Connect with us

Verstappen zagrozi Mercedesom? Blamaż Ferrari w treningach | Analiza

Za nami piątkowe treningi na torze Spa-Francorchamps. W porannej sesji zwyciężył Valtteri Bottas, wyprzedzając o 0,069 sek. Lewisa Hamiltona. Popołudniu najszybszy okazał się Max Verstappen. Takiej kompromitacji Ferrari nie przewidzieli nawet najwięksi sceptycy. Czarnym koniem weekendu może okazać się Renault. Czas na analizę treningów do Grand Prix Belgii.

Opublikowano

w dniu

Max Verstappen 2020 GP Belgii treningi Red Bull
Fot. Red Bull Content Pool / Max Verstappen podczas II treningu przed GP Belgii

Piątek na torze Spa-Francorchamps okazał się chłodny i pochmurny. Temperatura powietrza oscylowała w okolicach 18 stopni, a nawierzchnia była niewiele cieplejsza – zaledwie 22°C w drugim treningu. Być może dlatego kierowcom udało się uniknąć większych problemów z oponami, które w ten weekend są o stopień miększe (od C2 do C4) od tych używanych przed rokiem.

Verstappen na remis z Mercedesem

Max Verstappen pomimo obaw wyrażanych przed weekendem na Spa-Francorchamps wcale nie ustępował Mercedesom w treningach. W porannej sesji stracił jedynie 0,081 sek. do najszybszego Bottasa i 0,012 sek. do drugiego Hamiltona. W długich przejazdach różnice wzrosły na niekorzyść Holendra. Verstappen tracił średnio 0,5 sek. do Hamiltona i 0,2 sek. do Bottasa. Nie jest to jednak różnica nie do odrobienia. Red Bull wbrew pozorom bardzo dobrze się czuje na torze w Ardenach i nie ma zamiaru odpuszczać. Różnica do Mercedesów jest naprawdę niewielka i przy odrobinie szczęścia będą w stanie nawiązać walkę z ekipą z Brackley, a w szczególności z Bottasem.

ZOBACZ TAKŻE
Max Verstappen pełen obaw przed GP Belgii. Mercedes poza zasięgiem?

Osobną kwestią jest to, ile pokazał w piątek Mercedes. Nie będzie zaskoczeniem, jeżeli w czasówce kierowcy niemieckiego zespołu wyraźnie przyspieszą i zdeklasują konkurencję. Jednak w niedzielę w dalszym ciągu spodziewane są opady deszczu. To może pomóc Verstappenowi w zniwelowaniu różnicy i Holender będzie mógł pokusić się nie tylko o miejsce na podium ale i wygraną.

Cieszy również dobra postawa Albona, który ukończył treningi na 6. i 4. pozycji. W tempie wyścigowym tradycyjnie już traci do Verstappena ok. 0,4 sek. Ale jest to różnica dopuszczalna jeżeli mówimy o kierowcy, który ma przede wszystkim pracować na wynik zespołu. Jeżeli młody Taj utrzyma tempo w sobotę i niedzielę, będzie stanowił solidne oparcie dla Vertsappena. Otworzy to przed strategami Red Bulla nowe opcje i być może utrudnią życie Mercedesowi.

Grande katastrofa w Maranello

KOMPROMITACJA. Nie da się ująć innymi słowami formy jaką pokazało w piątek Ferrari. Czerwone bolidy nie miały żadnych argumentów na torze. Odległe pozycje kierowców w drugiej dziesiątce, problemy ze stabilnością samochodów, a na deser – tempo kwalifikacyjne na poziomie Williamsa. Oto tragiczny obraz Ferrari na torze Spa-Francorchamps.  Promykiem nadziei jest tempo wyścigowe kierowców, którzy stoi na poziomie Alexa Albona.

Ale czy w przypadku Ferrari stanowi to powód do dumy? Niech najlepszym wyznacznikiem tempa włoskiej ekipy będzie to, że w obu treningach objechała ich Alfa Romeo, która sama nie uniknęła kłopotów.

ZOBACZ TAKŻE
Ferrari nie skusiło byłego inżyniera Mercedesa. Andy Cowell odrzucił ofertę

Najgorsze, że katastrofalna postawa Ferrari odbija się na zespołach korzystających z ich podzespołów. Antonio Giovinazzi w pierwszej sesji treningowej przejechał zaledwie dwa okrążenia. Mechanicy cały poranek spędzili walcząc z samochodem. Kimi Raikkonen cały dzień narzekał na zachowanie bolidu.

Jeszcze gorzej wyglądał Haas, którego kierowcy przejechali rano zaledwie 3 okrążenia, a popołudniu zameldowali się na torze grubo po połowie sesji, uzyskując dwa najgorsze czasy. Żaden z tych zespołów nie może mówić o udanym dniu, a niewielka liczba okrążeń bez wątpienia odbije się na formie w dalszych dniach.

ZOBACZ TAKŻE
Przyjaciel Enzo Ferrariego murem za Vettelem. Padły mocne słowa

Renault powalczy o coś więcej?

To wielkie zaskoczenie, nawet jeśli przewidywano, że francuska ekipa może powalczyć w ten weekend o coś więcej. Daniel Ricciardo zanotował dzisiaj 9. i 2. czas. Również Esteban Ocon może mówić o udanym piątku (7. i 8. czas w treningach). Renault wykonało duży progres, szczególnie w kwestii silników, które dają w tym sezonie kierowcom szansę na walkę o prymat w środku stawki. Ponadto ich bolidy dobrze znoszą zmniejszony docisk aerodynamiczny. W tempie wyścigowym kierowcy prezentowali bardzo zbliżone tempo do McLarena. To zapowiada zaciekłą walkę w niedzielę. Możemy spodziewać się wielu manewrów wyprzedzania, tym bardziej, że tor temu sprzyja.

Jedynym zmartwieniem Francuzów może być awaria napędu w samochodzie Daniela Ricciardo pod koniec drugiego treningu.

ZOBACZ TAKŻE
Silniki F1 i ich wydajność. Mercedes przed Renault i Hondą, Ferrari daleko

Solidne Racing Point

Racing Point zaliczyło bardzo solidne czasy w pierwszym treningu. Na 4. miejscu uplasował się Sergio Perez (0,136 sek. straty do Bottasa), a na 5. Lance Stroll (0,375 sek. straty). Po południu kierowcy ekipy z Silverstone zajęli 5. i 11. miejsce, lecz Stroll nie zrobił szybkiego kółka na miękkich oponach. Ich tempo wyścigowe również może napawać optymizmem, ponieważ jechali prawie na równi z Red Bullem. Na tak sprzyjającym im torze mają realną szansę wmieszać się w walkę o podium.

ZOBACZ TAKŻE
Spa 1970, czyli ostatnie tango F1 w belgijskim piekle

Co przed nami? Verstappen vs. niemiecka machina

Już jutro, 29 sierpnia, o godz. 12:00, odbędzie się trzecia sesja treningowa. Następnie o godz. 15:00 czasu polskiego czekają nas kwalifikacje do GP Belgii. Dzisiejsze czasy czołówki są średnio o 0,3 sek. lepsze niż w zeszłym roku. Jeżeli jutro nie spadnie deszcz, prawdopodobnie będziemy świadkami nowego rekordu toru Spa-Francorchamps.

Mimo obiecujących wyników Verstappena w dzisiejszych treningach to Mercedes jest faworytem czasówki. Walka o pole position powinna się rozstrzygnąć między Lewisem Hamiltonem, a Valtterim Bottasem. Natomiast dobry wynik Red Bulla będzie kluczowy dla niedzielnej rywalizacji, a zapowiadany deszcz tylko dodaje pikanterii.

ZOBACZ TAKŻE
McLaren-Mercedes ponownie namiesza w F1? Norbert Haug pewny swego

Uważnie przyglądałbym się Renault oraz Racing Point, które mogą wmieszać się w walkę na czele i sprawić niemałą niespodziankę.

Wielką niewiadomą jest postawa zespołów napędzanych silnikami Ferrari. Fanom tych ekip pozostaje tylko liczyć na to, że mechanicy i inżynierowie dokonają w ciągu nocy cudu. I także w takich kategoriach należy rozpatrywać dobry wynik tych zespołów w sobotniej czasówce.

Pełny harmonogram weekendu wyścigowego znajdziecie tutaj.

Wyniki I treningu

wyniki I trening GP Belgii 2020 F1

Wyniki II treningu

wyniki II trening GP Belgii 2020 F1

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama