Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Czy sprinty mogą zniknąć? Brown o rozmowach z Audi i Porsche

Zak Brown udzielił ostatnio wywiadu dla BBC. W trakcie rozmowy Amerykanin poruszył kilka kwestii, które są istotne dla całej Formuły 1. Wśród nich znalazł się także temat rozmów McLarena z grupą Volkswagena.

Zak Brown o Audi, Lewisie Hamiltonie i sprintach
Fot. McLaren

Duże zespoły próbują kombinować

W zeszłym roku F1 przetestowała sprinterski format kwalifikacji. Nowy format wywołał sporo zamieszania, ale niekoniecznie tego pozytywnego. Jeszcze na kilka tygodni przed pierwszym takim weekendem nie wiedzieliśmy jak będą wyglądać reguły parku zamkniętego, lub jak to wpłynie na limity budżetowe zespołów. Natomiast same wyścigi sprinterskie trudno uznać za jednoznaczny sukces, ponieważ nie uświadczyliśmy tam szczególnie wiele wykorzystania.

Mimo to Liberty Media zapowiedziało, że takie wyścigi mogą być częścią każdego weekendu Grand Prix w sezonie 2022. Jednakże mówi się, że tym razem miałyby one nie mieć wpływu na ustawienia na starcie do niedzielnej rywalizacji. Inną kwestią są limity budżetowe, które w takiej sytuacji mogą wzrosnąć ze 135 milionów dolarów do 140 milionów. Zak Brown jest raczej przeciwny temu ostatniemu rozwiązaniu.

ZOBACZ TAKŻE
Josef Newgarden o F1. "Nie wygląda mi to na mistrzostwa kierowców"

– Niektóre zespoły chcą podniesienia limitu budżetowego i pięć milionów, to szaleństwo. Za tym nie stoją żadne logiczne argumenty. Natomiast, gdy próbujesz się z nimi skonfrontować w tej kwestii to te zespoły zaczynają gdybać, to nonsens. Możliwe, że osiągniemy jakiś kompromis w kwestii sprintów na ten rok, lub pominiemy temat i przeniesiemy go na sezon 2023 – powiedział w rozmowie z BBC.

Jak widać, paradoksalnie temat formatu weekendów Grand Prix to kolejna kwestia, w której niektóre zespoły próbują ugrać rozwiązania korzystne dla siebie. To zrozumiała rzecz, ale temat kosztów jest bardzo istotny – ewentualne podniesienie limitu w trakcie sezonu może negatywnie odbić się na samej rywalizacji.

Brown o Hamiltonie i GP Abu Zabi

Finał sezonu wywołał wiele kontrowersji, które będą rozgrzewać kibiców jeszcze przez długi czas. Dodatkowo nadal spekuluje się na temat tego czy Lewis Hamilton zostanie w F1 czy raczej się wycofa. Obecnie mówi się, że jego zespół ma wywierać presję na FIA, aby ta wprowadziła zmiany – w tym personalne – mające na celu uniknięcia powtórki z tego wyścigu. Zak Brown również zabrał głos w tej sprawie.

– Dla kibiców to była dobra rzecz móc usłyszeć to co się tam działo. Jednakże to przyczyniło się do stworzenia pewnych nawyków, które z kolei mogły się przyczynić do decyzji, które mogły nie być właściwe – zauważył.

– Nie zgadzam się z opiniami, jakby w naszym sporcie panowała korupcja. Natomiast, czy zgadzam się z tym, że można było podjąć inną decyzję? Tak. Jestem też ciekaw, co zaprezentuje nam FIA. Jestem też pewien, że Lewis jest wściekły. Jednakże taki wojownik jak on chce wyjść z tego silniejszy i zawalczyć o ósmy tytuł. Jednakże ja nie znam Lewisa tak dobrze, dlatego też lepiej nie wykluczać żadnego rozwiązania. Możliwe, że on teraz nad tym myśli, ale to się okaże – skomentował Amerykanin.

ZOBACZ TAKŻE
Prezentacje bolidów F1 2022. Kiedy i gdzie? Pełen terminarz

To były rozmowy z Audi czy nie?

Jesienią zeszłego roku jednym z głównych tematów było potencjalne wejście koncernu VAG do F1. Tu głównie mówi się o zakupie, lub współpracy z jednym z istniejących już teamów, wśród których miał być McLaren. Nawet pojawiła się informacja o tym, jakoby Audi wykupiło część udziałów w zespole, ale ekipa z Woking od razu to zdementowała. Zak Brown odniósł się również do tego tematu, jednocześnie dając nową poszlakę na cały temat.

– Słyszałem, że Porsche oraz Red Bull mają wobec siebie pewne zamiary. Oni rozmawiali z wieloma ekipami w stawce, w tym z nami. Jednakże w krótkiej oraz średniej perspektywie podoba nam się tu, gdzie jesteśmy. Dlatego najpierw zobaczymy, gdzie oni są i co zamierzają zrobić. Oczywiście jeśli wejdą do F1 to rozważymy ich ewentualne propozycje. Nasz kontrakt z Mercedesem kończy się w 2025 roku i wtedy też rozważymy kilka opcji, które będą dostępne – zakończył Brown.

Temat Audi oraz Porsche będzie prawdopodobnie wracał jeszcze wielokrotnie. Jak widać, obydwie marki są zainteresowane wejściem do F1, ale jeszcze nie znamy ich ostatecznych decyzji. Te możemy poznać w najbliższych tygodniach.

5/5 (liczba głosów: 1)
\
Reklama