Nasze profile w mediach społecznościowych

Super Formuła

Tomoki Nojiri wygrał rywalizację na Twin Ring Motegi | Analiza

Tomoki Nojiri po raz trzeci w tym sezonie wygrał wyścig serii Super Formula. Podium uzupełnili Yuhi Sekiguchi oraz Nobuharu Matsushita, który do końca odpierał ataki szalejącego Ryo Hirakawy. Oto recenzja zmagań w dalekiej Japonii.

Opublikowano

w dniu

Tomoki Nojiri Twin Ring Motegi 2021
Fot. Team Mugen

Najlepszy kierowca: Tomoki Nojiri

Lider klasyfikacji kierowców potwierdził, iż nadal jest w wysokiej formie. Nojiri w kwalifikacjach bowiem ustanowił nowy rekord toru. Tym samym dał sygnał, iż zamierza wygrać swój trzeci wyścig w obecnie trwającej kampanii. I tak się stało. Kierowca zespołu Mugen przez cały wyścig kontrolował tempo.  Jechał szybko i bezbłędnie. W efekcie nawet błąd mechaników podczas pit-stopu nie spowodował straty pierwszej pozycji. 

Najlepszy zespół: Carenex Impul

Ekipa, której szefem jest Kazuyoshi Hoshino zaliczyła wspaniały weekend. Yuhi Sekiguchi ukończył bowiem zmagania na drugiej pozycji, a Ryo Hirakawa na czwartej. Zespół tym samym powtórzył swój rezultat z Suzuki, lecz wtedy to Hirakawa był drugi, a Sekiguchi czwarty. Dzięki dobrej postawie obu kierowców carenex Impul, ekipa awansował w klasyfikacji zespołów na drugie miejsce wyprzedzając Docomo Dandelion Racing. 

Sena Sakaguchi najlepszy z debiutantów

„Senna bez n” do wyścigu przystępował z siódmej pozycji. Kierowca, który w tym roku debiutuje w stawce pokazał po raz kolejny, iż ma wielki talent. Sakaguchi bowiem po cichu perfekcyjnie wykonał swoją robotę. Najpierw już na samym starcie minął Hirokiego Otsu. Z kolei w dalszej części wyścigu dzięki dobrej strategii młody Japończyk po serii pit-stopów zyskał miejsce na rzecz Toshikiego Oyu. 

Z debiutantów warto także pochwalić Ritomo Miyatę. Po zmianie jednostki napędowej uczeń Toranosuke Takagiego do rywalizacji ruszał z 14. pola startowego. Kierowca zespołu Kuo Vantelin TOM’S zyskał kilka pozycji po wielkim karambolu w 9. zakręcie. W drugiej połowie gonitwy Miyata popisał się odważnym manewrem wyprzedzania. Jedna z największych nadziei japońskiego motorsportu od zewnętrznej w pięknym stylu minęła Sho Tsuboiego. Tym samym zawodnik wysforował się na ósme miejsce, którego nie oddał już do mety.

Największe rozczarowanie: Kenta Yamashita

Koszmar tego zawodnika wciąż trwa. Podopieczny Toyoty, który w zeszłym sezonie walczył niemal do końca o mistrzowski tytuł po raz kolejny  w czasie obecnej nie zdobył żadnego punktu w wyścigu. Yamashita do rywalizacji przystępował z 9. pola startowego. Tuż po starcie uwikłał się w walkę z Nireim Fukuzumim. W jej wyniku były kolega z zespołu Charlesa Leclerca obrócił swój bolid. To zapoczątkowało karambol w którym oprócz Fukuzumiego wzięli udział Tsukakoshi i Oshima. 

Fot. kentayamashita.jp

Dla całej trójki był to koniec wyścigu. Sędziowie po zbadaniu całej sytuacji uznali Yamashitę za winnego sprokurowania całej sytuacji i tym samym ukarali zawodnika karą drive-through. Zawodnik wspierany przez Toyotę ostatecznie wpadł na metę na odległej 15. pozycji. 

ZOBACZ TAKŻE
Kenta Yamashita - największe motorsportowe rozczarowanie sezonu?

Ryo Hirakawa walczył jak tylko mógł

Japończyk na Twin Ring Motegi triumfował 2-krotnie. Miało to miejsce w 2019 i 2020 roku. Do niedzielnych zmagań protegowany Toyoty startował z piątej pozycji. Już na starcie zdołał jednak minąć Toshikiego Oyu. Hirakawa był także krok od wyprzedzenia Nobuharu Matsushity, lecz ten zdołał obronić swoją pozycję.

Aktualny wicemistrz serii postanowił wydłużyć swój stint, aby wyjechać przed Nojirim. Plan ten jednak się nie powiódł, gdyż mechanicy kompletnie zepsuli mu pit-stop. W efekcie kierowca spadł na czwarte miejsce, gdyż minęli go zarówno Sekiguchi jak i Matsushita. Hirakawa jednak jechał szalonym tempem. Na 32. okrążeniu przypuścił atak na byłego kierowcę F2. Tylko dzięki instynktowi bohatera akapitu nie doszło między nimi do kolizji. Na przedostatnim kółku zawodnik raz jeszcze spróbował szczęścia, tym razem w siódmym zakręcie.

Fot. caronex Team Impul / Ryo Hirakawa Twin Ring Motegi 2021

Hirakawa niezwykle odważnie wszedł „pod łokieć” Matsushity w siódmym zakręcie. Manewr udał się, lecz tylko na chwilę. Podopieczny Toyoty bowiem złapał delikatny uślizg na wyjściu z zakrętu i musiał odpuścić. Tym samym „Nobu” odzyskał swoje trzecie miejsce. Na kolejną próbę ataku zabrakło jednak już czasu i zawodnik musiał zadowolić się z czwartej pozycji. Niemniej jego odważna jazda mogła podobać się fanom.

Tomoki Nojiri powiększył przewagę w klasyfikacji kierowców

W klasyfikacji kierowców prowadzi Tomoki Nojiri. Zawodnik zespołu Mugen do tej pory uzbierał aż 76 punktów. Drugi w tabeli Toshiki Oyu traci do niego aż 35 punktów! Czołową trójkę uzupełnia Yuhi Sekiguchi z dorobkiem 39.5 punktu. Pełne klasyfikacje będą dostępne wkrótce tutaj.

ZOBACZ TAKŻE
Okayama International, czyli były gospodarz GP Pacyfiku w Formule 1

Następna runda Super Formuły również odbędzie się na torze Twin Ring Motegi. Tor Okayama bowiem zrezygnował z organizowania wyścigów tej serii. Czy Tomoki Nojiri już wtedy zapewni sobie tytuł mistrzowski? Czy Kenta Yamashita się przełamie? O tym dowiemy się dopiero 17 października. 

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama