Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

IndyCar

Nie żyje Al Unser Sr. – legenda serii IndyCar

Amerykanin miał 82 lata. Od 2004 roku Al Unser Sr. zmagał się z chorobą nowotworową.

Al Unser Sr. nie żyje
Fot. IndyCar

10 grudnia 2021 roku zza oceanu dotarła do nas smutna wiadomość. Po długiej walce z chorobą nowotworową zmarł Al Unser Sr. Postać legendarna, znana każdemu pasjonatowi wyścigów IndyCar.

Kim był Al Unser Sr.?

Al Unser urodził się 29 maja 1939 roku w Albuequerque w Nowym Meksyku. Dorastał  w rodzinie Szwajcarskich imigrantów, w której motosport był głęboko zakorzeniony.  Zarówno jego ojciec, jak i dwaj wujkowie uczestniczyli w zawodach motosportowych. Al, jak i jego dwaj bracia, postanowił pójść przetartą przez starsze pokolenie ścieżką. 

ZOBACZ TAKŻE
Al Unser - z futbolu do IndyCar | Legendy motorsportu

Okazało się wkrótce, że Al ma nie tylko pasję do ścigania, ale i niebywały talent. Kierowca skupiał się na startach w serii IndyCar, gdzie odnosił imponujące sukcesy. Czterokrotnie wygrywał prestiżowy wyścig Indianapolis 500 (1970, 1971, 1978, 1987). Do dziś sztukę tę osiągnęło zaledwie czterech zawodników. Obok Unsera dokonywali tego także A.J. Foyt, Ricky Mears oraz Helio Castroneves. 

Fot. indianapolismotorspeedway.com / Al Unser przed wyścigiem Indianapolis 500, 1970 r.

Ostatni triumf miał miejsce w nietypowych okolicznościach. Unser utracił miejsce w ekipie Penske. Przybył jednak do Indianapolis licząc na zdobycie posady w którejś z czołowych ekip odrzucając oferty mniejszych zespołów. Jak to w motosporcie bywa, pech jednego jest szczęściem drugiego. 

Podczas treningu rozbił się Danny Ongais. Młody reprezentant zespołu Rogera Penske doznał wstrząsu mózgu i nie mógł wziąć udziału w wyścigu. Jego miejsce zajął właśnie Unser. Ponieważ Amerykanin opuścił pierwsze dwa dni kwalifikacji, nie miał szans na start z czołowych pozycji. Unser rozpoczął rywalizację z siódmego rzędu. Dzięki doskonałej jeździe i pechu rywali podczas 500 mil przebił się na pierwsze miejsce i wyrównał rekord czterech zwycięstw ustanowiony przez A.J. Foyta.

3-krotny mistrz IndyCar

Al Unser świetnie sobie radził w całym cyklu mistrzostw IndyCar. Zawodnik trzykrotnie sięgał po mistrzowski tytuł. Pierwsze mistrzostwo wywalczył w 1970 roku. Drugi tytuł przyszedł w 1983 roku. Dwa lata później musiał zmierzyć się ze swoim własnym synem, Alem Unserem Juniorem. Choć przez myśl przeszła mu wizja oddania potomkowi mistrzowskiej korony, uznał jednak, że byłoby to niezgodne z duchem sportu. O losach tytułu miał zadecydować ostatni wyścig. Unser Jr. podążał po zwycięstwo. Przewodzący w tabeli Unser Sr. jechał na czwartej pozycji. Układ ten dawał tytuł młodszemu z rodziny Unserów. Pod koniec wyścigu Unser Sr. awansował jednak na trzecią lokatę. To wystarczyło, by sięgnąć po trzeci mistrzowski tytuł.

Inne sukcesy 

Al Unser próbował swoich sił również w innych seriach wyścigowych. Brał udział w wyścigach NASCAR, Formuły 5000 i wyścigach długodystansowych. W 1964 i 1965 triumfował w wyścigu górskim Pikes Peak. W 1985 roku, wraz z A.J. Foytem, Bobem Wollekiem i Thierry’m Boutsenem wygrał 24-godzinny wyścig na torze Daytona. W 1976 roku wygrał wyścig F5000 i zakończył sezon na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej.

Motorsportowa rodzina

Sport motorowy był mocno zakorzeniony w rodzinie Unserów. Jego ojciec i dwaj wujkowie rywalizowali w wyścigu górskim Pikes Peak. Bracia Unsera skupiali się bardziej na serii IndyCar. Pierwszym Unserem w Indy 500 był jego starszy brat, Jerry, który niestety zginął w wypadku na Indy w 1959 roku. W 1962 w serii IndyCar pojawił się z kolei Bobby Unser, który rozpoczął wówczas pełną sukcesów karierę. Kierowca trzykrotnie wygrał Indy 500 i dwa razy został mistrzem IndyCar.

ZOBACZ TAKŻE
Bobby Unser: Legenda wyścigów IndyCar zmarła w wieku 87 lat

Trzecie pokolenie Unserów również skierowało się na tory wyścigowe. Syn Ala Unsera Seniora, Al Unser Junior odniósł dwa zwycięstwa w Indy 500. Jego siostra, Deborah, także zainteresowała się motosportem. Niestety, w 1982 roku zginęła w wypadku pustynnego buggy.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama