Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Portugalii 1991: Mechanicy pozbawili Nigela Mansella szansy na tytuł?

GP Portugalii 1991 było bardzo ważne dla Ayrtona Senny i Nigela Mansella. Obaj zawodnicy rywalizowali o tytuł mistrza świata. Na torze Estoril Brytyjczyk mógł podtrzymać realną szansę na mistrzostwo, jednak w wyścigu wszystko poszło nie tak. Co dokładnie się stało? Czas na podróż w czasie o niespełna 30 lat!

GP Portugalii 1991 start
Fot. Classic F1

Sytuacja przed GP Portugalii 1991

W sezonie 1991 walka o tytuł toczyła się między Ayrtonem Senną a Nigelem Mansellem. Brazylijczyk był w o wiele bardziej korzystnej sytuacji niż Brytyjczyk. Kierowca z Kraju Kawy bowiem na początku sezonu wygrał 4 wyścigi z rzędu. Zawodnik Williamsa z kolei w 3 pierwszych wyścigach ani razu nie dojechał do mety. Po GP Monako, które było 4. rundą w kalendarzu przewaga Senny nad Mansellem wynosiła aż 34 punkty! Brytyjczyk wziął się w garść i zaczął regularnie dojeżdżać na podium. Po drodze na dosłownie kilkaset metrów przed metą w Kanadzie, gdy prowadził awarii uległ jego bolid. Przed GP Portugalii 1991, Mansell tracił 18 punktów do Senny. Chcąc marzyć o upragnionym tytule mistrza świata, kierowca Williamsa musiał regularnie dojeżdżać przed Brazylijczykiem. Dla obu ekip wyścig na torze Estoril był godziną 0.

ZOBACZ TAKŻE
Ayrton Senna i jego premierowy triumf w F1

Riccardo Patrese zdobył pole position

Faworytem do wygrania kwalifikacji był Nigel Mansell. Brytyjczyk bowiem rok wcześniej wykręcił czas dający pole position. Tym razem musiał zadowolić się on czwartą pozycją. Kwalifikacje wygrał Riccardo Patrese, czyli jego partner z zespołu. Drugie i trzecie miejsce zajęli kierowcy McLarena Gerhard Berger i Ayrton Senna. Warto odnotować siódme miejsce  Maurício Gugelmina oraz dziesiątą lokatę rewelacji sezonu Michaela Schumachera.

ZOBACZ TAKŻE
Estoril 1996, czyli ostatnie GP Portugalii przed powrotem do F1

Genialny start Mansella

Patrese ruszył jak błyskawica i od razu odjechał rywalom. Atomowo ruszył także Mansell. Brytyjczyk już po kilku metrach znalazł się przed Senną. Następnie obrał ciekawą linię przejazdu w pierwszym zakręcie i wkrótce minął Bergera. W trójce lidera klasyfikacji kierowców chciał wyprzedzić także Alesi. Młody Francuz zblokował jednak koła i ledwo uniknął kontaktu z Brazylijczykiem. Już na pierwszym okrążeniu z zawodów z powodu awarii silnika musiał wycofać się Johnny Herbert.

ZOBACZ TAKŻE
Jean Alesi - spełnione marzenie kosztem kariery | Zmarnowane talenty F1

Kierowcy Williamsa powoli zaczęli budować przewagę nad McLarenami. Mansell jechał za Patrese w odstępie około 1,7 sekundy. Senna z kolei podróżował nieco ponad 4 sekundy za Bergerem. Nie była to dobra sytuacja dla zespołu z Woking. Dodatkowo z racji korzystnej pozycji kierowców, Williams mógł zamienić miejscami kierowców, przez co Mansell gdyby zdecydowano się na taki ruch, to odrobiłby minimum 6 punktów do Senny. 

Na 12. okrążeniu w efektownym stylu z zawodami pożegnał się Mark Blundell. W bolidzie młodego Brytyjczyka doszło bowiem do awarii zawieszenia, po czym ten sunął bokiem przez żwir. 

Dramat Williamsa 

Na 17. okrążeniu Mansell minął Patrese na prostej startowej. Od tamtego czasu Brytyjczyk dyktował tempo. Na kolejnych okrążeniach do swoich mechaników zaczęli zjeżdżać kolejni kierowcy. Swoich mechaników odwiedzili chociażby Ayrton Senna, Michael Schumacher oraz Alain Prost. Na 29. okrążeniu do boksów zjechał też Nigel Mansell. Komentujący wyścig Murray Walker oraz James Hunt byli spokojni. Mistrz świata z 1976 r. nawet wypowiedział te słowa: Bardzo dobry pit-stop, pełen profesjonalizm w wykonaniu Williamsa.  Jak się okazało nie do końca tak było, bowiem za szybko, gdyż jeden z mechaników za szybko poinformował, że założono prawe tylne koło. W rzeczywistości było ono niedokręcone. I podczas gdy obaj zachwycali się walką pomiędzy Agurim Suzukim, Miką Hakkinenem i Ericiem Comasem, kierowca Williamsa stanął na środku alei serwisowej. Jak się okazało z jego bolidu odpadło właśnie prawe tylne koło, które trąciło kilka osób, lecz na szczęście nikomu nic się nie stało.

Komentatorzy początkowo nie zwrócili na to uwagi po czym Walker krzyknął: TO JEST MANSELL!!!, MANSELL ZATRZYMAŁ SIĘ W PIT-STOPIE! NIE WIEM, CO TAM SIĘ STAŁO, NIE MAM ŻADNEGO POMYSŁU NA TO!. Zawodnik w kokpicie wściekle wymachiwał rękami. Natychmiast podbiegli do niego członkowie ekipy. Postanowili oni mu dokręcić koło nie na swoim stanowisku, a tam gdzie stał Brytyjczyk. Było to wbrew regulaminowi i wszyscy czekali na werdykt sędziów. Kilka okrążeń wcześniej co ciekawe w bolidzie Emanuele Pirro padł silnik. W powrocie na tor pomogli mu porządkowi i Włoch od razu po tym wycofał się z wyścigu, bo wiedział, że czeka go dyskwalifikacja jeżeli będzie kontynuował jazdę. McLaren po cichu liczył na wykluczenie Brytyjczyka z dalszej części wyścigu.

Pogoń Mansella podczas GP Portugalii 1991

Kierowca Williamsa spadł po tym na 17. miejsce. Musiał, więc odrobić aż 11 miejsc do punktowanej pozycji. Mansell podjął się wyzwania i z okrążenia na okrążenie cisnął coraz mocniej. Na 37. i 39. okrążeniu z wyścigu wycofali się Gerhard Berger i Alain Prost. Senna dzięki temu przesunął się na drugą lokatę. Zawodnik ekipy z Grove postanowił podkręcić tempo. Na 43. okrążeniu Mansell ustanowił najszybszy czas okrążenia wyścigu. Dodatkowo awansował do czołowej 6. Jechał takim tempem, iż miał szansę dogonić 3 kierowców przed nim. 

Jak się okazało jego wysiłki poszły na marne, bowiem na 51. okrążeniu bowiem zdyskwalifikowano go z wyścigu właśnie z powodu tej sytuacji w alei serwisowej. Przez tak naprawdę głupotę mechaników. Dodatkowo Senna jechał po podium, dzięki czemu niemal zapewnił sobie tytuł mistrza świata. Mansell był wściekły i od razu opuścił stanowisko swojego zespołu. 

Po wyścigu

Zmagania w ramach GP Portugalli wygrał Ricardo Patrese, drugi dojechał Ayrton Senna, a podium uzupełnił Jean Alesi. Kierowca McLarena znacząco powiększył swoją przewagę nad Mansellem.

Michael Schumacher, Jean Alesi, Nelson Piquet, Portugalia 1991

Fot. F1 Legendary / 3 gwiazdy na jednym zdjęciu – Alesi, Piquet, Schumacher po wyścigu w Portugalii

O tym jak bolesna była ta pomyłka, przekonano się w Jerez. Gdyby Mansell wygrał wyścig w Estoril, to na 2 zmagania przed końcem sezonu traciłby zaledwie 4 punkty do Senny. Być może zmieniłoby to losy walki o najwyższy laury, lecz tego się już nigdy nie dowiemy i w 1991 roku w ostatecznym rozrachunku po raz trzeci i jak się okazało ostatni w swojej karierze został Ayrton Senna. Mansell jak pokazała historia na tytuł nie musiał czekać długo i już rok później osiągnął cel. 

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama