracowaniem i wdrożeniem do produkcji wspomnianego pojazdu. Jednak z uwagi na spór dotyczący praw do nazwy „Syrena” kolejne prototypy otrzymały nazwę Vosco. Najnowszy z nich nazywa się Vosco S106 EV2.
Vosco S106 EV2 – prototyp polskiego samochodu elektrycznego coraz bliżej
W 2018 roku powstała prototypowa Vosco S106 z wieloma rozwiązaniami rodem z General Motors. Pod maską auta pracował bowiem 1.4-litrowy silnik benzynowy z Opla a kabina do złudzenia przypominała model Adam. Później jednak firma skupiła się na stworzeniu samochodu elektrycznego.
Co prawda, Vosco S106 EV2 stylistycznie nawiązuje do słynnej Syreny z lat 50-tych, to jednak sporo w niej inspiracji obecnym Fiatem 500. Dotyczy to zwłaszcza przedniego pasa z charakterystycznymi okrągłymi reflektorami, który do złudzenia przypomina włoskie auto. Nadwozie prototypowej Vosco S106 EV2 projektował Damian Woliński, jeden z laureatów konkursu zorganizowanego przez ElectroMobility Poland. W porównaniu do wcześniejszych prototypów pojawiło się więcej obłych linii.

Fot. kfso.pl
W porównaniu do wcześniejszych prototypów Vosco S106 EV2 jest o 5 cm dłuższa i o 10 cm szersza. Auto mierzy 4,22 m długości, 1,72 m szerokości oraz 1,52 m wysokości. Auto bazuje na stalowej ramie przestrzennej (ze stali nierdzewnej). Rozstaw osi liczy 2,54 m. Masa własna pojazdu oscylować będzie w granicach 1300 kg. Firma pracuje także nad odmianami użytkowymi jak np. pick-up.
Kultowa Syrena wreszcie doczeka się następcy
W kabinie pojawi się nowy dotykowy ekran systemu multimedialnego o przekątnej 9 cali oraz autorski projekt wirtualnych zegarów o nazwie User Interface.
Napęd Vosco S106 EV2 otrzyma budowę modułową. Silniki elektryczne rozwijają łącznie 156 KM oraz 350 Nm. Układ może pracować w jednym z trzech trybów – ekologicznym, standardowym i sportowym. W tym ostatnim chwilowa moc wzrasta aż do 240 KM. Prędkość maksymalna wyniesie 140 km km/h.

Fot. kfso.pl
Baterie mają 31,5 kWh pojemności i docelowo mają umożliwić przejechanie 250 km. Ładowanie przy użyciu szybkich ładowarek ma wynieść około 1,5 godziny a w przydomowym garażu czas ten wydłuży się do około od 6 do 8 godzin. Układ pracuje pod napięciem 700 V.
Może w końcu tym razem się uda?
Przedstawiciele firmy zapewniają, że do końca roku samochód ma uzyskać homologację M1. Pozwoli ona fabryce na wytwarzanie do tysiąca sztuk rocznie. Produkcja seryjna ma ruszyć w przyszłym roku. Może wreszcie tym razem uda się wdrożyć do produkcji polski samochód elektryczny. Tymczasem już niebawem odbędzie się premiera prototypu samochodu elektrycznego od ElectroMobility Poland.