Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Kanady: Deszczowe kwalifikacje padły łupem Maxa Verstappena. El Plan Alonso | Analiza

Cztery z ostatnich pięciu GP Kanady wygrywał zdobywca pole position. Gdyby nie kara pięciu sekund dla Sebastiana Vettela w 2019 roku, to ta statystyka prezentowałaby się jeszcze lepiej. Jest tak, ponieważ Niemiec ruszający z pole position również przeciął linię mety jako pierwszy. Czy w tym roku PP znowu będzie szczęśliwe? Przyjrzyjmy się tegorocznej deszczowej sesji kwalifikacyjnej, która może rozstrzygnąć cały weekend.

Max Verstappen GP Kanady Kwalifikacje
Fot. Oracle Red Bull Racing

Max Verstappen z pole position w cieniu „walkowera” Leclerca

Odpuszczenie kwalifikacji przez Charlesa Leclerca dało w końcu rywalom pole do walki o najlepszy rezultat w czasówce. Monakijczyk nie liczył się w walce, ponieważ wiedział, że wystartuje z końca stawki i nie naciskał zbyt mocno. Sam tor przywitał kierowców mocnym deszczem przez cały dzień. Skutkowało to kilkoma obrotami w FP3. W tym „spinem” zwycięzcy kwalifikacji Maxa Verstappena. W momencie absencji głównego kandydata do PP Holender stał się murowanym faworytem do zdobycia najlepszego czasu. Obecny mistrz świata nie dał szans nikomu na zbliżenie się do swojego wyniku.

Drugiego Fernando Alonso wyprzedził o 0.645 sekundy. Trzeci Carlos Sainz stracił 0.797 sekundy. Jednak młodszy Hiszpan miał szanse zająć miejsce w pierwszym rzędzie. Zaliczył rekord w pierwszym sektorze, ale w trzecim dopadł go poważny uślizg, który zabrał wiele cennego czasu.

 

Największe zaskoczenia: El Plan Alonso, Haas i Zhou

Od początku sesji kwalifikacyjnej, jak i w FP3 Fernando Alonso pokazywał się z bardzo dobrej strony. W ostatnim treningu ryzykując wyjazd na „interach” Hiszpan zapewnił sobie najlepszy czas. W Q1 i Q2 mieliśmy epizodycznie okazję obserwować „Nando” na czele tabeli, lub w ścisłym czubie. Fernando Alonso prezentował się z bardzo równej strony i w przypadku problemów Verstappena mógł powalczyć o sensacyjne pole position. Ostatecznie skończyło się na i tak świetnym 2. miejscu. Pierwszy rząd zapewnił sobie w ostatniej próbie, kiedy wykręcił czas lepszy od Carlosa Sainza.

Drugim największym pozytywem „czasówki” była dobra postawa obu kierowców Haasa. To dopiero druga taka sytuacja w sezonie, gdzie obaj zawodnicy amerykańskiej stajni kończą w Q3. Mimo obniżki formy ekipy z Kannapolis w ostatnich wyścigach, jak i odkładania jedynego pakietu poprawek na później, obaj kierowcy pojechali niespodziewanie dobrze i równo. P5 K-Maga i P6 młodego Schumachera to najlepsze pola startowe obu zawodników w tym sezonie. Duńczyk był 4. w kwalifikacjach do GP w Imoli, ale na skutek odbywającego się wtedy sprintu musiał wystartować z P8. 

Miłym zaskoczeniem był również występ Guanyu Zhou. Chińczykowi udało się awansować do ostatecznej części czasówki. Nie dość, że tegoroczny rookie po raz pierwszy w karierze zagościł w Q3, to jeszcze pokonał swojego zespołowego kolegę, Valteriego Bottasa. Fin zajął miejsce nr 11. 

 

Perez w bandzie spowodował czerwoną flagę

Meksykanin około 8. minuty w Q2 przestrzelił zakręt, kończąc z nosem w barierze TecPro. „Checo” zblokował prawe przednie koło i nie był w stanie skręcić w szykanę za zakrętem nr. 3. Mimo próby wyjechania ze ściany o własnych siłach Perez nie dał rady odjechać w bezpieczne miejsce. Poskutkowało to pierwszą z czerwonych flag podczas kwalifikacji. Podczas Q1 w podobnym miejscu wyjechał Carlos Sainz. Chwilę wcześniej, w innym miejscu w bandzie wylądował Alexander Albon. Jednak Taj poradził sobie sam i wrócił do garażu na wymianę przedniego skrzydła. Obydwie sytuacje miały miejsce podczas przejazdów na przejściowej mieszance.

 

Problemy silnikowe McLarena i ryzykowna zagrywka Mercedesa

Niestety Lando Norris po raz kolejny przegrał zespołową rywalizację z Danielem Ricciardo. Brytyjczyk skarżył się na problemy z jednostką napędową. Natomiast inżynierowie uspokajali coraz bardziej sfrustrowanego zawodnika. Ostatecznie Norris skończył na 14. pozycji. 

Mercedes starał się urwać coś w deszczowych warunkach. Jednak ilekroć „Srebrna Strzała” pojawiała się na prowadzeniu, tylekroć ktoś inny zajmował niedługo ich miejsce. W Q3 Mercedes, a dokładniej George Russell postawił wszystko na jedną kartę, wyjeżdżając jako jedyny na oponach na suchą nawierzchnię. Brytyjczyk wypadł z toru, delikatnie zahaczając o bandy. Ostatecznie Russell z perspektywami na drugi rząd zakończył swój udział w kwalifikacjach na 8. pozycji. Dużo lepsze miejsce zajął jego kolega z zespołu, który postanowił nie ryzykować. Dało mu to 4. pozycję.

 

ZOBACZ TAKŻE
GP Kanady 2008: Przypominamy historyczne zwycięstwo Roberta Kubicy

Największe rozczarowanie: AlphaTauri i Vettel

Sebastian Vettel notował bardzo dobre wyniki w ostatnich latach w Kanadzie. W 2018 i 2019 roku zdobył pole position. Niestety mimo bardzo dobrych sesji treningowych, w których Niemiec oscylował w okolicach podium, kwalifikacje pozostawiły wiele do życzenia. 4-krotny mistrz świata nagle zgubił całkowicie przyczepność i nie mógł jej znaleźć. Przygodę w czasówce Vettela skwitowała wycieczka poza tor, bez żadnych poważnych konsekwencji. 

Z nieba do piekła spadła ekipa AlphaTauri. W poprzednim weekendzie Włosi pokazywali się z bardzo dobrej strony. W każdej sesji w Baku co najmniej jeden kierowca zespołu z Faenzy kończył w Top 10. Montreal dał nadzieje siostrzanej ekipie Red Bulla, ponieważ Pierre Gasly zdobył P2 podczas ostatniego treningu. Jednak kwalifikacje całkowicie nie ułożyły się po myśli obu kierowców. Francuz miał wyraźne problemy z utrzymaniem się na torze. Na domiar złego kasowano jego czasy. Yuki Tsunoda nie wykręcił żadnego czasu. W ten sposób niespodziewanie oba bolidy odpadły już w pierwszej części czasówki.

 

Co nas czeka w wyścigu?

Już jutro, 19 czerwca, o 20:00 czasu polskiego czeka nas bardzo interesujący wyścig, biorąc pod uwagę pozycje startowe kierowców. Najprawdopodobniej będzie to rywalizacja na suchym torze, czyli warunki będą zupełnie odmienne od dzisiejszych. Biorąc pod uwagę to, że w ciągu ostatnich pięciu wyścigów w Kanadzie, aż cztery padły łupem zdobywcy pole position, możemy stawiać w roli faworyta Maxa Verstappena. Dodatkowo za tą tezą stoi to, że największy rywal mistrza świata startuje z końca stawki.

ZOBACZ TAKŻE
GP Kanady: Przewodnik kibica przed weekendem

Mimo że Alonso ma bardzo nikłą szansę na utrzymanie sensacyjnej pozycji, która dawałyby mu podium, warto śledzić tę rywalizację. Jeśli Hiszpan utrzyma pozycję w czołówce, to może być jego drugie podium od czasu powrotu do F1. 

Wyniki kwalifikacji do GP Kanady

GP Kanady wyniki kwalifikacji 2022

Fot. Formula 1 

\
Reklama