Dunne i Sztuka bezkonkurencyjni
Irlandzki debiutant z US Racing wygląda na najbliższego rywala dominującej dotychczas Premy. Włoski zespół, po koszmarnych kwalifikacjach, nie mógł nawiązać walki o zwycięstwo. Dunne znakomicie wystartował z szóstej pozycji i prędko poradziwszy sobie z Mayą Weug oraz Kacprem Sztuką, siedział już na ogonie prowadzącego Dominguesa. W ciągu dwóch okrążeń niwelując 2,5 sekundy przewagi Portugalczyka, minął go po zewnętrznej przed zakrętem Tamburello.

Fot. F1 Feeder Series Live / Twitter
Tempo Dunne’a przebijało wszystkich, włącznie ze Sztuką, który również szybko uporał się z systematycznie zwalniającym Dominguesem. Polak włączył się w walkę już na pierwszym okrążeniu, następnie nieco odpuścił, by przypuścić decydujący o drugiej pozycji manewr na nieco ponad 20 minut przed końcem zawodów. Mając przed sobą czysty tor (5 sekund za Irlandczykiem), bez problemu jechał po drugie miejsce. Restart za samochodem bezpieczeństwa zapewnił mu okazję do ponownego natarcia, ale ostatecznie Polak musiał uznać wyższość Dunne’a.
Terminator z Brazylii
Rafael Camara także jechał w swojej lidze. Startując z 31. pozycji (nie ustanowił reprezentatywnego czasu we wczorajszej czasówce) przechodził na wyższe lokaty z okrążenia na okrążenie. Pod koniec pierwszego kółka był już 28., potem ze skutecznością agenta specjalnego odławiał kolejnych rywali. Na dziesięć minut przed końcem był już 11. i sprawiał zdecydowanie najlepsze wrażenie ze wszystkich kierowców Premy, wyłączając Jamesa Whartona.
Kierowca ze stolicy Kraju Kawy zyskał nieco na pojawieniu się pomarańczowego Lamborghini, służącego na Imoli za samochód bezpieczeństwa. Przewaga wypracowana przez Nikitę Bedrina oraz innego Brazylijczyka, Pedro Clerota, natychmiast zniknęła, umożliwiając Camarze zdobycie czterech punktów. Wczorajszy triumfator nie zdołał uratować swej przewagi w klasyfikacji generalnej, ale nieco zmniejszył stratę do Dunne’a.
Skuteczna jak tytułowy bohater grany przez Arnolda Schwarzeneggera była również Maya Weug. Holenderka (albo Hiszpanka lub Belgijka, zależnie od serii) ruszała z trzeciej pozycji. Potrzebowała nieco czasu, by maszyna Iron Dames zaczęła współpracować jak należy, ale gdy do tego doszło, kapitalnie radziła sobie z walką w samej czołówce. Zawodniczka Akademii Kierowców Ferrari w pięknym stylu pokonała Dominguesa, a do mety dojechała na szóstej pozycji, po małym błędzie tuż po restarcie.
Niepokonane US Racing
Czy można już nazwać niemiecką stajnię małym Brawn GP Włoskiej F4? Ekipa wcześniej nie ścigająca się na pełny etat prezentuje się wyśmienicie i wyśmienicie również dogaduje się ze swoimi bolidami. Alex Dunne i Kacper Sztuka nie mieli żadnych kłopotów z prowadzeniem maszyn Tatuus F4 T421, niezagrożenie mknąc do mety. Marcus Amand także spisał się wybitnie – startujący pod fińską flagą kierowca zdołał zamienić 13. pole startowe w 4. miejsce na finiszu. Mało brakowało, a jego wściekłe ataki na Whartona zapewniłyby US Racing tercet na dekoracji.
Wobec słabości Premy i PHM Racing, wyróżnić należy też Van Amersfoort Racing, choć zespół ten w czołówce reprezentował tylko jeden zawodnik. Holendrzy są przygotowani do serii, ale ich garaż mieszczący pięć samochód można by podzielić na dwie partie. Dobrze spisuje się Stenshorne Martinus, a pewnym potencjałem dysponuje również Emerson Fittipaldi Jr; inaczej wyglądała jazda Brando Badoera oraz Ariasa Deukmedjiana, którzy nie ukończyli dzisiejszego wyścigu i ani przez moment nie walczyli o punkty.
Największe zaskoczenie: Ivan Domingues
Domingues ostatecznie zameldował się na siódmej lokacie, ale występ portugalskiego juniora należy docenić. Wykorzystując dramatyczny start Lunda, który praktycznie nie ruszył ze swojego pola, zbudował bezpieczną przewagę, jednak tempo jego bolidu nie pozwalało na więcej niż zaciekłą defensywę. Wyprzedzony przez Dunne’a, systematycznie spadał, choć trzeba wspomnieć, iż czynił wszystko, co możliwe, by powstrzymać rozpędzających się Whartona i Mayę Weug.
Innym kierowcą, który przebił się przez Dominguesa był wyżej opisany Stenshorne Martinus. Młody Norweg zakwalifikował się dość daleko – na 11. pozycji – ale jechał spokojnym tempem, metodycznie zbliżając się do rywali. Przebiwszy się do pierwszej dziesiątki, zaczął polować na Portugalczyka, którego wyprzedził precyzyjnym manewrem w pierwszej Rivazzie.
Frederik Lund zaprzepaścił okazję
Zdobywca pierwszego pola startowego nie tak wyobrażał sobie drugi wyścig sezonu. Duńczyka prawdopodobnie dopadł problem ze sprzęgłem, automatycznie stracił bowiem kilka pozycji i musiał desperacko bronić szóstego miejsca. Nie na wiele się to zdało – Lunda wyprzedzali Bedrin, Barnard, Camara i inni, ostatecznie zrzucając go na dalekie, 13. miejsce.
Nie zachwycili również Jonas Ried i Charlie Wurz. Niemiec meldował się na ósmym miejscu podczas czasówki, lecz w samym wyścigu nie mógł zachować koncentracji. Toczył pasjonujące, acz chaotyczne boje z Marcusem Amandem oraz Nikitą Bedrinem i wyszedł z nich na tarczy. 14 miejsce to rezultat dużo poniżej oczekiwań, podobnie jak w przypadku Austriaka, który do mety dojechał 16.
Wurza częściowo usprawiedliwia pozycja startowa – dopiero 30. Nie przeciskał się przez stawkę w tempie Camary, ale przez długi czas wydawało się, że i on powalczy o dziesiątkę. Niestety dla Premy, pogubił się podczas walki z Nikhilem Bohrą i wypadł na moment w żwir. Udało mu się opanować bolid i wykaraskać się z opresji, ale o dalszej pogoni mógł zapomnieć.
Klasyfikacje generalne po 2. wyścigu na Imoli
Znakomity wynik Dunne’a zapewnia mu fotel lidera przed trzecim wyścigiem na Imoli – Irlandczyk ma na koncie 43 punkty. Czternaście „oczek” za nim plasuje się Rafael Camara, który ma tylko dwa punkty przewagi nad jednym ze swoich kolegów z Premy. James Wharton po czwartej pozycji na inaugurację teraz dojeżdża trzeci, ma ich zatem 27. Czołową piątkę uzupełniają Stenshorne Martinus (20) oraz Kacper Sztuka z 18 „oczkami”.
Osłabiona Prema traci prowadzenie w klasyfikacji zespołów. Kapitalna postawa duetu US Racing oznacza, że Niemcy dysponują teraz 65 punktami, a Włosi – 56. Znacznie słabsza postawa kierowców PHM – Nikita Bedrin był dziewiąty, a Taylor Barnard zamykał dziesiątkę, co dodaje im tylko – mają ich więc 26. Tylko sześcioma mniej może pochwalić się Van Amersfoort Racing, dla którego punkty zdobywa wyżej wspomniany Norweg. Kwintet liderów zamyka Iron Dames z Mayą Weug na czele. Włoska ekipa ma 9 punktów.
Wyniki drugiego wyścigu Włoskiej F4 na Imoli
Trzeci wyścig już za kilka godzin
Trzeci wyścig na obiekcie im. Enzo i Dino Ferrarich już dziś o godz. 17:30. Podobnie jak poprzednie dwa, również on potrwa 30 minut plus jedno okrążenie. Na czele pól startowych ustawi się Portugalczyk Ivan Domingues z ekipy Iron Lynx. Dotychczas weekend układał się dla debiutanta w serii całkiem korzystnie. We wczorajszym wyścigu zajął 9 miejsce, a w drugiej rundzie uplasował się na siódmej lokacie.
Poranny wyścig odbywał się w pięknej, słonecznej aurze, ale pod kątem popołudnia, znów nie możemy być pewni warunków. Według różnych stacji meteorologicznych, szansa na opady w godzinach ścigania wynosi od 7% aż do 88%. Olbrzymia rozbieżność danych nie jest wcale zaskakująca – podczas wczorajszego wyścigu pogoda również była zmienna, a chmury nad położony nieopodal Faenzy tor mogą napłynąć w ciągu kilku minut.
Uwaga! Osoby zainteresowane wspieraniem kariery Kacpra Sztuki zapraszamy na stronę polskiego zawodnika w serwisie Patronite. Każdy z Was może przyczynić się do dalszego rozwoju naszego kierowcy w seriach juniorskich i nie tylko.
