Czego szukasz?

F1 Boost GP Wielkiej Brytanii 2022

Formuła 1

Ferrari ma najlepszy silnik w stawce? Wypowiedzi napawają optymizmem

Wyścig w Bahrajnie ułożył się dla Ferrari rewelacyjnie. Zespół był bardzo szybki w każdej sesji, a w wyścigu udało im się przywieźć pierwszy od ponad 3 lat dublet. W związku z tym pojawia się coraz więcej głosów, że to Włosi posiadają obecnie najlepszy silnik w stawce. Choć po pierwszym wyścigu wciąż ciężko ocenić, czy rzeczywiście tak jest, niektóre persony ze świata F1 nie gryzą się w język i otwarcie mówią, że Ferrari wykonało świetną pracę. Czy rzeczywiście tak jest?

bolid ferrari f1-75 silnik bahrajn 2022
Fot. Scuderia Ferrari / Twitter

Kłopoty z silnikami

Weekend w Bahrajnie niektórym zespołom upłynął pod znakiem zmagania się z wieloma problemami. Dotyczyło to zwłaszcza Mercedesa oraz jego klientów. Bolid stajni z Brackley wciąż zmaga się z efektem tzw. morświnowania, jednak zdaje się, że duży problem stanowi również ich jednostka napędowa. Mercedes w Bahrajnie w żaden sposób nie mógł konkurować z Ferrari oraz Red Bullem. Jeszcze gorzej prezentowały się pozostałe zespoły korzystające z niemieckich silników. Wystarczy spojrzeć na wyniki wyścigu – spośród kierowców, którzy dojechali do mety, pięć ostatnich miejsc zajęli zawodnicy z jednostkami Mercedesa. Oprócz samych Srebrnych Strzał, spośród kierowców z silnikami Mercedesa najwyżej uplasował się… Lance Stroll, na 12. miejscu.

ZOBACZ TAKŻE
Obietnica Verstappena. Red Bull wróci silniejszy już w Arabii Saudyjskiej

O dużym pechu z kolei może mówić Red Bull. Bolidy Czerwonych Byków cały weekend były konkurencyjne i jako jedyne potrafiły walczyć z Ferrari. Zresztą, Max Verstappen i Sergio Perez jechali po sporą liczbę punktów – zajmowali oni kolejno 2. i 4. miejsce. Niestety, w końcówce wszystko się posypało. Awaria w bolidzie mistrza świata zmusiła go do wycofania się z wyścigu na kilka okrążeń przed końcem, z kolei na ostatnim „kółku” zgasł samochód Sergio Pereza. Wcześniej z powodu pożaru udział w wyścigu zakończył inny kierowca korzystający z jednostek Red Bull Powertrains, Pierre Gasly. Ostatecznie punkty dowiózł tylko Yuki Tsunoda.

Moc i stabilność w Ferrari

Mogłoby się zdawać, że w Bahrajnie Ferrari nie miało żadnych problemów. Charles Leclerc i Carlos Sainz byli bardzo szybcy przez cały weekend, co przełożyło się na pole position w kwalifikacjach i dublet w wyścigu. Również zespoły klienckie Ferrari wyglądały bardzo dobrze. Imponować mogła zwłaszcza postawa Haasa. Chociaż jeszcze w zeszłym sezonie zespół niemalże, co wyścig okupował ostatni rząd w kwalifikacjach, powracający do F1 Kevin Magnussen zdołał wywalczyć dla niego znakomite 5. miejsce. Tuż poza punktami, na 11. miejscu, znalazł się jego zespołowy kolega, Mick Schumacher. Alfa Romeo również pokazała się z niezłej strony. Nowe nabytki stajni z Hinwil, Valtteri Bottas i Guanyu Zhou, zapewniły zespołowi pierwszy podwójny finisz w punktach od 2020 roku.

Optymizm Guenthera Steinera

Szef zespołu Haas był po wyścigu w Bahrajnie zachwycony. Steiner, który również korzysta z jednostek napędowych Ferrari, nie krył swojego zadowolenia. Nie ma w tym nic dziwnego – w porównaniu do zeszłego sezonu zespół poczynił olbrzymi progres. Znacząco przyczynił się do tego właśnie silnik od Ferrari. Po pierwszym finiszu w punktach od 28 wyścigów, Steiner w samych superlatywach wypowiadał się o pracy wykonanej przez Ferrari.

ZOBACZ TAKŻE
Steiner o Magnussenie. "Gdyby nie miał przerwy, bylibyśmy na podium"

Myślę, że Ferrari ma najlepszy silnik w stawce. To daje im dużo uznania, bowiem byli w tej samej pozycji co my. Musieli słuchać ogromu krytycznych komentarzy [na temat słabych wyników – przyp. red.]. A tymczasem oni odrobili swoja pracę domową i powrócili z czymś bardzo dobrym – chwalił 56-latek.

Inni również doceniają pracę Ferrari

Nie tylko szef współpracującego z Ferrari zespołu docenił jakość nowego silnika włoskiej ekipy. Do sprawy odniósł się między innymi kierowca AlphaTauri, Pierre Gasly. W trakcie wyścigu w Bahrajnie Francuz stoczył pojedynek z Kevinem Magnussenem, z którego to właśnie Duńczyk wyszedł zwycięsko. Jak przyznał sam lider stajni z Faenzy, walka ta nie należała do najłatwiejszych.

Silniki Ferrari znów są tak mocne jak w 2019 roku. Ciężko było utrzymać Magnussena za sobą – skomentował 26-latek.

Pracę działu silnikowego w Maranello skomplementował także szef Mercedesa, Toto Wolff. Jego zespół całkowicie zdominował erę hybrydową pod kątem jakości jednostek napędowych, więc komplement z jego ust musi dla Ferrari sporo znaczyć.

Myślę, że nie ma tak dużej różnicy pomiędzy jednostkami, jednak Ferrari wykonało ogromny krok naprzód. W zeszłym sezonie nie byli zbytnio konkurencyjni, a teraz przylecieli do Bahrajnu i nie mieli sobie równych – dodał Niemiec.

ZOBACZ TAKŻE
Nowe technologie FIA. Większy rygor przy kontroli legalności bolidów F1

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama