Connect with us

IMSA

IWSC kończy sezon na Florydzie w 12h Sebring 2020 | Zapowiedź

Po czterech miesiącach IMSA wraca na Florydę. Tym razem 31 samochodów zmierzy się z długo wyczekiwanym klasykiem w ostatniej rundzie sezonu IWSC – 12h Sebring.

Opublikowano

w dniu

IWSC 12h Sebring
Fot. Paul Miller Racing / Twitter

Prototypy: Wayne’a Taylora gra o wszystko, i Oreca Cup w pełnej krasie

Po nieudanym Monterey Grand Prix WTR Cadillac #10 utracił prowadzenie w IWSC. Do odzyskania go brakuje mu tylko dwóch punktów, ale obecny lider – Penske Acura #7 – nie zamierza tanio sprzedać skóry. W pierwszym treningu przed sobotnim wyścigiem to właśnie #7 zaliczył najszybszy czas 1:49.360, podczas gdy #10 musiał się zadowolić ponad pół sekundy wolniejszym P4. Dobry finisz w 12h Sebring i tytuł IWSC byłby ukoronowaniem programu Team Penske w DPi, a także przechodzącego w przyszłym roku do MSR w IndyCar Helio Castronevesa. Zadziwiająco dobry start weekendu zaliczyły oba Cadillaki JDC, zabezpieczając drugie i trzecie miejsce w klasie.

Za to Mazda musi znacząco poprawić swoje tempo, aby w ogóle liczyć się w walce o zwycięstwo. Choć brakuje im teoretycznie tylko 0,7 s do lidera, to na przestrzeni dwunastu godzin taka różnica jest zbyt duża do nadrobienia strategią. Braku tempa nie zniwelują nawet dodatkowe trzy litry paliwa, które Mazdy dostały w prezencie od IWSC na 12h Sebring. Tabela BoP dla DPi jest dostępna tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
Lista startowa 12h Sebring z 31 samochodami. Tytuły NAEC nadal otwarte

W FP1 na tor wyjechały wszystkie cztery Oreki. Sesję zdominowały samochody obsługiwane przez PR1/Mathiasen. Ich własny #52 poprowadził stawkę z czasem 1:52.040, podczas gdy Inter Europol #51 za sprawą Matta Bella wykręcił 1:53.026. Nie popisał się za to Performance Tech z czasem powyżej 1:55. Zespół podchodzi do IWSC 12h Sebring bez większych oczekiwań przed spodziewanym – ale niepotwierdzonym – przejściem do LMP3 w sezonie 2021.

GT: Przynajmniej cztery godziny siedzenia na szpilkach w IWSC 12h Sebring

Cztery godziny – właśnie tyle czasu może minąć, zanim poznamy pierwszego mistrza NAEC w klasach GT. Mianowicie chodzi o GTLM, gdzie BMW #24 wypracowało przez cały sezon dużą przewagę nad Porsche #911. Do przypieczętowania tytułu wystarczy im dobry start i jednorazowe dowiezienie P1 lub P2.

Przez to Porsche musi liczyć na współpracę obu samochodów, dodatkowo utrudnioną przez konflikt kalendarzowy. Trzeci kierowcy obu fabrycznych Porsche w ich ostatnim starcie przed odejściem z GTLM pozostali w Europie, gdzie będą się ścigać w finale GTWC. Do #911 dołączy przez to Earl Bamber, a do #912 – sam Neel Jani. IWSC 12h Sebring będzie dla Szwajcara pierwszym startem w GT w karierze.

ZOBACZ TAKŻE
IWSC 12h Sebring 2020 - gdzie obejrzeć? [transmisja, online, stream]

Dodatkowe zmiany zaszły w GTD, gdzie z walki o tytuł IWSC wypadł nie kto inny, jak Bill Auberlen. Amerykanin dowiedział się przed wyjazdem, że miał kontakt z osobą zarażoną koronawirusem, przez co o zwycięstwo w Turner BMW #96 będzie walczyć jego kolega ze stajni BMW – Nick Yelloly. Pozostałe zmiany zaszły w samochodach wyłączonych z walki o tytuły. Alvaro Parente jadący w GTWC zostanie zastąpiony w Heinricher Acurze #57 przez Joeya Handa. Ben Keatign zaś wybrał obecność w finale WEC w Bahrajnie, przez co jego miejsce zajmie w 12h Sebring Marc Miller.

W NAEC pojedynek MSR #86 kontra PMR #48 został nieco wytrącony z balansu przez BoP na rzecz Lambo – Huracan GT3 otrzymał bowiem dodatkowe dwa litry paliwa w baku. W FP1 jednak to #86 był górą, szybszy o dokładnie 0.201s. Oba samochody jednak nie pokazały jeszcze całego swojego potencjału, okupując miejsca w dolnej połowie stawki. Tabela BoP dla GTD jest dostępna tutaj.

Pogoda nie dopisuje; to dobra wiadomość dla fanów deszczu, ale nie dla NASA

W ostatnich dniach na Florydę zawitał huragan Eta. Jego skutki dało się zaobserwować już w FP1, gdzie w niektórych fragmentach toru kierowcy donosili o opadach deszczu. Storm Prediction Center ogłosiło drugi poziom zagrożenia wokół Sebring. Prognozy przewidują temperatury nawet 25-26°C w okolicach startu w sobotę, ale należy się spodziewać gwałtownych zmian pogody, a także deszczu.

O 19:49 czasu lokalnego, a więc na około trzy godziny przed metą, Kennedy Space Center planuje start załogowej misji SpaceX Crew-1, której celem jest dostarczenie astronautów na ISS. Przy odpowiednich warunkach atmosferycznych start rakiety powinien być widoczny z toru.

IWSC 2020 Twelve Hours of Sebring wystartuje w sobotę 14 listopada o 16:10 CET. Lista startowa jest dostępna tutaj.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama