Connect with us

Czego szukasz?

Inne

Możecie poczuć się naprawdę staro. „Top Gear” ma już 45 lat

Bodaj najbardziej znany program motoryzacyjny na świecie „Top Gear” świętuje w tym roku 45 lat. Tak, to nie pomyłka. Pierwszy odcinek pojawił się na ekranach 22 kwietnia 1977 roku. Pomimo wielu zmian program nadal jest jedną z najbardziej lukratywnych produkcji BBC.

top gear pierwszy sezon

Początki nie miały wiele wspólnego z obecnym formatem 

Obecna wersja programu rzecz jasna ma niewiele wspólnego z tym, jak „Top Gear” wyglądał pierwotnie. Przez pierwsze prawie ćwierć wieku był to tradycyjny magazyn motoryzacyjny, który podczas półgodzinnej emisji zawierał absolutnie poważne recenzje samochodów. Wszystko zmieniło się w 2002 roku, kiedy też program stał się znacznie popularniejszy. 

Konserwatywne podejście powoli traciło widzów, zwłaszcza na przełomie wieków. Kiedy duża część pierwotnych twórców odeszła, by produkować konkurencyjny program „Piąty bieg” dla Channel 5, pojawiło się pole do zmian. Pałeczkę przejął charyzmatyczny Jeremy Clarkson, który był związany z programem od 1988 roku. Program poza funkcją informacyjną zaczął przede wszystkim być rozrywkowy.

Oprócz niego, Richarda Hammonda i Jamesa Maya (zastąpił on pierwotnie zaangażowanego Jasona Dawe) do zespołu dołączył również „udomowiony kierowca wyścigowy” Stig. Jeździł on supersamochodami po torze na byłym lotnisku, gdzie jednocześnie różnego rodzaju gwiazdy starały się osiągnąć jak najlepszy czas „samochodem za rozsądną cenę”. Clarkson, Hammond i May wymyślali także rozmaite wyzwania, które zaczęły bawić miliony widzów – także poza Wielką Brytanią. Ogromną popularność zyskały także odcinki specjalne z wyprawami w egzotyczne zakątki świata. 

ZOBACZ TAKŻE
Nowy odcinek The Grand Tour. Francuskie samochody gwarancją zabawy

Wielki kryzys i powrót do łask

Jeremy Clarkson, znany ze swojego specyficznego humoru i często niepoprawnych politycznie uwag, w końcu zaczął wpadać „na dywanik” szefów BBC. Raz, drugi, trzeci. W maju 2014 roku otrzymał ostateczne ostrzeżenie i koniec kultowego programu stał się możliwy. Do zwolnienia doszło w 2015 roku, kiedy Clarkson po nakręceniu jednego z odcinków programu uderzył producenta, ponieważ nie miał przygotowanego ciepłego jedzenia. Protesty fanów na niewiele się zdały.

Wraz z Clarksonem odeszli także Richard Hammond i James May, którzy następnie zaczęli nagrywać „The Grand Tour” dla Amazon Prime Video. BBC, które nie chciało rezygnować z popularnego i przynoszącego duże zyski programów, musiało poszukać nowych prowadzących. Okazało się to być niezwykle trudnym zadaniem. Chris Evans, który prowadził program przez jeden sezon, okazał się bowiem kompletnym niewypałem.

Nieco lepiej poradził sobie znany z „Przyjaciół” Matt LeBlanc, który wytrwał kilka sezonów, choć przez wielu uważany był za niezwykle irytującego. Wraz z nim pracę przy programie rozpoczął doświadczony dziennikarz motoryzacyjny i kierowca wyścigowy Chris Harris. Jest on jedynym prezenterem, który przetrwał do dziś. Trójkę prowadzących uzupełniają obecnie aktor i komik Paddy McGuinness oraz były krykiecista Freddie Flintoff.

Co jednak najważniejsze dla BBC, zaczęli oni tworzyć całkiem zabawne programy, co pozwoliło na powrót dużej liczby widzów. Oglądalność 30. sezonu programu (wiosna 2021) w Wielkiej Brytanii wyniosła bowiem średnio 6,5 mln widzów na odcinek. Tym samym była bardzo podobna do ostatniego sezonu z Clarksonem, Hammondem i Mayem.

\
Reklama