Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Russell przestrzega przed negatywnymi skutkami nowych przepisów

Nowy kierowca Mercedesa zwrócił uwagę na powagę problemu „morświnowania” oraz na to, jaki może być negatywny wpływ nowych przepisów na walkę na prostych.

Fot. Jiri Krenek

Ściganie na jednych torach może zmienić się na lepsze, ale…

Prawie wszyscy zawodnicy zapytani o odczucia w związku z jazdą za rywalem w zakrętach wykazali się optymistycznym nastawieniem. Jednym z najciekawszych wniosków podzielił się Charles Leclerc, który zwrócił uwagę na to, jak teraz pracuje samochód nowej generacji w zależności od odległości za poprzedzającym samochodem. Ten ma dość znacząco się różnić względem tego, co można było zaobserwować w samochodach budowanych w oparciu o poprzednie przepisy.

Pojawiły się jednak także opinie, że nowe przepisy nie na każdym torze mogą przynieść poprawę ścigania. Takie wnioski można było wysunąć w oparciu o słowa George’a Russella, które padły na jednym ze spotkań z mediami podczas zakończonych testów pod Barceloną.

ZOBACZ TAKŻE
Charles Leclerc zdradził intrygującą rzecz odnośnie jazdy za rywalem

– Myślę, że sytuacja związana z jazdą za rywalem wygląda lepiej. Jednakże z drugiej strony efekt cienia aerodynamicznego osłabł. Będziemy musieli zobaczyć jak to wpłynie na ściganie. Oczywiście możemy jechać bliżej rywali z przodu, ale podciąganie na prostej już raczej nie tak efektywne. Przykładowo jadąc jedną długość samochodu za Norrisem, nie mogłem dogonić go na prostej – zauważył.

Lando Norris potwierdził słowa swojego rodaka o tym, jak kierowca Mercedesa nie mógł go wyprzedzić na prostej. Jeżeli powyższe słowa mistrza Formuły 2 znajdą okażą się prawdziwe, to widowisko np. na torze Monza może ulec pogorszeniu. Włoski obiekt charakteryzuje się długimi prostymi, na których wspomniany cień aerodynamiczny jest kluczowy w walce o pozycje. Jazda za tylnym skrzydłem rywala oznacza, że samochód napotyka na mniejszy opór powietrza. To pozwala uzyskać wyższą prędkość, która pomaga przy wyprzedzaniu na prostej. Jeżeli wspomniany efekt straci swoją dotychczasową moc, to walka o pozycję w wyżej wymieniony sposób może się utrudnić.

ZOBACZ TAKŻE
Hamilton i Sainz enigmatycznie ocenili postawę swoich ekip po testach

Kierowca Mercedesa zwrócił również uwagę na „morświnowanie”

Nowy dyrektor GPDA poruszył także temat podskakiwania samochodów na prostych, zwane też potocznie „morświnowaniem”. Problem ten wrócił wraz z powrotem do przepisów zezwalających na pełnoprawne wykorzystanie efektu przypowierzchniowego i obecnie wygląda on na dość istotny. Każda ekipa zmaga się z nim w mniejszym albo większym stopniu, ale najbardziej ma ona doskwierać Ferari. Nieoficjalnie, zdaniem Mercedesa, najlepiej miał sobie z tym poradzić McLaren. Stajnia z Woking miała tu mocno skorzystać na tym, że podłoga w ich samochodzie posiada tzw. skrzydło krawędzi podłogi. Natomiast Russell uważa, że należy zareagować na ten problem i zapobiec potencjalnie groźnym sytuacjom w wyścigach.

– „Morświnowanie” może być potencjalnie niebezpiecznym zjawiskiem jeśli nad nim nie zapanujemy. Oczywiście w wyścigu nikt nie zamierza przez to zwalniać. Z drugiej strony widzieliśmy jak bardzo podskakiwał samochód Leclerca na prostej. Myślę, że trzeba temu zaradzić – podkreślił w rozmowie z serwisem RaceFans.

ZOBACZ TAKŻE
We Race as One znika z F1. Zaskakujące poparcie Hamiltona

Szef Scuderii Ferrari, Mattia Binotto, odniósł się do powyższego problemu. Wygląda na to, że ten jest już pod kontrolą włoskiej ekipy. – Patrząc na to jak wyglądała sytuacja w czwartek i rano w piątek to myślę, że już nie wygląda to tak źle. W jakiś sposób bardziej zapanowaliśmy nad sytuacją – odparł.

Włoch skomentował także dokonania swojego zespołu z minionych testów pod Barceloną. – Jestem zadowolony, ponieważ przede wszystkim pokonaliśmy wiele okrążeń. Dodatkowo nauczyliśmy się wielu rzeczy o naszym samochodzie, ale nadal jest zbyt wcześnie na wyciąganie wniosków. Teraz zanim udamy się do Bahrajnu to przyjrzymy się danym w Maranello i dokonamy optymalizacji naszego samochodu – dodał w rozmowie z Autosportem.

5/5 (liczba głosów: 3)
\
Reklama