Nowe priorytety
W 2017 roku Volkswagen zaprezentował koncept elektrycznego mikrobusa ID.Buzz. Prezes zarządu marki zapowiedział wtedy, że będzie on częścią dużej „ofensywy elektrycznej” zaplanowanej przez producenta na 2020 rok. Czas upłynął szybko i VW musiał zacząć się wywiązywać z tego założenia. Udało się to przy pomocy modeli ID.3 (2019) i ID.4 (2020), które powoli zaczęły zalewać rynek. Na wspomnianego „Ogórka XXI wieku” trzeba było jednak zaczekać nieco dłużej. Producent z Wolfsburga w końcu wyjawił jednak wszystkie plany z nim związane.
⚡ The All-New ID Buzz is here! ⚡
Volkswagen are bringing back an iconic design with the all-electric ID Buzz, the newest addition to the all-electric Volkswagen ID family.
Find out more and register your interest today:
👉 https://t.co/Uznp4SjQsO pic.twitter.com/XxHwGptO1m— Specialist Cars Volkswagen (@SpecialistVW) April 21, 2022
Przede wszystkim ważne jest to, że jako pierwsi otrzymają go Europejczycy. ID.Buzz będący obecnie w fazie produkcji w fabryce w Hanowerze, stanie się dla nich dostępny już na jesień tego roku. Tym razem jednak to nie ten rynek jest dla Volkswagena kluczowy. Ewidentnie bardziej zależy im na dobrym odbiorze w USA. Elektryczny mikrobus pojawi się tam później, bowiem dopiero w 2024 roku. Wcześniej tamtejsi klienci ujrzą go na wystawach salonowych, gdzie może on się już prezentować w „amerykańskiej specyfikacji”, która ma być dłuższa. Ponadto nazywa się ją wersją „pasażerską”. Może mieć to związek z tym że od przyszłego roku VW chce zacząć testować w nim system autonomicznego prowadzenia.
Warto zauważyć, że koncern zrobi to na amerykańskich drogach. Jest to bardzo ważne w kontekście tego, że VW zdecydował się zainwestować ponad 7 miliardów w operacje na rynku północno-amerykańskim w najbliższych pięciu latach. To dlatego, że ich zdaniem w tym rejonie, który w 2021 roku po raz pierwszy od dawna wygenerował profit, drzemie ogromny potencjał. Głównych działań należy się spodziewać w obrębie ich fabryki w Chattanooga w stanie Tennessee.
Szybciej, wyżej, dalej
To właśnie tam ma powstawiać omawiany przez nas ID.Buzz, który może okazać się wielkim hitem w tej części świata. Już teraz mówi się także o tym, że w tym samym miejscu VW będzie produkować model Tarok. W założeniu będzie to pickup z silnikiem elektrycznym w rozsądnym przedziale cenowym. Ciężko wyobrazić sobie lepsze miejsce na budowę takiego samochodu niż właśnie Stany Zjednoczone.
Fabryka w Chattanooga już teraz działa prężnie nad składaniem przestronnego Volkswagena Atlasa. Niemiecka firma chce diametralnie zwiększyć produkcję w tym miejscu, ponieważ docelowo ma ona wytwarzać 600 tysięcy samochodów rocznie. Bardzo prawdopodobne, że obiekt nie będzie w stanie tego udźwignąć. Dlatego słyszymy już pierwsze głosy mówiące o tym, że VW planuje wybudowanie swojej drugiej fabryki w USA.
Sprytne jest to, że najprawdopodobniej powstałaby ona bardzo blisko miasta Chattanooga, by obie fabryki koncernu mogły współpracować. Jakby tego było mało, Volkswagen Group of America Chattanooga Operations L.L.C. może w niedalekiej przyszłości rozszerzyć swoją działalność o produkcję baterii do swoich samochodów elektrycznych. Podobny proces zaobserwujemy też w Meksyku. A to dlatego, że w tamtejszych placówkach w miastach Puebla i Silao również spodziewana jest rozbudowa. Wszystko po to by w połowie dekady, tak samo, jak w USA, zacząć wypuszczanie aut elektrycznych na masową skalę.