Connect with us
Formuła 1

Jody Scheckter, czyli magik z RPA | Legendy motorsportu

Afryka obecnie niestety nie ma szans na zawitanie do świata królowej sportów motorowych. Nie ma kierowców na horyzoncie, a ponadto słynny tor Kyalami od wielu lat nie gościł żadnych prestiżowych wyścigów. Jody Scheckter z Republiki Południowej Afryki, jak do tej pory, pozostaje jedynym kierowcą z Czarnego Kontynentu, który zdobył tytuł mistrza świata. Czas przedstawić historię tego czempiona.

Opublikowany

w dniu

Cieszący się Scheckter po wygranej
Fot. Stuart Dent / Jody Schecter celebrujący zwycięstwo

Jody Scheckter pokazał magię już w debiucie

Jody Scheckter zadebiutował w Formule 1 w 1972 r. Miało to miejsce podczas wyścigu na torze Watkins Glen. Z usług kierowcy z RPA chciały skorzystać 2 zespoły – Lotus oraz McLaren. Scheckter postanowił wybrać tę drugą opcję. Debiutantowi pomagał mistrz świata z 1967 r. Nowozelandczyk, Denny Hulme. Afrykanin w kwalifikacjach zajął całkiem dobrą ósmą lokatę. Mimo tej postawy, wynik przeszedł bez echa. Mało kto zwracał uwagę na nowicjusza w stawce. Jak się okazało, zadziałało to na jego korzyść.

Zawodnik umiejętnie jechał w pewnym momencie na znakomitej trzeciej pozycji. Niestety w skutek błędu nie utrzymał jej i na metę wpadł na dziewiątej pozycji. Jednak mimo tej wpadki zespół postanowił w przyszłym sezonie dać mu kilka szans.

“Scheckter jesteś młodym chuliganem!”

Kierowca z RPA w sezonie 1973 raz po raz wikłał się w różne incydenty. Podczas wyścigu na torze Paul Ricard, zawodnik McLarena prowadził przez większość wyścigu. Jednak cały czas naciskał go urzędujący mistrz świata Brazylijczyk Emerson Fittipaldi. Czempion z Kraju Kawy był od niego wyraźnie szybszy w zakrętach. W końcu spróbował szczęścia w wirażu tuż przed prostą start/meta.

Jak się okazało Scheckter zablokował go i obaj wylecieli z toru. Kierowca Lotusa był wściekły i od razu podszedł rozmówić się z prowodyrierem całego zajścia. Zaczął go wyzywać od młodych chuliganów, ale pięknie zripostował go sam zainteresowany. Scheckter bowiem powiedział, iż gdyby mógł zrobiłby to jeszcze raz. Wściekły Fittipaldi odszedł w milczeniu.

Do kolejnej niebezpiecznej sytuacji doszło podczas wyścigu na torze Silverstone. Scheckter przecenił temperaturę ogumienia i wpadł w poślizg. Następnie w stojącego McLarena raz po raz uderzały kolejne auta. Wypadek chociaż wyglądał makabrycznie, to jednak prawie wszystkim nic się nie stało.

Szwecja 1974 – pierwsza wygrana Schecktera

Na sezon 1974 Jody Scheckter podpisał kontrakt z zespołem Tyrrell. Po nieco niemrawym początku sezonu zespół jak i kierowca zaczęli łapać tempo. Wyścig na torze niedaleko miejscowości Anderstorp był wielką zagadką dla wszystkich, gdyż Formuła 1 zawitała tu dopiero drugi raz. Lokalni mieszkańcy liczyli na kolejny znakomity rezultat swojego bohatera Pettersona, bowiem ten wyścig wcześniej triumfował na legendarnym torze w Monte Carlo. W kwalifikacji brylowali Scheckter oraz Depailler, zatem istniała wielka doza prawdopodobieństwa, iż to zespół Kena Tyrrella zdoła odnieść wiktorię.

ZOBACZ TAKŻE
Niki Lauda - talent i ciężka praca aż do perfekcji | Legendy motorsportu

Po starcie na prowadzenie wysunął się bohater artykułu. Podczas, gdy Lauda, Brambilla, Jarier czy Peterson mieli problemy, tak Afrykanin je skutecznie omijał. Jechał szybko i pewnie, dzięki czemu odniósł swoją pierwszą wiktorię w karierze. Cały kontynent mógł poczuć się dumny, gdyż w końcu pojawił się sportowiec który przełamie jego stereotypy. Szansa w tamtym na mistrzowski tytuł przepadła dopiero po wyścigu na Monzie, a sam kierowca zajął trzecie miejsce na koniec sezonu.

Finisz wyścigu Szwecja 1974

Fot. Motor Sport Magazine / Scheckter wpada na metę wyścigu Szwecja 1974

Szalone lata 1976-1978

W 1976 r. zespół Tyrrell na wyścig w Belgii zszokował cały padok, gdy zaprezentował sześciokołowy wóz. Kierownictwo zespołu niemal do ostatniej chwili ukrywało ten fakt, nawet przed kierowcami. Kierowca z RPA mimo, iż krytykował to rozwiązanie spisywał się świetnie. Ponownie zdołał wygrać w Szwecji, ponadto wielokrotnie stawał a podium i w klasyfikacji na koniec sezonu zajął doskonałe trzecie miejsce.

Pod koniec sezonu Scheckter został zakontraktowany przez nowo powstały zespół Walter Wolf Racing na rok 1977. Jednak zawodnik  postawił swojemu nowemu szefowi kilka warunków. Jednym z nich było zwolnienie Franka Williamsa, w zamian za to kierowca ściągnął do zespołu Petera Worra oraz kilku mechaników od swojego dawnego pracodawcy. Wszystko było pod jego dyktando.

Jody Schecter Monako 1976 Tyrrell

Fot. Twitter / Jody Schecter podczas GP Monako

Jaki był tego efekt? Wygrana w pierwszym wyścigu sezonu. Co ciekawe było wtedy tak gorąco, iż część kierowców się pochorowała. Ponadto aż do wyścigu w Szwecji, kierowca przewodził w klasyfikacji kierowców. Urzędujący mistrz świata Brytyjczyk James Hunt nie dowierzał w to co się dzieje. Jednak jak się okazało ten stan rzeczy nie utrzymał się długo. Bowiem w połowie sezonu Scheckter nie ukończył wielu wyścigów, przez co mistrzem został Niki Lauda, odpuszczając start w ostatnich dwóch wyścigach.

Jody Scheckter musiał się zadowolić wicemistrzostwem świata. Jednak biorąc pod uwagę, iż w zespole pracowało tylko 20 osób, był to niesamowity wynik. Warto dodać, że jednym z nich był sam Ross Brawn.

Sezon 1978 przebił jednak wszystko. Zespół w trakcie sezonu korzystał z aż pięciu różnych modeli samochodu. To nie mogło się udać i kierowca zdołał tylko czterokrotnie stanąć na podium. Dla porównania nie ukończył siedmiu wyścigów. Sfrustrowany Scheckter postanowił odejść. Zawodnikiem z Afryki zainteresowało się Ferrari i to z nimi podpisał kontrakt.

Wspaniały sezon 1979

Mimo że dla wielu “Magik z RPA” nie pasował do konceptu zespołu, ten robił swoje. Dosyć szybko zaprzyjaźnił się z jego zespołowym partnerem Gillesem Villeneuvem. Mimo słabszych dwóch wyścigów, obaj kierowcy rzucili się w pogoń za Ligierami, które dosyć niespodziewanie zaczynały wszystko wygrywać.

ZOBACZ TAKŻE
Gilles Villeneuve: Szatan za kierownicą I Legendy Motorsportu

Przełom nastąpił w RPA. Ferrari zdołało wywalczyć tam dublet. Scheckter dzięki obeznaniu w tamtejszych warunkach pogodowych, prowadził przez większość wyścigu, lecz w końcówce został zmuszony do zmiany opon i spadł na drugie miejsce. W dalszej części sezonu to Ferrari rozdawało karty. Z dwójki zawodników stajni z Maranello,  bardziej regularny był Scheckter, który nie dość iż omijał kłopoty, to w dodatku zbytnio nie szarżował.

Dzięki temu, podczas gdy Kierowca z Kraju Klonowego Liścia rozbijał auto za autem, tak Afrykanin notował podium za podium. W następstwie tego po wspaniałej walce na torze Monza, został czempionem globu. Do tej pory jest jedynym kierowcą z Czarnego Kontynentu, który tego dokonał i nie zanosi się na to, aby ten stan rzeczy miał ulec zmianie. Jednakże po bardzo słabym sezonie 1980, postanowił zakończyć ściganie w królowej sportów motorowych.

Jody Scheckter celebruje tytuł Monza 1979

Fot. Scuderia Ferrari / Scheckter celebruje zdobycie tytułu Mistrza Świata

ZOBACZ TAKŻE
Monza 1979, czyli wspaniała walka kierowców Scuderii Ferrari o tytuł

Nie tylko Jody Scheckter z rodziny ścigał się w wyścigach samochodowych

Z rodziny Scheckterów w zawodach Formuły 1 brał udział także i jego starszy brat Ian. Jednak w przeciwieństwie do brata nie zawojował tego świata. Z kolei syn Jody’ego, Tomas, miał papiery na jazdę w królowej sportów motorowych. Został nawet kierowcą rezerwowym w Jaguarze, jednakże sam sobie tę szansę zaprzepaścił, gdyż postanowił zabawić się z panną do towarzystwa. Incydent ten zamknął mu definitywnie drzwi do niej. Syn mistrza świata zamiast tego startował w IndyCar, gdzie w 2011 r. był zamieszany w tragiczny wypadek, w wyniku którego zginął legendarny Dan Wheldon.

Farma ekologiczna oraz kolekcja bolidów

Jody Scheckter od zawsze lubił zdrowe jedzenie. Z racji tego, postanowił założyć własne gospodarstwo, w którym dużą rolę odgrywają bawoły. Mistrz świata z 1979 r. jest właścicielem aż 1500 Hektara ziemi. Ponadto posadził aż 13 tysięcy drzew oraz rozciągnął 13 km żywopłotu. Afrykanin dba o interes także w wielu innych aspektach., w tym celu zatrudnił najlepszych mikrobiologów i doktorów. Do wyrobów należą m.in lody, mozzarella, jogurty oraz ricotta. Co ciekawe, większość swoich maszyn zakupił niedaleko fabryki Ferrari. Traktowano go tam zatem wyjątkowo.

ZOBACZ TAKŻE
1000. Grand Prix Ferrari. Przypominamy najlepsze wyścigi włoskiej stajni

Ponadto jest właścicielem 9 bolidów, które doskonale oddają historię jego startów. W jego kolekcji znajduje się jego pierwsze auto wyścigowe marki Merlyn (jeździł w nim chociażby Emerson Fittipaldi), a także mistrzowskie Ferrari. W uzupełnianiu kolekcji pomagał mu Kelly Adams, były pracownik Mclarena . Dodatkowo w latach 90. i wczesnych XXI wieku, od czasu do czasu komentował wyścigi w brytyjskiej stacji telewizyjnej ITV.

Jody Scheckter przeżył osobistą tragedię

Kierowca widział wiele śmiertelnych wypadków podczas swojej kariery. Chociażby w 1973 r. był naocznym świadkiem śmierci Francoisa Ceverta. Francuz w chwili zdarzenia jechał tuż przed nim i Afrykanin jako pierwszy zobaczył, iż reprezentant Trójkolorowych nie żyje. Jednak niestety śmierć nie oszczędziła jego córki. Ila Scheckter zmarła 17.10.2019 r.  w wieku zaledwie 21 lat. Prawdopodobną przyczyną śmierci było przedawkowanie leków. Niestety była uzależniona od narkotyków, a dzień po jej śmierci miała rozpocząć terapię. Rodzina tak ogłosiła śmierć:

– Rodzina Scheckterów jest całkowicie zdruzgotana i załamana odejściem Ili. Przed dwoma laty nieoczekiwanie zdiagnozowano u niej guza mózgu, a następnie przeszła ona poważną operację głowy. W ostatnich miesiącach rozwinęła się u niej epilepsja, co wywołało ogromny niepokój i lęk przed kolejnymi napadami padaczki. Ila przegrała walkę z nałogiem, próbując stłumić strach i uczucia, jakie nią zawładnęły. W trakcie swojej batalii poznała wielu wspaniałych przyjaciół i miała ogromne wsparcie ze strony Anonimowych Narkomanów. Ila chciała być czysta od uzależnień, zdrowa i szczęśliwa. Chciała wieść długie życie. Niedawno zapisała się na uniwersytet Westminster, aby studiować psychologię. Chciała pomagać innym osobom z zaburzeniami psychicznym.

Cała rodzina Scheckterów spotkała się po raz ostatni w 2019 r. na torze Monza świętowano wówczas 40-lecie zdobycia tytułu mistrza świata przez Jody’ego.

Jody Scheckter Monza 1979

Fot. Pirelli Media / Jody Scheckter na torze Monza we wrześniu 2019 roku

W czasie swojej kariery Jody Scheckter wygrał przeszło 10 wyścigów, do tego 17 razy zajmował pozostałe stopnie podium.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama