Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Włoch: Bottas zwyciężył w sprincie. Problemy Hamiltona | Analiza

Valtteri Bottas wygrał sobotni sprint na torze Monza. Mercedes nie ma jednak powodów do radości, ponieważ ze względu na przesunięcie Fina na starcie, pole position trafia w ręce Maxa Verstappena. Dodatkowo, Lewis Hamilton wystartuje dopiero z 4. pozycji, co może mu poważnie utrudnić walkę z Holendrem w niedzielę. Świetny sprint zaliczyli kierowcy McLarena, który może być „czarnym koniem” GP Włoch.

Opublikowano

w dniu

Valtteri Bottas sprint f1 gp włoch 2021
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Pierwsze okrążenie i „procesja”

Podobnie jak na Silverstone, do najważniejszych rozstrzygnięć w sprincie doszło na samym starcie. Lewis Hamilton bardzo słabo ruszył z miejsca, przez co już na dojeździe do pierwszej szykany wyprzedzili go: Verstappen, Ricciardo, Norris i Gasly. Kierowca AlphaTauri doprowadził także do największego zamieszania na torze.

Na dohamowaniu do Variante del Rettifilo, Gasly dotknął przednim skrzydłem bolidu McLarena. Doszło do uszkodzenia i następnie odpadnięcia tego elementu na Curva Grande, co doprowadziło do poważnego wypadku Francuza. Na torze pojawił się safety car, który zjechał po 3. okrążeniach. I można powiedzieć, że na tym skończyła się rywalizacja.

ZOBACZ TAKŻE
Wyścigi sprinterskie w F1. Wszystko, co powinieneś wiedzieć

Dalszy dystans sprintu śmiało można nazwać „procesją”. Nie doszło już do żadnych znaczących zmian w kolejności. Co prawda, Hamilton trzymał się blisko Norrisa, jednak nie zdołał wyprzedzić kierowcy McLarena. Namiastki walki mogliśmy zobaczyć także w rywalizacji Sergio Pereza i Lance’a Strolla, jednak poza wypadnięciem Meksykanina na pierwszej szykanie i konieczności oddania pozycji kierowcy Astona Martina, nie działo się w niej nic spektakularnego.

Tym samym po zwycięstwo i 3 punkty w klasyfikacji sięgnął Valtteri Bottas. Fin zostanie jednak przesunięty na starcie na koniec stawki, ze względu na nadprogramową wymianę silnika. Zgodnie z regulaminem, pole position przypadło zatem Maxowi Verstappenowi, który dzięki odrobinie szczęścia będzie miał spory handicap w walce z Hamiltonem w jutrzejszym wyścigu.

Kłopoty Roberta Kubicy

Z wyników sobotniego sprintu nie może być zadowolony Robert Kubica. Pomimo iż Polak został wyprzedzony na starcie przez Mazepina to świetnie odnalazł się tuż za pierwszą szykaną. Kubica zdołał wyprzedzić Latifiego, Schumachera i Tsunodę. Niestety, będący z przodu Kubica, został trącony przez Japończyka w Variante della Roggia. Krakowianin zaliczył obrót i wylądował w żwirze. Warto jednak zaznaczyć, że kolizja Kubicy z Tsunodą nie była niczym innym, niż „racing incidentem” i nie można mieć do Japończyka większych pretensji. Również sędziowie, tak zakwalifikowali to zdarzenie.

Szczęściem w nieszczęściu była jednak neutralizacja po wypadku Gasly’ego. Dzięki niej Kubica dojechał do reszty stawki i ostatecznie udało mu się uplasować w sprincie przed Mickiem Schumacherem – na 18. miejscu. Przez chwilę wydawało się także, że Polak będzie mógł powalczyć o 17. pole z Mazepinem, jednak mimo lepszego tempa nie udało mu się zbliżyć do Rosjanina.

ZOBACZ TAKŻE
Callum Ilott podjął ważną decyzję. Czy to oznacza koniec marzeń o F1?

Patrząc na przebieg sprintu do GP Włoch, Kubica może czuć spory niedosyt. Gdyby nie incydent z Tsunodą, Polak miał sporą szansę uplasować się wyżej, czym ułatwiłby sobie jutrzejszy wyścig. Tym bardziej, że wynik Antonio Giovinazziego (8. miejsce) pokazuje, że na Monzy, w Alfie Romeo drzemie potencjał na punkty.

Co przed nami? McLaren zaskoczy faworytów?

Już jutro, 12 września, o godz. 15:00 czasu polskiego  wystartuje wyścig o GP Włoch. Nieco zaskakujące rozstrzygnięcie sprintu sprawia, że przed sporą szansą na wygraną stoi Max Verstappen. Lewis Hamilton będzie musiał szybko przebić się do przodu, jeżeli myśli o walce z Holendrem. Utrudnić to postarają mu się kierowcy McLarena. Jak pokazała dzisiejsza rywalizacja, Daniel Ricciardo i Lando Norris dysponują fenomenalnym tempem, mogącym z całą pewnością dać im miejsce na podium. Oczywiście, o ile nie dopadnie ich żaden pech.

ZOBACZ TAKŻE
GP Włoch: Szybkość ponad wszystko | Zapowiedź

Co do idei sprintu, kibice mogą czuć się zawiedzeni. Sobotnia rywalizacja na Silverstone została nieco „podkoloryzowana” przez fenomenalny występ Fernando Alonso. Na Monzy, żaden kierowca nie zabłysnął w takim samym stopniu, a co za tym idzie – poza pierwszym okrążeniem, dzisiejszy sprint nie dostarczył kibicom wielu emocji. Rozczarowujący jest fakt, że ponownie do najważniejszych rozstrzygnięć doszło na samym starcie, a kierowcy nie są skłonni do podejmowania ryzyka. Nie jest to jednak żadnym zaskoczeniem, gdyż de facto duże punkty są przyznawane w niedzielę.

I tu leży największy problem sprintów – przynajmniej w obecnej formie. Liberty Media będzie miało teraz spory problem, żeby obronić je przed opinią publiczną. Po dzisiaj, trudno sobie wyobrazić, że 1/3 weekendów w sezonie 2022 miałoby odbywać się na właśnie takich zasadach, co zapowiedział w czwartek Stefano Domenicali. Ale to temat, który poruszę w poniedziałkowym felietonie, na który już dzisiaj zapraszam.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP USA F1 w Polsce? [transmisja, stream, live]

Pełny harmonogram i inne ważne informacje dotyczące transmisji GP Włoch znajdziecie we wpisie powyżej.

Wyniki sprintu do GP Włoch

wyniki sprint gp włoch 2021 f1

Fot. Formula 1 / Twitter

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama