Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Nowy SUV do 150 tys. zł – co wybrać? 7 najciekawszych propozycji

Rynek SUV-ów i crossoverów rośnie w siłę. Co prawda największy boom popularności mamy za sobą, ale trudno o markę, w ofercie której brakowałoby tego typu auta. Jak się w tym odnaleźć? Jakie modele możemy brać pod uwagę dysponując kwotą około 150 000 zł?

Opublikowano

w dniu

nowy suv do 150 tys. zł

Mały czy duży? Premium czy nie?

Nowy SUV do 150 tys. zł – ta kwota daje dość duże pole manewru, jeśli chodzi o wybór modelu. W tej cenie oczywiście największy wybór będziemy mieć wśród przedstawicieli segmentu B i C, czyli kompaktowych crossoverów. Jeśli jednak nie mamy ambicji posiadania auta marki premium, z pewnością uda się znaleźć auto duże i przestronne. Wśród marek premium tj. Audi, Mercedes czy BMW znajdziemy modele nieduże, zazwyczaj o kompaktowych wymiarach. Z drugiej strony barykady stoi Hyundai, Kia, Skoda czy Peugeot z dość dużymi SUV-ami. Oferują one niezłe wyposażenie, ale nie dają poczucia posiadania auta z wyższej półki. Co więc wybrać i jakie auta możemy brać pod uwagę?

SUV do 150 tys. zł. Audi Q3 od 136 500 zł

Zaczynamy od dość wysokiej półki, a więc marki Audi, która nie słynie z oferowania atrakcyjnych cenowo modeli. Ale jeśli ktoś bardzo chciałby SUV-a z czterema pierścieniami, do wyboru ma w zasadzie dwa modele. W ofercie jest kompaktowe Q2 oraz nieco większe Q3. Q2 jest oczywiście tańsze, ale Q3 kusi większą przestrzenią wewnątrz. Tutaj startujemy od poziomu  136 500 zł za odmianę z konwencjonalnym nadwoziem oraz silnikiem o oznaczeniu 35 TFSI. Za odmianę Sportback z tym silnikiem trzeba zapłacić co najmniej 144 500 zł. Pod maską pracuje półtoralitrowa benzyna o mocy 150 KM z napędem na przednią oś i 6-biegowym manualem.

Audi Q3

Zdjęcie 2 z 3

Jeśli zależy nam na przekładni automatycznej S tronic (7-biegowej), musimy dołożyć do kwoty 145 600 zł. Zostaje niewiele. Gdy zdecydujemy się na wersję wyposażenia Advanced, kwota podskakuje do 152 400 zł. Jeśli ktoś chciałby sportowy wygląd z pakietem S line, będzie musiał zrezygnować ze skrzyni automatycznej i zapłacić 147 700 zł. W zamian dostanie nieco utwardzone zawieszenie, cyfrowe zegary oraz ekran systemu info-rozrywki (MMI Radio Plus) o przekątnej 8,8 cala. Będzie także bluetooth, materiałowa tapicerka, 18-calowe felgi aluminiowe, manualną klimatyzację itp. Nie jest źle, ale pamiętajmy, że w Audi każdy dodatek jest kosztowny. Kwota 150 000 zł to próg minimum, który pozwala na wejście do świata premium ze skromnym wyposażeniem.

BMW X2 od 120 000 zł

Nieco większe pole manewru mamy w BMW, jeśli zdecydujemy się na model X2. To drugi od dołu model (X1 kosztuje co najmniej 117 000 zł). Za 120 000 zł otrzymujemy bazowy model Business Editions o oznaczeniu 18i. To oznacza 1.5-litrowy silniki benzynowym o mocy 140 KM z manualną 6-biegową skrzynią. Jeśli postawimy na nieco wyższy wariant wyposażenia Standard z 7-biegową przekładnią automatyczną, będziemy musieli zapłacić już 148 050 zł. Spory skok. Za 150 500 zł kupimy model z silnikiem wysokoprężnym 1.5 o oznaczeniu 16d i mocy 116 KM z manualną przekładnią. Nie oszukujmy się, nie jest to zbyt ciekawa propozycja.

BMW X2

Zdjęcie 1 z 3

Jeśli ktoś poszukuje wyższych wariantów wyposażenia, nawet kosztem napędu, z podstawową benzyną i przekładnią manualną dostanie jeszcze wersję Advantage za 145 500 zł. W tej wersji otrzyma m.in. pakiet dodatkowych schowków i praktycznych dodatków tj. elastyczne siatki w oparciach foteli przednich, podwójne gniazdo USB typu C w konsoli tylnej, podłokietnik centralny z tyłu z 2 uchwytami na napoje czy też gniazdo 12V i siatkę mocującą w bagażniku. Będą również tryby jazdy, pakiet Active Guard tj. ostrzeganie przed kolizją, asystent uwagi oraz asystent hamowania awaryjnego. Ciekawostką są m.in. reflektory LED w rozszerzonym zakresie oraz reflektory przeciwmgielne również w technologii LED. Nie zabraknie również dwustrefowej klimatyzacji oraz systemu info-rozrywki z podstawowym systemem audio z 6 głośnikami. Auto stoi na 17-calowych felgach aluminiowych.

SUV do 150 tys. zł. Mercedes-Benz GLA od 135 100 zł

Propozycje modelu z segmentu premium zamkniemy Mercedesem GLA, czyli kompaktowym SUV-em niemieckiej marki, który bazuje na modelach Klasy A. Za 135 100 zł otrzymamy wersję benzynową 180 z silnikiem 1.3 o mocy 136 KM z automatyczną 7-biegową przekładnią. Będzie to okaz ze skromnym wyposażeniem Business Style. Jak sama nazwa wskazuje, jest to odmiana celująca przede wszystkim w firmy i przedstawicieli handlowych. Największą zaletą jest oczywiście skrzynia automatyczna już w standardzie, ale poza tym trudno o ciekawe elementy. O wiele lepiej prezentuje się wersja Standard za 144 500 zł. Tutaj znajdziemy już pakiet oświetlenia i widoczności, kamerę cofania, pakiet ochronny Urban Guard z alarmem i rozszerzoną ochroną antykradzieżową, poduszkę kolanową dla kierowcy, tempomat, czy też światła w technologii LED.

Mercedes-Benz GLA

Zdjęcie 1 z 3

Są tryby jazdy, łopatki do zmiany biegów przy kierownicy, automatyczna klimatyzacja (1-strefowa), radio cyfrowe DAB oraz system multimedialny MBUX. Auto stoi na 17-calowych felgach. Nawet nieźle, jak na standardowe wyposażenie. A czy w cenie do 150 000 znajdziemy coś ciekawszego? Za 153 500 zł możemy zdecydować się na odmianę 180d czyli z 2-litrowym silnikiem wysokoprężnym oraz 8-biegową przekładnią automatyczną i z wyposażeniem Standard. Wybór jak widać nie powala, ale za 150 000 zł pozwala na zakup rozsądnie wyposażonego Mercedesa GLA z podstawowym silnikiem i skrzynią automatyczną.

Nowy SUV do 150 tys. zł. Citroen C5 Aircross od 94 200 zł

Kończymy z szaleństwami premium i schodzimy na ziemię. Już poniżej 100 000 złotych znajdziemy podstawową odmianę Citroena C5 Aircross z silnikiem 1.2 PureTech o mocy 130 KM z manualną skrzynią 6-stopniową. Nie polecam jednak takiego rozwiązania z kilku powodów. Po pierwsze, silnik 1.2 generujący 130 KM jest zdecydowanie za słaby dla rodzinnego SUV-a, szczególnie, jeśli myślimy o częstych wyjazdach z całą rodziną. Poza tym manualna przekładnia w Citroenie nie grzeszy precyzją i ciągłe machanie lewarkiem, a będzie to nagminne przy takiej mocy, potrafi skutecznie zniechęcić do jazdy i zabrać przyjemność z podróży tym skąd inąd niezwykle komfortowym autem.

A komfort podróży to nie tylko fantastyczne resorowanie, z czego C5 Aircross jest znany, ale również elastyczny i dynamiczny silnik, automatyczna przekładnia i bogate wyposażenie. Dysponując kwotą około 150 000 zł możemy zaszaleć. Ba! Za 149 400 zł dostaniemy odmianę hybrydową plug in z wyposażeniem Feel. Pod maską pracuje układ generujący systemowe 225 KM a napęd na koła przekazuje 8-stopniowy automat. Nie jest to jednak – wbrew pozorom – rozwiązanie oszczędne i w testach wykazuje dość spory apetyt na paliwo, co w połączeniu z niewielkim bakiem gwarantuje częste wizyty na stacji benzynowej.

Citroen C5 Aircross

Zdjęcie 1 z 3

Także na dalekie wyjazdy

W dalekich podróżach sprawdzi się model z silnikiem wysokoprężnym 2.0 BlueHDI o mocy 177 KM z 8-biegowym automatem i z topowym wyposażeniem Shine. Cena – 147 500 zł. Tutaj w standardzie dostaniemy między innymi boczne dekory w kolorze czarnym, aluminiowe wstawki, relingi dachowe i słynne zawieszenie z amortyzatorami Progressive Hydraulic Cushions (PHC). Oprócz tego dostaniemy system Citroen Connect Box, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, alarm ryzyka kolizji, aktywny asystent pasa ruchu, tempomat, kamerę cofania oraz pełne podświetlenie wnętrza LED. Na uwagę zasługują też przednie reflektory Full LED, cyfrowy zestaw wskaźników 12 cali, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna i mnóstwo innych przydatnych gadżetów.

Za 141 000 zł dostaniemy ten sam wariant wyposażenia ze 180-konną jednostką benzynową 1.6 PureTech. Tutaj możemy już pokusić się o dodatki w postaci perłowego lakieru za 3500 zł oraz 19-calowych felg za 1700 złotych. Dla estetów jest też skórzana tapicerka za 8500 złotych. Ciekawie prezentuje się opcja z panoramicznym dachem i podświetleniem LED w obwódce za 4500 zł. Jak widać opcji jest mnóstwo, a za 150 000 zł można skonfigurować naprawdę suto wyposażone auto.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Citroën C5 Aircross 1.6 PureTech EAT8 180 KM - definicja komfortu

SUV do 150 tys. zł. Ford Kuga od 107 900 zł

Kolejna propozycja to nowy Ford Kuga. Cena tego SUV-a startuje od 107 900 zł, a więc sporo poniżej naszego limitu. To zwiastuje sporo możliwości konfiguracji oraz wyboru wersji wg. własnych preferencji. Podstawową wersję Trend z 1.5-litrowym silnikiem EcoBoost o mocy 130 KM oraz manualną skrzynią 6-biegową już na starcie należy wyeliminować. Skromne wyposażenie, za mało mocy (w końcu to spore auto) oraz manualna przekładnia – to nie daje radości z jazdy.

Ford Kuga

Zdjęcie 1 z 3

O wiele ciekawsza jest odmiana Titanium z napędem AWD, silnikiem wysokoprężnym 2.0 EcoBlue o mocy 190 KM oraz 8-biegową skrzynią automatyczną. Taki SUV kosztuje 151 530 zł i jest zdecydowanie warte tych pieniędzy. Na wstępie dostajemy system wyboru trybów jazdy tj. normalny, eko, sportowy, śliska nawierzchnia oraz głęboki śnieg/piasek. Oprócz tego dostajemy autoalarm, system bezkluczykowy, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, elektryczny hamulec postojowy, pełny system wsparcia i bezpieczeństwa tj. asystent pasa, system wspomagający uniknąć kolizji, tempomat, czujniki deszczu i zmierzchu, oświetlenie nastrojowe LED, światła do jazdy dziennej LED, dwustrefową klimatyzację automatyczną czy też system info-rozrywki SYNC3 z nawigacją i 6 głośnikami. Na dodatki niestety nie zostanie.

Na dodatki zostanie, jeśli wybierzemy odmianę Titanium, ale z innym napędem. A konkretniej układem hybrydowym 2.5 FHEV o mocy 190 KM za 139 800 zł. W wyposażeniu znajdziemy to, co w wyżej opisanym modelu, ale dodatkowo możemy zainwestować np. w dach panoramiczny za 6100 zł lub 20-calowe felgi za 8500 zł. Ciekawą opcją jest także topowa odmiana Vignale za 147 800 zł (140 950 zł w promocji). W wyposażeniu znajdziemy niemal wszystko, choć jak możecie się domyślić, w tej kwocie coś musiało ucierpieć. Tak, jest to silnik 1.5 EcoBoost o mocy 150 KM oraz manualna przekładnia 6-biegowa. Tak czy inaczej możliwości jest mnóstwo i każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Seat Tarraco od 113 600 zł

Kolejna propozycja skierowana jest przede wszystkim do tych, którzy wymagają przestrzeni. Seat Tarraco tej przestrzeni ma mnóstwo, a w niektórych wersjach wyposażenia może być nawet 7-osobowy! Za 113 600 zł dostaniemy model z silnikiem 1.5 EcoTSI o mocy 150 KM z manualną 6-biegową przekładnią i z wyposażeniem Style. Za ten sam model, ale z wyposażeniem Xcellence trzeba zapłacić 134 500 zł. Co dostajemy w zamian?

Seat Tarraco

Zdjęcie 1 z 3

Otóż w wyposażeniu standardowym Xcellence znajdziemy m.in. pakiet pełnego oświetlenia LED tj. światła przednie LED, tylne LED, kierunkowskazy dynamiczne etc. Oprócz tego dostajemy pakiet czujników zmierzchu i deszczu, asystent pasa ruchu, aktywny tempomat i asystent świateł drogowych. Jest też pełen pakiet zimowy z podgrzewanymi fotelami oraz zewnętrznymi miejscami na kanapie. Oprócz tego w wyposażeniu jest 7 poduszek, tryby jazdy, asystent parkowania z czujnikami oraz kamera cofania. Różnicę w cenie do 150 000 zł można zainwestować w elementy upiększające. Warto wybrać metalizowany lakier za 3483 zł, 20-calowe felgi za 3262 zł bądź skórzaną tapicerkę za 3110 zł.

Ciekawą alternatywą jest wersja z silnikiem wysokoprężnym 2.0 TDI o mocy 150 KM, automatyczną 7-biegową skrzynią DSG. Taki model z wyposażeniem Style kosztuje 135 200 zł. Pozostałą kwotę możemy zainwestować np. w pakiet wspomagania jazdy Comfort Assistant (aktywny tempomat, asystent świateł drogowych, system monitorowania martwego pola itp.) za 3101 złotych. Warto zainwestować w pakiet zimowy z podgrzewanymi fotelami za 1223 zł czy też wspomniany trzeci rząd siedzeń za 3504 zł.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Tarraco Xcellence 2.0 TDI 4Drive (190 KM) – jak na hiszpańskim dworze

SUV do 150 tys. zł. SsangYong Rexton od 134 900 zł

Na koniec pewne zaskoczenie, a więc marka, o której mało kto myśli podczas zakupu. Wystarczy jednak przełamać opór i wybrać się na jazdę próbną. Wielu jest w sporym szoku. Dlaczego? Ta niszowa i postrzegana z dystansem marka może oferować naprawdę wiele w kwocie, która dla innych producentów bywa wyjściowa. Za co najmniej 134 900 zł otrzymujemy bowiem ogromnego SUV-a marki SsangYong. Poza tym model Rexton właśnie przeszedł kurację odświeżającą, która poprawiła wygląd i dodała do wnętrza wiele ciekawych dodatków.

SsangYong Rexton

Zdjęcie 1 z 3

Za tą kwotę dostajemy auto z silnikiem 2.2 e-XDi220 o mocy 181 KM z manualną skrzynią 6-biegową i wyposażeniem Crystal. Warto jednak dopłacić i wybrać wersję z 7-biegowym automatem, który znacząco poprawia komfort jazdy tym dostojnym autem. Za 145 900 zł otrzymujemy bowiem auto, które w standardzie posiada m.in. relingi dachowe, elektryczny hamulec postojowy oraz czujniki parkowania. Dostaniemy również tempomat, czujniki zmierzchu i deszczu, światła do jazdy dziennej LED, manualną klimatyzację, bluetooth, kamerę cofania oraz 17-calowe felgi.

Jeśli zrezygnujemy z automatycznej skrzyni biegów, za 144 900 zł otrzymamy tą samą wersję z napędem na wszystkie koła. W wyposażeniu opcjonalnym znajdziemy między innymi lakier metalik za 3000 zł oraz siedzenia w 3 rzędzie za 4000 zł. Możemy też dokupić nawigację GPS za 3000 zł. To bardzo niedoceniany SUV, który oferuje świetny komfort oraz mnóstwo przestrzeni.

5/5 (liczba głosów: 9)
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. Gosiawwr

    30 sierpnia 2021 at 12:43

    U mnie wybór padł na Toyota Highlander.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama