Connect with us

Al Unser – z futbolu do IndyCar | Legendy motorsportu

6 czerwca rozpocznie się tegoroczny sezon IndyCar. W oczekiwaniu na pierwszy wyścig proponujemy zapoznanie się z biografią jednego z najwybitniejszych kierowców rywalizujących w tej serii. Al Unser, któremu poświęcony jest niniejszy artykuł, obchodzi dziś swoje 81. urodziny.

Opublikowano

w dniu

Al Unser Senior legenda IndyCar
Fot. IndyCar / Al Unser Senior

Niektórzy kierowcy, mimo iż całe życie ścigali się w Stanach Zjednoczonych, zyskali międzynarodową sławę. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, gdyż to właśnie w tym kraju rozgrywany jest jeden z wyścigów wchodzących w skład potrójnej korony. Indianapolis 500 w pierwszej dekadzie istnienia Formuły 1 stanowił nawet jedną z eliminacji mistrzostw świata. Amerykanie mają zatem szanse przejść do historii motosportu nie ruszając się poza granice swojego kraju. Dziś przedstawimy Państwu jedną z takich historycznych postaci – czterokrotnego zwycięzcę Indy 500 – jaką jest Al Unser.

Alfred “Al” Unser urodził się 29 maja 1939 roku w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk. Jego dziadkowie przybyli do USA ze Szwajcarii. Al Unser jest najmłodszym z czterech synów Jerry’ego Unsera Sr. oraz Marry Unser. Zarówno jego ojciec, jak i dwaj wujkowie, Luis i Joe, byli kierowcami wyścigowymi. Obydwaj rywalizowali w wyścigu górskim Pikes Peak International Hill Climb.

Bracia Ala, Jerry oraz Bobby, także startowali w wyścigach samochodowych odnosząc w nich duże sukcesy. Po tym, jak w IndyCar zadebiutował syn Ala, Al Unser Jr., Unser otrzymał przydomek hierarchiczny “Senior”, często był także nazywany “Big Al”.

Al Unser: Początki kariery

Al Unser w młodości grał w futbol, wkrótce jednak zainteresował się motorsportem. Swoje starty w wyścigach samochodowych rozpoczął w 1957 roku w wieku 18 lat. Kierowca uczestniczył w lokalnych zawodach na torach owalnych rywalizując w kategorii modified roadsters, sprint cars oraz midgets w Albuequerque.

Wkrótce wygrał swój pierwszy wyścig w pojeździe zbudowanym wspólnie przez jego ojca i brata. W 1960 roku zadebiutował w wyścigu górskim Pikes Peak, gdzie zajął drugą pozycję, przegrywając jedynie ze swoim bratem, Bobby’m. Rywalizował także na owalach ziemnych wygrywając cztery razy z rzędu zawody Hoosier Hundred.

fot. iluvesports.com / Al Unser

W 1964 roku po raz pierwszy wystartował w wyścigu Indy Car rozgrywanym na torze w Milwaukee. Unser reprezentował ekipę J.C. Agajanian, która wystawiała bolid Troutman z silnikiem Offy. Kierowca zakwalifikował się do wyścigu na 19 miejscu, nie ukończył jednak zawodów z powodu awarii silnika po pokonaniu zaledwie 1/4 dystansu. W tym samym roku odniósł pierwsze zwycięstwo na Pikes Peak kończąc trwającą od 6 lat dominację swojego brata. Cały czas uczestniczył także w wyścigach kategorii Midget i Sprint.

W następnym roku Unser kontynuował swoje starty w IndyCar biorąc udział w niemalże wszystkich rundach. Na Indianapolis wywalczył 31 pole startowe, rywalizację ukończył natomiast na 9 miejscu. W tym samym roku wygrał zawody na Pikes Peak, które stanowił wówczas rundę mistrzostw Indy car. Unser ponownie zawitał do czołowej dziesiątki podczas zawodów w Milwaukee zajmując siódmą pozycję. Sezon zakończył na 19 miejscu w tabeli.

Kolejny sezon, podobnie, jak przed rokiem, rozpoczynał się wyścigiem w Phoenix. Unser zakwalifikował się do niego na siódmym miejscu, lecz z powodu awarii przejechał zaledwie 21 okrążeń. Następną rundą, w której miał wziąć udział, był wyścig w Indianapolis. Dzięki udanemu debiutowi w poprzednim sezonie zwrócił na siebie uwagę Andy’ego Granatelliego, który zaproponował mu start w jednej ze swoich maszyn. Zawodnik otrzymał do dyspozycji bolid Lotusa w barwach STP Oil Treatment.

W kwalifikacjach kierowca wywalczył 23. pole startowe. Podczas wyścigu Unser zmierzał po trzecią lokatę, jednakże na 161 okrążeniu Amerykanin wjechał w plamę oleju pozostawioną przez jeden z pojazdów w czwartym zakręcie. Jego bolid wpadł w poślizg i uderzył w barierę kończąc udział Unsera w rywalizacji.

Większość pozostałych wyścigów Unser zaliczył za sterami bolidu Lola-Ford. Amerykanin wywalczył drugie miejsce w wyścigu na Indianapolis Raceway Park. Kierowca był także drugi w Trenton i Phoenix oraz trzeci w Langhorne. Sezon zakończył na 5. miejscu w tabeli z dorobkiem 1260 punktów.

Niezbyt szczęśliwy początek i narodziny czegoś nowego

Rok 1967 nie rozpoczął się zbyt szczęśliwie dla Ala Unsera, który nie ukończył dwóch pierwszych wyścigów. Jednakże w Indianapolis Amerykanin wystartował z dziewiątego miejsca i liczył się w walce o zwycięstwo. Kierowca musiał zaliczyć nieplanowany pit stop z powodu przeciętej opony, jednak powrócił do rywalizacji i awansował na trzecią lokatę. Po przejechaniu 196 okrążeń z powodu awarii odpadł lider wyścigu, Parnelli Jones. Dzięki temu Unser zajął drugą pozycję przekraczając linię mety ze stratą dwóch okrążeń do A.J. Foyta.

Na torze Langhorne Unser wywalczył swoje pierwsze w karierze pole position, a zmagania ukończył na drugim miejscu. Kierowca meldował się na drugim miejscu także podczas wyścigów na Indianapolis Raceway Park, Milwaukee oraz Phoenix, a w zawodach Hoosier Hundred na Indiana State Fairground był trzeci. W końcowej punktacji znalazł się na piątym miejscu. Zawodnik uczestniczył również w wyścigach USAC Stock Car Division zdobywając tytuł debiutanta roku.

ZOBACZ TAKŻE
Historia IndyCar - Akt II - USAC

W kolejnym sezonie Al Unser zajął drugie miejsce w inaugurującym zmagania wyścigu na torze Hanford. Jednakże w czterech kolejnych imprezach, w tym także Indianapolis, nie zdołał dojechać do mety. Podczas Indy 500 problemy pojawiły się już w 1/4 dystansu, gdy awarii uległa turbosprężarka. Amerykanin był w stanie kontynuować jazdę, lecz na 40 okrążeń przed metą w pierwszym zakręcie z jego bolidu odpadło koło i kierowca wylądował na barierze.

W Milwaukee Al Unser dojechał trzeci, a kolejne dwa wyścigi ukończył w czołowej piątce. Poczynając od rundy w Nazareth, Unser odniósł pięć zwycięstw z rzędu (Nazareth, podwójna runda na Indianapolis Racing Park oraz podwójna na Langhorne). W końcowej fazie sezonu z powodu zarówno awarii jak i wypadków Unser ukończył zaledwie 3 z 11 wyścigów. Do swoich statystyk dopisał w tym czasie trzecie miejsce w Milwaukee oraz Sacramento.

Sezon zakończył na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej tracąc 1335 punktów do mistrza sezonu 1968, a zarazem swojego brata, Bobby’ego Unsera. Al Unser zdobył w ciągu sezonie pięć pole position (Indianapolis Racing Park, Langhorne, Springfield, DuQuoin, Trenton). Amerykanin wziął także udział w dwóch wyścigach serii NASCAR. Na drogowym torze w Riverside zajął szóstą pozycję, a w słynnym wyścigu Daytona 500 dojechał czwarty po starcie z ósmego pola.

Dodge, wystartował w Daytonie 500 w 1968 roku

Fot. RacingOne / Dodge, którym Al Unser wystartował w Daytonie 500 w 1968 roku

Nowe otwarcie

Początek sezonu 1969 przyniósł Unserowi start z pole position do inaugurującej mistrzostwa rundy w Phoenix, lecz z powodu awarii kierowca nie dotarł do mety tego wyścigu. Zawodnik nie ukończył także następnych zmagań rozgrywanych na torze Hanford. Kolejną rundą w kalendarzu był legendarny wyścig w Indianapolis. Amerykanin od początku treningów prezentował bardzo konkurencyjne tempo i był uważany za jednego z faworytów do zwycięstwa.

Przygotowania kierowców do tamtych zawodów były zakłócane przez opady deszczu i ze względu na niesprzyjającą aurę organizatorzy odwołali cztery dni treningów. Jednakże Unser, nastawiony na jazdę, nie był w stanie usiedzieć w miejscu i podczas jednego z dni przerwy wybrał się na przejażdżkę motocyklową wraz z szefem jego ekipy, Parnellim Jonesem. Jazda na terenie wewnątrz owalu zakończyła się dla Unsera upadkiem podczas pokonywania niewielkiego przeskoku. W trakcie wypadku podpórka wbiła mu się w nogę, a kierowca złamał lewą kość piszczelową. Kontuzja wykluczyła go ze startu w Indianapolis.

Zawodnik powrócił za kierownicę podczas siódmej rundy sezonu na Castle Rock, lecz nie dotarł do mety z powodu awarii zawieszenia. Amerykanin zmagał się z problemami technicznymi przez cały sezon, lecz, gdy sprzęt na to pozwalał, demonstrował znakomite tempo. Wywalczył cztery pole position (Phoenix, Milwaukee, Brainerd, Phoenix) i odniósł pięć zwycięstw (Milwaukee, DuQuoin, Sacramento, Kent, Phoenix).

Jego najgorszym rezultatem w dziesięciu ukończonych wyścigach było czwarte miejsce na Indiana State Fairground. Mimo opuszczenia czterech rund z powodu kontuzji w Indianapolis znalazł się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Jednakże mistrz tego sezonu, Mario Andretti, zdobył niemal dwa razy więcej punktów. Tego samego roku Al Unser wystartował także w wyścigu NASCAR na torze Riverside zajmując czwartą pozycję.

W drodze po butelkę mleka

W 1970 roku Parnelli Jones, szef ekipy reprezentowanej przez Unsera, pozyskał sponsoring producenta modeli samochodów, firmy Johnny Lightning. Startując w nowych barwach Al Unser wygrał zawody w Phoenix, a kolejne dwie rundy ukończył na trzecim miejscu. W Indianapolis zademonstrował doskonałe tempo w treningach, będąc jedynym zawodnikiem, który uzyskał średnią prędkość przekraczającą 170 mil/h (273km/h). W kwalifikacjach osiągnął rezultat 170,221 mil/h (273,944 km/h), zdobywając pole position z przewagą 0,01 s nad Johnny’m Rurtherfordem.

Al Unser przed wyścigiem Indianapolis 500, 1970 r.

Fot. indianapolismotorspeedway.com / Al Unser przed wyścigiem Indianapolis 500, 1970 r.

Po starcie Unser utrzymywał prowadzenie, jednakże A.J. Foyt podążał tuż za nim. Gdy Unser zjeżdżał na swój drugi pit stop, jego przewaga wynosiła 5 sekund. Mechanicy doskonale uporali się z serwisem, który trwał zaledwie 22 sekundy. W boksie Foyta zapanował natomiast chaos, w wyniku którego na kolejnym okrążeniu zawodnik musiał wykonać dodatkowy zjazd na dotankowanie. Błąd ekipy kosztował go 32 sekundy. Unser natomiast zdominował rywalizację prowadząc przez 190 z 200 okrążeń.

Świetna jazda i doskonałe pit stopy były kluczem do zwycięstwa Amerykanina w Indianapolis 500. Zawodnik przejechał wyścig ze średnią prędkością 250,653 km/h. Jego przewaga nad drugim Markiem Donohue wyniosła 32,19 sekundy. Dzięki temu triumfowi bracia Unser zostali jedynym rodzeństwem, które wygrało w Indianapolis (Bobby odniósł swoje zwycięstwo dwa lata wcześniej).

ZOBACZ TAKŻE
Legendy Indianapolis 500: Rick Mears

Po Indy 500 Al Unser nie zwalniał tempa i wygrał kolejne osiem wyścigów (Indianapolis Racing Park, Springfield, Milwaukee, DuQuoin, Indiana State Fairgrouds, Sedalia, Trenton, Sacramento). Z powodu przebitej opony w Michigan i awarii skrzyni biegów w Ontario nie ukończył dwóch z osiemnastu eliminacji. Poza rundą na Castle Rock, gdzie był piąty, w pozostałych wyścigach zajmował pozycje w czołowej trójce. W klasyfikacji generalnej zdobył 5130 punktów, 2870 więcej od drugiego Bobby’ego Unsera i został mistrzem IndyCar. Kierowca otrzymał także tytuł Kierowcy Roku.

– Nie sądzę, by ktokolwiek miał podobny rok do naszego w USAC – powiedział Al Unser. – Mam na myśli, że wszystko było w tamtym sezonie dobre. Wszystko. Samochód, mechanicy, ja byliśmy dobrzy. Rzadko się to zdarza. Byłem prawie nie do pokonania.

Unser po raz drugi

Sezon 1971 rozpoczynał się podwójną rundą na argentyńskim torze Autódromo Ciudad de Rafaela. Unser zdominował wówczas rywalizację wygrywając obydwa wyścigi i zdobywając do jednego z nich pole position. W Phoenix ponownie odwiedził Victory Lane, natomiast w Trenton nie dotarł do mety z powodu awarii tłoka. W kwalifikacjach do Indianapolis Unser wykręcił piąty czas, a jego bolid prezentował dobre tempo w trakcie wyścigu. Na 111. okrążeniu w bolidzie Davida Hobbsa wybuchł silnik, a jadący za nim Rick Muther wpadł w poślizg na plamie oleju.

Powstało zamieszanie, w wyniku którego Unser znalazł się na prowadzeniu. W drugiej części wyścigu kierowca narzucał tempo rywalom i utrzymywał swoją pozycję na restartach. Al Unser jako pierwszy przekroczył linię mety ustanawiając nowy rekord średniej prędkości 157,735 mil/h (253,849 km/h). – Wielką różnicą było dla mnie to, że gdy wygrałem pierwszy raz, straciłem orientację. Nie mogłem znaleźć Victory Lane. Za drugim razem wiedziałem już, gdzie pojechać.

Najbardziej stresujący dla Ala Unsera moment w wyścigu miał miejsce na 164. okrążeniu, gdy doszło do wypadku z udziałem jego brata. Incydent zapoczątkował Mike Mosley, który uderzył w ścianę na wyjściu z czwartego zakrętu. Jego pojazd stanął w płomieniach, a oderwane koło uderzyło w podążający za nim bolid Bobby’ego, który obrócił się i wpadł na ścianę. Mosley trafił do szpitala z ciężkimi poparzeniami i złamaną nogą. Bobby Unser szczęśliwie wyszedł z wypadku bez szwanku, jeśliby pominąć silny ból głowy.

– Wiedziałem, że Bobby był w tym bałaganie, ale na następnym okrążeniu widziałem go, jak stał tam i machał do mnie. Wtedy poczułem się komfortowo – wspominał amerykański zawodnik.

Po Indianapolis 500, Al Unser utrzymał zwycięską passę podczas wyścigu w Milwaukee. Później jednak z powodu licznych awarii oraz dwóch wypadków do końca sezonu ani razu już nie ujrzał flagi w czarno-białą szachownicę. W klasyfikacji generalnej znalazł się na czwartym miejscu w tabeli z dorobkiem 2200 punktów.

Schody i jeszcze raz… schody

Kolejny rok był jeszcze mniej udany dla Ala Unsera. Amerykanin wspólnie z Mario Andrettim i Joeyem Leonardem ponownie reprezentował ekipę Parnelliego Jonesa, jednakże bolid VPJ1 trapiły liczne problemy techniczne. Unser zajął szóste miejsce w otwierającym wyścigu w Phoenix. Indianapolis 500 rozpoczynał dopiero z 19 pola, a do mety dotarł na trzecim miejscu, za Markiem Donohue i Jerry’m Grantem. Wkrótce po wyścigu Grant został jednak ukarany za swój ostatni pit stop. Zawodnik przestrzelił stanowisko serwisowe i zatrzymał się w miejscu postojowym swojego zespołowego kolegi, Bobby’ego Unsera. Mechanicy zatankowali mu paliwo przeznaczone dla Unsera.

Sędziowie postanowili wykluczyć kierowcę z wyścigu od 188. okrążenia, na którym to miejsce miał feralny pit stop, w związku z czym Al Unser awansował na drugie miejsce. Był to jego najlepszy wynik w tamtym sezonie. Zawodnik zajął także trzecie miejsce w Pocono, lecz ze względu na liczne problemy techniczne nie ukończył aż 6 z 10 wyścigów. W tabeli punktowej znalazł się na 4. miejscu.

Sezon 1973 rozpoczął się dla Unsera zwycięstwem na College Station, kierowca zajął także trzecie miejsce w Trenton. Kolejne rundy przyniosły jednak spore rozczarowania. Bolid wciąż był awaryjny, a Amerykanin zameldował się na mecie jedynie 5 razy w liczącym 16 wyścigów sezonie. Wśród nie ukończonych rund znalazł się także wyścig Indianapolis 500. Unser rozpoczynał rywalizację z 3 rzędu, na 54 okrążeniu zdołał nawet wyjść na prowadzenie, lecz po przejechaniu 75 kółek musiał się wycofać z powodu przepalonego tłoka. W klasyfikacji generalnej zajął dopiero 13 pozycję.

Na początku kolejnego sezonu Unser ponownie musiał zmagać się z problemami technicznymi. W ciągu pierwszych siedmiu startów Amerykanin dotarł do mety zaledwie dwa razy. Wśród pechowym eliminacji ponownie znalazł się wyścig Indianapolis 500. Kierowca miał problemy techniczne już w trakcie kwalifikacji, przez co rozpoczynał rywalizację dopiero z 26. pozycji. W wyścigu przejechał 131 okrążeń, nim doszło do awarii zaworu.

W końcu zła passa opuściła kierowcę, który wygrał wyścig w Michigan zdobywając swoje trzecie podium w tym sezonie (po Ontario i Michigan). Zawodnik zaliczył siedem finiszy w czołowej piątce i wywalczył jedno pole position (Phoenix). Sezon zakończył na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Podwójne obowiązki

W kolejnym roku Unser skupił się na startach w Formule 5000, w której zadebiutował rok wcześniej. Sezon 1975 przyniósł mu zwycięstwo w Atlanta Grand Prix i trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej. W IndyCar zaliczył zaledwie 6 startów, a na linii mety zameldował się dwukrotnie zajmując 4. miejsce w Trenton i 5. w Phoenix. Z wyścigu Indianapolis 500 wyeliminowała go awaria korbowodu.

ZOBACZ TAKŻE
Formuła 5000 - prawdziwa historia

Al Unser rozpoczął rok 1976 zdobywając pole position do wyścigu w Phoenix, który ukończył na czwartym miejscu. W Indianapolis był siódmy po starcie z czwartego pola. Amerykanin wygrał później trzy wyścigi (Pocono, Milwaukee, Phoenix), zajął także drugie miejsce w Trenton i trzecie na College Station. W końcowej tabeli uplasował się na czwartym miejscu. Amerykanin nie zrezygnował także z rywalizacji w Formule 5000. Kierowca opuścił co prawda dwie pierwsze rundy, później jednak zaprezentował doskonałe osiągi.

Wygrał kończącą sezon rundę na Riverside International Raceway, był także drugi na Watkins Glen i w pierwszym wyścigu na Road Americe, a podczas drugiej rundy na tym torze zajął trzecie miejsce. W klasyfikacji generalnej zdobył 112 punktów i uplasował się na drugiej pozycji tracąc 20 oczek do mistrza serii, Briana Redmana.

Niestety Al Unser nie otrzymał już szansy, by powalczyć o poprawę swojej pozycji w następnym sezonie. Po sezonie 1976, ze względu na rosnące koszty oraz dominację Loli, organizator wyścigów, Sports Car Club of America, postanowił zakończyć rozgrywanie mistrzostw Formuły 5000.

Al Unser w wyścigu Formuły 5000 na Mid-Ohio, 1976 r,

Fot. Richard Demming (oldracingcars,com) / Al Unser w wyścigu Formuły 5000 na Mid-Ohio, 1976 r.

Unser nie miał zatem wyjścia i w kolejnym sezonie w pełni skupił się na IndyCar. Już na otwarcie sezonu zdobył drugie miejsce w Ontario. W trakcie całego cyklu mistrzostw Amerykanin odniósł jedno zwycięstwo (Ontario) i zdobył jedno pole position (Bowmanville). Był także drugi na College Station oraz Phoenix, a w Indianapolis i Milwaukee zajął trzecie miejsce. Jednakże ze względu na częste awarie w połowie sezonu nie ukończył pięciu wyścigów z rzędu, a potem problemy techniczne dopadły go jeszcze w Michigan, gdzie odpadł na 3 okrążenia przed metą i został sklasyfikowany na 4. miejscu. W punktacji sezonu znalazł się na drugiej lokacie ze stratą 935 punktów do Toma Snevy.

Al Unser po raz trzeci

W 1978 roku Al Unser dołączył do ekipy Jima Halla. Zespół przez większość sezonu korzystał z bolidu Chaparrala, który nieźle prezentował się od początku sezonu dając Unserowi trzecie miejsce w Ontario. Na Indianapolis zespół wystawił jednak Lolę Cosworth uważaną za jeden z najszybszych samochodów w stawce. W kwalifikacjach do Indianapolis 500 Unser wywalczył dopiero piątą lokatę osiągając rezultat aż o 6 mil/h gorszy od startującego z pole position Toma Snevy. W wyścigu zaprezentował jednak bardzo mocne tempo.

Na 75. okrążeniu zawodnik wyszedł na prowadzenie, a w połowie dystansu miał 23 sekundy przewagi nad Danny’m Ongaisem. Ten podkręcił później tempo i w 2/3 dystansu wyścigu zbliżył się na 5,8 sekundy. Silnik w jego bolidzie nie wytrzymał jednak tak szybkiej jazdy poddając się na 150 okrążeniu. Na 180. okrążeniu Unser zjechał na swój ostatni pit stop posiadając ponad 20 sekund przewagi nad Tomem Snevą. Zawodnik przestrzelił nieco swoje stanowisko serwisowe i uderzył przednim skrzydłem w opony.

Bolid nie został jednak poważnie uszkodzony i mechanicy postanowili jedynie zatankować maszynę. Mimo to postój trwał aż 17 sekund i był to najdłuższy pit stop Unsera w tym wyścigu. Na kolejnym kółku zjechał Sneva. Jego zmiana również nie była idealna i Amerykanin powrócił na tor ze stratą 30 sekund. Do mety pozostało 19 okrążeń, jednak Unser miał uszkodzone skrzydło i Sneva był w stanie jechać o sekundę szybciej na jednym kółku.

Na 3 okrążenia do końca zbliżył się do Unsera na 14 sekund. Na 199. okrążeniu różnica wynosiła 10 sekund. Unser miał jeszcze przed sobą dublowanego Gordona Johncocka, mimo to zdołał utrzymać prowadzenie do mety wyścigu, którą minął 8,09 sekundy przed Tomem Snevą.

– Mieliśmy dużo szczęścia, że wygraliśmy ten wyścig. Gdybyśmy nie mieli buforu nad Snevą, nie moglibyśmy go pokonać – powiedział na mecie Unser.

– Jest cała lista facetów, o których myślałem, że będą mocni, i kiedy nie mogli mnie dogonić, byłem zaskoczony. Kiedy ostatecznie to zrealizowałem, zdałem sobie sprawę, że byliśmy bardo dobrzy. Kiedy tu siedzisz i rozmawiasz o trzeciej wygranej w Indy, zastanawiasz się, dlaczego nie wygrałeś wszystkich trzynastu.

 Indianapolis 500 1978 r.

Fot. theracerhead.com/ Al Unser podczas Indianapolis 500, 1978 r.

Triumf w Indianapolis nie był jedynym sukcesem Unsera w tamtym sezonie. Ekipa powróciła do bolidów Chaparrala, który dał Amerykaninowi zwycięstwo w 500-milowych wyścigach w Pocono i Ontario, dzięki czemu Al Unser zdobył potrójną koronę IndyCar. Amerykanin w ciągu 16 startów dotarł do mety zaledwie 7 razy, lecz za każdym razem meldował się w czołowej piątce. W klasyfikacji generalnej uzbierał 4031 punktów przegrywając tytuł z Tomem Snevą o 122 “oczka”. Po raz drugi otrzymał tytuł Kierowcy Roku. Do swojego dorobku dopisał także pole position wywalczone na torze Brands Hatch w Wielkiej Brytanii.

Kolejna przygoda

Poza startami w IndyCar Unser brał także udział w wyścigach International Race of Champions. Amerykanin rozpoczął starty w tej serii w 1976 roku, zajmując odpowiednio 6 i 8 miejsce na koniec sezonu. W 1978 wygrał wyścig w Michigan i Riverside, a podczas drugiej rundy w Riverside był trzeci i mimo nieukończenia zmagań na Daytonie został mistrzem IROC. Kolejny rok nie był już tak udany, zawodnik wziął udział w trzech z pięciu rund, lecz ukończył jedynie wyścig w Michigan, gdzie dojechał drugi po starcie z pole position.

Nieco bardziej udany sezon Unser zaliczył w wyścigach bolidów jednomiejscowych. Amerykanin wraz z ekipą Chaparral Racing przeniósł się do nowo utworzonych mistrzostw CART. Kierowca rozpoczął zmagania w bolidzie Loli zajmując 3. miejsce w Atlancie. Szef zespołu, Jim Hall, przygotowywał tymczasem nową konstrukcję na Indianapolis – Chapparala 2K-Cosworth.

Al Unser za jego kierownicą zajął w kwalifikacjach trzecie miejsce, a na starcie objął prowadzenie i zdominował pierwszą część wyścigu. Na 97. okrążeniu zawodnik zjechał do alei serwisowej na rutynowy pit stop, lecz okrążenie później musiał powrócić do swoich mechaników z powodu wydobywającego się dymu z tyłu pojazdu.

Ekipa dokonała szybkiej naprawy i kierowca powrócił na tor na drugim miejscu, za Bobby’m Unserem. Na 103. okrążeniu z tyłu jego pojazdu ponownie pojawił się dym, a potem płomienie. Przyczyną był wyciek oleju ze skrzyni biegów, który zakończył udział Amerykanina w rywalizacji. Maszyna przyniosła Unserowi jedynie jedno zwycięstwo podczas kończącej sezon rundy w Phoenix. Amerykanin zajął również drugie miejsce w Trenton i trzecie w Michigan. Unser wywalczył także pole position na Watkins Glen. Sezon zakończył na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej.

Ciężki okres…

Kolejny rok przyniósł spore rozczarowanie. Amerykanina trapiły liczne problemy techniczne, w wyniku czego ukończył zaledwie cztery wyścigi, a najlepszym jego wynikiem było trzecie miejsce na torze Autódromo Hermanos Rodríguez. Swój udział w Indianapolis zakończył już na 33 okrążeniu z powodu awarii silnika. W kwalifikacjach pokazał jednak mocną formę zdobywając pole position na Mid-Ohio i Watkins Glen.

Sezon 1981 również nie przyniósł dużych sukcesów. Unser zaledwie 4 razy zameldował się w czołowej piątce, a jego najlepszym wynikiem była druga lokata w Mexico City. W Indianapolis zajął 17. miejsce tracąc 34 okrążenia do zwycięzcy. W klasyfikacji generalnej uplasował się na odległym, dziesiątym miejscu w tabeli.

Sezon 1982 był jeszcze gorszy. Amerykanin miał co prawda szansę na swoje pierwsze od trzech lat zwycięstwo podczas wyścigu na torze Road America, lecz na ostatnim okrążeniu w jego bolidzie skończyło się paliwo, a zawody wygrał Héctor Rebaque. Unser, który nie przekroczył linii mety, został sklasyfikowany na drugim miejscu i był to jego najlepszy rezultat w tym sezonie.

Zawodnik ujrzał flagę w czarno-białą szachownicę zaledwie dwukrotnie zajmując trzecie miejsce w Cleveland i czwarte w Michigan. W wyścigu Indianapolis 500, nie zaliczanym wówczas do klasyfikacji generalnej CART, zajął piąte miejsce.

Powrót na szczyt

Po trzech trudnych latach, w 1983 roku Al Unser przeszedł do Penske ponownie wracając do czołówki Indy Car. Zawodnik zajął drugie miejsce w rozpoczynającym sezon wyścigu w Atlancie. W kwalifikacjach do Indianapolis 500 wywalczył siódme pole startowe, natomiast w trakcie wyścigu zdołał przebić się na drugą pozycję. Podczas ostatniej tury pit stopów, która odbyła się pod żółtymi flagami, wyprzedził liderującego wówczas Toma Snevę. W czasie restartu zarówno on, jak i Sneva zostali wyprzedzeni przez Ala Unsera Jr. Syn lidera wyścigu, kilkukrotnie już zdublowany, popełnił falstart i znalazł się na czele stawki.

Kierowca szybko puścił swojego ojca, później jednak blokował Snevę. Ten, mimo pewnych trudności zdołał go zdublować, a na kolejnym okrążeniu znalazł się przed Alem Unserem. Amerykanin odjechał Unserowi Sr. i przekroczył linię mety z przewagą 11 sekund. Po wyścigu Al Unser Jr. został ukarany odjęciem dwóch okrążeń za falstart i wyprzedzenie dwóch samochodów jeszcze pod żółtą flagą. Kara ta nie zmieniła jednak jego pozycji.

Al Unser Sr. zajął także drugą lokatę w kolejnym wyścigu sezonu na torze w Milwaukee, a następnie wygrał Grand Prix Cleveland. W trakcie pierwszych sześciu rund za każdym razem meldował się w czołowej trójce, a w przeciągu całego sezonu dziesięciokrotnie znajdował się w czołowej piątce. W klasyfikacji generalnej zdobył 151 punktów i po raz drugi w karierze został mistrzem Indy Car. Debiutujący wówczas w mistrzostwach Teo Fabi uzbierał o 5 punktów mniej pomimo czterech wygranych wyścigów.

Sezon 1984 nie przyniósł Unserowi dużych sukcesów. Amerykanin wywalczył trzecie miejsce w Indianapolis oraz w Elkhart Lake (tor Road America). W czołowej piątce meldował się jedynie cztery razy i zakończył sezon na 9. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Wrócił do gry

Po nieudanych mistrzostwach w 1984 roku, w następnym sezonie Unser powrócił do walki o mistrzowski tytuł. Zawodnik zajął w Indianapolis 4. miejsce po starcie z 7. pola. Przez cały rok prezentował równą i regularną jazdę. Na dwa wyścigi przed końcem sezonu w tabeli prowadził jego syn, Unser Jr. Sytuacja zmieniła się po zawodach na torze w Phoenix, gdzie wygrał starszy z Unserów obejmując prowadzenie w tabeli. O losach mistrzowskiego tytułu miała zadecydować ostatnia runda na Tiamiami Park.

Pod koniec wyścigu lider klasyfikacji generalnej podążał na piątej pozycji, a jego syn był trzeci, co dawało mu mistrzostwo. Jednakże na cztery okrążenia przed metą Unser Sr. wyprzedził Roberto Moreno i dojechał do mety na czwartym miejscu. Zyskane dzięki temu dodatkowe dwa punkty dały mu trzeci tytuł mistrza Indy Car. Dzięki dziesięciu wyścigom ukończonym w czołowej piątce zdobył 151 punktów, o jeden więcej od swojego syna. Swój dorobek powiększył także o pole position i zwycięstwo na torze Phoenix.

Nie był to jedyny duży sukces Amerykanina w tym roku. Unser triumfował w rozegranym na początku lutego 24-godzinnym wyścigu na torze Daytona. Kierowca dzielił Porsche 962 z A.J. Foytem, Bobem Wollekiem i Thierry’m Boutsenem. Załoga Henn’s Swap Shop Racing pokonała w trakcie doby dystans 4 027,673 km.

Porsche 962 Daytona 24h 1985 rok

Fot. flickr.com / Porsche 962 załogi Foyt/Wollek/Boutsen/Unser, Daytona 24h, 1985 r.

W 1986 roku Unser wziął udział jedynie w pięciu wyścigach, a do mety dotarł tylko w zamykającej sezon rundzie na Tiamiami Park zajmując 15 miejsce. Amerykanin wystartował także w dwóch wyścigach NASCAR na torach drogowych – Riverside i Watkins Glen. Niestety, z powodu awarii samochodu, nie ukończył żadnego z nich.

ZOBACZ TAKŻE
NASCAR - wszystko, co powinieneś wiedzieć

Zawodnik powrócił również do startów w International Race of Champions. Amerykanin wygrał wyścig na Daytonie i zakończył sezon na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej. Zawodnik startował w tych mistrzostwach z przerwami do 1993 roku powiększając swój dorobek o 3 pole position (Michigan – 1987, Darlington, Michigan – 1993) i zdobywając jedno trzecie miejsce podczas wyścigu na Daytonie w 1991 roku.

Powrót na Victory Line

W 1987 roku Unser stracił miejsce w zespole Penske, a jego kokpit przejął młody Danny Ongais, który dołączył do Rick’ego Mearsa i Danny’ego Sulivanna. Mimo utraty posady Unser przybył do Indianapolis licząc, że uda mu się znaleźć miejsce w innym zespole. Amerykanin rzeczywiście wzbudził duże zainteresowanie w padoku i otrzymał kilka ofert.

Jednakże kierowca wszystkie je odrzucił, gdyż interesował go jedynie start w zespole zdolnym do walki o zwycięstwo. Po tygodniu bezowocnych poszukiwań zamierzał już wrócić do domu, lecz ostatecznie został na torze dłużej, by pomóc swojemu synowi. Al Unser Jr. miał problem z właściwym ustawieniem samochodu i po pierwszym tygodniu jazd wciąż nie miał zagwarantowanego miejsca na starcie wyścigu.

Tymczasem w czwartek, podczas pierwszego tygodnia treningów poważny wypadek miał Danny Ongais. Zawodnik doznał wstrząsu mózgu i wkrótce okazało się, że nie będzie mógł wziąć udziału w wyścigu. Nie był to jedyny problem zespołu. Nowy bolid Penske PC-16 okazał się niekonkurencyjny, a ekipa postanowiła wykorzystać bolidy rezerwowe.

Zwrot akcji

Roger Penske szukając zastępcy kontuzjowanego Ongaisa zwrócił się do Ala Unsera Sr. i w połowie drugiego tygodnia treningów podpisał z nim kontrakt. Pewien problem stanowiło znalezienie maszyny, którą mógłby pojechać. Ekipa przywiozła na tor tylko dwa bolidy zastępcze March-Ilmor Chevrolet, które otrzymali Mears i Sulivan.

Zespół postanowił zatem sięgnąć po roczny bolid Marcha znajdujący się wówczas na wystawie w hotelu Sheraton w mieście Reading w Pennsylvani. Pojazd szybko zabrano na Indianapolis i przygotowano do jazdy na torze. Ze względu na problemy ze zdobyciem kolejnego silnika Chevroleta maszyna została wyposażona w jednostkę napędową Coswortha. Podczas trzeciego dnia kwalifikacji Unser z łatwością zapewnił sobie miejsce na starcie Indy 500. Amerykanin miał rozpocząć rywalizację z siódmego rzędu.

Podczas wyścigu wielu faworytów zostało wyeliminowanych przez problemy techniczne, Unser natomiast utrzymywał dobre tempo i przebijał się do przodu. Na 90 okrążeniu był już czwarty, a w końcowej fazie rywalizacji przesunął się na trzecie miejsce. Na 23 okrążenia przed metą prowadzący w wyścigu Mario Andretti zjechał do alei serwisowej z powodu problemów technicznych. Unser awansował na drugą lokatę ze stratą jednego okrążenia do nowego lidera, Roberto Guerrero.

Kolumbijczyk miał jednak przed sobą jeszcze jeden pit stop, który wykonał na 183. okrążeniu. Gdy ruszał ze swojego stanowiska serwisowego, dały o sobie znać problemy ze sprzęgłem, które zostało uszkodzone na 130. okrążeniu po uderzeniu nosem w koło oderwane od bolidu Tony’ego Bettenhausena. Guerrero dwukrotnie próbował wprawić w ruch swoją maszynę, zanim ostatecznie ruszył dzięki pomocy mechaników. Wizyta w alei serwisowej kosztowała go jednak 69 sekund i pierwszą pozycję w wyścigu.

W tym czasie Al Unser wyszedł na prowadzenie i zyskał bezpieczną przewagę nad swoim rywalem. Na 192. okrążeniu wywieszono żółtą flagę. Sprawcą neutralizacją był Mario Andretti, który wyjechał z boksu z pośpiesznie naprawionym bolidem, który jednak nie podołał trudom wyścigu.

 barwy ekipy Penske, Indianapolis 500 1987

Fot. indianapolismotorspeedway.com / Al Unser w barwach ekipy Penske, Indianapolis 500 w 1987 roku

Rywalizację wznowiono na ostatnie 4 okrążenia. Guerrero z pewnością myślał o odzyskaniu prowadzenia, jednak Unser obronił się na restarcie i zaczął odjeżdżać od Kolumbijczyka. Na linii mety jego przewaga wyniosła 4,5 sekundy. Unser osiągnął w wyścigu średnią prędkość 162,175 mil/h (260,995 km/h). Było to dla niego czwarte zwycięstwo w Indy, czym wyrównał rekord A.J. Foyta (w 1991 roku do grono czterokrotnych zwycięzców Indy dołączył także Ricky Mears). Amerykanin, który za 5 dni miał skończyć 48 lat, został najstarszym triumfatorem wyścigu w Indianapolis odbierając ten tytuł swojemu bratu, Bobby’emu.

Specjalista od 500-milowego klasyka

– Al po prostu wie, jak wygrać wyścig. Unika kłopotów. Wystarczy spojrzeć na jego karierę. Nie możesz tego wygrać cztery razy, jeśli nie wiesz, co się dzieje. Zwycięstwo w 1987 roku było niezwykłe – powiedział Roger Penske.

Mieliśmy problemy. Ongais rozbił samochód, a sponsor się wycofał. Mieliśmy samochód pokazowy w hotelu Sheraton w Reading, przywieźliśmy go i Al poprowadził go w wyścigu. Potrzebowaliśmy sponsora i mieliśmy wówczas dobre relacje z Cumminsem (koncern produkujący silniki wysokoprężne). Zjedliśmy razem kolacje i dostaliśmy 50 000 dolarów za reklamy po bokach bolidu. Weszliśmy i pojechaliśmy wyścig dzięki naszemu późniejszemu największemu konkurentowi, ponieważ wkrótce kupiliśmy Detroit Diesel – dodał.

Po triumfie Unsera w Indianapolis zespół podpisał z nim kontrakt na start w Michigan 500, Pocono 500, Marlboro Challenge oraz w kończącej sezon rundzie w Miami. Amerykanin ukończył jednak tylko jeden z tych wyścigów, zajmując drugie miejsce w Pocono. Zawodnik wystartował również w Nazareth, zastępując Roberto Guerrero. Unser ponownie zaprezentował konkurencyjne tempo, lecz rozbił się na kilka okrążeń przed metą. W przedostatnim wyścigu sezonu, na torze Laguna Seca, Al Unser wystartował w barwach zespołu Porsche. Ekipa była jednak w powijakach, a kierowca nie ukończył wyścigu z powodu awarii.

W 1988 roku Unser ponownie otrzymał bolid Penske na wyścigi w Indianapolis, Michigan i Pocono. W kwalifikacjach do Indy 500 wywalczył start z pierwszego rzędu, a wyścig ukończył na trzecim miejscu. Amerykanin skorzystał na pechu Jima Crawforda, który spłaszczył oponę na 194. kółku i musiał zjechać do boksu. Unser pojawił się również w Toronto i Meadowlands w barwach STP zajmując 9. miejsce w wyścigu w Kanadzie.

W kolejnym sezonie Amerykanin zaliczył cztery starty. W kwalifikacjach na Indianapolis był drugi, lecz wycofał się z wyścigu na 68 okrążeniu z powodu awarii sprzęgła. Unser pojawił się również w Cleveland, Michigan i Pocono kończąc każdy z tych wyścigów w czołowej dziesiątce.

Ponowna utrata posady

Po reorganizacji ekipy Penske w 1990 roku, Unser utracił posadę w zespole, po czym dołączył do Patrick Racing Alfa Romeo. Zawodnik stanął na starcie wyścigu Indianapolis 500, który rozpoczynał z 30. pola, a do mety dojechał na 13. miejscu. Unser miał także wziąć udział w rundzie Michigan, lecz rozbił się podczas treningu. Kierowca złamał w wypadku prawe biodro, pięć żeber i obojczyk, co uniemożliwiło mu starty do końca roku.

Na szczęście Amerykanin stosunkowo szybko wrócił do pełni zdrowia i wystartował w wyścigu na torze Phoenix inaugurującym sezon 1991. Unser reprezentując ekipę A.J. Foyta wywalczył w kwalifikacjach 18. pozycję, lecz musiał się wycofać z wyścigu w połowie dystansu z powodu silnych wibracji. Unser miał także wystartować w Indianapolis 500 w barwach Patrick Racing. Samochód zespołu odbiegał jednak tempem od pojazdów czołówki i Amerykanin postanowił opuścić zespół. Zawodnik rozpoczął negocjacje z ekipą UNO/Granatelli Racing, która miała dla niego wystawić rezerwowy bolid Arie Luyendyka. Z powodu opóźnienia w dostawie silników start Unsera nie doszedł jednak do skutku i zawodnik z Albuquerque wrócił do domu. Po raz pierwszy od 1969 roku Al Unser nie stanął na starcie Indianapolis 500.

W 1992 roku Amerykanin ponownie przybył do Indianapolis nie mając zagwarantowanego miejsca na start w żadnym zespole. Sytuacja zmieniła się jednak po poważnym wypadku Nelsona Piqueta w pierwszym tygodniu treningów reprezentującego Team Menard. Kierowca obrócił się w czwartym zakręcie i uderzył czołowo w ścianę. Brazylijczyk odniósł obrażenia nóg i wymagał operacji, po której czekała go roczna rehabilitacja.

Wówczas ekipa zwróciła się do Ala Unsera. Amerykanin wywalczył w kwalifikacjach 22. miejsce. W połowie wyścigu kierowca znalazł się na piątej pozycji wciąż utrzymując się na okrążeniu lidera. Pod koniec rywalizacji z powodu awarii odpadł lider wyścigu, Michael Andretti, Unser wyprzedził tymczasem Eddiego Cheevera i zakończył zmagania na trzecim miejscu. Był to najlepszy wynik dla ekipy Johna Menarda w wyścigu w Indianapolis, a także pierwszy raz, gdy silnik Buicka przejechał pełen dystans wyścigu. Unser powrócił za kierownicę bolidu podczas rundy w Nazareth zastępując w Teamie Penske kontuzjowanego Ricka Mearsa. Amerykanin przekroczył linię mety na dwunastym miejscu.

W 1993 roku zawodnik ponownie wystartował w Indianapolis 500, reprezentując zespół King Racing. Unser zakwalifikował się na 23. miejscu, prowadził w wyścigu przez 15 okrążeń i ostatecznie zajął 12. pozycję z jednym okrążeniem straty do zwycięzcy.

Al Unser pozuje do tradycyjnego zdjęcia przed Indianapolis 500, 1993 r.

Fot. openwheel33.com / Al Unser pozuje do tradycyjnego zdjęcia przed Indianapolis 500, 1993 r.

Rok później Amerykanin przybył do Indianapolis jako reprezentant Arizona Motorsports walcząc o swój 28. start w wyścigu. Ekipa była jednak niedofinansowana i miała niekonkurencyjny bolid. W pierwszym tygodniu kwalifikacji zawodnik nie zdołał zapewnić sobie startu w zawodach, a po kolejnym treningu postanowił opuścić ekipę. Bolid Unsera przejął Roberto Moreno, który jednak także nie zakwalifikował się do Indy 500.

Czas na emeryturę

17 maja 1994 roku 54-letni wówczas Unser ogłosił przejście na emeryturę.

– Zawsze mówiłem, że jeśli nadejdzie ten dzień, kiedy nie będę wystarczająco dobry, jeśli nie będę szczęśliwy, odejdę. Ten czas nadszedł. Kierowca musi dać z siebie 100%. Nie możesz po prostu wejść do jednego z tych samochodów i spodziewać się, że dasz zespołowi odpowiedzi, jakich oczekują. Ostatecznie zrozumiałem, że nie jestem tam gdzie powinienem i nie pracuję tak dobrze, jak powinienem.

Tymi słowami Al Unser zakończył swoją długą i pełną sukcesów karierę. Amerykanin w trakcie swoich startów zyskał nie tylko puchary i sławę, lecz także zapracował na duży szacunek wśród swoich rywali.

– Jest jednym z pięciu najlepszych kierowców, jacy kiedykolwiek żyli – powiedział Mario Andretti. – Nikt nie miał takiego wyścigowego sprytu, jak Unser w kwiecie wieku.

– Al Unser Sr. był jednym z najmądrzejszych kierowców, z którym się ścigałem. I jak często powtarzam, chciałbym mieć trochę jego cierpliwości. Wiem, że pomogłoby mi to wiele razy – wspominał swojego rywala Mario Andretti w wywiadzie dla ESPN Classic’s SportsCentury.

Al Unser: Życie prywatne

Rodzina Ala Unsera Sr. od lat była związana z motosportem dominując zarówno na torach wyścigowych, jak i w wyścigach górskich. W Pikes Peak startował jego ojciec oraz dwaj wujkowie, Luis i Joe. Niestety, Joe Unser zginął w trakcie testów pojazdu FWD Coleman Special na publicznej drodze Denver Highway w 1929 roku.

Pierwszym Unserem, który wziął udział w Indianapolis 500, był najstarszy brat Ala, Jerry. Zawodnik wziął udział w rywalizacji w 1958 roku startując z 24. pozycji, lecz odpadł z wyścigu już na pierwszym okrążeniu uczestnicząc w karambolu, w którym zginął Pat O’Connor. Jerry Unser poniósł śmierć podczas kolejnej edycji zawodów w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku w trakcie treningu. W 1963 r. swój debiut zaliczył jego brat, Bobby, który w 1968 roku odniósł pierwsze zwycięstwo w Indianapolis.

22 kwietnia 1958 roku Al Unser wziął ślub z Wandą Jesperson. Małżeństwo zaowocowało trójką dzieci – synem Alfredem Jr., oraz córkami Mary i Deborah. Alfred Jr. także został kierowcą wyścigowym, który zadebiutował w Indy w 1983 roku, a w 1992 odniósł swoje pierwsze z dwóch zwycięstw. Jego siostra, Deborah również zainteresowała się motosportem. Niestety jej pasja przyczyniła się do jej śmierci. W 1982 roku zginęła w wypadku pustynnego buggy.

Al rozwiódł się z Wandą w 1971 roku. 22 listopada 1978 poślubił Karen Sue Barnes.

W wyścigu w Indianapolis startowali także bratankowie Ala Unsera: syn Jerry’ego – Johnny, oraz syn Bobby’ego – Robby. W Indy 500 wystartowało łącznie sześciu członków rodziny Unser, a trzech z nich meldowało się na Victory Lane odnosząc w sumie 9 zwycięstw. Al Unser jest pierwszym w historii kierowcą, który rywalizował w tym wyścigu zarówno z synem jak i bratem.

Rodzina Unserów - od lewej Johnny Unser, Al Unser Jr., Al Unser Sr., Bobby Unser oraz Robby Unser

Fot. indycar.com / Rodzina Unserów – od lewej Johnny Unser, Al Unser Jr., Al Unser Sr., Bobby Unser oraz Robby Unser

Al Unser założył wraz ze swoim synem Unser Racing Museum – muzeum motorsportowe zlokalizowane w Albuquerque w Stanie Nowy Meksyk.

Owocna wyścigowa historia

W trakcie swojej kariery Al Unser trzykrotnie został mistrzem IndyCar (1970, 1983, 1985). Kierowca wygrał 39 wyścigów tej serii, 27 razy startował z pole position. Cztery z tych triumfów odniósł podczas legendarnego wyścigu Indianapolis 500 (1970, 1971, 1978, 1987). Amerykanin przejechał także rekordową liczbę okrążeń na prowadzeniu – 644, pobijając wynik należący do Ralpha de Palmy (612).

W 1978 roku zdobył potrójną koronę Indy Car wygrywając wyścig Indianapolis 500, Pocono 500 oraz Ontario 500. Al Unser jest także jednym z trzech kierowców, którzy w jednym sezonie wygrywali wyścigi na torach drogowych, owalnych i ziemnych (1968, 1969 i 1970). W 1978 roku został mistrzem IROC. Jest najstarszym zwycięzcą wyścigu Champ Car (46 lat), oraz Indianapolis 500 (47 lat).

Kierowca wielokrotnie był nagradzany za swoje osiągnięcia w motosporcie. W 1986 roku Unser został odznaczony miejscem w Indianapolis Motor Speedway Hall of Fame, w 1991 r. wprowadzono go do Motorsports Hall of Fame of America, a w 1998 r. uhonorowano go w International Motorsports Hall of Fame.

Al Unser stał się jedną z legend wyścigów IndyCar. Mimo iż został zapamiętany głównie za sprawą swoich triumfów w Indianapolis, był równie mocny na torach drogowych. Gdy tylko dysponował odpowiednim sprzętem, zawsze liczył się w walce o zwycięstwo. Ma za sobą długą i pełną sukcesów karierę, której wielu kierowców może mu pozazdrościć.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama