Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

GP Wielkiej Brytanii: Przewodnik kibica przed weekendem

Krótka przerwa za oceanem i F1 wraca do Europy. I to do swojej kolebki, czyli na Silverstone. Tegoroczne GP Wielkiej Brytanii zapowiada się wyjątkowo ekscytująco ze względu na kolejne, duże pakiety poprawek, które mogą wywrócić układ sił do góry nogami.

hamilton silverstone 2021
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Historia GP Wielkiej Brytanii „w pigułce”

Jak to zwykle bywa z wyścigami mającymi wieloletnie tradycje, historia GP Wielkiej Brytanii jest tak samo bogata, jak i zagmatwana. Na fali rosnącej popularności wyścigów samochodowych we Francji, Brytyjczycy organizowali zawody cyklu Grand Prix już w latach 1926-27 (na torze Brooklands) oraz 1935-38 (na torze Donington Park). Po II wojnie światowej w kalendarzu zagościło dobrze znane kibicom Silverstone, na którym wyścigi odbyły się w latach 1948-49. Na wytyczonym na terenie byłego lotniska RAF torze zwyciężyli wtedy jeżdżący dla Maserati Luigi Villoresi i Emmanuel de Graffenried.

ZOBACZ TAKŻE
Silverstone - historia kolebki Mistrzostw Świata F1 | Tory Formuły 1

Rok później Silverstone stało się kolebką Formuły 1. W pierwszym wyścigu nowej serii wystartowało 21 kierowców z dziewięciu krajów. Triumf przypadł prowadzącemu Alfę Romeo, późniejszemu mistrzowi świata – Giuseppe Farinie. Zmagania obserwowało na żywo ponad 200 tys. kibiców. Wśród zgromadzonych obecni byli król Jerzy VI i jego córka, znana dzisiaj całemu światu jako Elżbieta II. Co ciekawe, już nigdy później brytyjski monarcha nie był obecny na domowym wyścigu F1.

W latach 1955-62 wyścig o GP Wielkiej Brytanii organizowano na przemian z torem w Aintree, a w latach 1964–1986 ze słynnym Brands Hatch. Dopiero od 1987 roku, Silverstone nieprzerwanie gości Formułę 1, będąc jednym z najbardziej kultowych torów świata.

Co ciekawe, w 2008 roku niewiele brakowało, a słynny obiekt zniknąłby z kalendarza królowej sportów motorowych. Od 2010 roku, GP Wielkiej Brytanii miało odbywać się na Donington Park. Niestety, leżący w hrabstwie Leicestershire tor nie zdołał zebrać funduszy na modernizację. Tym samym, w 2009 roku ogłoszono nowy, obowiązujący po dziś dzień kontrakt Silverstone.

ZOBACZ TAKŻE
Król jazdy na mokrym. Majstersztyk Hamiltona na Silverstone w 2008 roku

Silverstone: Szybkość i balans kluczem do zwycięstwa

Pomimo wielu zmian w nitce toru na przestrzeni lat, Silverstone zachowało swój bezkompromisowy charakter. W 2018 roku, Lewis Hamilton porównał okrążenie brytyjskiego toru do lotu myśliwcem, co doskonale obrazuje jego ogólną charakterystykę. Silverstone słynie z długich prostych oraz szybkich zakrętów, takich jak słynne Maggotts czy Becketts. Są to jedne z najbardziej spektakularnych łuków w kalendarzu i wymagają idealnego wyczucia samochodu. Stanowią także niemałe wyzwanie dla inżynierów, którzy muszą wypracować ustawienia zapewniające doskonały balans bolidu. Wszystko, aby zachować odpowiedni docisk na zakrętach i jednocześnie nie przesadzić z oporem na prostych.

Z racji na prędkości osiągane w zakrętach, Silverstone bywa niebezpiecznym torem. Każdy błąd (szczególnie podczas walki z rywalem) może skutkować potężną kraksą. Przekonał się o tym m.in. Max Verstappen, który podczas zeszłorocznego GP Wielkiej Brytanii z ogromnym impetem wyleciał z toru w zakręcie Copse po kontakcie z Lewisem Hamiltonem. Przeciążenie w chwili uderzenia Holendra o bandy wyniosło ponad 50 G.

Tegoroczne GP Wielkiej Brytanii może obfitować w walkę na torze. Nowe bolidy znacznie lepiej utrzymują docisk za rywalami w zakrętach, co czysto teoretycznie powinno przyczynić się do wielu efektownych pojedynków. Na przykład, takich jak ten pomiędzy Sebastianem Vettelem a Fernando Alonso z 2014 roku. 

Wybór Pirelli na GP Wielkiej Brytanii

Tradycyjnie już, pikanterii na Silverstone dodaje bardzo szorstka i wymagająca dla opon nawierzchnia. W połączeniu z licznymi przeciążeniami bocznymi stanowi ona niemal zabójstwo dla opon. Nic dziwnego, że w tej sytuacji Pirelli tradycyjnie już (wyjątkiem było GP 70-lecia w 2020 roku) przywiezie na Silverstone najtwardszy zestaw opon – od C1 do C3.

pirelli silverstone 2022

Fot. Pirelli Motorsport / Twitter

Zachowanie ogumienia jest kluczowe w rywalizacji na Silverstone nie tylko ze względu na ich zużycie. Z racji położenia na terenie byłego lotniska, brytyjski tor jest płaski niczym stół. To sprawia, że Silverstone jest kompletnie odsłonięte przed wiatrem, który może sprawić sporo problemów kierowcom i znacząco wpłynąć na stabilność bolidów. Aby uniknąć kłopotów, zespoły muszą wypracować ustawienia zapewniające maksymalną przyczepność mechaniczną (wynikającą z opon), a jednocześnie uniknąć ich przegrzewania. W tym roku powinno być o to nieco łatwiej, ze względu na zmiany jakie zaszły w konstrukcji opon i felg. Nie oznacza to jednak, że będzie to dla kierowców i zespołów „spacerek”. Silverstone nadal jest jednym z najbardziej wymagających dla ogumienia torów w kalendarzu.

W odróżnieniu od obecnej w Polsce w ostatnich dniach fali upałów, na Silverstone możemy spodziewać się iście brytyjskiej pogody. Według prognoz, piątek i sobota powinny upłynąć pod znakiem przelotnych opadów i sporego zachmurzenia. Tym samym temperatura powietrza będzie się wahać pomiędzy 17-18°C. Nieco cieplej powinno być w niedzielę, gdy temperatura wzrośnie do 19°C. Szanse na deszcz podczas wyścigu są niskie.

Silverstone ostatnią szansa na odbicie się Ferrari?

Za ekipą z Maranello kilka bardzo trudnych i frustrujących tygodni. Po tym gdy awarie i własne błędy operacyjne pogrzebały ich szanse w szeregu wyścigów, na Silverstone potrzebują w końcu bezproblemowego weekendu. I mają na to spore szanse, ponieważ o ile na prostych, Red Bull ma pewną (drobną) przewagę nad Ferrari, tak Scuderii powinny odpowiadać sekwencje następujących po sobie zakrętów – a to one są solą brytyjskiego toru.

ZOBACZ TAKŻE
Nico Rosberg ostrzega Red Bulla. "Ferrari nie ma nic do stracenia"

Z drugiej strony, ekipa z Maranello nie obchodzi się tak dobrze z oponami jak zespół z Milton Keynes. A zachowanie ogumienia jest równie istotne na Silverstone, ze względu na specyficzną nawierzchnie i charakterystykę samej nitki.

Szykuje się nam zatem bardzo wyrównany weekend w wykonaniu czołowych ekip. Na ten moment nie wiadomo, czy oba zespoły przywiozą nowe pakiety poprawek na Silverstone. Większe szanse na to ma zdecydowanie Red Bull, którego siedziba leży zaledwie 16 mil od toru. Poprawki za to z pewnością przywiezie Mercedes, który wraz z nimi i powrotem na bardziej klasyczne obiekty liczy na znaczne zbliżenie się do czołówki i regularną, niewynikającą z problemów innych kierowców walkę o podia

Gasly podekscytowany nowym kontraktem z AlphaTauri

W zeszłym tygodniu świat F1 obiegła dość zaskakująca informacja. Przymierzany przez dziennikarzy choćby do McLarena, Pierre Gasly przedłużył kontrakt z AlphaTauri do końca 2023 roku. Przed GP Wielkiej Brytanii, Francuz odniósł się do swojej nowej umowy słowami:

Wiemy, że możemy się dobrze spisywać. Dlatego też jestem przekonany, że jeśli będziemy ciężko pracować przez cały ten sezon i prężnie rozwijać bolid to nie ma powodu, aby 2023 rok nie był dla nas wspaniały. Dla mnie osobiście, celem jest pomóc zespołowi dotrzeć na szczyt. […] Porównując to gdzie byliśmy w 2017 roku, mamy teraz znacznie więcej doświadczenia w pracy ze sobą i wszyscy świetnie się rozumiemy, czy to w Faenzy, czy Bicester. Pracujemy bardzo wydajnie ze sobą. Mam ogromne ambicje i zawsze daję z siebie maksimum dla zespołu. Zrobię wszystko, aby kolejny rok był najlepszym w naszej historii – odparł Gasly.

ZOBACZ TAKŻE
Ecclestone znów szokuje. "Putin to osoba pierwszej klasy". Jest reakcja F1

Francuz został także zapytany o swoje odczucia co do GP Wielkiej Brytanii. Jego najlepszym wynikiem na Silverstone jest dotąd 4. miejsce w 2019 roku, jeszcze w barwach Red Bulla.

To bardzo szybki tor, dający niesamowite odczucia z jazdy w niektórych sekcjach, szczególnie w Maggots i Becketts. Ale musimy zobaczyć, jak nam będzie szło. Prawdę mówiąc, brakuje nam trochę wydajności aerodynamicznej na tego typu obiektach dlatego spodziewamy się, że weekend może nie ułożyć się po naszej myśli. Ciągle robimy wszystko co możemy, aby wyciągnąć maksimum potencjału z naszego bolidu. Jednocześnie czekamy na poprawki, które zamontujemy już niedługo. Zobaczymy, czy pojawią się dla nas jakieś szanse, ponieważ na papierze Silverstone powinno być dla nas trudne – podsumował kierowca AlphaTauri.

Pierwsze większe poprawki w Williamsie

Poprawki na Silverstone przywiezie za to Williams. To pierwsze poważne i jak zapowiada zespół z Grove, jedyne zmiany jakie wprowadzi w swojej konstrukcji w tym roku. Podczas GP Wielkiej Brytanii trafią one tylko do bolidu Alexa Albona. Jeżeli zdadzą one egzamin to Nicholas Latifi powinien je otrzymać w kolejny weekend.

Jak podają źródła blisko zespołu, bolid FW44 doczeka się nowej podłogi i zmian w poszyciu (najprawdopodobniej sidepodów). Mówi się także, że mogą one nawiązywać do rozwiązań zastosowanych w bolidach Red Bulla. Podobną drogą wcześniej w tym sezonie poszedł Aston Martin, który po bardzo kiepskich wynikach w pierwszych wyścigach, po wprowadzeniu zmian zaczął regularnie plasować się w punktach.

Gdzie oglądać GP Wielkiej Brytanii? Harmonogram weekendu

Pełny harmonogram i inne ważne informacje dotyczące transmisji GP Wielkiej Brytanii znajdziecie w naszym osobnym materiale – plan transmisji GP Wielkiej Brytanii 2022.

Wyścig na Silverstone będzie kolejnym z transmitowanych na otwartej antenie Polsatu. W najbliższych miesiącach, stacja pokaże jeszcze dwa inne wyścigi F1.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama