Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Motorsport

Motorsport a prawa człowieka – haniebny rozdział w historii FIA

Obecnie trwa zbrojny atak Rosji i Białorusi na Ukrainę. Celem ataków stały się nie tylko obiekty wojskowe, ale również szpitale, przedszkola i budynki mieszkalne. Cały świat postanowił zareagować na zbrojną agresję wprowadzając sankcje gospodarcze, kulturalne i sportowe. Międzynarodowy Komitet Olimpijski wezwał wszystkie związki sportowe do wykluczenia z zawodów Rosyjskich i Białoruskich sportowców. Jednakże współpracująca z MKOL Międzynarodowa Federacja Samochodowa zezwoliła na starty Rosjanom i Białorusinom, ale pod pewnymi warunkami. To nie pierwszy przypadek, gdy FIA z opieszałością reaguje na łamanie praw człowieka.

FIA motorsport flaga
Fot. FIA

Prawa człowieka to temat z pozoru w ogóle nie powiązany ze sportem motorowym. Jednakże FIA, jako organizator największych imprez motorowych na świecie, może wywierać nacisk na kraje goszczące prestiżowe zawody motosportowe. Nie zawsze jednak była skłonna, by ten nacisk wywierać. 

ZOBACZ TAKŻE
Szokująca decyzja FIA. Rosjanie nadal będą mogli się ścigać

Grand Prix RPA w czasach apartheidu

Początek segregacji rasowej w Republice Południowej Afryki sięga lat 40. XX wieku. W 1950 roku władze RPA przeprowadziły spis ludności, klasyfikując swoich mieszkańców do poszczególnych ras. W ciągu kilku kolejnych lat rząd RPA wprowadzał coraz większe restrykcje wobec nie-białych mieszkańców swojego kraju. 3,5 mln czarnoskórych mieszkańców zostało wysiedlonych z miast na prowincje, ich domy zburzono, a w ich miejscu powstały mieszkania dla białej ludności.

Segregacja dotyczyła również przestrzeni publicznej. Czarni mieszkańcy RPA nie mogli korzystać ze środków komunikacji miejskiej, kin, teatrów czy obiektów sportowych przeznaczonych dla białej ludności. Zniesiono obowiązek szkolnych dla nie-białych ludzi, a nauka czarnych obywateli ograniczona została do przyuczania ich do konkretnych zawodów.

Łamanie praw człowieka w RPA spotkało się z rosnącą krytyką cywilizowanego świata. W 1961 roku kraj musiał wystąpić ze Wspólnoty Narodów, a w 1969 roku ONZ zaliczyło apartheid jako zbrodnię przeciwko ludzkości. W 1986 roku sankcje gospodarcze na RPA nałożyły Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, a rok później dołączył do nich Izrael.

Segregacja rasowa dotknęła także świat sportu. W 1962 roku Narodowy Komitet Olimpijski RPA zakazał udziału w zawodach krajowych i międzynarodowych mieszanym rasowo drużynom. MKOL, który początkowo ignorował Apartheid tłumacząc się rozdziałem sportu i polityki, wykluczył Republikę Południowej Afryki z Igrzysk Olimpijskich. Rok wcześniej kraj został zawieszony przez FIFA.

Segregacja widoczna była nawet na torach wyścigowych. „Biali”, „Czarni” i „Kolorowi” widzowie mieli przydzielone oddzielne trybuny. Formuła 1 jednak na zważała na losy dyskryminowanej ludności. Pierwszy wyścig F1 w RPA zorganizowano w East London w 1960 roku. Od tego czasu królowa sportów motorowych odwiedzała ten kraj niemal co roku. W 1967 roku zawody przeniesiono na tor w Kyalami. Sytuacja zmieniła się dopiero w 1985 roku.

Zimbabwe w F1 John Love podium GP RPA 1967

Fot. Sportlight / Twitter

GPA RPA 1985 – walka o prawa człowieka

Rosnący ruch oporu w RPA skłonił kolejne państwa na wywieranie coraz większej presji na rasistowski rząd Republiki Południowej Afryki. Szczególnie mocno naciskała Francja. W związku z tym ekipy Renault i Ligier nie stanęły na starcie wyścigu z 1985 roku.

Sam wyścig doszedł jednak do skutku. Prezes Międzynarodowej Federacji Sportu Samochodowego (poprzednik FIA), Jean-Marie Balestre stwierdził, że nie ma uprawnień do odwołania wyścigu.

Silną presję na swoich zawodników wywierała Finlandia oraz Brazylia. Mimo to Ci nie wycofali się z wyścigu. Ayrton Senna zapowiedział, że nie chce jechać do RPA, ma jednak zobowiązania wobec swojego zespołu.

Firmy Marlboro i Beatrice Foods usunęły swoje logotypy z bolidów. Alan Jones reprezentujący ekipę Carla Haasa odmówił udziału w zawodach tłumacząc się złym samopoczuciem.

Mimo napiętej sytuacji politycznej wyścig doszedł do skutku, choć udział w nim wzięło zaledwie 20 zawodników. Zwycięstwo odniósł startujący z pole position Nigel Mansell. Nacisk wywierany na RPA skłonił jednak ostatecznie władze Formuły 1 do wyrzucenia Grand Prix RPA z kalendarza. Formuła 1 powróciła do Południowej Afryki w 1992 roku, po zniesieniu apartheidu. Zmodyfikowany tor w Kyalami nie cieszył się już jednak tak dużym uznaniem, a po dwóch latach RPA całkowicie wypadło z kalendarza F1.

Prześladowania Ujgurów w Chinach – kraj ten od lat łamie prawa człowieka

Ujgurzy to grupa etniczna pochodzenia Tureckiego, zamieszkująca obecnie w Sinciangu – autonomicznym regionie Chin. Mówią własnym językiem, mają swoją kulturę i tradycje. Od lat dążyli do niepodległości. W XXI wieku ruchy separatystyczne przybrały drastyczną formę. Na czele walki o niepodległość stanął terrorystyczny Islamski Ruch Wschodniego Turkiestanu powiązany z Al-Kaidą, talibami i Islamskim Ruchem Uzbekistanu. Organizacja zaczęła przeprowadzać zamachy, których celem stała się Chińska ludność.

Chińczycy pod pretekstem walki z terroryzmem rozpoczęli prześladowania Ujgurskiej mniejszości. O tym, co dzieje się w Chinach, dowiadujemy się głównie od ludzi, którym udało się opuścić kraj. Przepływ informacji, telewizja, prasa i Internet są skutecznie kontrolowane przez państwo.

Ujgurzy przy każdym wyjściu z domu muszą zeskanować kod QR w drzwiach, w telefonach posiadają obowiązkowo specjalną, rządową aplikację, na ulicach rozstawione są bramki z kontrolą policyjną. Kontakt z osobą z za granicy, przekroczenie progu meczetu czy noszenie brody grozi zesłaniem do ośrodka reedukacyjnego.

Pierwsze tego typu obiekty powstały w 2014 roku, a wciąż budowane są nowe. Mówi się, że przebywa w nich obecnie półtora miliona Ujgurów. Panuje tam ścisk i brud. Dochodzi do gwałtów i tortur. Docierają także informacje o eksperymentach na osadzonych, egzekucjach i sprzedawaniu organów za granicę.

Świat zachodni jednak ignoruje te informacje. Z jednej strony przyczynia się do tego brak oficjalnych doniesień (o co skutecznie dba chiński rząd), z drugiej znaczące korzyści finansowe wynikające ze stosunków dyplomatycznych z Chinami. Nikt zatem nie potępia Chińskiej Republiki Ludowej, kraj nie spotykają żadne sankcje gospodarcze, kulturalne czy sportowe, czego przykładem są ostatnie Igrzyska Olimpijskie. Prawa człowieka schodzą na drugi plan, gdy w grę wchodzą spore interesy.

Motorsport w Chinach

Chiny od lat goszczą także Formułę 1. Zawody zadebiutowały w 2004 roku i od tego czasu odbywały się co roku aż do wybuchu pandemii. Koncerny motoryzacyjne, inwestujące co roku setki milionów dolarów w F1 dbają o utrzymanie wyścigu w kalendarzu. Kraj liczący miliard 400 milionów mieszkańców jest dla nich istotnym rynkiem zbytu. Co prawda, w 2020 roku GP Chin wypadło z kalendarza Formuły 1. Przyczyną tego nie była jednak presja społeczna, lecz pandemia. Z powodu Covid-19 oraz związanych z pandemią ograniczeń w podróżowaniu Formuła 1 od trzech lat nie przybyła do Chin. Organizatorzy wyścigu w Szanghaju posiadają jednak umowę obowiązującą do 2025 roku.

Grand Prix Chin

Fot. Pixabay.com / GP Chin

Z resztą w Chinach nie ścigała się tylko Formuła 1. Tor w Szanghaju gościł także Długodystansowe Mistrzostwa Świata, a WTCR rywalizowało na torze w Nigbo (a w 2018 roku również w Wuhan). W planach był także powrót WRC na chińską ziemię. Jednakże, oficjalnie z powodu powodzi, nieoficjalnie ze względu na kłopoty finansowe organizatora, impreza zaplanowana na 2016 rok została odwołana.

Prawa człowieka w Arabii Saudyjskiej

W kwestii przestrzegania praw człowieka kraje arabskie w wielu przypadkach są daleko za Europą, na co wpływ ma prawo ustalane na bazie Islamu. Najbardziej surowe przepisy obowiązują w Arabii Saudyjskiej. Kraj ten dopiero w 2015 roku przyznał kobietom prawa wyborcze, a możliwość prowadzenia samochodu uzyskały one dwa lata później. Trzeba przyznać, że obecny władca, książę Muhammad ibn Salman powoli liberalizuje niezwykle surowe islamskie prawo. Jednakże kobiety skazane wiele lat temu za prowadzenie samochodu wciąż przebywają w więzieniach.

Póki co osoby homoseksualne nie mogą jednak liczyć na łagodniejsze traktowanie. Małżeństwa osób tej samej płci wciąż muszą się liczyć z karą śmierci. Wielki Mufti (najważniejszy duchowy przywódca) Arabii Saudyjskiej, Abdelaziz Al-Szejch stwierdził, że zbrodnia homoseksualizmu jest jedną z najohydniejszych w oczach Boga.

Łamanie praw człowieka nie przeszkodziło jednak FIA w przyznaniu temu krajowi motosportowych imprez na najwyższym poziomie. W ciągu zaledwie kilku lat Arabia Saudyjska zyskała Rajd Dakar, Formułę E, a w zeszłym roku także Formułę 1. Seria, która przy okazji każdego Grand Prix promuje równość, przymknęła oko na sytuację w Arabii Saudyjskiej.

Oka nie przymknęli jednak zawodnicy, którzy niewielkimi gestami okazali swoje poparcie dla mniejszości seksualnych. Lewis Hamilton przez cały weekend korzystał z tęczowego kasku, a podczas konferencji prasowej powiedział: Czy czuję się tu komfortowo? Nie powiedziałbym, że tak, ale to nie jest mój wybór, gdzie przybywamy na wyścigi.

Sebastian Vettel zorganizował natomiast wyścig kartingowy dla kobiet. – Oczywiście było wiele rozmów i myśli związanych z wyścigiem tutaj. Po raz pierwszy ścigamy się w Arabii Saudyjskiej i tym samym zostało zadane wiele pytań. Zastanawiałem się, co mogę zrobić. Myślę ogólnie, że poświęcamy zbyt wiele uwagi na to, by tak bardzo skupić się na negatywnych przykładach. Robimy tak, gdy chodzi nam o niedociągnięcia niektórych krajów w kontekście prawa człowieka i innych rzeczy. A ja naprawdę starałem się myśleć o pozytywach, więc zorganizowałam dziś własną imprezę kartingową pod hashtagiem #Race4Women.

Sebastian Vettel GP Arabii Saudyjskiej 2021

Fot. Aston Martin Cognizant F1 Team

ZOBACZ TAKŻE
Czyny dają więcej niż słowa. Sebastian Vettel z kolejną świetną akcją

Sytuacja na Ukrainie vs wyścigi w Rosji

Mimo iż Władimir Putin dopiero w tym roku zdecydował się na otwartą wojnę z sąsiadującym krajem, już wcześniej wykazywał swoje imperialne zapędy. W 2008 roku rosyjskie wojska dokonały zbrojnego ataku na Gruzję. Z powodu konfliktu śmierć poniosło co najmniej 250 osób (choć liczby te mogą być znacznie większe), a dwa regiony Gruzji – Abchazja i Osetia Południowa zostały wydzielone z terytorium tego kraju.

W 2014 roku, po obaleniu na Ukrainie prezydenta Wiktora Jankowycza sytuacja na wschodzie kraju stawała się coraz bardziej napięta. Zaczęły narastać ruchy separatystyczne, które wkrótce przerodziły się w wojnę domową. Separatyści otrzymywali nieoficjalne wsparcie ze strony Rosji. Rosyjski sprzęt wojskowy i żołnierze zasilali szeregi separatystów. Kreml jednak wszystkiemu zaprzeczał.

Tego samego roku Prezydent Rosji zainteresował się ważnym ze strategicznego punktu widzenia Półwyspem Krymskim. W wyniku przeprowadzonego na Krymie referendum region ogłosił niepodległość i chęć dołączenia do Rosji. Mimo że wyniki referendum były kwestionowane na arenie międzynarodowej, 21 marca 2014 roku Krym stał się de facto częścią Federacji Rosyjskiej.

Pierwsze Grand Prix Rosji

12 października 2014 roku odbył się inauguracyjny wyścig o Grand Prix Rosji. Zmaganiom na Soczi Awtodrom przyglądał się sam Władimir Putin, w towarzystwie szefa Formuły 1, Bernie’go Ecclestone’a. Prezydent Rosji był z resztą częstym gościem podczas kolejnych edycji wyścigu, czasem uczestniczył także w ceremonii wręczenia nagród.

 

W 2022 roku po napaści Rosji na Ukrainę Formuła 1 anulowała tegoroczne Grand Prix Rosji, a następnie zerwała kontrakt na organizację wyścigu. Zespół Haas z dnia na dzień zerwał nalepy głównego sponsora – rosyjskiego koncernu Uralkali, a wspierany przez firmę kierowca, Nikita Mazepin, utracił miejsce w zespole. Jednakże FIA oficjalnie nie zakazała startu rosyjskim i białoruskim sportowcom, mimo prośby ze strony Ukraińskiego Związku Motorowego. Zawodnicy z tych krajów cały czas mogą rywalizować w motorsporcie, choć nie mogą używać symboli narodowych (Rosjanie i tak nie mogli rywalizować pod swoją flagą w związku z aferą dopingową w tamtym kraju).

Międzynarodowa Federacja Samochodowa nie podjęła żadnych konkretnych działań w związku z napaścią Rosji na Ukrainę. Wszystkie kroki podejmowane są oddolnie, czy to przez Formułę 1 (zerwanie kontraktu z organizatorami GP Rosji), czy zespoły (zerwanie kontraktu z Nikitą Mazepinem przez Haasa), czy też przez krajowe związki motorowe (brytyjski, fiński, polski oraz australijskie związki motorowe zakazały występu Rosjan i Białorusinów w swoim kraju).

Prawa człowieka a motorsport. Podsumowanie

FIA zawsze była zwolennikiem rozdziału sportu od polityki. Wszelkie złamanie tych zasad groziło poważnymi konsekwencjami. Gdy w 2006 roku podczas Grand Prix Turcji wręczający zwycięzcy trofeum Mehmet Ali Talat został przedstawiony, jako Prezydent Republiki Tureckiej Cypru Północnego, kraju nieuznawanego na arenie międzynarodowej, Turcja omal nie straciła Grand Prix.

O ile zachowanie politycznej neutralności jest bardzo istotne, to nie może być ona pretekstem do ignorowania pewnych kwestii, dużo ważniejszych od sportowej rywalizacji. Przymykając oko na łamanie praw człowieka dajemy na nie ciche przyzwolenie, co stoi w sprzeczności z tak głośno promowanym przez motosport ideom.

ZOBACZ TAKŻE
Basil van Rooyen o F1. "Cieszę się, że fani zgłębiają historię" | WYWIAD

Chciałbym szczególnie podziękować Basilowi van Rooyenowi – południoafrykańskiemu kierowcy wyścigowemu, który podzielił się swoimi wspomnieniami z bolesnych dla całego świata czasów apartheidu.

5/5 (liczba głosów: 4)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama