Brabus powszechnie uważany jest za nadwornego tunera Mercedesa. Nic dziwnego, bowiem firma z Bottrop praktycznie od samego początku swojego istnienia, a więc od 1977 roku, skupia się na gruntownym modyfikowaniu samochodów z gwiazdą na masce. Tym razem jednak Brabus zaskoczył wszystkich, prezentując podrasowane warianty Porsche Taycana Turbo S oraz 911 Turbo S, a także Rolls-Royce’a Ghosta. Dlaczego tak się stało? Otóż należy pamiętać, iż Brabus w przeciwieństwie do AMG nie jest submarką Mercedesa, lecz niezależnym przedsiębiorstwem niczym (jeszcze) Alpina dla BMW.
Porsche 911 Turbo S od Brabusa szybkie niczym Bugatti Chiron
Brabus oferuje dwie melodie dla 911 Turbo S coupe i kabriolet. Mniej mocny upgrade P38S-720 podnosi parametry 3.8-litrowego sześciocylindrowego silnika typu bokser od Porsche do 720 KM i 900 Nm momentu obrotowego. To więcej w porównaniu z fabryczną mocą samochodu 650 KM i momentem obrotowym 800 Nm. Drugi z pakietów, a więc P38S-820, podnosi moc do 820 KM, zaś moment obrotowy do 950 Nm.

Fot. Brabus
Oba pakiety wykorzystują pomocniczą jednostkę sterującą Brabusa do silnika, która dostosowuje wtrysk, zapłon i ciśnienie doładowania. Wszystko jest nadal przekazywane do inteligentnego napędu na cztery koła za pośrednictwem ośmiobiegowej skrzyni PDK. Auto według Brabusa rozpędza się od 0 do 100 km/h w 2,5 s i rozwija 340 km/h. Zatem jest niemal tak szybki jak Bugatti Chiron. Nowo opracowane sprężyny sportowe obniżają prześwit nawet o 25 mm, poprawiając dynamikę jazdy i zapewniają niżej położony środek ciężkości.
Pojawiło się też kilka zmian wizualnych. Brabus oferuje zmienioną przedni splitter, który zmniejsza unoszenie przedniej osi bez wpływu na aktywną aerodynamikę. Z tyłu znajduje się duży dyfuzor z wycięciami na cztery 3,9-calowe (100-milimetrowe) rury wydechowe z układu wydechowego Inconel. Zastosowano też nowe felgi o rozmiarze 21 cali z przodu oraz 22 z tyłu. Do tego widoczne są elementy z włókna węglowego jak np. wloty powietrza. Wewnątrz tuner umożliwia wybór wykończeń na wysoki połysk lub mat dla swoich elementów z włókna węglowego, a także oferuje przeszklenia dla różnych elementów wnętrza.

Fot. Brabus
Taycan od Brabusa to głównie dodatki wizualne, ale też lepsza aerodynamika
Jeśli zaś chodzi o Taycana, wszystkie ulepszenia dotyczą kwestii wizualnych, jednak poprawiono także aerodynamikę. Brabus dodaje nowe elementy nadwozia,, takie jak przedni splitter z włókna węglowego zaprojektowany w celu zmniejszenia unoszenia przedniej osi przy dużych prędkościach. Trzyczęściowy tylny spojler i nowy tylny dyfuzor robią to samo z tyłu, aby zminimalizować unoszenie tylnej osi. Brabus dorzuca także 22-calowe, 10-ramienne koła, dostosowując adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne, aby obniżyć elektryczne Porsche o 20 milimetrów.


Wewnątrz dodano kilka unikalnych akcentów, takich jak markowe nakładki na progi i aluminiowe pedały. Na życzenie klienta Brabus będzie również glazurował różne elementy wewnętrzne, takie jak przełączniki, otwory wentylacyjne i inne elementy. Tuner oferuje również wykończenie z włókna węglowego.

Fot. Brabus
Rolls-Royce w wydaniu Brabusa to wciąż stateczna limuzyna, lecz z nutą szaleństwa
Na Porsche się jednak nie skończyło. Niemcy wzięli na warsztat także Rolls-Royce’a, a dokładniej model Ghost. Tu z kolei zmiany są większe niż można by się spodziewać po tak statecznej i drogiej limuzynie. Niemiecki tuner wkomponował w nadwozie bardzo sportowe z wyglądu spojlery i lotki z włókna węglowego, a z tyłu standardowe końcówki układu wydechowego wymienił na odważniejsze „lornetki”. Całość robi jednak duże wrażenie, szczególnie przy obecności tych chromowanych obręczy kół typu monoblock o średnicy aż 22 cali. Brabus po raz pierwszy miał styczność z zaprojektowanym przez BMW, podwójnie doładowanym silnikiem V12 o pojemności 6.75 litra. Tuner podniósł moc do okrągłych 700 KM a maksymalny moment obrotowy do 950 Nm. W efekcie sprint tej mierzącej ponad 5,5 m limuzyny wynosi raptem 4,6 sekundy.


Tanio oczywiście nie jest. Ceny 911 Turbo S Cabrio, Taycana Turbo S i Ghosta w ich wykonaniu wynoszą kolejno 405 157, 649 191 i 327 442 euro. Za wyjątkowość się w końcu płaci.