Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Oficjalnie: Lewis Hamilton i Carlos Sainz z karami na wyścig o GP Turcji

Lewis Hamilton oraz Carlos Sainz na pewno nie znajdą się na przedzie stawki na starcie do wyścigu o Grand Prix Turcji. Ich zespoły oficjalnie poinformowały o planowanych zmianach jednostek u obu kierowców.

Opublikowano

w dniu

Lewis Hamilton Carlos Sainz GP Turcji
Fot. Mercedes Petronas AMG F1 Team & Scuderia Ferrari

Mistrzowska wymiana

Na słynnym torze Istanbul Park, który jest jednym z ulubionych obiektów wielu fanów F1, rozpoczynają się zmagania o GP Turcji. Pierwszy trening wskazał na to, że jednymi z konkurencyjnych ekip w ten weekend będą Ferrari oraz jak zawsze Mercedes. Może to być jednak trudny weekend dla kierowców tych zespołów.

ZOBACZ TAKŻE
GP Turcji: Pożegnanie z Europą | Zapowiedź

Potwierdziły się bowiem doniesienia mówiące o tym, że aktualny lider klasyfikacji mistrzostw świata, Lewis Hamilton wymieni swój silnik. Jego zespół podejmuje jednak dość ryzykowny ruch, dając 36-latkowi tylko i wyłącznie świeżą jednostkę spalinową. Oznacza to, że Toto Wolff, jak i sam kierowca będą musieli modlić się o to, żeby elementy elektroniki, na które składają się systemy MGU-H oraz MGU-K nie zawiodły w najważniejszym momencie emocjonującego sezonu 2021. 

 

Brytyjczyk wciąż pozostaje w niezwykle zaciętej rywalizacji z Maxem Verstappenem, który dla wielu jest faworytem do zdobycia tytułu. Na ten moment to 36-letni Hamilton jest bliżej sukcesu, a to dlatego, że zgromadził dwa punkty więcej od Holendra. Kara podczas GP Turcji może jednak zrzucić go z topu. Ponadto należy zakładać, iż oprócz tego 7-krotny mistrz świata będzie musiał prędzej czy później wymienić komponenty elektroniczne.

Nadzieja na lepsze jutro

Zgoła inaczej sytuacja wygląda w ekipie z Maranello. Ferrari powtarza proces, któremu poddano w Rosji Charlesa Leclerca. Tak samo, jak dwa tygodnie temu Monakijczyk, jego partner z zespołu Carlos Sainz wystartuje do GP Turcji z samego końca stawki. Scuderia w końcu dostarczyła obiecane poprawki do swojej jednostki napędowej. 

ZOBACZ TAKŻE
GP Turcji 2005, czyli pierwszy w historii wyścig F1 na Istanbul Park

Wiąże się to jednak z wymogiem wymiany jednostki napędowej i wszystkich pozostałych komponentów. Wygląda jednak na to, że warto poświęcić jeden wyścig dla większego dobra, ponieważ Leclerc już w Soczi, świeżo po zmianie pokazywał świetne tempo, którego zupełnie nie odzwierciedla fatalna 15 pozycja na mecie.

Czego możemy się spodziewać po GP Turcji?

Zeszłoroczne Grand Prix Turcji odbywało się w wyjątkowo trudnych warunkach. Położona tuż przed wyścigiem nowa nawierzchnia okazała się bardzo śliska. Sytuację dodatkowo pogorszyły silne opady deszczu w sobotę i niedzielę. W tak trudnych warunkach najlepiej spisał się Lewis Hamilton. Max Verstappen musiał zadowolić się szóstym miejscem po błędzie podczas walki z Sergio Perezem, reprezentującym wówczas stajnię Racing Point.

ZOBACZ TAKŻE
Red Bull i AlphaTauri dziękują Hondzie. Mamy specjalne malowania

Czy Brytyjczyk tym razem również nie będzie miał sobie równych? W jego przypadku, to zawsze możliwe, niezależnie od warunków i ewentualności. Przekonamy się niezwłocznie, bowiem już w niedzielę. Prognozy wskazują na deszcz nad torem Istanbul Park, czyli to, co Brytyjczyk lubi najbardziej. Wygląda na to, że opady będą obecne podczas startu wyścigu o godzinie 14:00 czasu polskiego. 

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama