Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F4

Włoska F4: Triplet Premy, Sztuka siódmy | Analiza 1. wyścigu

Andrea Kimi Antonelli wciąż dominuje. Włoch bez najmniejszych trudności pokonał Rafaela Camarę, a podium na Vallelundze uzupełnił James Wharton, kolejny zawodnik Premy. Kacper Sztuka dojechał do mety siódmy, bezskutecznie walcząc z kolegami z zespołu.

Antonelli F4
Fot. Italian F4 Championship / Facebook

Najlepszy kierowca: Andrea Kimi Antonelli

Włoch kontynuuje fantastyczną passę rozpoczętą na Misano – to jego szóste zwycięstwo w ostatnich siedmiu wyścigach. Zawodnik Premy wystartował lepiej niż ustawiający się bezpośrednio za nim Rafael Camara i nie musiał nawet specjalnie patrzeć w lusterka na pierwszym okrążeniu. Camara przez moment utrzymywał tempo lidera, ale potem Antonelli oddalił się na ponad sekundę. Na tym etapie walka o zwycięstwo była już właściwie zakończona.

Brazylijczyk, mimo drugiego miejsca na mecie, tym razem niespecjalnie imponował. Znacznie lepiej prezentował się zawodnik PHM Racing, Taylor Barnard. Brytyjczyk dotychczas nie punktował szczególnie intensywnie w poprzednim rundach, jednak na Vallelundze wyraźnie odnalazł tempo. Po starcie z dziewiątej pozycji przebił się do czołowej szóstki i uwikłał się w walkę m.in. z kierowcami US Racing.

ZOBACZ TAKŻE
LEGO Speed Champions na 2022 r. Aż pięć nowych zestawów

Wyszedł z niej z tarczą, ostatecznie przegrywając jedynie z Alexem Dunnem, obecnym liderem Brytyjskiej F4. Barnard popisał się też fenomenalną kontrolą maszyny – lekko wypchnięty w walce z Kacprem Sztuką i Marcusem Amandem, znalazł się na moment na żwirze, jednak błyskawiczną kontrą powrócił na tor, nie tracąc ani lokaty.

Kacper Sztuka bez rewelacji

Polak nie zapisze wyścigu na Vallelundze w poczet swych najlepszych występów. Dobry start rokował możliwością przebicia się nawet w okolice podium. Sztuka przegrał jednak bezpośrednią walkę z kolegami z ekipy na pierwszym okrążeniu. Czołówka oddaliła się już po kilku kółkach i Polakowi pozostało jedynie ściganie Marcusa Amanda, stopniowo tracącego tempo.

Sztuka przypuścił odważny manewr w zakręcie 4 i przez niecałe kółko walczył z Amandem koło w koło. Francuz o fińskim pochodzeniu trzymał się jednak zewnętrznej linii, co umożliwiło mu obieranie korzystniejszej linii w szybszych zakrętach. Polak spróbował jeszcze kontratakować po zjeździe samochodu bezpieczeństwa, zespołowi partnerzy niemal zetknęli się, ale Amand odparł zagrożenie i zachował szóstą pozycję.

Najlepszy zespół: Prema

Włosi jak zwykle zdominowali kwalifikacje, zajmując cztery pierwsze lokaty. Antonelli zwyciężył bez problemu, Camara również nie musiał obawiać się utraty drugiej lokaty. W końcowej fazie wyścigu tylko James Wharton znalazł się pod dużą presją ze strony Alexa Dunne’a. Australijczyk niemal stracił najmniejszy stopień podium, ostatecznie wytrzymał jednak napór Irlandczyka. Linię mety przekroczył ledwie sześć dziesiątych sekundy przed liderem US Racing.

Wyłączając ambitną pogoń Dunne’a, niemiecka stajnia prowadzona przez Gerharda Ungara nie mogła zbliżyć się do kierowców Premy. I tak udało im się jednak zapisać na swym koncie pokaźną ilość punktów. Niemcy tym samym dodatkowo wzmocnili swą pozycję drugiego najsilniejszego zespołu w stawce. Spośród kwintetu zawodników US, jedynie Nikhil Bohra spisał się poniżej oczekiwań, finiszując dopiero na 15. miejscu.

Największe zaskoczenie: Charlie Wurz

Wybór młodego Austriaka może dziwić, niemniej to właśnie Wurz pokazał w Vallelundze najlepsze ściganie. Tuż po starcie, prawdopodobnie w wyniku problemów ze sprzęgłem, dramatycznie zwolnił. Spadł przez to z czwartej pozycji na sam koniec drugiej dziesiątki. Zawodnik Premy nie dał się jednak poskromić – błyskawicznie podkręcił tempo i wymijał rywali jeden po drugim. Nie był to może wyczyn pokroju Camary, który na Spa-Francorchamps przedostał się z miejsca 34. na 3., ale bezbłędny manewry i wolę walki docenić należy.

ZOBACZ TAKŻE
Kacper Sztuka po spotkaniu z Orlenem. Są wstępne plany na 2023 rok?

Zaskakująco dobrze prezentowała się też Maya Weug, 13. na mecie, ledwie trzy dziesiąte sekundy za Ivanem Dominguesem. Urodzona w Hiszpanii, acz startująca pod holenderską licencją zawodniczka cały wyścig mierzyła się z Pedro Perino i Valentinem Klussem i nie pozwoliła im na przedarcie się wyżej. U młodej adeptki Akademii Ferrari widać coraz większy progres. Z każdym kolejnym weekendem jest szybsza, bardziej precyzyjna, lepiej wykorzystuje nadarzające się okazje.

Największe rozczarowanie: Nikhil Bohra

Jak już wspomnieliśmy, Amerykanin nie popisał się w rywalizacji środka stawki. Do zawodów startował z 10. pozycji, ale na wczesnym etapie wyścigu wypadł z gry o punkty. Nie dał rady włączyć się do niej ponownie. Zawodnik stajni US Racing nie prezentował dotychczas wystrzałowego tempa, jednak w rundzie organizowanej w Belgii udało mu się odwrócić nieco losy swej kampanii i trzykrotnie zapunktować. Przed jutrzejszymi wyścigami ma sporo wniosków do wyciągnięcia.

Nieco zastrzeżeń można mieć też do jazdy Ivana Dominguesa. Portugalczyk pokazywał już w tym, że zdolny jest do walki w pierwszej dziesiątce i choć ostatecznie zabrakło mu do niej niewiele, zdecydowanie zbyt wiele czasu spędził na batalii z Mayą Weug oraz Nikitą Bedrinem. Reprezentant siostrzanej ekipy Iron Lynx zapewnił kibicom niezłe ściganie, ale zapewne sam wolałby zapewnić sobie więcej punktów. Tymczasem przeciął linię mety 12. i dorobku nie powiększył.

Antonelli przejmuje prowadzenie

Rafael Camara po raz pierwszy od zawodów na Misano nie jest już liderem klasyfikacji generalnej. Jego rewelacyjny włoski kolega ma na koncie już 169 punktów, wyprzedza zatem Brazylijczyka o cztery „oczka”. Na trzeciej lokacie utrzymuje się Alex Dunne, z wciąż bezpieczną przewagę nad Jamesem Whartonem. Irlandczyk i Australijczyk mają odpowiednio 120 i 94 punkty. Siódme miejsce Kacpra Sztuki niestety nie pozwala Polakowi wspiąć się gdziekolwiek wyżej – jest siódmy, aczkolwiek powiększył nieco przewagę nad Conradem Laursenem i Nikitą Bedrinem. Zawodnik US Racing cieszy się z dorobku 70 „oczek”, Duńczyk i Włoch – z 52.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Włoskiej F4 2022. Sprawdź pozycję Kacpra Sztuki

W klasyfikacji ekip zmian ze świecą szukać. Prema powiększa kolosalną przewagę. Włosi mają 375 punktów, drugie US Racing – 236. Świetny wynik Taylora Barnarda daje dodatkowe 10 „oczek” PHM Racing. Jeszcze więcej musi zatem odrobić ekipa Van Amersfoort Racing. Holendrzy są obecnie na czwartej pozycji w klasyfikacji, ale na Vallelundze dopisują dziś tylko 1 punkt za 10. lokatę Martiniusa Stenshorna. Ponownie zawiedli jego koledzy, Emerson Fittipaldi Jr. i Jules Castro.

To nie koniec ścigania w Vallelundze

Już jutro Kacper Sztuka ponownie spróbuje odnieść triumf na torze położonym zaledwie 32 kilometry na północ od Rzymu. O godz. 9 rano odbędzie się drugi wyścig, a weekend zamkną trzecie zawody 5 godzin później. Do każdego z wyścigów z pierwszego pola ruszy Andrea Kimi Antonelii, któremu udało się wyeliminować błędy z pierwszych rund.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz Włoskiej F4 2022. Gdzie i kiedy startuje Kacper Sztuka?

Według prognoz pogody nagrzanego toru nie nawiedzi deszcz, kierowcy mogą być zatem spokojni o warunki. Dzisiejsze zawody pokazały, że na Vallelundze można zobaczyć ciekawe ściganie, ale głównie w wykonaniu tych, którzy dysponują bolidami i talentem o potencjale znacznie przewyższającym rywali – stąd tyle mijanek u Charliego Wurza. Na technicznym torze łatwo jednak o błędy, więc szansa na ciekawy rezultat zawsze czai się za rogiem.

Wyniki 1. wyścigu Włoskiej F4 2022 w Vallelundze

Włoska F4 Vallelunga Wyniki1

Fot. Italian F4 Championship / Facebook

Włoska F4 Vallelunga Wyniki2

Włoska F4 Vallelunga Wyniki3

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama