Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Emerson Fittipaldi: Pół Polak mistrzem świata F1 | Legendy motorsportu

Emerson Fittipaldi to kierowca polskiego pochodzenia. Jego matka była bowiem Polką. „Emmo” jak o nim mówiono, odniósł wiele sukcesów w motorsporcie. Czas zagłębić się w jego historię.

Opublikowano

w dniu

Emerson Fittipaldi i Indy 500
Fot. IMS

Emerson Fittipaldi i jego początki

Wilson Fittipaldi Senior, a także jego żona Józefina Wojciechowska pasjonowali się motorsportem. Swego czasu nawet startowali w wyścigach samochodów produkcyjnych. Mężczyzna był także dziennikarzem ds. sportów motorowych i komentatorem radiowym. 12 grudnia 1946 roku w Sao Paulo na świat przyszedł ich najmłodszy syn Emerson Fittipaldi. Wcześniej bowiem urodził im się syn Wilson Junior. 

Obydwoje postanowili pójść w ślady rodziców. Jednak postanowili sami zarobić na swoją karierę. W tym celu bracia pomagali w warsztacie samochodowym. To doświadczenie przydało się potem Wilsonowi, lecz do tego dojdziemy. W wieku 14 lat młodszy z braci Fittipaldich próbował swoich sił w motocrossie, a potem w wyścigach hydroplanów. Podczas jednego z nich doszło do wypadku, który mógł nawet zakończyć się śmiercią Wilsona. Wtedy bracia postanowili, iż skupią się na podboju wyścigów samochodowych. 

Emerson w wieku 18. lat został kartingowym mistrzem Brazylii. 2 lata później wraz ze swoją załogą wygrał 6-godzinny wyścig Interlagos, a rok później 12-godzinny wyścig w Porto Alegre. Kiedy w wieku 21-lat Fittipaldi został mistrzem serii Brazylijskiej Formuły Vee, postanowił wyjechać do Europy. Co ciekawe, aby to zrobić musiał rzucić studia na politechnice. Mimo początkowej bariery językowej (Brazylijczyk w tamtym czasie nie umiał języka angielskiego), dosyć szybko odnalazł się w Europie. W Formule Ford nie było bowiem na niego mocnych. Przybyszem z Ameryki Południowej zainteresował się Jim Russell, czyli osoba która wyszkoliła wiele legend motorsportu. 

W efekcie podpisano kontrakt z zespołem Brytyjczyka i Emerson Fittipaldi został mistrzem F3 w 1969 roku. Rok później w czasie świetnej w jego wykonaniu kampanii w F2, Colin Chapman – właściciel Lotusa, postanowił zatrudnić dać mu szansę w kilku wyścigach F1 jeszcze w tym samym roku.

GP USA 1970 – Pierwsza wygrana w F1

Fittipaldi w Formule 1 zadebiutował w czasie GP Wielkiej Brytanii 1970 i zajął ósme miejsce. Z kolei w Niemczech zajął doskonałe czwarte miejsce. Kilka tygodni później stało się coś co wywróciło sytuacje w zespole do góry nogami. W czasie przygotowań do GP Włoch zginął Jochen Rindt, który był liderem zarówno zespołu Lotus jak i mistrzostw świata. Tym samym ciężar lidera zespołu spadł na Fittipaldiego.

ZOBACZ TAKŻE
Jochen Rindt - jedyny pośmiertny mistrz świata F1 | Legendy motorsportu

GP USA 1970 rozgrywane na torze Watkins Glen było 12. rundą sezonu. W kwalifikacjach do wyścigu Brazylijczyk zajął trzecie miejsce. Jednak nie nacieszył się tą pozycją długo, bowiem tuż po starcie spadł na ósme miejsce. Kierowca Lotusa nie chciał się oczywiście poddać. Na kolejnych okrążeniach starał się wyprzedzać rywali, kiedy tylko mógł. W efekcie tuż przed połową zmagań jechał już na czwartej pozycji. Wydawało się jednak, że nic w stanie więcej nie jest zrobić. Wtem uśmiechnęło się do niego szczęście. Najpierw problemy ze zbiornikiem paliwa miał Jacky Ickx. Następnie lider wyścigu Jackie Stewart odpadł w skutek awarii silnika. Żeby było ciekawiej Pedro Rodriguez, który jako ostatni jechał przed Brazylijczykiem musiał zjechać do alei serwisowej. Tym samym zwycięzcą GP USA 1970 został po raz pierwszy w swojej karierze Emerson Fittipaldi. 

Sam zainteresowany tak wspominał to co się stało: Objąłem prowadzenie i po przekroczeniu linii mety po raz pierwszy zobaczyłem Colina skaczącego i rzucającego kapeluszem, coś, co widziałem, jak robił dla Jima Clarka, Grahama Hilla i Jochena. Ciągle powtarzałem sobie: „Robi to dla mnie. Wygrałem wyścig. Wygrałem Grand Prix USA!”. To było niewiarygodne.

Zwycięstwo Fittipaldiego było siódmym zwycięstwem Lotusa w Ameryce. Dodatkowo zapewniło ono mistrzostwo kierowców dla zmarłego Jochena Rindta oraz mistrzostwo konstruktorów dla Lotusa. Ryzyko Chapmana, aby zatrudnić młodziutkiego, jak na standardy w tamtych latach, kierowcę się opłaciło.

Emerson Fittipaldi najmłodszym mistrzem świata F1

Po obiecującym sezonie 1971, na koniec którego Fittipaldi zajął 6. miejsce nadszedł czas na rok 1972. Inauguracja sezonu odbyła się w Buenos Aires. Brazylijczyk nie ukończył tego wyścigu z powodu awarii zawieszenia. Po dwóch miejscach na podium, najpierw w RPA, a potem w Hiszpanii „Emmo” wraz z Dennym Hulme, stał się współliderem mistrzostw świata. Od GP RPA Fittipaldi miał 6 wyścigów z rzędu skończonych na podium. Warto wspomnieć o tym, iż w belgijskim Nivelles gdzie wygrał, jego jeden z dwóch głównych rywali  – Jackie Stewart – musiał opuścić zmagania z powodu zdrowotnych.

We Francji skończonej szczęśliwie na drugim miejscu doszło do poważnego incydentu. Na ósmym okrążeniu wyścigu rozgrywanego wokół zbocza nieczynnego wulkanu Puy de Charade Brazylijczyk najechał na leżące kamienie. Pech chciał, że za nim czaił się Helmut Marko. Jeden z kamieni przebił wizjer w kasku Austriaka i poważnie uszkodził twarz przyszłego dyktatora w Red Bullu. W wyniku zdarzenia Helmut Marko stracił oko. Po zwycięstwie na Silverstone zakończyła się seria sześciu wyścigów z rzędu na podium, bowiem w Niemczech kierowca Lotusa nie ukończył wyścigu z powodu awarii skrzyni biegów.

Awaria w „Zielonym Piekle” nie wpłynęła jednak na formę zawodnika. W Austrii odniósł swój czwarty triumf w sezonie. Do końca sezonu zostały 3 wyścigi, a Hulme i Stewart tracili do niego po 25 punktów. Tym samym, aby zostać mistrzem „Emmo” musiał zdobyć tylko 2 „oczka”. Plan ten wykonał we Włoszech, gdzie zwycięstwem przypieczętował swój tytuł mistrza świata. Po latach przyznał, iż był to jego najlepszy wyścig w karierze. W dwóch ostatnich wyścigach Fittipaldi nie zdołał zdobyć punktów, lecz i tak był to wspaniały sezon. W tamtym momencie Brazylijczyk został najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1. Dokonał tego mając 25 lat 8 miesięcy i 21 dni. Rekord ten został pobity dopiero w 2005 roku przez Fernando Alonso. W klasyfikacji wszech czasów Fittipaldiego wyprzedzili jeszcze Lewis Hamilton i Sebastian Vettel. 

Nieważne jak zaczynasz ważne jak kończysz

To określenie najlepiej oddaje sezon 1973 w wykonaniu Fittipaldiego. Ówczesny mistrz świata następną kampanię rozpoczął od serii sześciu miejsc na podium z rzędu. Brazylijczyk wygrał zmagania w Argentynie, w rodzinnym Sao Paulo oraz w Hiszpanii. Problemy zaczęły się od siódmej rundy sezonu. Podczas debiutu w kalendarzu wyścigu o GP Szwecji kierowca zespołu Lotus ukończył zmagania na 12. miejscu. W czasie wyścigu na torze Paul Ricard doszło do incydentu. 

ZOBACZ TAKŻE
Jody Scheckter, czyli magik z RPA | Legendy motorsportu

Fittipaldi zaciekle walczył z Jody Scheckterem o prowadzenie. Brazylijczyk w końcu wyprzedził kierowcę z RPA, a ten… wpakował się w jego tył. W efekcie obaj kierowcy odpadli z wyścigu. Brazylijczyk natychmiast poszedł rozmówić się ze sprawcą zamieszania i zaczął go wyzywać. Scheckter zripostował, iż gdyby mógł to powtórzyłby ten manewr. To rozwścieczyło do czerwoności aktualnego mistrza świata i odszedł. GP Francji zapoczątkowało okres 3. DNF-ów z rzędu. W wyścigu w Niemczech „Emmo” zdobył swój pierwszy punkt od GP Monako. Szanse na tytuł definitywnie prysły po tym jak kierowca z Kraju Kawy nie ukończył wyścigu w Austrii. 

ZOBACZ TAKŻE
Francois Cevert - piekielnie szybki Francuz | Legendy motorsportu

Tym samym mistrzem świata został po raz trzeci w swojej karierze Jackie Stewart, który wycofał się ze startu w ostatnim sezonu wyścigu –  GP USA, po tym jak w kwalifikacjach zginął jego uczeń Francois Cevert. Zawodnik z Brazylii tym samym musiał zadowolić się wicemistrzostwem.

Zmiana barw

Choć Colin Chapman uwielbiał swojego kierowcę ich drogi rozeszły się po sezonie 1973. Emerson Fittipaldi postanowił wtedy przejść do McLarena. Początek sezonu był strasznie niemrawy. Kierowca bowiem w trzech pierwszych wyścigach punktował tylko raz, kiedy wygrywał przed swoją publicznością w Sao Paulo. Druga wygrana przyszła 3 wyścigi później w belgijskim Nivelles. Brazylijczyk wygrał tu także w 1972 roku. Tor kilka miesięcy po jego drugim zwycięstwie na tym obiekcie, popadł w ruinę i tym samym „Emmo” pozostał jedynym kierowcą Formuły 1, który triumfował tam w wyścigu. 

Mniejsza liczba DNF-ów niż rok wcześniej od razu przełożyła się na większą zdobycz punktową. W efekcie przed ostatnią rundą sezonu w USA zarówno bohater artykułu jak i jego główny rywal Clay Regazzoni mieli po 52 punkty w klasyfikacji generalnej. W znacznie lepszej sytuacji był Fittipaldi. Brazylijczyk bowiem wygrał 3 wyścigi, a Szwajcar 1. W przypadku, gdyby żaden z nich nie zdobył przewagi punktowej mistrzem zostałby kierowca z Kraju Kawy. Jednak do takiego scenariusza nie doszło, gdyż „Emmo” wpadł na metę czwarty, a Regazzoni 11. Tym samym został po raz drugi w swojej karierze mistrzem świata Formuły 1.

Szokująca decyzja

W sezonie 1975 Fittipaldi został wicemistrzem świata, ulegając tylko Nikiemu Laudzie. Tym bardziej dziwi więc odejście z McLarena do… małego zespołu Copersucar-Fittpaldi, który założył Wilson junior. Brat bohatera artykułu z pracy w warsztacie za młodu wyniósł ogromne doświadczenie. Postanowił przełożyć je, aby spróbować powalczyć o mistrzostwo konstruktorów. „Emmo” postanowił mu w tym pomóc zostając kierowcą zespołu. 

Emerson Fittipaldi i ostatnie podia w F1

Ruch ten zupełnie nie opłacił się Brazylijczykowi. Zespół choć hojnie był wspierany przez brazylijskie cukiernie, to mógł tylko pomarzyć o walce o najwyższe laury. W latach 1975-1980 Fittipaldi stanął na podium zaledwie 2 razy. Kierowca z Kraju Kawy dokonał tego w 1978 roku podczas wyścigu w Rio de Janeiro, gdzie zajął drugie miejsce. Z kolei w 1980 roku w Long Beach wpadł na metę jako trzeci. Po sezonie 1980 postanowił zakończyć karierę kierowcy wyścigowego. W Formule 1 Emerson Fittipaldi wygrał 14 wyścigów, 6 razy zdobywał pole position oraz 35-krotnie stawał na podium. Brazylijczyk w kolejnych latach pomagał bratu w prowadzeniu zespołu, lecz w 1982 roku ekipa upadła. Rok później był jedną z osób, która pomogła dostać się Ayrtonowi Sennie do F1.

GP Brazylii 1978 Copersucar

Fot. Sérgio Valle Duarte / Fittipaldi w czasie GP Brazylii 1978

Sukcesy za oceanem

W 1984 roku Brazylijczyk postanowił wrócić za kierownicę. Obrał kierunek USA, a konkretniej serię CART.

ZOBACZ TAKŻE
Historia IndyCar - Akt III - CART: Seria, która próbowała dorównać F1

Najlepszą kampanią w wykonaniu Fittipaldiego był sezon 1989. Kierowca z Kraju Kawy został wówczas mistrzem całej serii oraz wygrał prestiżowy wyścig Indianapolis 500. Wygranie amerykańskiego klasyka powtórzył w 1993 roku. Doszło wtedy do skandalu. Zgodnie z wieloletnią tradycją zwycięzca Indianapolis 500 w Victory Lane miał spożyć całą butelkę mleka. Brazylijczyk tymczasem… spożytkował sok pomarańczowy. Nie spodobało się to kibicom, którzy go wygwizdali. Sytuacja ta odbiła się echem w całych Stanach Zjednoczonych. Fittipaldi później przeprosił za sytuację, która omal nie zakończyła tej legendarnej już tradycji.

Mało kto wie o tym, ale zawodnik ten w 1992 roku ściągnął Ayrtona Sennę do USA, aby ten przetestował bolid serii CART. Więcej o teście następcy Fittipaldiego przeczytacie klikając „Zobacz także” poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Ayrton Senna w serii CART? Historia testu bolidu Penske

Kariera Brazylijczyka w serii CART zakończyła się w 1996 roku po poważnym wypadku w Michigan. Kilka miesięcy później bohater artykułu przeżył katastrofę lotniczą, kiedy to lecąc nad swoją plantacją pomarańczy jego maszyna straciła nagle moc i runęła na ziemię. Brazylijczyk odniósł poważne rany pleców, lecz przeżył. Wypadek ten co ciekawe jeszcze bardziej pogłębił jego wiarę.

 

Gościnny start w WEC

Od 1996 roku Emerson Fittipaldi nie startował już regularnie w żadnej poważnej serii wyścigowych. Choć miał na koncie kilka występów. W 2005 roku chociażby wziął udział w zawodach Grand Prix Masters na torze Kyalami. Bohater artykułu uległ tam tylko Nigelowi Mansellowi. Jednak najciekawiej zrobiło się w 2014 roku. Brazylijczyk wziął bowiem udział w wyścigu serii WEC – 6 hours of Sao Paulo. Z legendarnym Brazylijczykiem w załodze zespołu AF Corse znaleźli się Alessandro Pier Guidi i Jeff Segal. Brazylijsko-Włosko-Amerykańskie trio zajęło szóste i zarazem ostatnie miejsce w swojej klasie LMGTE Am. Jednak gościnny występ wówczas niespełna 68-letniego zawodnika ucieszył wielu fanów.

WEC Emerson Fittipaldi 2014 (1)

Fot. FIA WEC

Emerson Fittipaldi: Podsumowanie kariery

Brazylijczyk z pewnością był nietuzinkowym kierowcą. Wielka szkoda, iż w Formule 1 przez swoją decyzję stracił szansę na walkę o kolejne tytuły mistrza świata. Jednak jak się okazało powołanie znalazł w USA, gdzie był prawdziwą gwiazdą serii CART. W Polsce z kolei kierowca ten głównie jest znany z faktu, iż jego matka była Polka. Można więc żartobliwie powiedzieć, iż Polska połowicznie doczekała się mistrza świata F1.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama