Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

WRC

WRC 1998 – sezon najbardziej wyrównanej walki? Cz. 1 | Historia rajdów

Po sezonie 1997, w którym Tommi Mäkinen rzutem na taśmę pokonał Colina McRae pora na kolejną odsłonę złotej ery WRC. Tym razem będzie to sezon 1998. W walce o tytuł nadal mieli liczyć się kierowcy Subaru oraz Mitsubishi, jednak do gry powróciła także Toyota z Carlosem Sainzem w składzie. Jak potoczyła się pierwsza połowa sezonu 1998? Pora na opowieść.

Tommi Mäkinen, Argentyna WRC 1998
Fot. rally-japan.jp / Tommi Mäkinen, Mitsubishi Lancer Evo V, Rajd Argentyny 1998

Wprowadzenie

Kalendarz na sezon WRC 1998 został skrócony względem ubiegłego o jedną rundę. Po dwóch latach obecności z mistrzostw wypadł Rajd Indonezji. Poza tym wszystko łącznie z kolejnością rajdów pozostało bez zmian. Sezon klasycznie zaczynał się w Monte Carlo, a kończył w Wielkiej Brytanii.

WRC 1998 line up

Stawka zespołów w nowym sezonie powiększyła się do pięciu ekip. Poza dobrze znanymi Subaru, Mitsubishi i Fordem w pełnym sezonie ponownie brała udział Toyota. Pojawił się także nowy gracz w postaci Seata. Hiszpańska marka po sukcesach w klasie F2 postanowiła spróbować sił w topowej kategorii WRC.

1. 555 Subaru World Rally Team

Zespół ten wygrał ostatnie 3 sezony w klasyfikacji producentów i będzie chciał podtrzymać tą passę. Ich nowy model Impreza WRC 98 był ewolucją swojego udanego poprzednika dodatkowo wyposażonym w aktywne dyferencjały sterowane komputerowo czy elektroniczną przepustnicę. Co do składów liderem zespołu i jedyną załogą, która będzie startować we wszystkich rundach byli wicemistrzowie z zeszłego sezonu Colin McRae/Nicky Girst. W drugim aucie przez większość rajdów startowali zwycięzcy z Rajdu Monte Carlo z roku 1997 czyli Piero Liatti/Fabrizia Pons. Wystartowali oni w dziesięciu rundach sezonu. Dobrze radzący sobie w poprzednim roku Kenneth Eriksson/Staffan Parmander tym razem wystartowali jedynie w swoim domowym Rajdzie Szwecji.

2. Ford Motor Co Ltd

Zespół Malcolma Wilsona pozostał przy dotychczasowym modelu Escort WRC bazującym na A-grupowej konstrukcji. Wiadome było, że Ford szykuje już całkowicie nowe auto na sezon 1999, więc w obecny model nie inwestowano zbyt wiele. Po odejściu Carlosa Sainza główną załogą zostali Finowie Juha Kankkunen/Juha Repo. W drugim aucie wystartowali Belgowie Bruno Thirry/Stéphane Prévot, którzy mieli zaliczyć pełny sezon. W trzech rajdach za kierownicą Forda wystartował także mistrz świata z sezonu 1981 Ari Vatanen. Jego pilotem był Brytyjczyk Fred Gallagher.

3. Team Mitsubishi Ralliart

Mitsubishi miało zdecydowanego lidera w postaci Mäkinena. Brakowało im jednak drugiego kierowcy, który by pomógł w walce o tytuł w klasyfikacji konstruktorów. W nadchodzącym sezonie Mitsubishi wystawiło dwie załogi, które wystartowały we wszystkich rajdach. Pierwszą z nich był dwukrotny mistrz świata Tommi Mäkinen, u którego zmianie uległ pilot na prawym fotelu. Dotychczasowy Seppo Harjanne po udanym sezonie 1997 postanowił odejść na emeryturę. W jego miejsce wszedł inny Fin Risto Mannisenmäki i to on towarzyszył Mäkinenowi od sezonu 1998. Drugą załogą na pełny etat zostali Brytyjczycy Richard Burns/Richard Reid. Co do samochodu to nadal pozostał nim A-grupowy Lancer o oznaczeniu Evo IV. Od Rajdu Katalonii zespół wprowadził nowy model Evo V.

4. Toyota Castrol Team

Toyota po przymusowej przerwie spowodowanej wykluczeniem z rajdów ich modelu Celica ST205 w roku 1995 powrócili na pełny sezon 1998 z nowym modelem Corolla WRC. Auto to mogliśmy już oglądać w sezonie 1997 od Rajdu Finlandii. Tym sposobem Toyota przygotowywała swoje auto przed pełną kampanią. Udało im się zdobyć nawet jedno podium w poprzednim sezonie co pokazuje, że auto ma potencjał. Liderem zespołu został powracający do teamu Carlos Sainz, któremu będzie towarzyszyć jego wieloletni pilot Luís Moya. Sainz zdobył obydwa swoje dotychczasowe tytuły za kierownicą Toyoty, więc miał nadzieję na kontynuację sukcesów razem z japońskim producentem. Drugą załogą zostali mistrzowie z 1994 roku także w barwach Toyoty, czyli Francuz Didier Auriol oraz jego pilot Denis Giraudet. W poszczególnych rundach pojawiali się także Freddy Loix, Marcus Grönholm oraz Thomas Rådström.

5. SEAT Sport

Wraz z rosnącą popularnością kategorii WRC zespół Seat postanowił dołączyć do stawki. W topowej klasie wystawili model Cordoba WRC. Auto zadebiutowało w 10-tej rundzie sezonu. Rok ten miał posłużyć jako zebranie doświadczenia oraz dopracowanie konstrukcji. Po udanych startach w klasie F2 z modelem Ibiza Kit car Seat miał spore nadzieje na kolejne sukcesy. Głównym kierowcą został ich zawodnik z F2 Harri Rovanperä. Jego pilotem był Risto Pietiläinen. W Seacie wystartowali także tacy kierowcy jak Marc Duez, Oriol Gómez czy Gwyndaf Evans.

Na trasach mogliśmy oglądać także kierowców w prywatnych autach WRC oraz grupy A.

Należy także wspomnieć o bardzo mocno obsadzonej klasie F2, w której stratowały fabryczne zespoły takie jak Seat, Peugeot, Citroën, Renault, Skoda, Hyundai, Volkswagen czy Nissan.

WRC 1998 – przebieg rywalizacji

1. Rajd Monte Carlo

Rajd Monte Carlo jak co roku zaserwował nam zmienne warunki na odcinkach. Pierwsza próba sezonu padła łupem Toyoty i wygrał ją Didier Auriol. Niestety deszczowe opony, które wybrał nie pomogły mu na drugim odcinku, gdzie było dużo śniegu. Carlos Sainz okazał się najlepszy na kolejnej próbie. Colin McRae zaliczył obrót, przez co stracił trochę czasu. Juha Kankkunen uderzył w ścianę bokiem swojego Escorta. Kolejne trzy odcinki padły łupem Tommiego Mäkinena, który został liderem po pierwszym dniu rajdu ze sporą przewagą. Drugie miejsce zajmował Sainz a trzeci był ubiegłoroczny zwycięzca Piero Liatti. Top 5 uzupełnili Richard Burns oraz Colin McRae. Didier Auriol na ostatnim nocnym odcinku uderzył w murek co kosztowało go wypadnięcie z czołowej dziesiątki.

Drugiego dnia na kierowców czekało siedem odcinków specjalnych. Już na samym początku dnia z rywalizacji odpadł Mäkinen, który rozbił swojego Lancera wypadając z trasy. Nowym liderem został Sainz. Liatti „rolował”, przez co stracił pół minuty. Bardzo dobrze pojechał Kankkunen, który pod koniec dnia zajmował drugie miejsce za liderującym Sainzem. Trzeci był Burns, a tuż za podium znajdowali się kierowcy Subaru w kolejności McRae i Liatti. Bruno Thiry był szósty.

Ostatni dzień rywalizacji to pięć odcinków do przejechania. Carlos Sainz utrzymał prowadzenie do mety wygrywając pierwszy rajd w sezonie. Było to także pierwsze zwycięstwo dla modelu Corolla WRC. Podium uzupełnili bardzo dobrze jadący Juha Kankkunen oraz Colin McRae. Na czwartym miejscu rajd ukończył Piero Liatti, a piąty był Burns. Bruno Thiry uzupełnił punktowaną szóstkę.

Carlos Sainz Rajd Monte Carlo WRC 1998

Fot. rally-japan.jp / Carlos Sainz, Toyota Corolla WRC, Rajd Monte Carlo 1998

ZOBACZ TAKŻE
Rajd Monte Carlo: Loeb zwyciężył po zaciętej walce z Ogierem | Analiza

WRC 1998. 2. Rajd Szwecji

Podobnie jak w Monte Carlo już od samego początku tempo narzuciła Toyota. Sainz wygrał pierwszy odcinek, lecz po dwóch kolejnych liderem został Thomas Rådström. Szwed w tym rajdzie punktował dla fabrycznego zespołu Toyoty. Richard Burns na drugim odcinku wpadł w zaspę i stracił aż 9 minut. Auriol miał kłopoty z elektryką co kosztowało go 20 sekund. Subaru nie radziło sobie zbyt dobrze i najlepszym ich kierowcą pod koniec dnia był Colin McRae, który znajdował się na piątej pozycji. Czwarte miejsce niespodziewanie zajmował Marcus Grönholm jadący A-grupową Toyotą Celicą. Po pierwszym dniu prowadził Thomas Rådström, mający niewielką przewagę nad Mäkinenem. Podium uzupełniał Sainz.

Drugi dzień przyniósł nam zmianę lidera. Rådström przy dużej prędkości uderzył w zaspę uszkadzając poważnie przód swojego auta, przez co musiał się wycofać z rajdu. Liderem po drugim dniu został Mäkinen, który wyprzedzał bardzo dobrze jadącego Kankkunena oraz Sainza. Tuż za podium znajdował się Kenneth Eriksson, dla którego był to ostatni start dla fabrycznego Subaru. Colin McRae musiał wycofać się z rajdu z powodu awarii elektryki.

Tommi Mäkinen miał sporą przewagę przed ostatnim dniem rajdu, którą utrzymał zwyciężając w Szwecji. Zacięta walka toczyła się o drugie miejsce między Kankkunenem i Sainzem, który tracił do Fina jedynie 15 sekund. Ostatecznie to Hiszpan wyszedł górą z tego pojedynku zajmując drugie miejsce i zaliczając bardzo mocny początek sezonu. Tuż za podium rajd zakończył Eriksson. Piąty był Grönholm, a szósty Auriol.

3. Rajd Safari

Pora na najtrudniejszą przeprawę sezonu czyli Rajd Safari. Już od samego początku większość zawodników miała kłopoty. Sainz miał problemy z zawieszeniem, natomiast Mäkinen narzekał na hamulce. McRae na drugim odcinku przebił dwie opony, natomiast Liatti stracił aż 10 minut przez uszkodzony amortyzator. Auriol stracił 5 minut przez awarię auta, a potem kolejne 40 sekund, gdy dachował na ostatnim odcinku dnia. Pierwszy dzień zakończył się dubletem Mitsubishi. Na prowadzeniu był Mäkinen przed Burnsem. Trzeci był McRae, który odrabiał straty po przebiciu opon. Tuż za podium znajdował się Sainz. Piąte miejsce zajmował rajdowy weteran Fin Ari Vatanen, który w tym rajdzie zastępował kontuzjowanego Bruno Thirego. Tuż zanim pierwszy etap zakończył Kankkunen.

Drugi dzień to ciąg dalszy dramatów. Carlos Sainz rolował przy dużej prędkości i mocno poobijał swoją Toyotę. Kierowcy Subaru dysponowali dobrym tempem, ale obaj zostali wyeliminowani przez awarię silników w swoich autach. Na ostatnim odcinku dnia silnik odmówił posłuszeństwa także u dotychczasowego lidera Tommiego Mäkinena. Tym Samym po drugim etapie liderem został Burns, który wyprzedzał świetnie radzącego sobie w Kenii Vatanena oraz Auriola, który dzięki problemom rywali awansował na podium. Na czwartym miejscu znajdował się Kankkunen, który miał problemy z zawieszeniem i dodatkowo jeszcze przebił oponę.

Ostatniego dnia z rajdem pożegnał się Sainz. Hiszpan uderzył w kamień i stracił całą tylną cześć zawieszenia wraz z prawym tylnym kołem. Burns dysponując ponad 6-minutową przewagą z poprzedniego dnia, powiększył ją jeszcze odnosząc pierwsze zwycięstwo w swojej karierze. Podium uzupełnili kierowcy Forda. Drugi był Juha Kankkunen, który został przepuszczony przez Vatanena na polecenie zespołu. Tuż za podium rajd zakończył Didier Auriol, który musiał zmienić przebite koło na trasie co kosztowało go dużo czasu. Ostatnie punktowane miejsca zajęli kierowcy kategorii F2. Harri Rovanperä w Seacie Ibizie był piąty, a Raimund Baumschlager w Volkswagenie Golfie zajął szóste miejsce.

WRC 1998. 4. Rajd Portugalii

Po pierwszym dniu na prowadzeniu znajdował się Colin McRae, który po dwóch nieukończonych rajdach musiał zacząć odrabiać straty w klasyfikacji. Mimo prowadzenia po pierwszym dniu silnik w jego Subaru budził pewne obawy i trzeba było znaleźć rozwiązanie problemu do kolejnego dnia. Na drugim miejscu dzień zakończył Juha Kankkunen, a trzeci był nie do końca zadowolony ze swojego samochodu Carlos Sainz. Tuż za podium znajdował się Tommi Mäkinen, a piąty był Freddy Loix jadący prywatną Corollą WRC. Kolejne problemy miał Didier Auriol. Tym razem szwankująca skrzynia biegów pozbawiła go miejsca w punktach pod koniec piątkowego etapu.

Drugiego dnia z rajdu odpadł Mäkinen. Fin uderzył w drzewa rozbijając swojego Lancera. Auriol nadal narzekał na skrzynię biegów. Ostatecznie Francuz musiał wycofać się z rajdu. Juha Kankkunen miał problemy z dyferencjałem. Kosztowało go to spadek na siódme miejsce. McRae przebił oponę, lecz pomimo tego utrzymał prowadzenie. Zaledwie 11 sekund za nim znajdował się Freddy Loix, który wygrał ostatnie cztery próby dnia. Podium uzupełniał Sainz narzekający na hamulce w swojej Toyocie. Richard Burns zakończył dzień na czwartym miejscu.

Niedzielny etap był walką o zwycięstwo do samego końca. McRae trzymał bardzo dobre tempo i powiększał przewagę nad Loixem, lecz do gry wszedł Carlos Sainz, który miał już sprawne auto. Przed ostatnim odcinkiem Sainz tracił 11 sekund do lidera. Pomimo najszybszego czasu na ostatniej próbie zabrakło zaledwie dwóch sekund aby pokonać Szkota. Tym samym McRae po ciężkim początku sezonu odniósł swoje pierwsze zwycięstwo. Drugi był Sainz a trzeci Loix, który ostatniego dnia miał problemy ze skrzynią biegów. Czwarte miejsce zajął Burns a piąty był Vatanen. Ostatnie punktowane miejsce zajął Liatti.

Z polskich akcentów należy wspomnieć, że dziesiąte miejsce w rajdzie zajął Krzysztof Hołowczyc jadący Subaru Imprezą WRC w specyfikacji z sezonu 1997.

Hołowczyc Subaru Impreza Portugaria WRC 1998

Fot. ewrc-results.com / Krzysztof Hołowczyc, Subaru Impreza WRC 97, Rajd Portugalii 1998

5. Rajd Katalonii

Pierwsza w pełni asfaltowa runda przyniosła sporo nowości w czołówce rajdu. Mitsubishi przywiozło nową generację Lancera o oznaczeniu Evo V. Niestety kierowcy mieli sporo problemów i najlepszym zawodnikiem po pierwszym dniu był Richard Burns zajmujący piąte miejsce. Bardzo słabo radzili sobie także kierowcy Subaru. McRae narzekał na brak przyczepności, a Liatti miał problemy z turbo. Juha Kankkunen także znajdował się poza punktami po pierwszym dniu.

Auta F2 poważnym zagrożeniem na asfalcie

Bardzo dużo dyskusji wywołały osiągi aut F2. Na suchym asfalcie znacznie lżejsze przednionapędowe konstrukcje rywalizowały na równi z autami WRC, co nie wszystkim się podobało. Pomimo tego liderem po pierwszym dniu był Didier Auriol w Corolli WRC. Drugi był Hiszpański zawodnik Jesus Puras w debiutującym w tym rajdzie Citroënie Xsara kit car. Podium uzupełniał powracający po kontuzji Bruno Thiry. Czwarty był Gilles Panizzi w Peugeocie 306 Maxi.

Drugi dzień należał do Toyoty. Auriol utrzymał się na fotelu lidera zwiększając swoje prowadzenie nad Purasem, który ostatecznie wycofał się z rajdu z powodu awarii silnika. Na drugie miejsce awansował Loix, który w tym rajdzie punktował dla fabrycznego teamu. Trzeci był Sainz, a tuż za podium znajdował się Mäkinen. Subaru nadal miało problemy. Liatti uderzył w słup i odpadł z rajdu, a McRae nie miał wystarczającego tempa. Dodatkowo Szkot narzekał na kibiców, którzy wychodzili mu na drogę. Nieudany dzień miał także Ford, który znajdował się poza punktami.

Ostatni dzień był pechowy dla Sainza, który przebił oponę, co pozbawiło go punktów. McRae narzekał na opony, a ostatecznie i tak musiał wycofać się z rajdu. Podobny los spotkał Bruno Thirego, który uszkodził zawieszenie. Didier Auriol powiększył swoją przewagę z poprzednich dni i wygrał Rajd Katalonii w dominującym stylu. Drugi był Loix, który obronił swoją pozycję przed atakującym go Mäkinenem. Czwarte miejsce zajął Burns, a punktowaną szóstkę uzupełnili kierowcy F2. Philippe Bugalski w Citroënie był piąty, a Gilles Panizzi w Peugeocie szósty.

Na trasach ponownie mogliśmy oglądać Krzysztofa Hołowczyca w Imprezie WRC, który tym razem ukończył rajd na trzynastym miejscu.

Didier Auriol Katalonia WRC 1998

Fot. rally-japan.jp / Didier Auriol, Toyota Corolla WRC, Rajd Katalonii 1998

WRC 1998. 6. Tour de Corse

Asfaltowe trasy na Korsyce przywitały zawodników zmiennymi warunkami pogodowymi. Najlepiej poradził sobie Colin McRae, który prowadził po pierwszym dniu rajdu. Nowe opony przywiezione przez Pirelli pomogły znaleźć tempo Subaru, którego nie było w Katalonii. Drugie miejsce zajmował François Delecour w Peugeocie 306 Maxi. Podium uzupełnił drugi kierowca Subaru Piero Liatti, który miał dobre tempo w deszczowych warunkach. Tuż za podium znajdowali się Sainz oraz Thiry.

Drugiego dnia McRae ponownie był najszybszy kończąc dzień na prowadzeniu z przewagą 47 sekund. Na drugie miejsce awansował Sainz. Hiszpan miał drobny problem mechaniczny między szóstym a siódmym odcinkiem, jednak udało go się rozwiązać w strefie serwisowej. Trzecią pozycję utrzymał Liatti. Delecour ukończył dzień na czwartym miejscu. Z rajdem pożegnał się Burns po tym jak uderzył w murek i uszkodził zawieszenie w swoim Mitsubishi.

Ostatniego dnia rajdu nad Korsyką wyszło słońce dzięki czemu wszystkie odcinki były w suchych warunkach. McRae ustrzegł się problemów dowożąc zwycięstwo do mety. Drugie w tym sezonie. Zacięta walka toczyła się o drugie miejsce. Ostatecznie zwycięsko z niej wyszedł Francuz, François Delecour, który wyprzedził o niecałe 3 sekundy Liattiego. Tuż za podium rajd ukończył drugi kierowca Peugeota Gilles Panizzi. Piąte miejsce zajął Bruno Thiry, który miał szansę na podium, jednak małe wypadnięcie z trasy ostatniego dnia spowodowało sporą stratę czasową. Szósty był Didier Auriol, który przez cały rajd miał kłopoty techniczne za swoją Corollą. Carlos Sainz wypadł z punktów po tym jak przebił oponę.

ZOBACZ TAKŻE
Sezon WRC 1997 - druga połowa jeszcze bardziej zacięta | Historia rajdów

7. Rajd Argentyny

Po trzech rundach w Europie zawodnicy powracają na szutrowe trasy w Argentynie. Od samego początku problemy dotknęły kierowców Forda. Juha Kankkunen po wjechaniu w watersplash miał problemy z elektroniką, natomiast Bruno Thiry musiał się wycofać z powodu awarii silnika. Z trasy wypadł także Piero Liatti tracąc dużo czasu. Rajd bardzo dobrze zaczął McRae, który był pierwszym liderem po dwóch odcinkach. Na trzeciej próbie na prowadzenie wyszedł Auriol, lecz ostatecznie obaj kierowcy zostali pogodzeni przez Mäkinena, który objął prowadzenie w rajdzie na czwartej próbie i utrzymał je do końca dnia. Auriol był drugi a McRae trzeci. Czwarte miejsce zajmował Burns a Sainz był piąty.

Drugiego dnia już na samym początku z rajdu odpadł Auriol, któremu silnik odmówił posłuszeństwa. McRae miał bardzo dobre tempo i awansował na prowadzenie, jednak uderzenie w kamień na drodze uszkodziło jego tylne zawieszenie. Na drodze dojazdowej dodatkowo pękła mu opona. Aby kontynuować jazdę razem ze swoim pilotem postanowili wymontować amortyzator i spróbować go wyprostować poprzez uderzanie w niego kamieniami. Plan się powiódł i mogli kontynuować jazdę. Mimo to, spóźnienie na punkcie kontrolnym kosztowało ich 2.5 minuty kary i spadek na piąte miejsce. Na prowadzeniu w rajdzie pozostał Mäkinen, który miał prawie minutę przewagi nad drugim Kankkunenem. Trzeci był Sainz, który niewiele tracił do Fina, co zapowiadało zaciętą walkę o drugie miejsce. Czwarty był Burns.

Działo się…

Ostatniego dnia Mäkinen utrzymał prowadzenie odnosząc drugie zwycięstwo w tym sezonie i wracając do gry o tytuł. Do ostatniego odcinka trwała zacięta walka o drugie miejsce. Sainz miał zaledwie 2 sekundy przewagi nad Kankkunenem. Fin okazał się szybszy na ostatniej próbie, lecz zabrakło mu zaledwie 0.7 s do wyprzedzenia Hiszpańskiego zawodnika, przez co musiał się zadowolić trzecim miejscem. Na czwartej pozycji rajd zakończył Burns, a lokaty nr 5 i 6 zajęli McRae i Liatti. Bardzo wysokie miejsce zajął Krzysztof Hołowczyc kończąc rajd na 7. miejscu.

WRC 1998. Podsumowanie

Po 7 z 13 rund sezonu na prowadzeniu znajdował się Carlos Sainz, który zgromadził do tej pory 28 punktów. Drugi był Colin McRae mający ich 26. Trzeci Mäkinen miał 24 punkty. Bardzo blisko pierwszej trójki byli także czwarty Richard Burns (21 punktów) oraz Juha Kankkunen (20 punktów). Szósty Didier Auriol miał już sporą stratę (15 punktów).

W klasyfikacji producentów liderem było Mitsubishi mające 45 punktów. Na drugiej pozycji ex aequo znajdowały się zespoły Subaru i Toyoty mające po 38 punktów. Czwarty był Ford z dorobkiem 29 punktów.

Jak widać pierwsza połowa sezonu była bardzo wyrównana. Nie było zdecydowanego lidera i każdy zawodnik popełnił jakieś błędy lub miał awarie. Carlos Sainz po przejściu do Toyoty stał się bardzo groźnym rywalem w walce o tytuł i to on na półmetku sezonu znajdował się na czele. Pierwszą trójkę dzieliły zaledwie 4 punkty, więc jeszcze wszystko mogło się zdarzyć. Mitsubishi wreszcie miało dwóch kierowców, którzy dowozili punkty dzięki czemu byli liderami w klasyfikacji zespołów. Toyota zaliczyła mocny debiut, a Subaru trochę straciło względem poprzedniego sezonu przez awaryjność swojego auta. Ford pozostał z tyłu przez przestarzałą konstrukcję oraz to, że punkty do mety przeważnie dowoził tylko Kankkunen.

Kto wyjdzie zwycięsko z walki o tytuł kierowców? Czy Mitsubishi sięgnie po pierwszy tytuł w klasyfikacji producentów? O tym dowiecie się w drugiej części opisującej sezon 1998. Całe podsumowanie WRC 1998 jest dostępne do obejrzenia poniżej.

5/5 (liczba głosów: 2)
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. wfedas

    8 lutego 2022 at 17:42

    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama