Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Emilii-Romanii: Mercedes wróci do dominacji? | Zapowiedź

Ciao Italia! Ciao Europa! Po pasjonującym otwarciu sezonu w Bahrajnie, Formuła 1 wraca na Stary Kontynent i już w najbliższy piątek rozpocznie zmagania na legendarnej Imoli. Czego możemy się spodziewać? Zapraszamy na zapowiedź GP Emilii-Romanii.

Opublikowano

w dniu

GP Emilii-Romanii Imola
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport

Pierwszy wyścig sezonu przyniósł wyczekiwaną przez wszystkich walkę Lewisa Hamiltona z Maxem Verstappenem. Trwający de facto do ostatnich metrów pojedynek 7-krotnego mistrza świata z pretendującym do objęcia schedy po nim, młodym Holendrem rozgrzał kibiców do czerwoności. Choć ostateczny wynik mógł nieco rozczarować to dał nadzieję na wielkie emocje w sezonie 2021. Kolejna runda starcia tych dwóch gigantów, odbędzie się w nie mniej ciekawych okolicznościach – w GP Emilii-Romanii na torze Imola.

GP Emilii-Romanii na torze naznaczonym śmiercią

Tor Imola, a właściwie Autodromo Enzo e Dino Ferrari jest jednym z najbardziej kultowych obiektów wyścigowych świata. Z jednej strony jest uwielbiany przez kibiców i kierowców. W końcu to tutaj doszło do spektakularnej walki o prowadzenie pomiędzy Fernando Alonso i Michaelem Schumacherem w 2005 roku. Z drugiej, Imola jest naznaczona piętnem najczarniejszego weekendu w historii F1. Podczas GP San Marino w 1994 roku zginęli tutaj Roland Ratzenberger i Ayrton Senna.

ZOBACZ TAKŻE
Grand Prix San Marino 2005. Bitwa stulecia o zwycięstwo na torze Imola

Po raz pierwszy Imola zagościła w kalendarzu F1 w 1963 roku. Wyścig ten nie zaliczał się jednak wtedy do mistrzostw świata. Królowa motorsportu powróciła na włoski obiekt 17 lat później – w 1980 roku. Na Imoli rozegrano wtedy pierwsze i jedyne jak dotąd GP Włoch. Rok później, wyścig przemianowano na GP San Marino, które gościło w kalendarzu F1 nieprzerwanie, aż do 2006 roku.

ZOBACZ TAKŻE
Imola 1980, czyli pierwsze i jedyne GP Włoch poza Monzą

Gdyby nie pandemia koronawirusa i desperackie próby zapełnienia kalendarza na 2020 rok, zapewne jeszcze długo czekalibyśmy na powrót tego kultowego obiektu. Los chciał jednak inaczej i nie tylko w zeszłym, ale także obecnym sezonie, F1 zagości na Imoli, która zajęła miejsce pogrążonego w korupcyjnym skandalu GP Wietnamu. Tym samym, wracamy także do klasycznego umiejscowienia włoskiego toru w kalendarzu F1 – jako pierwszego, europejskiego wyścigu sezonu. 

Zdradliwa nitka i warunki

Licząca sobie 4,909 km nitka toru charakteryzuje się licznymi kombinacjami szykan i szybkich zakrętów. Sam tor jest dość wąski jak na standardy współczesnej Formuły 1. Potwierdzają to dane Mercedesa, według których w ubiegłym roku na Imoli doszło wyłącznie do czterech udanych manewrów wyprzedzania. Z tego powodu, w tym roku wydłużono strefę DRS, która zaczyna się na wysokości zjazdu do alei serwisowej, a nie linii mety, jak w sezonie 2020. Zmianie uległ także punkt detekcji, który znajduje się teraz przed Rivazzą (przedostatnim zakrętem).

Czy to pomoże? Szczerze wątpię. Imola ze względu na swoją charakterystykę, po prostu nie nadaje się dla współczesnej F1. Wyprzedzanie tutaj może nie jest niemożliwe, ale ekstremalnie trudne. Z pewnością brakuje na nim mocnych dohamowań, a utrzymanie się za poprzedzającym pojazdem utrudnia ogólna charakterystyka zakrętów. Można powiedzieć, że włoski tor to zupełne przeciwieństwo obiektu w Bahrajnie. Jednak właśnie w tym upatrywałbym emocji w GP Emilii-Romanii.

Przede wszystkim, Imola to tor do bólu staromodny, wymagający nie tylko prędkości, ale także niebywałej precyzji. Nie brakuje na nim pułapek żwirowych, zdających się czyhać na najmniejsze błędy kierowców. A o błędy na Imoli naprawdę nietrudno. Szczególnie, gdy na torze popada.

Nie chcę rozbudzać nadziei, ale ignorancją byłoby nie wspomnieć o prognozach pogody, które na niedzielę zapowiadają niemałą ulewę. Opady powinny rozpocząć się już w sobotę wieczorem, a to w połączeniu z zapowiadaną na cały weekend niską temperaturą powietrza zapowiada desperacką walkę o przyczepność i ból głowy u strategów. Jeżeli jednak by nie popadało, to raczej możemy zapomnieć o strategicznej różnorodności. Pirelii przygotowało na ten weekend mieszanki C2-C4 (takie same jak w zeszłym roku, ale tegoroczne opony są nieco twardsze), a to zapowiada jazdę na jeden pit-stop. Na Imoli pozycja na torze jest kluczowa, a przejazd przez aleję serwisową zbyt długi, aby móc pozwolić sobie na odrobinę oponowego szaleństwa.

Fot. Pirelli Motorsport / Twitter

Mercedes wraca do roli faworyta?

Choć ostatecznie, Lewis Hamilton wygrał GP Bahrajnu to z pewnością, Mercedes nie dysponował najlepszym bolidem w stawce. Wygraną Brytyjczyka umożliwił szereg czynników – od problemów z mechanizmem różnicowym w samochodzie Maxa Verstappena, do niesławnych kontrowersji dotyczących limitów toru w zakręcie nr 4. Z drugiej strony Mercedes niezmiennie borykał się z niestabilnością tylnej osi, którą dodatkowo wzmagał charakterystyczny dla toru Sakhir wiatr.

Imola to tor o zupełnie odmiennej charakterystyce, która przynajmniej na papierze wydaje się być bardziej korzystna dla Mercedesa. Przede wszystkim, włoski tor otoczony jest zewsząd pagórkami, które zatrzymują podmuchy wiatru. Dodatkowo nie jest on tak obciążający dla silnika, który jak pokazywała telemetria z Bahrajnu, nieznacznie odstawał od jednostki napędowej Hondy na prostych. 

Niewykluczone, że problemy Mercedesa przede wszystkim wynikały ze złego spasowania z torem w Bahrajnie. Według niektórych, wobec zmian w regulaminie technicznym, w tym sezonie ekipie z Brackley mogą odpowiadać bardziej kręte tory. Warto także zauważyć, że kierowcy nie mieli jeszcze okazji sprawdzić nowych bolidów nigdzie indziej, więc możliwe, że Mercedes wcale nie odstaje tak bardzo od Red Bulla.

  Valtteri Bottas lepszy od Lewisa Hamiltona w kwalifikacjach do wyścigu o GP Emilii-Romanii F1 2021 – 2,75
Kurs z 14.04.2021 21:00. Kursy mogą ulec zmianie.

AlphaTauri z przewagą nad resztą stawki

Imola będzie stanowić idealną szansę na potwierdzenie tej tezy. Włoski tor jest dla AlphaTauri obiektem “domowym”. Ich fabryka znajduje się zaledwie 16 km od Imoli. Ekipa, przygotowując się do tegorocznego sezonu, kilkukrotnie organizowała na nim prywatne testy. Żaden inny zespół nie może się pochwalić podobnym przebiegiem na Autodromo Enzo e Dino Ferrari.

Spore szanse włoskiego zespołu zdają się potwierdzać wyniki zeszłorocznego GP Emilii-Romanii. W kwalifikacjach, Pierre Gasly i Daniił Kwiat weszli do Q3 i zdobyli 4. i 8. pole startowe. W wyścigu mogło być jeszcze lepiej, jednak bolid Francuza uległ awarii. Mimo to solidny wynik AlphaTauri zapewnił Kwiat, który przejechał linię mety jako czwarty.

  Yuki Tsunoda lepszy od Pierre’a Gasly’ego w kwalifikacjach do wyścigu o GP Emilii-Romanii F1 2021 – 3,20
Kurs z 14.04.2021 21:00. Kursy mogą ulec zmianie.

GP Emilii-Romanii: Alpine z poprawkami

Duże nadzieje w wyścigu na Imoli pokłada Alpine. Opuszczając Bahrajn, francuski zespół nie miał wielu powodów do radości. Spora w tym zasługa zwykłego pecha. Choćby dlatego, że Fernando Alonso z wyścigu wyeliminowała foliowa torebka we wlocie chłodzącym, a Estebanowi Oconowi w dobrym rezultacie już w czasówce przeszkodziły żółte flagi. Mimo to, gołym okiem widać, że A521 ma potencjał co najwyżej na dolną część środka stawki. Francuski zespół zapowiedział przywiezienie sporego pakietu poprawek na włoski tor, aby być bliżej m.in. McLarena.

Mamy pakiet poprawek aerodynamiki na nadchodzące Grand Prix. Będziemy mieć nowe części, które dadzą lepsze osiągi. Przywieziemy także kilka rzeczy do przetestowania w trakcie piątkowych treningów, które pozwolą nam zdefiniować plany usprawnień na nadchodzące wyścigi (…). Ogólnie w trakcie kilku pierwszych wyścigów będą pojawiały się nowe elementy (…).  Brakuje nam dwóch, trzech dziesiątych, by walczyć z tymi zespołami, z którymi chcemy – powiedział o nadchodzącym GP dyrektor wykonawczy Alpine, Marcin Budkowski.

  Fernando Alonso lepszy od Estebana Ocona w kwalifikacjach do wyścigu o GP Emilii-Romanii F1 2021 – 1,75
Kurs z 14.04.2021 21:00. Kursy mogą ulec zmianie.

Polak podzielił się także zaskakującym stwierdzeniem sugerując, że w Bahrajnie A521 wykazał problemy z wydajnością w gorących warunkach. – Mieliśmy trochę pracy domowej, chcąc zrozumieć, dlaczego byliśmy znacznie mniej konkurencyjni w gorących warunkach niż w trakcie wieczornych sesji (…) – dodał Budkowski. Zapowiadana temperatura na Imoli może więc okazać się dla nich zbawieniem i zwiastować punkty dla francuskiego zespołu.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Hiszpanii F1 2021 w Polsce? [transmisja, stream, live]

Początkowy harmonogram weekendu uległ zmianie ze względu na uroczystości pogrzebowe księcia Filipa. Nową rozpiskę godzinową i inne ważne informacje dotyczące transmisji GP Emilii-Romanii znajdziecie we wpisie powyżej

***

Artykuł zawiera reklamy legalnego, polskiego bukmachera. Zakłady bukmacherskie skierowane są do osób pełnoletnich i nieodłącznie wiążą się z ryzykiem i możliwą utratą pieniędzy. Poza tym zawieranie zakładów na stronach internetowych spółek, które nie posiadają licencji Ministerstwa Finansów na zawieranie zakładów wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. BETFAN jest podmiotem legalnie oferującym zakłady wzajemne w Polsce na podstawie decyzji z dnia 29 października 2018 r. wydanej przez Ministra Finansów (sygn. akt: PS4.6831.3.2018).

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama