Kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie
Autor tego filmu nagranego przez wideorejestrator niemal był naocznym świadkiem ogromnej katastrofy. Jadący przed nim czarny SUV jedzie z rozsądną prędkością i nie wydaje się, żeby w ogóle przeszkadzała mu mgła. Widać, że kierowca doskonale zna tę trasę i bardzo dobrze wie, kiedy skręcić. Po zwolnieniu włącza kierunkowskaz i rusza w kierunku innej drogi.
Kilka chwil po przejeździe na nagraniu pokazuje się pick-up, który z ogromną prędkością jedzie w przeciwnym kierunku. Wszystkie światła są wyłączone, co nie przeszkadza kierowcy pędzić jak szalonemu. Przez jego nieodpowiedzialne zachowanie niemal nie doszło do ogromnej tragedii. Sami zobaczcie to nagranie.
Kto byłby winowajcą?
Najgorsze w tej historii jest to, że w razie wypadku winę poniósł by kierowca czarnego SUV-a. O ile oczywiście udałoby mu się przeżyć. Czy można go jednak winić, że kompletnie nie widział tego pick-upa? Oceńcie sami, ale według nas brak włączonych jakichkolwiek świateł spowodował, że nie był on kompletnie widoczny w tej mgle.