Mika Hakkinen przyznał, że jest pod wrażeniem osiągnięć Maxa Verstappena. Holender w porównaniu do swojego zespołowego kolegi znów potrafił zagrozić ekipie Mercedesa. Ponadto, były zawodnik McLarena ma nadzieję, że Fernando Alonso otrzyma od Renault konkurencyjny bolid i zamiesza w stawce królowej sportów motorowych.
Verstappen jedynym konkurentem Mercedesa
Dwukrotny mistrz świata F1 z sezonów 1998 i 1999 stwierdził, że w tym sezonie jedynym kierowcą, który jest realnym zagrożeniem dla niemieckiego zespołu, jest Max Verstappen. Zawodnik Aston Martin Red Bull Racing w trakcie wyścigu rozdzielił obu kierowców Mercedesa, lecz po awarii tylnej opony wypadł z rywalizacji. Natomiast jego zespołowy kolega, Alex Albon po restarcie został wyprzedzony przez Sergio Pereza. Taj po manewrze Meksykanina stracił panowanie nad swoim RB16 i spadł na koniec stawki.
– Jak widzieliśmy przez ten cały sezon, Max [Verstappen – przyp.red.] to jedyny przeciwnik Mercedesa. Wykonał fenomenalną robotę. Wyprzedził na starcie Lewisa, a potem do granic możliwości naciskał na Valtteriego – zauważył Hakkinen dla Unibet.
– Przebicie prawej tylnej opony spowodowało niestety, że wypadł z rywalizacji – dodał Fin.
Holender włoskiej części rund F1 nie może zaliczyć do udanych, ponieważ nie ukończył wszystkich trzech wyścigów (Monza, Mugello, Imola). Natomiast Alex Albon po nieudanym występie w Grand Prix Emilia Romagna, wciąż nie może być pewny posady w zespole.
Mika Hakkinen liczy na Fernando Alonso i Renault
Francuska ekipa po raz kolejny zaprezentowała solidną konkurencyjność na tle reszty stawki. Daniel Ricciardo po raz drugi w tym sezonie stanął na podium w wyścigu na Imoli.
W przyszłym sezonie, Daniel Ricciardo będzie kierowcą McLarena, zaś jego miejsce zajmie powracający po dwuletniej przerwie do F1, Fernando Alonso. Hiszpan po świetnych wynikach zespołu, z którym zdobył swoje mistrzowskie tytuły, coraz bardziej angażuje w swój powrót.
Mika Hakkinen liczy na to, że Renault będzie w stanie dać Alonso co najmniej bolid równy temu, którym obecnie ściga się Ricciardo. Wówczas, zdaniem Fina, ”Nando” zamiesza w stawce.
– Ciągłe rozwijanie się jest niezwykle ważne w sporcie i widzimy to na przykładzie Renault i Daniela Ricciardo. Poczynili naprawdę duże postępy w trakcie tego sezonu. Po części za sprawą mojego byłego kolegi z Mclarena, Pata Fry – przyznał Hakkinen.
52-latek ma nadzieję, że Renault przedłuży swoją obecną formę na sezon 2021.
– Fernando Alonso bardzo uważnie przygląda się tym wynikom, ponieważ otrzymanie bolidu, który może stanąć na podium znacznie zwiększy emocje w F1 za jego sprawą – zakończył.
Były kierowca Ferrari z lat 2010-2014, w tym tygodniu będzie brać udział w testach w Bahrajnie. Ponadto, Alonso wciąż liczy na udział w testach dla młodych kierowców, które będą mieć miejsce po ostatnim wyścigu sezonu.
Dla Fernando Alonso udział w owych testach jest niezwykle ważny. Testy przedsezonowe w roku 2021 zostały skrócone diametralnie, co nie pomoże Hiszpanowi na początku sezonu. Co więcej, w testach w Abu Zabi, młodzi kierowcy będą mogli testować tegoroczną konstrukcję.
Przeszkodą dla Alonso jest fakt, iż młodym kierowcą jest zawodnik, który nie przejechał więcej niż 2 Grand Prix. Renault naciska na FIA, aby dla tak wyjątkowego kierowcy zrobić wyjątek. Jednakże, wobec takiego planu swój sprzeciw zgłosiło: Ferrari, McLarena i Racing Point.