Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

WRC

WRC 2000. Nowe otwarcie w rajdach – cz. 1 | Historia rajdów

Pora na kolejną odsłonę cyklu „Historia rajdów WRC”. Nowe tysiąclecie to dużo zmian w całym cyklu. Odejście Toyoty, która zdobyła tytuł w poprzednim roku mocno zmieniła układ sił w sezonie 2000. Do gry na poważnie powrócił Peugeot. Czy będzie w stanie nawiązać walkę z Mitsubishi i Subaru? Czy Ford włączy się do gry? Odpowiedź w analizie sezonu WRC 2000.

Marcus Grönholm, Szwecja, WRC 2000
Fot. wrc.com / Marcus Grönholm, Peugeot 206, Rajd Szwecji

Wprowadzenie

W kalendarzu WRC 2000 zaszły dwie zmiany. Pierwszą z nich było pojawienie się Rajdu Cypru, który zastąpił Rajd Chin. Druga to przesunięcie Rajdu Korsyki z pory wiosennej na jesienną.

Line Up

1. Subaru World Rally Team

Po bardzo dobrej końcówce ubiegłego sezonu oraz braku fabrycznego zespołu Toyoty to właśnie Subaru możemy uznać za faworyta w sezonie WRC 2000. Japończycy od Rajdu Portugalii wystawią kolejną generację swojego modelu czyli Imprezę WRC P2000. Skład zespołu pozostał bez zmian i będą go reprezentować wicemistrzowie z ubiegłego roku, czyli Richard Burns/Robert Reid oraz Juha Kankkunen/Juha Repo.

2. Marlboro Mitsubishi Ralliart

W Mitsubishi nie doszło do wielkich zmian i nadal będą konkurować Lancerem Evo VI bazującym na A-grupowej specyfikacji. Głównym kierowcą zespołu był niepokonany od 4 lat Tommi Mäkinen, którego pilotem będzie Risto Mannisenmäki. W drugim aucie ponownie ujrzeliśmy załogę Freddy Loix / Sven Smeets

3. Ford Motor Co

Wprowadzony w poprzednim roku Focus WRC okazał się szybki ale także bardzo awaryjny przez co mało kiedy dojeżdżał do mety. Celem na ten sezon jest poprawienie niezawodności przy utrzymaniu konkurencyjnego tempa. Liderem zespołu nadal będzie załoga Colin McRae/Nicky Girst a będą ich wspierać Carlos Sainz/Louis Moya, którzy przeszli z Toyoty.

4. Seat Sport

Hiszpański team po sezonie nauki tym razem chciał nawiązać walkę z czołówką, a miał im w tym pomóc pozyskany z Toyoty Francuz Didier Auriol, którego pilotem będzie Denis Giraudet. Druga załoga to Toni Gardemeister / Paavo Lukander.

5. Peugeot Esso

Po okrojonym poprzednim sezonie w nowym modelu 206 WRC przyszła pora na przystąpienie do pełnego cyklu. Peugeot pokazał, że ma dobre tempo lecz kłopotem była awaryjność, co w tym roku powinno to ulec poprawie. Zespół będzie reprezentowany przez 3 załogi: François Delecour/Daniel Grataloup, Gilles Panizzi/Herve Panizzi oraz Marcus Grönholm/Timo Rautiainen.

6. Škoda Motorsport

Czesi mieli bardzo bolesne wejście do WRC okraszone wieloma awariami i ogólnym brakiem tempa. W tym roku dwóch Octaviach WRC zasiądą   Armin Schwarz / Manfred Hiemer oraz Luís Climent / Alex Romani. Obydwie załogi zaliczą po 8 wybranych przez zespół rund.

7. Hyundai World Rally Team

To nowy gracz w tym roku. Koreańczycy postanowili oprzeć swoja konstrukcję WRC na kompaktowym modelu Accent. Zespół będzie reprezentowany przez załogi, które rok wcześnie startowały dla niego w klasie F2, czyli Kenneth Eriksson/Staffan Parmander oraz brat Colina czyli Alister McRae i jego pilot David Senior.

8. Toyota

Pomimo braku fabrycznego zespołu na starcie nadal mogliśmy oglądać Corollę na odcinkach specjalnych sezonu WRC 2000. Model ten był na tyle udany, że wciąż cieszy się dużym wzięciem wśród prywatnych ekip, które wystawiały go w poszczególnych rajdach.

WRC 2000: Przebieg rywalizacji

1. Rajd Monte Carlo

Tradycyjnie warunki na trasie stanowiły spore wyzwanie. Pierwszego dnia nie było zbyt dużo śniegu, jednak trasy były mocno oblodzone. Najlepsze tempo zaprezentował urzędujący mistrz Tommi Mäkinen, który wygrał 3 odcinki w ciągu dnia zostając liderem po piątkowym etapie. Drugie miejsce 12 sekund za liderem zajmował Richard Burns, a podium z 30-sekundową stratą uzupełniał Gilles Panizzi. Reszta stawki była już bardzo daleko za podium. Czwarty Sainz tracił już prawie 2 minuty do lidera a za nim znajdowali się Delecour i Gardemeister.

W sobotę już z samego rana z rywalizacją pożegnali się Richard Burns oraz wszyscy kierowcy Peugeota. Po nocnym postoju auta po prostu nie odpaliły i nie dotarły na start. Tym samym Mäkinen miał już bardzo komfortową przewagę nad resztą stawki. Po sobocie prowadził z przewagą minuty i 50 sekund nad drugim Sainzem. Trzeci był Toni Gardemeister w Seacie, który popełnił kilka drobnych błędów ale utrzymał się na podium. Bardzo dobry dzień zaliczył Colin McRae, który awansował na czwarte miejsce z niewielką stratą do podium. Piąty był Juha Kankkunen, który miał problemy z elektroniką w swoim Subaru. Top 6 zamknął Bruno Thiry w prywatnej Corolli.

Mocne rozpoczęcie sezonu w wykonaniu Mäkinena

Ostatniego dnia bardzo dobre tempo prezentowali kierowcy Forda, lecz Mäkinen miał na tyle dużą przewagę, że udało mu się dowieźć zwycięstwo do mety. Drugie miejsce zajął Carlos Sainz, który zaliczył bardzo udany powrót do Forda. Hiszpan do końca walczył ze swoim kolegą z zespołu Colinem McRae, jednak Szkot nie dojechał do mety. Na ostatnim odcinku pojawiły się problemy mechaniczne w jego Focusie co wyeliminowało go z rajdu. Tym samym podium Uzupełnił Kankkunen z Subaru. Tuz za podium uplasował się Gardemeister w Seacie, który ostatniego dnia miał problemy z doborem opon przez co stracił szansę na podium. Piaty był Thiry, a szósty na mecie zameldował się Freddy Loix w drugim Mitsubishi.

Tommi Mäkinen, Monte Carlo, WRC 2000

Fot. wrc.com / Tommi Mäkinen, Mitsubishi Lancer, Rajd Monte Carlo 2000

WRC 2000. 2. Rajd Szwecji

Podobnie jak w poprzednich latach tak samo i tym razem był problem z brakiem śniegu. W wielu miejscach trasy były typowo szutrowe lub błotniste co nie sprzyjało oponom z kolcami.

Swój debiut w tym rajdzie zaliczył zespół Hyundai ze swoim modelem Accent WRC. Niestety zarówno Kenneth Eriksson jak i Alister McRae mieli awarie turbo przez co w ogóle nie liczyli się w walce o punkty.

Bardzo dobrze natomiast poradził sobie Peugeot i ich kierowca Marcus Grönholm. Fin przez cały dzień trzymał się w czołówce wygrywając po drodze cztery próby dzięki czemu był liderem po pierwszym dniu. Drugie miejsce dość nieoczekiwanie zajmował Szwed Thomas Rådström w prywatnej Corolli WRC ze stratą zaledwie 15 sekund do lidera. Podium uzupełniał Mäkinen będący zaledwie 3 sekundy za Szwedem. Pozostałe punktowane miejsca zajęli McRae, Burns oraz Sainz.

Drugi dzień rozpoczął się pechowo dla Carlosa Sainza, który musiał się wycofać z rajdu. W jego aucie awarii uległa pompa paliwa. Z rajdem pożegnał się także Gardemeister, u którego stwierdzono kłopot z ciśnieniem oleju.

Marcus Grönholm kontynuował swoją dobrą passę wygrywając trzy próby podczas dnia i tym samym umacniając się na pozycji lidera. Na drugie miejsce awansował Mäkinen, który na jednym z odcinków miał małą wycieczkę poza trasę i uszkodził koło, jednak nie przeszkodziło mu to awansować w klasyfikacji rajdu. Podium uzupełniał świetnie jadący McRae, który tracił tylko 3 sekundy do Mäkinena. Tuż za podium znajdowali się Rådström i Burns, którzy także liczyli się w walce o drugie miejsce. Top 6 uzupełnił Kankkunen, który miał już dużą stratę.

Grönholm jedzie po pierwsze zwycięstwo dla Peugeota

Ostatni dzień stał pod znakiem zaciętej walki o dziesiąte sekundy pomiędzy czołówką. Marcus Grönholm kontrolował tempo utrzymując się przed goniącym go Mäkinenem. Ostatecznie to kierowca Peugeota odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w karierze na mecie wyprzedzając swojego rodaka z Mitsubishi o zaledwie 6 sekund. Była to także pierwsza wygrana Peugeota od 1986 roku kiedy to jeszcze na trasach rywalizowały auta Grupy B. Bardzo zacięta walka toczyła się także o najniższy stopień podium. Zwycięsko z niej wyszedł Colin McRae wyprzedzając Rådströma o 2 sekundy na mecie po tym jak Szwed popełnił błąd na jednym z odcinków. Piąty był Burns, który ostatniego dnia nie był w stanie nawiązać walki o podium. Szóste miejsce zajął jego kolega z zespołu Juha Kankkunen.

3. Rajd Safari

Pora na najcięższą przeprawę w tym sezonie. Już od samego początku wielu kierowców miało problemy. Pierwszym pechowcem był Mäkinen, który uszkodził zawieszenie i przebił trzy opony co oznaczało dla niego koniec rajdu. Toni Gardemeister stracił drzwi na jednym z odcinków, dodatkowo jego pilot doznał kontuzji karku po wjechaniu w jedną z dziur w drodze, przez co załoga musiała się wycofać. Carlos Sainz i Colin McRae uszkodzili zawieszenia w swoich autach, ale udało im się pozostać w rajdzie.

Najlepiej pierwszego dnia poradził sobie duet Subaru. Na prowadzeniu był Burns przed Kankkunenem. Trzecie miejsce zajmował bardzo dobrze jadący Didier Auriol w Seacie. Tuż za podium znajdował się startujący w tym rajdzie dla Forda Norweg Petter Solberg, który wyprzedzał Colina McRae. Szósty był Japończyk Toshihiro Arai, jadący Imprezą WRC.

Drugi dzień to kolejne problemy zawodników na trasie. Colin McRae awansował na trzecie miejsce lecz niedługo potem pożegnał się z rajdem. Po wjechaniu w watersplash silnik jego Forda zassał wodę co oznaczało koniec dalszej jazdy. Z rajdem pożegnał się także Grönholm, u którego awarii uległo sprzęgło.

Po drugim dniu liderem nadal pozostawał Burns. Brytyjczyk miał problemy z silnikiem, ale na szczęście udało się je zażegnać podczas wizyty w serwisie. Drugi był Kankkunen, a trzecie miejsce utrzymał Auriol, który miał problemy ze skrzynią biegów. Carlos Sainz miał najlepsze tempo ze wszystkich kierowców drugiego dnia dzięki czemu awansował na czwarte miejsce. Czołową szóstkę uzupełnili Solberg i Arai.

Subaru dominuje, Seat jedzie po podium

Ostatniego dnia kolejność w czołówce nie uległa zmianom. Tym samym po raz kolejny w Safari zwyciężył Burns wyprzedzając drugiego kierowcę Subaru, czyli Kankkunena. Didier Auriol pomimo problemów z zawieszeniem dowiózł swoje pierwsze podium w barwach Seata. Czwarty był Sainz, który miał ostatniego dnia spore kłopoty z układem kierowniczym i przebił jedną oponę. Piąty był Solberg, a szóste miejsce zajął Arai.

Didier Auriol, Safari, WRC 2000

Fot. twitter / McKlein Photography / Didier Auriol, Seat Cordoba, Rajd Safari, 2000

WRC 2000. 4. Rajd Portugalii

Największą nowością w Portugalii było Subaru, które przywiozło nowy model Impreza WRC P2000. Z  zewnątrz różnice były niewielkie względem poprzednika, jednak jak zapewniał zespół i kierowcy największe zmiany kryły się pod karoserią.

Już pierwszego dnia z rajdu odpadło kilku czołowych kierowców. Pierwszym z nich był Juha Kankkunen, który na jednym z zakrętów za mocno go przyciął przez co uszkodził zawieszenie w swoim Subaru. Kolejnym zawodnikiem, który odpadł był Colin McRae. Szkot od samego początku miał kłopoty ze swoim Fordem. Najpierw narzekał na układ kierowniczy, potem zaczęły się problemy ze skrzynią biegów, aby na 9. odcinku całkowicie się zatrzymać z powodu awarii silnika.

Najlepiej w piątek radził sobie Richard Burns, który wygrał najwięcej prób i był liderem przez większość dnia. Niestety pod koniec etapu pojawiły się u niego kłopoty z układem kierowniczym co ostatecznie zepchnęło go na trzecie miejsce. Wykorzystał to Marcus Grönholm, który objął prowadzenie w rajdzie. Na drugim miejscu znalazł się Carlos Sainz ze stratą prawie pół minuty do lidera. Tuż za podium znajdował się Harri Rovanperä jadący w tym rajdzie prywatną Corollą WRC. Piąty był Solberg, a szósty Auriol.

Grönholm vs Burns

W sobotę z czołówki odpadł Petter Solberg. Młody Norweg jechał bardzo dobry rajd i wygrał nawet swój pierwszy odcinek specjalny w karierze. Niestety na 19 odcinku awarii uległo sprzęgło w jego aucie i to był dla niego koniec rajdu.

Na czele zaciętą walkę toczyli Grönholm i Burns. Kierowca Subaru wygrał większość prób tego dnia po 18 odcinku mając 11 sekund przewagi nad Finem. Grönholm dodatkowo miał problemy z amortyzatorem przez co musiał jechać trochę wolniej. Na ostatnich dwóch odcinkach panowały bardzo ciężkie warunki. Przez małe odstępy między zawodnikami było bardzo dużo kurzu na trasie, dodatkowo próby były rozgrywane po zmroku. Burns był bardzo niezadowolony z takiej sytuacji i stracił tam dużo czasu oraz prowadzenie. Pod koniec dnia Brytyjczyk był bardzo krytyczny wobec organizatorów. Tym samym na prowadzenie powrócił Grönholm, który jechał na trasie jako pierwszy i miał znacznie lepsze warunki niż kierowcy za nim. Fin miał prawie 15 sekund przewagi nad Burnsem. Na trzecim miejscu z dużą stratą do liderów znajdował się Sainz. Tuż za podium był świetnie jadący w tym rajdzie Rovanperä, a za nim znajdował się Delecour z Peugeota oraz Marko Martin jadący prywatną Corollą WRC.

Ostatniego dnia kierowcy mieli do przejechania jedynie trzy próby. Burns od samego początku mocno zaatakował i po dwóch odcinkach wyszedł na prowadzenie mając zaledwie 1.7 s przewagi nad Grönholmem. Na ostatniej próbie także okazał się najszybszy dzięki czemu zwyciężył w Rajdzie Portugalii. Było to jego drugie zwycięstwo z rzędu w tym sezonie oraz wygrana w debiucie dla nowej konstrukcji Subaru. Drugi był Marcus Grönholm, który na mecie stracił jedynie 6.5 s do lidera. Podium uzupełnił Carlos Sainz. Czwarty był Rovanperä, a piąty Delecour. Ostatnie punktowane miejsce zajął Freddy Loix.

ZOBACZ TAKŻE
Słynna Impreza B22 w szalonym, "nowym" wydaniu jako Prodrive P25

5. Rajd Katalonii

Pierwszy dzień był deszczowy, lecz potem droga zaczęła przesychać co spowodowało spore wyzwanie z doborem opon. Najlepiej w tych warunkach poradził sobie Burns, którego opony Pirelli lepiej spisywały się na mokrej nawierzchni niż na suchej. Brytyjczyk wygrał 3 z 6 prób i został liderem po pierwszym dniu. Zaledwie 8 sekund za nim uplasował się McRae, który zaczął odrabiać straty do lidera pod koniec dnia. Trzeci był Sainz a zaledwie pół sekundy za nim znajdował się Mäkinen. Top 6 uzupełnili kierowcy Peugeota czyli Delecour i Grönholm.

W sobotę było sucho przez co Burns stracił swoja przewagę wynikającą z charakterystyki jego opon. Najlepsi tego dnia byli kierowcy Forda, którzy podkręcili tempo wygrywając po 2 próby. Liderem po drugim dniu został Colin McRae mający 4 sekundy przewagi nad Burnsem i 9 nad Sainzem. Czwarty Mäkinen tracił już ponad pół minuty. Fin narzekał na problemy z hamulcami. Na piąte miejsce awansował Gilles Panizzi z Peugeota. Marcus Grönholm pozostał na szóstej pozycji.

Ostatni dzień stał pod znakiem walki o zwycięstwo pomiędzy Burnsem i kierowcami Forda. Colin McRae miał problemy ze sprzęgłem z samego rana, które na szczęście udało się naprawić. Niestety zajęło to trochę więcej czasu niż powinno przez co Szkot dostał 10 sekund kary tym samym Burns powrócił na fotel lidera przed ostatnim etapem. McRae się nie poddał i już po pierwszej próbie ostatniego dnia powrócił na prowadzenie. McRae przed ostatnim odcinkiem miał 5.9 s przewagi nad Burnsem. Ostatecznie kierowca Forda wygrał Rajd Katalonii z przewagą zaledwie 6.5 s nad Burnsem. Była to pierwsza wygrana dla McRae oraz Forda od ponad roku. Podium uzupełnił Sainz, który stracił zaledwie 11 sekund do zwycięzcy rajdu. Czwarte miejsce zajął Mäkinen, a Top 6 uzupełnili Grönholm i Panizzi.

Colin McRae, Katalonia, WRC 2000

Fot. twitter / M-Sport / Colin McRae, Ford Focus, Rajd Katalonii

WRC 2000. 6. Rajd Argentyny

W piątek najlepiej poradził sobie Carlos Sainz, który wygrał 3 odcinki i został liderem po pierwszym dniu. Marcus Gronholm był drugi ze stratą zaledwie 4 sekund do Hiszpana. Podium uzupełniał McRae, który miał kłopoty z hamulcami i musiał się zatrzymać na jednym z odcinków aby to sprawdzić. Tuż za podium znajdowali się Kankkunen, Mäkinen oraz Burns. Z rajdu odpadły obydwa Seaty z powodu awarii sprzęgła.

Już na samym początku drugiego etapu odpadł Sainz. Hiszpan uderzył w metalową barierę niszcząc układ chłodzenia w swoim Fordzie.

Richard Burns przeprowadził bardzo udany atak awansując z szóstego na pierwsze miejsce pod koniec dnia. Brytyjczyk wygrał aż 6 z 7 prób w dzięki czemu wyprzedzał drugiego Grönholma o 9 sekund. Zaledwie 3 sekundy za Finem znajdował się Colin McRae, który wygrał jedną próbę tego dnia. Tuz za podium buli Kankkunen i Mäkinen. Freddy Loix zamykał Top 6 z dużą stratą do czołówki.

Już na samym początku ostatniego etapu z rajdu odpadł McRae. W jego aucie awarii uległ silnik, tym samym zespół Forda opuszcza Argentynę bez punktów.

Richard Burns nie dał szans swoim rywalom wygrywając kolejne cztery próby i odnosząc trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Drugi na mecie Marcus Gronholm stracił ponad minutę. Na najniższy stopień podium awansował Mäkinen. Czwarte miejsce zajął Kankkunen, a z nim znaleźli się Loix i Solberg. Warto także odnotować dobry występ Hyundaia. Alister McRae był siódmy a Kenneth Eriksson ósmy co wystarczyło na zdobycie pierwszego punktu do klasyfikacji producentów dla Koreańskiego zespołu.

7. Rajd Akropolu

Pora na najtrudniejszy rajd szutrowy w Europie. Już na samym początku wielu kierowców miało kłopoty. Z rajdem pożegnali się obydwaj zawodnicy Mitsubishi. Mäkinen najpierw uderzył w kamień a na ostatnim odcinku odpadło mu koło. Loix już na samym początku rajdu uszkodził zawieszenie. Dobrze radził sobie Marcus Grönholm, jednak na jednym z odcinków za mocno przyciął zakręt przez co dachował i urwał prawe przednie koło. Udało mu się dojechać do strefy serwisowej ale stracił dużo czasu.

Najlepiej poradzili sobie kierowcy Forda. Colin McRae wykorzystał dalszą pozycję startową wygrywając 3 z 5 prób dnia. Tym samym został liderem rajdu z przewagą 38 sekund nad swoim kolegą z zespołu Carlosem Sainzem. Trzeci był Delecour z Peugeota. Tuż za podium dwaj kierowcy Subaru. Juha Kankkunen był czwarty a tuż za nim znajdował się Burns, który narzekał na kłopoty z układem kierowniczym i hamulcami. Top 6 zamknął prywatny kierowca Stephen Finlay jadący Focusem WRC.

Drugiego dnia sporo problemów miał Peugeot. Delecour dwukrotnie urywał koło. Przy drugim przypadku oznaczało to dla niego koniec rajdu. Marcus Grönholm także odpadł po tym jak awarii w jego aucie uległ silnik.

McRae utrzymał prowadzenie. Poza małym przebiciem opony na pierwszym odcinku wszystko szło zgodnie z planem i Szkot wygrał dwie próby tego dnia. Pozwoliło mu to na zwiększenie swojej przewagi do 48 sekund nad drugim Sainzem. Trzeci był Burns, który tracił już 3 minuty do lidera. Tuz za podium znalazł się Japończyk Toshihiro Arai jadący w Subaru. Piąty był Kankkunen, który urwał zawieszenie w swoim aucie i dodatkowo dostał 20 sekund kary za zbyt długi pobyt w strefie serwisowej. Na szóste miejsce awansował Armin Schwarz w Skodzie Octavii WRC.

Dublet Forda i dobry wynik Škody

Ostatni dzień to wielki dramat Burnsa. Na 14 odcinku awarii w jego Subaru uległa turbosprężarka co zmusiło go do wycofania się z rajdu.

Duże napięcie panowało w zespole Forda. Po odpadnięciu Burnsa zespół Malcolma Wilsona miał zagwarantowany dublet i nie chciano ryzykować utraty takiego wyniku. Wydano team orders aby kierowcy utrzymali swoje pozycje i nie walczyli ze sobą. O ile Colin zaczął wtedy jechać zachowawczo o tyle Sainzowi nie do końca się to spodobało. Hiszpan dogonił i wyprzedził swojego kolegę z zespołu zostając nowym liderem rajdu. Ostatecznie jednak posłuchał zespołu i tuż przed metą ostatniego odcinka zatrzymał się na dwie minuty aby przepuścić Colina na pierwsze miejsce. Zespół Forda dostał za to reprymendę od FIA. Tym samym Ford dowiózł do mety swój najlepszy wynik w sezonie. McRae zwyciężył a Sainz był drugi. trzeci był Juha Kankkunen. Tuż za podium znaleźli się Toshihiro Arai oraz Armin Schwarz ze Škody. Szósty był prywatny kierowca Abdullah Bakhashab jadący Corollą WRC.

Carlos Sainz, Akropol

Fot. Ford / Carlos Sainz, Ford Focus, Rajd Akropolu

WRC 2000. Klasyfikacje po 7 rundach

W klasyfikacji generalnej liderem jest Burns, który ma sporą przewagę 14 punktów nad Colinem McRae i Marcusem Grönholmem. Zaledwie punkt za nimi znajdują się Tommi Mäkinen i Carlos Sainz. Szósty był Juha Kankkunen.

KierowcaZespółPunkty
Richard BurnsSubaru38
Colin McRaeFord24
Marcus GrönholmPeugeot24
Tommi MäkinenMitsubishi23
Carlos SainzFord23
Juha KankkunenSubaru18

W klasyfikacji producentów Subaru miało 11 punktów przewagi nad Fordem. Peugeot jest trzeci. Dalej znaleźli się Mitsubishi, Skoda, Seat i Hyundai.

ZespółPunkty
Subaru58
Ford47
Peugeot31
Mitsubishi29
Škoda8
Seat7
Hyundai1

ZOBACZ TAKŻE
WRC 1999. Mäkinen z czwartym tytułem - cz. 2 | Historia rajdów

WRC 2000. Podsumowanie na półmetku sezonu

Pierwsza część sezonu WRC 2000 ułożyła się po myśli Richarda Burnsa i Subaru, którzy są na dobrej drodze do wygrania obu klasyfikacji. Brytyjczyk wygrał 3 z 7 dotychczasowych rajdów, jednak do końca sezonu jeszcze daleka droga. Colin McRae i Ford wyglądają znacznie lepiej niż rok temu dzięki czemu są na drugim miejscu. Zakontraktowanie Carlosa Sainza także było bardzo dobrym ruchem w kontekście walki w klasyfikacji producentów. Bardzo dobrze prezentuje się także Peugeot i Marcus Grönholm, który wygrał w Szwecji i na półmetku sezonu ma tyle samo punktów co McRae. Sytuacja wygląda gorzej w zespole Mitsubishi, które widać, że traci tempo do czołówki i poza zwycięstwem w Monte Carlo i dwoma innymi podiami Mäkinena nie błyszczą formą. Dodatkowo Freddy Loix nadal jeździ poniżej oczekiwań. Świeże zespoły jak Škoda, Seat i Hyundai mają bardzo ciężki sezon i zdobywają tylko pojedyncze punkty w sprzyjających okolicznościach.

Jak będzie wyglądała sytuacja w drugiej części sezonu? Czy Subaru odniesie sukces? A może Ford i Peugeot im w tym przeszkodzą? Czy Mäkinen się przebudzi i powalczy o piąty tytuł? O tym dowiecie się w drugiej części analizy sezonu WRC 2000. 

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama