GP Azerbejdżanu: Chaos, czerwone flagi i Leclerc z pole position
Tor w Baku nie zawodzi po raz kolejny. Sobotnie kwalifikacje do GP Azerbejdżanu upłynęły pod znakiem wypadków i czerwonych flag. Wystarczy powiedzieć, że wszystkie segmenty czasówki zakończyły się przedwcześnie ze względu na wypadki na torze. Zaczęło się już w Q1. Na okrążeniu wyjazdowym, bolid Lance Strolla wpadł w podsterowność i zderzył się z bandą w zakręcie nr 15, łamiąc zawieszenie. Kolejnym pechowcem był Antonio Giovinazzi, który w bliźniaczej sytuacji, również zatrzymał się w ścianie w tym samym miejscu.
Nie inaczej było w Q2, które zakończył Daniel Ricciardo wypadając w zakręcie nr 3. Australijczyk zblokował lewe przednie koło z dużym impetem uderzył w ścianę, po raz kolejny wywołując czerwone flagi. Kibicom nie było także dane zobaczyć końcówki trzeciego segmentu kwalifikacji, z powodu niemalże identycznego wypadku Yukiego Tsunody, a następnie Carlosa Sainza, który wypadł z toru tuż po Japończyku.
The incidents which brought qualifying to an end ❌
Both Tsunoda and Sainz were okay following Turn 3 troubles 💥#AzerbaijanGP 🇦🇿 #F1 pic.twitter.com/0Hnm1PbSQR
— Formula 1 (@F1) June 5, 2021
W całym tym bałaganie, najlepiej odnalazł się Charles Leclerc. Choć na swoim okrążeniu w Q3, Monakijczyk popełnił kilka błędów (o czym mówił tuż po wyjściu z bolidu), to udało mu się wręcz idealnie podciągnąć na prostej startowej za Lewisem Hamiltonem. Leclerc zyskał w tej części toru tak dużo, że ustanowił czas 1:41,218, będący lepszy od czasów Hamiltona i Verstappena kolejno o 0,232 i 0,345 sekundy. Czas Monakijczyka, choć bardzo dobry, nie był nie do pobicia. Jednak na szczęście dla Leclerca, Q3 zostało zakończone przedwcześnie i kierowcy nie mieli szansy poprawić swoich czasów. Tym samym, Monakijczyk sięgnął po swoje dziewiąte w karierze pole position.
Niewykorzystana szansa Red Bulla. Mercedes minimalizuje straty
O sporym pechu może mówić zarówno Max Verstappen, jak i Sergio Perez. Kierowcy Red Bulla w swojej pierwszej próbie w Q3 nie zdołali przejechać optymalnych okrążeń. Szczególnie zawiedziony może być Holender. Po kwalifikacjach, Christian Horner przyznał, że Verstappen miał rekordy w pierwszym i drugim sektorze, a dodatkowo jechał w cieniu aerodynamicznym Alonso. Niestety, dobre okrążenie Holendra przerwał wypadek Tsunody. Tym samym, Verstappen wystartuje z trzeciego, a Perez dopiero z siódmego pola.
Nieco więcej szczęścia miał Lewis Hamilton. W bolidzie Brytyjczyka jeszcze między trzecim treningiem, a kwalifikacjami zmieniono tylne skrzydło, na to zapewniające mniej docisku. Ostatecznie, była to dobra decyzja Mercedesa, gdyż Hamilton na tle Bottasa (który pozostał przy poprzedniej specyfikacji skrzydła) był zdecydowanie szybszy na prostych. Mistrz świata zdołał wykręcić w swojej próbie czas 1:41.450, dający mu drugie miejsce. Na tle kolegi z zespołu, Valtteri Bottas wypadł bardzo słabo i do jutrzejszego wyścigu wystartuje dopiero z 10. miejsca. Warto jednak zauważyć, że Fin na początku Q3 dawał cień Hamiltonowi i nie mógł przejechać swojego szybkiego kółka w optymalnych warunkach.
Takie rozstrzygnięcie kwalifikacji sprawia, że faworytem do wygrania wyścigu powinien być Lewis Hamilton. Mercedes przez cały weekend borykał się z problemami na pojedynczym okrążeniu. Z kolei w tempie wyścigowym, w niczym nie ustępowali Red Bullowi. Drugie miejsce w czasówce biorą więc z „pocałowaniem ręki”, ponieważ daje im szansę na szybkie odrobienie strat w „generalce”.
Nieco gorzej prezentowało się tempo wyścigowe Ferrari. Mimo świetnego wyniku w czasówce, na torze takim jak w Baku, Charles Leclerc ma nikłe szanse obronić swoją pozycję startową. Chyba, że limit chaosu na torze nie wyczerpał się w sobotę i w niedzielę będziemy obserwować równie zwariowane zawody jak w latach 2017-2018.
GP Azerbejdżanu: Praca zespołowa to podstawa. Fenomenalny wynik Gasly’ego
Słowa uznania należą się ekipie AlphaTauri. Kierowcy siostrzanego teamu Red Bulla zdołali się zakwalifikować do Q3 (choć spora w tym zasługa Daniela Ricciardo, który przerwał sesję) i postawili na świetną pracę zespołową w ostatnim segmencie czasówki. Pierre Gasly i Yuki Tsunoda wyjechali na tor, dopiero gdy cała reszta stawki skończyła swoje pomiarowe kółka. Tym samym uniknęli tłoku, a Tsunoda przez całe okrążenie dawał cień aerodynamiczny Gasly’emu.
Po dwóch sektorach, Francuz był szybszy niż znajdujący się na pierwszym miejscu Leclerc. Niestety, Gasly zepsuł ostatni sektor, co ostatecznie dało mu 4. miejsce. Tym samym, kierowca AlphaTauri wyrównał swoje najlepsze pole startowe w karierze. W obliczu późniejszych wydarzeń, Gasly miał nawet realną szansę na pole position. Mimo wszystko, taki wynik w połączeniu z niezłym tempem wyścigowym, jakim w ten weekend dysponuje ekipa z Faenzy pozwala mieć nadzieję na dobry rezultat w niedzielę.
Co przed nami? W Baku wszystko może się zdarzyć
Już jutro, o godz. 14:00 polskiego czasu kierowcy wystartują w wyścigu o GP Azerbejdżanu. Tor w Baku znany jest ze swojej nieprzewidywalności i sobotnie kwalifikacje jasno wskazują na to, że w niedzielę możemy być świadkami niemałych sensacji.
Niezwykle ciekawie zapowiada się walka na czele, gdzie Charles Leclerc będzie za wszelką cenę próbował się bronić przed napierającymi Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem. Pikanterii dodaje fakt, że Baku jest torem, który nie wybacza błędów. A o nie nietrudno, gdy kierowcy walczą koło w koło.
Równie fascynujące może się okazać przebijanie w górę stawki w wykonaniu Sergio Pereza i Valtteriego Bottasa. Ten, kto pierwszy zbliży się do czołówki może zapewnić swojemu partnerowi z zespołu sporą przewagę strategiczną, która w ostatecznym rozrachunku może zadecydować o zwycięstwie lub porażce.
Warto wspomnieć, że dzisiejsze wyniki kwalifikacji mogą ulec zmianom. Nie wiadomo czy Lance Stroll, Antonio Giovinazzi, Daniel Ricciardo, Yuki Tsunoda i Carlos Sainz z powodu wypadków nie będą zmuszeni przyjąć kar, a to przesunie ich w tył stawki. Niepewnie wygląda także sytuacja Lando Norrisa, który przy pierwszej czerwonej fladze w Q1 nie zdołał zjechać do boksu, czym złamał regulamin. Niewykluczone, że Brytyjczyk również zostanie ukarany przesunięciem na starcie (akt. Norris otrzymał karę cofnięcia o 3 pozycje, wystartuje z P8).
Wyniki kwalifikacji do GP Azerbejdżanu
