Czego szukasz?

Formuła 1

GP Turcji: Pożegnanie z Europą | Zapowiedź

Opuszczając Europę, Formuła 1 wchodzi w decydującą fazę sezonu 2021. Podobnie jak w ubiegłym roku, rola „międzykontynentalnego przystanku” przypadła GP Turcji, które zapowiada się równie nieprzewidywalnie, co zeszłoroczny wyścig. Jednak tym razem, niekoniecznie ze względu na pogodę.

Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Do dwóch razy sztuka

Po blisko sześciu miesiącach spędzonych na Starym Kontynencie, królowa motorsportu uda się w podróż do Ameryki Północnej i Południowej oraz na Bliski Wschód. Zanim to jednak nastąpi, czeka nas jeszcze wyścig o GP Turcji, a więc dopiero druga pozaeuropejska runda w tym sezonie. Wszystko dlatego, że Istanbul Park położony jest już za cieśniną Bosfor, a więc w azjatyckiej części Stambułu.

Historia GP Turcji sięga 2005 roku. Tor powstał w wyniku ogromnych ambicji tureckich władz, którzy zamierzali uczynić ze Stambułu wręcz „światową stolicę motorsportu”. Już w roku otwarcia na Istanbul Park ściągnięto nie tylko F1, ale także: MotoGP, DTM, WTCC czy ELMS. Wielkie ambicje szybko jednak spotkały się z brutalną rzeczywistością. Motorsport nie budził wystarczającego zainteresowania wśród lokalnych kibiców, a co za tym idzie organizacja wyścigów była nieopłacalna.

ZOBACZ TAKŻE
GP Turcji 2005, czyli pierwszy w historii wyścig F1 na Istanbul Park

W przeciągu zaledwie kilku lat, wszystkie większe serie zrezygnowały z organizacji wyścigów na Istanbul Park. GP Turcji utrzymało się jedynie w kalendarzu F1. Ostatni wyścig królowej motorsportu pod Stambułem przed dziewięcioletnią przerwą odbył się w 2011 roku. Od tamtej pory, tor służył do organizacji wyścigów małych, lokalnych serii. Mimo to, przez większą część roku odbywały się na nim jedynie jazdy testowe, czy imprezy, takie jak targi samochodowe.

Wszystko zmienił wybuch pandemii COVID-19. Królowa sportów motorowych wróciła do Turcji w 2020 roku. W tym czasie odżyły ambicje organizatorów, którzy wyrazili chęć powrotu do kalendarza F1 na stałe. W obecnym sezonie było to możliwe tylko pod warunkiem odwołania którejś z zaplanowanych rund. Pierwotnie GP Turcji miało zastąpić czerwcowe GP Kanady, jednak ostatecznie trafiło do kalendarza za GP Japonii.

  Lewis Hamilton zwycięzcą kwalifikacji do wyścigu o GP Turcji – 2,45
Kurs z 07.10.2021 17:00. Kursy mogą ulec zmianie.

Istanbul Park: Najlepszy tor Hermanna Tilke?

Niemal jednogłośnie uznawany przez kibiców za najlepszy projekt Hermanna Tilke – Istanbul Park liczy sobie 5,338 km długości i jest torem bardzo zróżnicowanym. Liczne kombinacje zarówno szybkich, jak i wolnych zakrętów przeplatane są z umożliwiającymi skuteczne wyprzedzanie prostymi, co przekłada się na płynny i widowiskowy dla kibiców przejazd jednego okrążenia. To wszystko z dodatkiem sięgających niemal 41 m różnic wzniesień i szeregu tzw. „ślepych zakrętów”. Istanbul Park jest więc obiektem bardzo technicznym i wymagającym zarówno dla kierowców, jak i inżynierów, którzy mogą mieć niemały problem z doborem odpowiednich ustawień bolidów.

ZOBACZ TAKŻE
GP Turcji 2006, czyli świetny spektakl pod znakiem skandalu politycznego

Charakterystycznym punktem tureckiego toru jest słynna „ósemka”, a więc jeden z najbardziej pomysłowych i spektakularnych zakrętów w tegorocznym kalendarzu. Mierzący 640 m oraz posiadający aż 4 wierzchołki nawrót, we współczesnych bolidach może być przejeżdżany „na pełnym gazie”. Zakręt nr 8 generuje przeciążenia boczne sięgające 5G. Stanowi więc on niemałe wyzwanie fizyczne dla kierowców, którzy na każdym okrążeniu czują, jakby ich głowy były o blisko 50 kg cięższe.

Fot. Pirelli Motorsport / Twitter

Wysokie przeciążenia mają również ogromny wpływ na zachowanie opon. Z tego powodu, w zeszłym sezonie Pirelli postanowiło dostarczyć zespołom najtwardszy zestaw mieszanek (od C1 do C3). Ostatecznie przeciążenia nie okazały się większym problemem. Kłopotem była jednak świeżo wymieniona nawierzchnia toru, która zaczęła oddawać olej. Tor już w czasie piątkowych treningów był istną „ślizgawką”. Sprawę pogorszyły jeszcze sobotnie i niedzielne opady deszczu, co przełożyło się na dramatyczny przebieg kwalifikacji i wyścigu.

Nauczeni zeszłorocznym doświadczeniem, w tym roku Pirelli postanowiło przywieźć do Turcji miększe mieszanki (od C2 do C4). Samo zachowanie nawierzchni powinno być także znacznie bardziej przewidywalne. Dlatego też, nie ma co porównywać zeszłorocznych wyników GP Turcji do obecnego stanu rzeczy. Układ sił, a przede wszystkim przebieg wyścigu mogą być diametralnie inne. Tym bardziej, że podczas tegorocznego wyścigu pogoda nie powinna odgrywać pierwszoplanowej roli na Istanbul Park. Weekend powinien być dość ciepły, a przelotne opady mogą się pojawić jedynie w sobotę i niedzielę rano.

Mocne argumenty Red Bulla i ból głowy Mercedesa

Tegoroczny stan toru Istanbul Park jest zupełnie inny niż w 2020 roku. Z tego też powodu niezwykle trudno przewidzieć, jak będzie wyglądał układ sił w GP Turcji. Jest jednak kilka czynników, które powinny w ten weekend działać na korzyść Red Bulla.

Przede wszystkim należy zauważyć, że RB16B jest bolidem znacznie bardziej wszechstronnym od tegorocznej konstrukcji Mercedesa. Na torze tak zróżnicowanym jak Istanbul Park, może to okazać się kluczem do sukcesu. Z kolei zespół z Brackley dalej nie uporał się ze swoimi problemami z balansem bolidu, co w szybkich zakrętach może kosztować ich cenne części sekundy.

  Max Verstappen zwycięzcą wyścigu o GP Turcji F1 2021 – 1,85
Kurs z 07.10.2021 17:00. Kursy mogą ulec zmianie.

 

Po drugie, Max Verstappen ma już w swoim bolidzie nową jednostkę napędową, którą Red Bull założył podczas GP Rosji. Genialna jazda Holendra i odrobina szczęścia w końcówce, pozwoliła Verstappenowi zminimalizować straty i postawić Lewisa Hamiltona na tzw. „musiku”. Choć podczas czwartkowych konferencji prasowych, Brytyjczyk zarzekał się, że jego obecna jednostka napędowa sprawuje się w porządku to media donoszą, iż Mercedes dostrzega spadek mocy w swoich używanych silnikach. Ma to związek z koniecznością mocniejszej eksploatacji napędu, aby dotrzymać kroku Red Bullowi.

Wydaje się więc, że Hamilton nie uniknie zmiany silnika w tym sezonie, a co za tym idzie będzie musiał przyjąć na siebie karę. Czy Mercedes zdecyduje się na taki ruch już w Turcji? Przekonamy się zapewne dopiero w sobotę. Tak, czy inaczej w Rosji, Red Bull zapewnił sobie niemały handicap w walce z Mercedesem, który ostatecznie może im dać nawet upragnione mistrzostwo.

Sainz idzie w ślady Leclerca – nowy silnik w bolidzie Hiszpana

W odróżnieniu do Mercedesa, Ferrari nie kryje się ze swoimi planami i już w środę potwierdziło, że Carlos Sainz dostanie nową jednostkę napędową. Tym samym Hiszpan będzie zmuszony do startu do niedzielnego wyścigu z końca stawki.

Nie wyklucza to jednak dobrego wyniku Ferrari w GP Turcji. Z tych samych powodów, co w przypadku Red Bulla, Istanbul Park może okazać się torem pasującym specyfice SF21. Co więcej, wyprzedzanie na nim nie należy do najtrudniejszych. Prawdopodobnie Carlosa Sainza czeka więc bardzo ciekawy wyścig, w którym będzie miał sporo okazji do przebijania się w górę, a solidna zdobycz punktowa wydaje się bardzo prawdopodobna.

  Carlos Sainz lepszy od Charlesa Leclerca w klasyfikacji końcowej sezonu F1 2021 (obecnie 112.5-104) – 2,60
Kurs z 07.10.2021 17:00. Kursy mogą ulec zmianie.

 

Jeszcze większą szansę na dobre punkty ma Charles Leclerc. Po dość pechowej końcówce wyścigu o GP Rosji, w której Monakijczyk wypadł z punktów, w GP Turcji powinien on odgrywać główne skrzypce w Ferrari. Wydaje się, że Q3 powinno być dla Leclerca planem minimum na sobotnie kwalifikacje, a jeżeli dopisze mu szczęście to niedziela może być jeszcze lepsza.

Nie tylko Red Bull – nowe malowanie AlphaTauri

W uznaniu dla współpracy z Hondą, nowym malowaniem podczas GP Turcji może się pochwalić także AlphaTauri. Niestety, nie jest ono tak niecodzienne jak w przypadku Red Bulla. Zespół z Faenzy postanowił do swojego standardowego malowania dodać jedynie napis „arigato” (z jap. dziękuję) na tylnym skrzydle bolidu. 

 

Za AlphaTauri dwa bardzo trudne weekendy. Zarówno w GP Włoch, jak i GP Rosji nie zdołali zdobyć ani punktu. Jeżeli ten zjazd formy będzie się dłużej utrzymywał, włoski zespół nie może być pewny swojej pozycji w klasyfikacji konstruktorów. Aktualnie zajmują oni 6. miejsce i mają 25 punktów przewagi nad Astonem Martinem.

Sporym problemem dla Franza Tosta jest także sukcesywna ucieczka Alpine. Francuski zespół krok po kroku oddala się od AlphaTauri w klasyfikacji. Przed GP Turcji, przewaga Alpine wynosi 19 punktów, co stanowi bezpieczny bufor przed niespodziewaną wpadką. Zespół z Faenzy potrzebuje więc jak najszybszego przełamania złej passy, jeżeli marzy o czymś więcej w obecnym sezonie.

Gdzie oglądać GP Turcji?

Pełny harmonogram i inne ważne informacje dotyczące transmisji GP Turcji znajdziecie we wpisie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Abu Zabi F1 w Polsce? [transmisja, stream, live]

***

Artykuł zawiera reklamę legalnego, polskiego bukmachera. Zakłady bukmacherskie skierowane są oczywiście do osób pełnoletnich i nieodłącznie wiążą się z ryzykiem i możliwą utratą pieniędzy. Zawieranie zakładów na stronach internetowych spółek, które nie posiadają licencji Ministerstwa Finansów na zawieranie zakładów wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. BETFAN jest natomiast podmiotem legalnie oferującym zakłady wzajemne w Polsce. Robi to na podstawie decyzji z dnia 29 października 2018 r. wydanej przez Ministra Finansów (sygn. akt: PS4.6831.3.2018).

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama