GP Portugalii: Mercedes górą w piątek
Piątkowe treningi do GP Portugalii przebiegły wyjątkowo spokojnie. Jedynym utrudnieniem w trakcie dnia okazała się poluzowana studzienka na wyjściu z zakrętu nr 11, która opóźniła start drugiej sesji. Najszybszy czas dnia ustanowił Valtteri Bottas (1:19.648) – o dziwo, w pierwszej sesji treningowej. Po południu, choć na papierze warunki były lepsze, a tor bardziej nagumowany, kierowcom nie udało się poprawić. Drugą sesję zwyciężył Lewis Hamilton, z czasem 1:19.837.
Mercedes miał początkowo niemałe problemy z ustawieniem auta. W trakcie porannej sesji bardzo narzekał na to Lewis Hamilton, który musiał spędzić dłuższą chwilę w garażu. Jak się później okazało, mechanicy zespołu wykonali rewelacyjną robotę dostrajając bolid. Mercedes nie tylko pokazał się z dobrej strony na szybkich kółkach, ale także imponował w trakcie długich przejazdów. Czasy Hamiltona i Bottasa oscylowały w granicach 1:23.3-8. Szczególnie równe tempo prezentował Brytyjczyk. Bottas nie mógł znaleźć rytmu, co jednak nie przeszkodziło mu ostatecznie w znalezieniu prędkości na Algarve.
Z pewnością Mercedes ma jeszcze pewne pole do poprawy. W12 ciągle był dość niestabilny w niektórych zakrętach. Jeżeli uda im się przez noc wypracować odpowiedni balans samochodu, to będą się liczyli nie tylko w walce o pole position, ale także zwycięstwo w wyścigu.
GP Portugalii: Verstappen depcze po piętach Mercedesowi
Holender również może zaliczyć piątek do naprawdę udanych. Choć nie uplasował się przed kierowcami Mercedesa to w pierwszym treningu ustąpił Bottasowi tylko o 0,025 sekundy. Po południu było tylko nieco gorzej – Verstappen stracił do Hamiltona 0,143 sekundy na szybkim okrążeniu. Nie jest to jednak przewaga nie do odrobienia. Różnice między Mercedesem, a Red Bullem są minimalne i w kwalifikacjach może się okazać, że stabilniejszy w zachowaniu RB16B zyska przewagę na nieprzewidywalnej i śliskiej nawierzchni toru Algarve.
Tym co szczególnie powinno ucieszyć sympatyków Holendra jest tempo wyścigowe. Verstappen kręcił kółka na poziomie 1:23:2-4 sek., co jest najlepszym wynikiem w stawce. Nawet jeśli nie udałoby mu się zdobyć pole position, to z pewnością nie można go skreślić w niedzielę.
Niemal identyczne tempo na długich przejazdach prezentował Sergio Perez. Meksykanin ustępował swojemu partnerowi co najwyżej o 0,2 sekundy. Takie czasy zapowiadają fenomenalną walkę zarówno w kwalifikacjach, jak i wyścigu. Cała czołówka jest bardzo blisko siebie, a w takim przypadku decydować będą niuanse.
McLaren bez błysku. Ferrari najszybsze w środku stawki
Małym rozczarowaniem są czasy Daniela Ricciardo i Lando Norrisa. Kierowcy McLarena nie byli w stanie nawiązać swoimi okrążeniami do czołówki. Nieco lepiej wygląda to w tempie wyścigowym. Z „pełnym bakiem” lepszy z tej dwójki wydaje się być Australijczyk. Ricciardo zszedł ze swoimi czasami poniżej 1:24.000 sekund. Norris kręcił czasy na poziomie 1:24.3-5.
Tym razem w starciu pretendentów do 3. miejsca w stawce, lepiej wypada Ferrari. Charles Leclerc i Carlos Sainz uplasowali się w treningach tuż za Mercedesem i Red Bullem. Ponadto byli także szybsi od McLarena w tempie wyścigowym. Wydaje się, że nowa podłogą, którą Scuderia przywiozła na Algarve spełnia swoje zadanie i znacząco wpłynęła na osiągi SF21. Jeżeli tendencja tak utrzyma się do niedzieli to kierowcy Ferrari mają całkiem spore szanse nawet na podium. Wystarczy tylko, żeby Mercedesowi lub Red Bullowi powinęła się noga w wyścigu.
Wśród reszty stawki różnice są tak znikome, że podczas GP Portugalii bukmacherzy powinni mieć swoje żniwa. Szczególnie pokazują to wyniki drugiego treningu, w którym, aż 12. kierowców zmieściło się w sekundzie. Także w tempie wyścigowym, nie można skreślać nikogo, poza Haasem. Nawet Williams wydaje się nawiązywać kontakt z innymi zespołami, co sprawia, że w niedzielę możemy spodziewać się wszystkiego, a już na pewno bardzo zaciętej walki.
Co przed nami? Tak blisko w tym sezonie jeszcze nie było
Już jutro, 1 maja, o godz. 13:00 odbędzie się trzecia sesja treningowa do GP Portugalii. Następnie, o godz. 16:00 czekają nas kwalifikacje, które zapowiadają fenomenalnie. Chyba nikt nie podejmie się wysnuć jakichkolwiek przewidywań na podstawie dzisiejszych wyników. Za pewnik można brać tylko to, że pole position przypadnie Mercedesowi lub Red Bullowi. Wśród reszty stawki wydarzyć się może wszystko, a jeżeli pod przymusem musiałbym wskazać faworyta to postawiłbym na Ferrari. Charles Leclerc niejednokrotnie pokazywał, że potrafi wyciągnąć ze swojego bolidu, coś czego nie potrafią inni. Nie skreślałbym również Carlosa Sainza, który w dzisiejszych treningach pokazał, że proces aklimatyzacji w nowym zespole przebiega lepiej niż można się było spodziewać.
Równie zacięty co kwalifikacje powinien się okazać wyścig. Algarve mimo wielu szybkich zakrętów, sprzyja wyprzedzaniu i z całą pewnością może zapewnić nam fenomenalne ściganie. Pikanterii dodaje fakt, że nawierzchnia toru jest równie śliska i zdradliwa co w przypadku październikowych zmagań i podczas GP Portugalii, jak jeszcze nigdy w tym sezonie będą się liczyć indywidualne umiejętności kierowców.
Wyniki I treningu
Wyniki II treningu

