Czego szukasz?

Formuła 1

GP Brazylii 1975 i Carlos Pace: Jedyna wygrana w F1 patrona Interlagos

Kilkaset tysięcy Brazylijczyków stawiło się na GP Brazylii 1975, aby dopingować Emersona Fittipaldiego i Carlosa Pace. Niezwykle dramatyczne zawody padły łupem tego drugiego. Czas cofnąć się w czasie do 1975 roku i odsłonić kulisy tamtej wygranej Carlosa Pace’a.

GP Brazylii 1975 Carlos Pace

Przed GP Brazylii 1975

To była druga runda kampanii MŚ. W klasyfikacji kierowców po zwycięstwie w inauguracyjnej rundzie sezonu, która odbyła się w Argentynie, prowadził bohater Brazylijczyków Emerson Fittipaldi. Urzędujący mistrz świata podczas tamtego wyścigu w samej końcówce rywalizacji po szaleńczej pogoni wyprzedził Jamesa Hunta. Rodacy Fittipaldiego liczyli, iż ich bohater powtórzy wynik z wyścigu w Buenos Aires. Gdyby jednak popularnemu „Emmo” podwinęła się noga, to Brazylijczycy mieli kolejnego kierowcę, aby mu kibicować. Mowa tu o Carlosie Pace’ie. Zawodnik urodzony w Sao Paulo podczas inauguracji sezonu do momentu awarii silnika dzielnie walczył o podium. Tym samym podczas GP Brazylii 1975 fani mogli nawet liczyć na podwójne brazylijskie „pudło”.

ZOBACZ TAKŻE
Emerson Fittipaldi: Pół Polak mistrzem świata F1 | Legendy motorsportu

Treningi i kwalifikacje

Podobnie jak w Argentynie weekend wyścigowy odbywał się w upale. Z tego powodu zespoły musiały kombinować z chłodzeniem komponentów. W pocie czoła nad tym problemem głowił  się zespół Penske. Z kolei w Ferrari trwały narady na linii Niki Lauda-Mauro Forghieri. Brazylijscy kibice raz po raz skandowali nazwiska swoich ulubieńców. W kwalifikacji najszybszy po raz drugi z rzędu okazał się Francuz Jean-Pierre Jarier. Kierowca ekipy Shadow dosłownie zdominował kwalifikacje. Zawodnik z Charenton-le-Pont uzyskał bowiem czas szybszy o 0,8 sekundy od Emersona Fittipaldiego.

Czołową trójkę uzupełnił Argentyńczyk Carlos Reutemann. Dwójka pozostałych Brazylijczyków, czyli Carlos Pace i Wilson Fittipaldi zajęli kolejno 6. i 21. miejsce. Kompletnie przepadł za to Ronnie Peterson. „Super Szwed” wykręcił bowiem czas dający dopiero 16. lokatę.

Start wyścigu do GP Brazylii 1975

Zanim rozpoczęto zmagania, straż pożarna wjechała na tor, aby zapewnić kibicom prysznic na trybunach. Dodatkowo okazało się, iż na torze znalazły się odłamki. Tym samym trzeba było nieco przełożyć start zmagań.

Kiedy strażacy zjechali z toru rozpoczęto zmagania. Atomowo ruszył Carlos Reutemann, który objął prowadzenie. Jak się okazało nie na długo. Jarier wykorzystał bowiem w pełni pakiet jaki dała mu ekipa Shadow i na początku 4. okrążenia Francuz odzyskał prowadzenie. Przepadł za to Fittipaldi, który spadł o kilka pozycji. Kiedy sytuacja na przodzie się uspokoiła czołówka wyglądała następująco: Jean-Pierre Jarier, Carlos Reutemann, Carlos Pace, Clay Regazzoni, Niki Lauda, Jody Scheckter, Emerson Fittipaldi i Patrick Depailler. Każdy jechał blisko siebie na tamtym etapie wyścigu. Na 18. okrążeniu z rywalizacją pożegnał się Scheckter. W bolidzie „Magika z RPA” doszło bowiem do wycieku oleju i tym samym kierowca Tyrella musiał wycofać się z zawodów. Wkrótce po nim z powodu problemów z bolidem odpadli Mike Wilds, Mark Donohue i Arturo Merzario. Ten ostatni bardzo mocno zdenerwował się tym co się stało i po dotarciu do alei serwisowej wyżył się na ręczniku.

Dramatyczna końcówka

W ciągu ostatnich 15 okrążeń doszło do kilku przetasowań. Na 28. pętli toru doszło do przebicia opony w bolidzie Johna Watsona. Brytyjczyk stracił tym samym wielką szansę na  pierwsze punkty podczas sezonu 1975. Na 31. okrążeniu Reutemann zjechał do alei serwisowej na wymianę opon. Tor Interlagos w tamtych czasach nie oszczędzał opon, a Argentyńczyk stał się ofiarą specyfiki toru. Na tym samym okrążeniu wypadkowi uległ Tom Pryce. Młody Brytyjczyk zdołał jednak o własnych siłach wyjść ze swojego bolidu. Nikt jednak nie spodziewał się tego co stanie się kilka chwil później. Na 32. „kółku” z rywalizacji odpadł Jean-Pierre Jarier, który chwilę wcześniej zaczął sygnalizować problemy w swojej maszynie. W bolidzie Francuza jadącego z przewagą około 10 sekund przed drugim Pace’em, doszło do awarii pompy paliwowej. To był wielki dramat tego kierowcy.

ZOBACZ TAKŻE
Zdobywcy pole position do wyścigu F1, w którym nie wystartowali

W Argentynie w kwalifikacjach także był najszybszy, a w wyścigu… nawet nie wystąpił. Przed startem w jego bolidzie doszło bowiem awarii układu przeniesienia napędu. Tym samym Jarier na przestrzeni kilku dni stracił dwie szansę na zwycięstwo. Po pechu zawodnika zespołu Shadow na prowadzenie wskoczył Carlos Pace, którego próbował naciskać Emerson Fittipaldi. Urzędujący mistrz świata nie był jednak w stanie wyprzedzić swojego rodaka i w efekcie to starszy z Brazylijczyków wygrał GP Brazylii 1975. Podium uzupełnił Jochen Mass, dla którego było to pierwsze podium w karierze. W czasie wyścigu tylko trzech kierowców prowadziło w nim. Byli to Reutemann, Jarier i Pace.

Po GP Brazylii 1975

Wyniki wyścigu na torze Interlagos szybko stały się tematem numer 1 w całej Brazylii. Dwaj zawodnicy urodzeni w Sao Paulo bowiem zajęli 2 pierwsze miejsca. Lokalni bohaterowie z całą pewnością podołali wielkiej presji jaką nałożyło na nich brazylijskie społeczeństwo. W klasyfikacji kierowców obaj Brazylijczycy także przewodzili stawce. Liderem tym razem był jednak Fittialdi z dorobkiem 15. punktów. Pace z kolei tracił do niego 6 „oczek”. Czołową trójkę na tamtym etapie sezonu uzupełniał James Hunt. Niepokorny Brytyjczyk po dwóch wyścigach miał na swoim koncie 7 punktów.  Nikt nie spodziewał się, iż Ferrari po początkowych problemach zdoła się podnieść, a Niki Lauda w ostatecznym rozrachunku zostanie mistrzem świata ale to historia na zupełnie inny artykuł.

Zawody w Brazylii były także ostatnimi w karierze dla legendarnego Grahama Hilla i Mike’a Wildsa. Obydwoje Brytyjczycy nigdy potem nie zakwalifikowali się do wyścigu F1 pomimo kilku prób. Ten pierwszy kilka miesięcy później zginął w katastrofie lotniczej. Z kolei naszą rozmowę z tym drugim zawodnikiem możecie przeczytać poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Mike Wilds o nowoczesnej F1. "Odebrano jej sporo charakteru" | WYWIAD

Kariera Carlosa Pace została przerwana tragicznym wypadkiem

Brazylijczyk w czasie swojej kariery wielokrotnie pokazywał, iż jest nietuzinkowym kierowcą. Pace bowiem potrafił wycisnąć z bolidu 110%. Dzięki temu szybko dostrzegły go czołowe zespoły takie jak Martini Racing, które było wspierane przez Brabhama. Wspaniała kariera Pece’a została przerwana w wyniku śmierci jaką poniósł w 1977 roku. Brazylijczyk zginął wtedy w katastrofie lotniczej. W czasie swojej kariery zawodnik z Sao Paulo 6-krotnie stawał na podium w Formule 1, z czego wygrał 1 wyścig.

Carlos Pace wygrana

Fot. Classic F1 / Carlos Pace po wygranej GP Brazylii 1975

Przy odrobinie więcej szczęścia w sezonie 1975 mógł powalczyć o zakończenie kampanii w czołowej 3. Jednak liczne awarie i pech sprawiły, iż na koniec sezonu został sklasyfikowany na 6. pozycji, co było jego najwyższą pozycją na koniec roku, jaką kiedykolwiek zajął. Na jego cześć w 1985 roku tor Interlagos nazwano jego imieniem i obecnie obiekt jest znany jako „Autódromo José Carlos Pace”. 

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama