Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

GP Kanady: Verstappen na czele obu treningów | Analiza

Max Verstappen okazał się najszybszy w obu seriach treningowych przed GP Kanady 2022. Bardzo dobre tempo prezentował Carlos Sainz, który chce powalczyć o pierwsze pole position w karierze. Choć to tylko treningi, to warto podkreślić bardzo dobrą postawę Alpine i Astonów Martinów. Oto analiza treningów.

Verstappen Kanada 2022 trening
Fot. Red Bull Content Pool

Spokojny piątek

W pierwszym piątkowym treningu odbyło się bez większych problemów. Kierowcy spędzili na torze całą godzinę, nie przerywając jej czerwonymi flagami ani samochodem bezpieczeństwa. Najlepiej spisał się Max Verstappen, który pokonał Carlosa Sainza o dwie dziesiąte. Co ciekawe, to Hiszpan spisał się lepiej od swojego zespołowego kolegi. Leclerc bowiem był dopiero piąty. Ku zaskoczeniu kibiców, a być może i samego zespołu, za nimi uplasował się Fernando Alonso z Alpine. Drugi z kierowców francuskiej ekipy spisał się nieco gorzej – Esteban Ocon zajął zaledwie 15. pozycję.

ZOBACZ TAKŻE
Ściana mistrzów w Montrealu: Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

Mimo to, w pierwszym treningu Alpine prezentowało najlepsze tempo wyścigowe na pośredniej mieszance, pokonując Red Bulla o ponad pół sekundy. Z dobrej strony pokazali się również kierowcy Astona Martina – Lance Stroll na 7. lokacie i Sebastian Vettel na 9. Jeśli chodzi o dolną część stawki, Danielowi Ricciardo udało się pokonać Lando Norrisa. Choć to tylko trening, z pewnością nawet takie małe zwycięstwo może być dla Australijczyka budujące. Podobnym mini-osiągnięciem pochwalić się może Mick Schumacher, który, mimo iż uplasował się zaledwie na 18. miejscu, pokonał kolegę z ekipy. Również Alex Albon zajął wysokie jak na standardy Williamsa, 13. miejsce.

Ferrari vs Red Bull

To właśnie ta rywalizacja napędza tegoroczny sezon Formuły 1. W obu treningach najszybszy okazał się Max Verstappen. Przewaga Holendra nad resztą stawki nie była jednak gigantyczna. Jednak wedle wyliczeń, nie licząc Alpine, to właśnie stajnia z Milton Keynes dysponowała najlepszym tempem na dłuższych przejazdach. Ferrari, a dokładniej Sainz będzie musiało zmagać się ze zjawiskiem porpoisingu. W sieci można łatwo znaleźć nagrania, jak bolid Hiszpana bardzo mocno podskakuje. Jednak należy też wspomnieć, iż ten sam problem ale w dużo mniejszym stopniu ma Max Verstappen. 

Charles Leclerc, co zostało już potwierdzone do kwalifikacji przystąpi z nową elektroniką sterującą. Poskutkuje to dla niego karą przesunięcie o 10 miejsc na starcie do tegorocznego GP Kanady. Co prawda w takim wypadku nadal liczy się w walce o najlepszy wynik w czasówce, lecz weźmie w niej udział raczej tylko w celu minimalizacji strat. Z kolei o Sergio Perezie trudno cokolwiek powiedzieć, gdyż Meksykanin miał problemy w 2. sesji. Zobaczymy jak one odbiją się na dalszej dyspozycji w ten weekend. 

Pracowici Sainz i Tsunoda

Podczas pierwszego piątkowego treningu najciężej pracował Carlos Sainz, który przejechał aż 34 okrążenia. Niemniej, opłaciło mi się to, gdyż ostatecznie zajął drugie miejsce. Nie próżnowali również Sebastian Vettel, Yuki Tsunoda (33 okrążenia) oraz Sergio Perez i Nicholas Latifi (32 okrążenia). Najmniej okrążeń, bo zaledwie 17, przejechał Lando Norris. Niewiele zrobił ich również Mick Schumacher – 24. Warto wspomnień, iż Max Verstappen, mimo że wykręcił najlepszy czas, przejechał jedynie 27 okrążeń. Wszystko przez problemy z jednym z kół, które zmusiły go do dłuższego pobytu u swoich mechaników.

ZOBACZ TAKŻE
Gilles Villeneuve: Szatan za kierownicą | Legendy motorsportu

Yuki Tsunoda z kolei praktycznie nie zjeżdżał z toru w drugiej sesji. Japończyk wykręcił aż 37 okrążeń, przez co można powiedzieć, iż praktycznie cały czas był na torze. Podczas drugiej sesji, drugim najbardziej pracowitym kierowcą okazał się Mick Schumacher. Niemiec podczas treningu pokonał bowiem 34 okrąźenia. Tym samym wyrównał osiąnięcie Hiszpana z otwarcia weekendu. Ten sam wynik odnotował Sebastian Vettel.

El plan działa?

W pierwszym treningu, który zaczął się o tej samej godzinie, co ma się zacząć wyścig, najlepiej zaprezentował się zespół Alpine i według pomiarów, to oni mieli najlepsze tempo przejazdowe na pośrednich oponach i dłuższych przejazdach. Z pewnością jest to sprawka Fernando Alonso. Rywale tracili do nich stosunkowo dużo: Red Bull ponad pół sekundy, a Ferrari aż osiem dziesiątych. Po raz kolejny, nie najlepiej spisali się kierowcy Mercedesa, których czasy pozwoliły na sklasyfikowanie ich na 6. miejscu, ze stratą 1.838 sekundy. Najgorsze tempo ze wszystkich prezentował Haas. Patrząc na wyniki kierowców amerykańskiego zespołu – Schumacher 18., Magnussen 20. – nie powinno być to zaskoczeniem. Strata Haasa jest jednak powalająca. Do Alpine stracili bowiem ponad 3 i pół sekundy. Biorąc pod uwagę jednak drugi trening, Amerykanie mogą zniwelować straty. 

Blokowanie, problemy i korek

W drugiej sesji treningowej doszło do kilku sytuacji, które są typowe dla toru w Montrealu. Najpierw Lance Stroll został wypuszczony przez swoich mechaników prosto pod koła Kevina Magnussena. Ten sam manewr, w późniejszej fazie sesji wykonali członkowie ekipy Ferrari. Przez nich Lando Norris musiał zwolnić, aby nie wpaść w Carlosa Sainza. Sporo narozrabiali za to kierowcy Aston Martina. Lance Stroll i Sebastian Vettel, którzy dysponują genialnym tempem na pojedynczym okrążeniu, zostali wezwani na rozmowę u sędziów, za rzekome ignorowanie instrukcji dyrektora wyścigu.

Guanyu Zhou z kolei nie porozumiał się z Danielem Ricciardo i obaj przeszkodzili sobie w 3. zakręcie. Australijczyk był z powodu tej sytuacji bardzo niezadowolony. Jednak co ma powiedzieć Vallteri Bottas? Fin podczas 2. treningu, nie dał rady przejechać ani jednego okrążenia pomiarowego, przez awarię swojego bolidu. Kamery co jakiś czas pokazywały, byłego kierowcę Mercedesa, który ze smutną miną obserwuje to co się wyprawia. 

(Nie)oczekiwane inne problemy

Mimo braku przeszkód w postaci czerwonych flag czy porozrzucanych szczątków, na torze nadal trzeba mieć się na baczności. Wszystko dzięki kibicom-bałaganiarzom, którzy rozrzucają swoje folie i worki, które lądują na torze. Może to wyrządzić poważne szkody w bolidzie. Nie tak dawno zwykły, foliowy woreczek zmusił Fernando Alonso do wycofania się z wyścigu.

Dodatkowo, podczas obu sesji na torze pojawiły się świstaki kanadyjskie, utrudniające kierowcom bezpieczną jazdę. Na szczęście żaden kierowca ani „ulubieniec” Andrzeja Borowczyka nie ucierpiał. Swego czasu przygody ze świszczami mieli bowiem Anthony Davidson i Romain Grosjean. W drugim treningu na krótką chwilę sędziowie zarządzili wirtualną neutralizację. Wywołała ją… puszka, która kaskadowo spadła w okolice nawrotu, gdzie w 2007 roku swój udział w GP Kanady zakończył Robert Kubica.

ZOBACZ TAKŻE
GP Kanady: Przewodnik kibica przed weekendem

Co nas czeka w dalszej części weekendu? 

Jeszcze dziś, 18 czerwca, o godz. 19:00 czasu polskiego rozpocznie się ostatni trening przed kwalifikacjami do GP Kanady. O godzinie 22:00 planowany jest start kwalifikacji. Zadecydują one o kolejności pól startowych do niedzielnego wyścigu, który rozpocznie się o godzinie 20:00 czasu polskiego. Czyżby znów Leclercowi udało się zdominować kwalifikacje? A może Max Verstappen już podczas czasówki zadba, aby jego szanse na powiększenie przewagi nad Monakijczykiem wzrosły? W walce o pole position będą liczyć się również ich koledzy, Carlos Sainz i Sergio Perez. Nie należy również skreślać Fernando Alonso. Być może ten „stary wyjadacz” pokaże młodszym kolegom, kto tu rządzi? Dowiemy się już dziś.

Wyniki I treningu do GP Kanady

Wyniki FP1 Kanada 2022

Fot. Formula 1 / Twitter

Wyniki II treningu do GP Kanady

Wyniki FP2 Kanada 2022

Fot. Formula 1 / Twitter

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama