Button liczy na Verstappena w sezonie 2021
Lewis Hamilton w swoim dążeniu do rekordowego, ósmego tytułu F1, wygląda na to, że nie będzie miał tego wszystkiego na wyciągnięcie ręki. Najprawdopodobniej będzie czekać nas wielka bitwa, być może na miarę tej stoczonej przez Brytyjczyka z Nico Rosbergiem w 2016 roku. A jeśli jest kierowca, który może zatrzymać Mercedesa i Lewisa Hamiltona, to jest nim Max Verstappen. Jenson Button nie może się doczekać świetnie zapowiadającej się rywalizacji tej dwójki o tytuł.
– Dokładnie tego chcemy, żeby Lewis zmierzył się z Maxem. Obaj są niezwykłymi kierowcami. Zespoły walczące o mistrzostwo są bardzo dobre, ale jeśli są to kierowcy z różnych ekip, to jest najlepsze. Właśnie tego potrzebuje teraz Formuła 1. To naprawdę ekscytujące. Max, jak zawsze, daje z siebie wszystko, jest na szczycie i myślę, że naprawdę podejmie walkę z Lewisem – stwierdził mistrz świata z 2009 roku.
Rosberg nadal widzi w Hamiltonie faworyta
Nico Rosberg nadal uważa swojego byłego zespołowego kolegę za faworyta. Poniekąd mistrz świata z 2016 roku jako jedyny może pochwalić się tym, że powstrzymał Hamiltona w erze hybrydowej. Mimo wszystko 35-latek nie lekceważy osoby Maxa Verstappena, który pokazał ostatnio, że Red Bull dokonał postępów. Chociaż Mercedes miał swoje problemy, tak nikt nie zamierza lekceważyć 7-krotnych czempionów.
– To wciąż musi dotyczyć Lewisa, ponieważ nikt nie może sobie wyobrazić, że ktoś faktycznie pokonuje go pod względem liczby zdobytych punktów. Ale w szczególności Max jest blisko jak zawsze w okresie przedsezonowym, jeśli chodzi o szanse na pokonanie Lewisa w mistrzostwach. Myślę, że nikt nie był tak blisko przez wiele, wiele lat – ocenił Niemiec.
Red Bull pretendentem do zwycięstwa w Bahrajnie
Wyniki Verstappena, który był najszybszy w dwóch z trzech dni testowych, rozbudziły nadzieje kibiców Red Bull Racing na pokonanie Mercedesa. Niemiecki zespół sam przyznaje na podstawie swoich danych, że Czerwone Byki na ten moment są znacznie szybsze.
– Są operacją bardzo wysokiej jakości i nie zapomnieli, jak zbudować dobry bolid. Po raz pierwszy od 2013 roku Red Bull będzie prawdziwym pretendentem do zwycięstwa w pierwszym Grand Prix w sezonie 2021. To nie oznacza, że wygrają i są siłą dominującą, ale to oznacza, że są w walce. I o to właśnie chodziło: chcieliśmy, aby bitwa mistrzowska przeszła od rundy pierwszej do rundy finałowej pomiędzy dwoma zespołami – stwierdzili eksperci Sky Sports.
Młody dziennikarz z ambitnymi planami na przyszłość. Wielki fan Formuły 1 i Lando Norrisa.
- This author does not have any more posts.