Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Francois Cevert – piekielnie szybki Francuz | Legendy motorsportu

Na początku lat 70. XX w. na światowych torach brylował brytyjski zespół Tyrell. Jednym z zawodników reprezentujących tą ekipę, był Francuz Francois Cevert. Reprezentant Trójkolorowych jak się okazało, nigdy nie dożył życiowej szansy. W tym artykule dowiecie się więcej o jednym z najszybszych kierowców w historii królowej sportów motorowych.

Opublikowano

w dniu

Francois Cevert
Fot. Linkot Racing

Francois Cevert nie miał łatwego dzieciństwa

Francois Cevert urodził się pod koniec II wojny światowej 15.02.1944 r. w Paryżu. Jego ojciec – Charles Goldenburg – był rosyjskim emigrantem żydowskiego pochodzenia. Aby nie trafić do obozów koncentracyjnych na terenie Polski wstąpił do tamtejszego ruchu oporu. Aby uchronić swoje dzieci, w tym Francoisa, wszyscy bez wyjątku przyjęli nazwisko matki. W późniejszych latach pomiędzy małżonkami był spór o nie, lecz Cevert na stałe przywykło do potomstwa Goldenburga.

W drodze ku Formule 1

Młody Francois Cevert postanowił zostać profesjonalnym kierowcą wyścigowym. W tym celu szkolił się chociażby w Le Mans oraz w Magny-Cours. Efekty były bardzo dobre i reprezentant Trójkolorowych świetnie sobie poczynał w seriach przygotowujących do startów w Formule 1. Bowiem chociażby w 1968 r. wygrał francuską Formułę 3.

Jednak przełom w jego karierze nastąpił w 1969 roku. Na torze Crystal Palace zajął drugie miejsce ustępując tylko Jacky’emu Stewartowi. Francuzem natychmiast, po informacji od Szkota zainteresował się Ken Tyrrell właściciel zespołu noszące jego nazwisko w królowej sportów motorowych.

ZOBACZ TAKŻE
Sir Jackie Stewart - nie tylko "Latający Szkot" | Legendy motorsportu

Francois Cevert i jego początki w Formule 1

Johnny Servoz-Gavin po trzech wyścigach w skutek pogarszającego się wzroku wycofał się po 3 wyścigach w sezonie 1970. Tyrrell niemal natychmiast sprowadził Ceverta. Francuz mimo że nie jeździł w głównym zespole świetnie sobie poczynał. Co prawda punktował tylko raz, gdy we Włoszech wpadł na metę jako szósty, lecz przez cały sezon w większości wyścigów kończył zawody tuż za nimi.

Dla Kena Tyrrella był to wystarczający argument, by na sezon 1971 awansować go do głównego zespołu. Warto dodać, iż mentorem Francuza był sam Jackie Stewart, który z kolei sporo nauczył się od legendarnego już wówczas Jima Clarka.

Watkins Glen 1971 – pierwsza i ostatnia wygrana w życiu Ceverta

Sezon 1971 w wykonaniu Stewarta i Ceverta był znakomity. Szkot został mistrzem świata, z kolei Cevert wywalczył  trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Francuz odniósł podczas ostatniego wyścigu sezonu swoją pierwszą wiktorię.

Zmodyfikowana nitka toru Watkins Glen została oddana do użytku zaledwie 2 dni przed wyścigiem. Co za tym idzie, żaden z zawodników nie znał w całości tego obiektu. Biorąc pod uwagę fakt, iż Grand Prix kolidowało z wyścigiem serii IndyCar, kilku amerykańskich kierowców w tym Mario Andretii odpuściło start.

Francois Cevert zajął 5. miejsce w sesji kwalifikacyjnej. Już na starcie, zarówno on jak i Jackie Stewart zdołali przebić się na samo czoło stawki. Na czternastym okrążeniu Francuz wyprzedził mistrza, gdyż tamten miał problemy z oponami. Jadącego swój wyścig życia gonił zawodnik Ferrari Jacky Ickx, lecz awaria silnika pokrzyżowała plan dogonienia reprezentanta Trójkolorowych. Problemy miał także Fittipaldi. Cevert omijał je i z wielką przewagą wygrał nad drugim Siffertem.

Było to zwieńczenie wspaniałego sezonu. Doświadczenie Stewarta połączone z agresywnym stylem jazdy Francuza zaowocowała wywalczeniem przez zespół tytułu mistrza wśród konstruktorów.

Drugie miejsce w Le Mans 1972

Sezon 1972 w Formule 1 nie był jednak już aż tak udany dla Ceverta. Kierowca zespołu Tyrrell bowiem tylko dwukrotnie zdołał stanąć na podium. Jakby tego było mało, tylko raz nie licząc nich zdołał zapunktować. Większość kibiców z tej kampanii głównie kojarzy scenę, gdy podczas swojej domowej rundy na torze Charade w czasie treningu w końcówce okrążenia rozbił swoje auto. Mechanicy gwałtownie zerwali się i dopchali auto do boksu, w którym w dosyć ciekawej pozycji siedział Cevert.

Znacznie lepiej poszło mu w legendarnym wyścigu Le Mans 24h, gdzie startował z ramienia Matry. Partnerem Francuza był Nowozelandczyk Howdan Ganley. Załoga poradziła sobie świetnie i zajęła drugie miejsce, 11 okrążeń za drugą ekipą Matry, którą prowadzili Henri Pescarolo, a także legendarny Graham Hill który w tamtym momencie został pierwszym zdobywcą potrójnej korony sportów motorowych. Prawdopodobnie to właśnie możliwość zdobycia przez Brytyjczyka tego osiągnięcia sprawiła, iż to druga ekipa Matry z nim na pokładzie była priorytetem. Niemniej drugie miejsce na ojczystej ziemi, w tego typu imprezie zawsze bardzo cieszy.

Tragedia w Watkins Glen, która zszokowała cały padok

W sezonie 1973 znów prym wiódł Tyrrell. Jackie Stewart zdobył swój trzeci tytuł mistrza świata. Szkot postanowił udać się na zasłużoną sportową emeryturę. Następcą Stewarta miał być jego uczeń Cevert, Francuz od momentu debiutu wyraźnie dorósł do tej roli. Dodatkowo walczył on o trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców z Ronnie Petersonem. Ostatnim wyścigiem sezonu 1973 była szczęśliwa dla kierowcy z Francji eliminacja na torze Watkins Glen. W kwalifikacjach w pewnym momencie Skandynaw wykręcił czas dający mu pole position. Cevert postanowił za wszelką cenę pokonać go.

Rozpoczynając swoje okrążenie pomiarowe minął Schecktera. Kierowca z RPA nie wiedział czego będzie za chwilę świadkiem. W połowie szybkiej sekcji “The Esses” Cevert zbyt głęboko wszedł w zakręt. Jego auto momentalnie zostało podbite na krawężniku i przeleciało na drugą stronę w kierunku barier.

ZOBACZ TAKŻE
Gilles Villeneuve: Szatan za kierownicą | Legendy motorsportu

Siła uderzenia rzuciła bolid Tyrrella ponownie na wewnętrzną część toru, spadając do góry dnem. Scheckter natychmiast zatrzymał się i ruszył pomóc koledze. Jak się okazało daremnie, gdyż Francuz nie miał szans na przeżycie uderzenia. Informacja o wypadku szybko dotarła do padoku, lecz w tamtym momencie ludzie w nim przebywający wciąż nie wiedzieli co z kierowcą.

Wszyscy czekali na wiadomości od Stewarta co z jego kolegą. Każdy zgodnie uznał sadząc po jego minie, iż Cevert nie żyje. Właściciel Lotusa Colin Chapman wyraźnie był załamany tą sytuacją.  W pewnym momencie potrząsnął głową i stwierdził żałośnie: „Cevert… cholera cholera…”. Sesję przerwano, by potem ją wznowić, lecz część zawodników w tym Stewart i Scheckter nie wyjechała już tamtego dnia na tor. Formuła 1 w przeciągu kilku tygodni straciła dwóch niesamowicie utalentowanych zawodników. Wcześniej bowiem w czasie wyścigu w Holandii w płomieniach zginął Roger Williamson, który w seriach juniorskich świetnie sobie radził. Zarówno Williamson jak i  Cevert nie doczekali swojej szansy na pokazanie pełni potencjału.

ZOBACZ TAKŻE
Jody Scheckter, czyli magik z RPA | Legendy motorsportu

Jackie Stewart przeprowadził prywatne śledztwo w celu wyjaśnienia przyczyn wypadku

Jackie Stewart postanowił na własną rękę zbadać przyczyny wypadku, w którym zginął jego przyjaciel i zarazem następca. Doszedł on do kilku ciekawych wniosków. Zauważył, iż Cevert postanowił w dość niekonwencjonalny sposób pokonać tą sekcję. Zazwyczaj kierowcy pokonywali ten odcinek na czwartym biegu przy minimalnych obrotach silnika. Francuz, w celu zyskania na czasie wjechał na trzecim biegu przy maksymalnych obrotach jednostki napędowej.

Biorąc pod uwagę fakt, iż zespołowy partner Stewarta z zespołu jeździł bardzo agresywnie, a także nerwowe zachowanie auta w tej sekcji toru, przy minimalnym błędzie był to przepis na katastrofę.

Francois Cevert dał się zapamiętać nie tylko jako genialny kierowca

Reprezentant Trójkolorowych posiadał ponad przeciętną urodę. Mówiło się nawet o nim, jakoby miał najpiękniejsze oczy w padoku. W czasie wyścigu w Monako w 1972 r. towarzyszył Steevowi McQueenowi. Obaj wyglądali jakby właśnie zdobyli Oscara w Hollywood.

Oczy Ceverta

Fot. Owen Edwards / Najpiękniejsze oczy w padoku Formuły 1

Tamtą rywalizację w Księstwie Hazardu wygrał ego szwagier Jean-Pierre Beltoise, który poślubił siostrę Ceverta Jacquelline. Sporo kibiców z powodu urody nie kojarzy Francuza tylko jako wybitnego i odważnego kierowcę wyścigowego, który w swojej karierze wygrał 1 wyścig i do tego 12 razy stawał na podium. Jak na ironię to Scheckter był liderem zespołu Tyrrell w sezonie 1974.

Zdaniem wielu, gdyby nie śmierć Francuza, to on byłby mistrzem świata w kolejnej kampanii, biorąc pod uwagę możliwości auta. Aby uchronić kierowców przed kolejnymi tego typu przygodami, w 1975 r. w sekcji, w której zginął Cevert, zainstalowano szykanę używaną aż do połowy lat 80-tych.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama



Reklama