Koenigsegg wkracza w Nowy Rok z intrygującą zapowiedzią nowego hipersamochodu. Najprawdopodobniej w ciągu najbliższych miesięcy zobaczymy nowe dzieło szwedzkiego producenta najbardziej emocjonujących samochodów. Teaser, opublikowany na koncie marki na Instagramie, przedstawia klasyczną sylwetkę Koenigsegga, z gładkimi liniami, owiniętą przednią szybą i kabiną w kształcie łzy. Czego możemy się spodziewać po nowym modelu? Opublikowany zwiastun nie pokazuje zbyt wiele, jednak pozwala snuć pewne przypuszczenia.
Nowy Koenigsegg hołdem dla CC8S sprzed 20 lat?
Cofnięta konstrukcja tylnych świateł różni się bowiem od tych stosowanych w innych obecnych modelach marki. Pojawiło się sporo nawiązań do starszych modeli producenta z siedzibą w Ängelholm. Koenigsegg ujawnił również, że jego noworoczne postanowienie polega na stworzeniu „lepszej wydajności dzięki sprytnej inżynierii i optymalnemu projektowi”.
Sylwetka pojazdu nawiązuje wizualnie do CCX z 2006 roku – hipersamochodu o mocy 806 KM, który był pierwszym Koenigseggiem, w którym zastosowano opracowany przez firmę V8 zamiast modułowej jednostki Forda. Z kolei subtelny tylny dyfuzor nawiązuje do Agery (która zabrała tytuł najszybszego samochodu produkcyjnego na świecie Bugatti Chironowi w 2017 roku, rejestrując średnią prędkość 447,2 km/h na 11-milowym odcinku zamkniętej drogi). Przedni splitter nawiązuje natomiast do modelu CCR. W momencie wprowadzenia na rynek w 2004 roku był najszybszym samochodem drogowym na świecie. Korzystał z podwójnie doładowanej jednostki V8 o pojemności 4.7 litra, rozwijającej 817 KM i 920 Nm. Przyspieszał od 0 do 100 km/h w 3,2 s i rozpędzał się do 395 km/h. Powstało raptem 14 sztuk.
Odwołania do starszych modeli
Czym zatem może być nadchodzący model Koenigsegga? Śmiemy przypuszczać, że będzie on nawiązywał do modelu CC8S, który był pierwszym pojazdem produkcyjnym szwedzkiej marki. Jego produkcja w Genewie w Szwajcarii rozpoczęła się bowiem w 2002 roku, a więc 20 lat temu (po 8 latach rozwoju). Posiadał on centralnie umieszczoną jednostkę V8 z turbodoładowaniem, rozwijającą 664 KM. Samochód przyspieszał od 0 do 100 km/h w 3,4 s i rozpędzał się do 388 km/h. Dzięki wykonaniu ramy z włókna węglowego i kevlaru samochód ważył tylko 1175 kg. Jego następcą został wspomniany wcześniej CCR. Powstało tylko 14 egzemplarzy, głównie ze względu na bardzo wysokie koszty produkcji.